Dodaj do ulubionych

A jutro...

15.11.20, 21:40
... znów pójdziemy do pracy.




Nie chce mi się.
Obserwuj wątek
    • silencjariusz Re: A jutro... 15.11.20, 21:41
      A co ja mam powiedzieć.sad
      • witrood Re: A jutro... 15.11.20, 21:42
        Nie idziesz?
        • silencjariusz Re: A jutro... 15.11.20, 22:00
          Idę.sad
      • szarlotka_ja Re: A jutro... 15.11.20, 21:44
        Czyżby pierwsze wyjście po urlopie? wink
        • silencjariusz Re: A jutro... 15.11.20, 22:00
          Tak.sad
          • szarlotka_ja Re: A jutro... 15.11.20, 22:04
            Tak zwane pierwsze wyjście z mroku wink
            • silencjariusz Re: A jutro... 15.11.20, 22:16
              Tak. sad
              • szarlotka_ja Re: A jutro... 15.11.20, 22:19
                Dobrze będzie wink.
                Ja w zeszłym tygodniu pierwszy raz po kwarantannie polazłam i było całkiem fajnie. No ale na jutro to już się tak nie cieszę wink.
                • silencjariusz Re: A jutro... 15.11.20, 22:23
                  Kiedy ja szczerze nienawidzę swojej roboty.
                  • szarlotka_ja Re: A jutro... 15.11.20, 22:26
                    To czemu nie zmienisz?
                    • silencjariusz Re: A jutro... 15.11.20, 22:34
                      Niczego nie umiem. No i do roboty mam 5 min. spacerem. No i na prowincji skala nepotyzmu, kolesiostwa i wyzysku jest porażająca. Więc zmiana może być tylko na gorsze.
                      • szarlotka_ja Re: A jutro... 15.11.20, 22:41
                        A w Białymstoku?
                        • silencjariusz Re: A jutro... 15.11.20, 22:55
                          Ta sama nędza + dojazd.
                          • szarlotka_ja Re: A jutro... 15.11.20, 23:04
                            No to może jakieś inne mieściny tam w okolicach?
                            • silencjariusz Re: A jutro... 16.11.20, 16:10
                              Tu ma Szarlotta informacje o stawkach na jakie można liczyć na Podlasiu.

                              Nie opłaca się pracować.
                              • szarlotka_ja Re: A jutro... 16.11.20, 22:04
                                Sil szuka roboty jako ratownik medyczny? Zmartwię... tyle zarabiają w całej Polsce. Żałosne i smutne, ale tak się docenia pracowników w sektorze medycznym.
                                • silencjariusz Re: A jutro... 16.11.20, 22:23
                                  No skąd. Mnie na widok igieł robi się słabo. O stawki mi tylko chodzi. Jeśli wykwalifikowanym specjalistom tyle się płaci, to niech Szarlotta pomyśli ile płaci się takim jak ja (znaczy niewykwalifikowanym robolom).
                                  • szarlotka_ja Re: A jutro... 16.11.20, 22:34
                                    No ale to jest chyba najniższa krajowa, mniej już się chyba nie da?
                                    • silencjariusz Re: A jutro... 16.11.20, 22:44
                                      Od tej kwoty trzeba odjąć koszty dojazdu i chyba jasne jest, że lepiej postarać się o jakiś zasiłek z opieki społecznej.wink Nie opłaca się pracować.
                                      • szarlotka_ja Re: A jutro... 16.11.20, 22:52
                                        Ja to jednak wolałabym do roboty chodzić niż pasożytować wink
                                        • silencjariusz Re: A jutro... 16.11.20, 22:56
                                          A ja wolę pasożytnictwo od wyzysku za miskę ryżu.wink
                                          • szarlotka_ja Re: A jutro... 16.11.20, 23:36
                                            Trzeba było zostać artystą to by była szansa na kasę od państwa big_grin
                                            • silencjariusz Re: A jutro... 16.11.20, 23:54
                                              Brak talentu, niestety.
                                    • witrood Re: A jutro... 16.11.20, 23:03
                                      To jest mniej niż płaca minimalna (2600). Tym bardziej dziwne.
                        • kevinjohnmalcolm Re: A jutro... 17.11.20, 02:23
                          > szarlotka_ja napisała:
                          > > A w Białymstoku?

                          silencjarjusz napisał:
                          > Ta sama nędza + dojazd.

                          Mam paru kumpli w Białymstoku, pamiętam jak ich odwiedziłem 2 lata temu. Przeraziło mnie gdy powiedzieli mi ile zarabiali. I to były zawody wymagające kwalifikacji! Piękne miasto, spotkałem w nim fantastycznych ludzi, ale z pracą jest kiepsko, a zarobki są na tragicznym poziomie.
                          • prawda_we_mgle Re: A jutro... 17.11.20, 14:03
                            kevinjohnmalcolm napisał:

                            > Mam paru kumpli w Białymstoku, pamiętam jak ich odwiedziłem 2 lata temu. Przer
                            > aziło mnie gdy powiedzieli mi ile zarabiali. I to były zawody wymagające kwali
                            > fikacji! Piękne miasto, spotkałem w nim fantastycznych ludzi, ale z pracą jest
                            > kiepsko, a zarobki są na tragicznym poziomie.

                            Mój ojciec na emeryturę przeprowadził się do Białego, bo stąd pochodzi jego aktualna żona... czasem go odwiedzam - bardzo lubię to miejsce, szczególnie posiedzieć na rynku...
                            On sobie chwali spokój, ciszę i że wszędzie blisko, a okolica piękna... no ale on jest na emeryturze i pisze książki historyczne - a to można robić wszędzie...
                            Ale serio biorę pod uwagę, że na emeryturze zamieszkam w jego mieszkaniu tam... Tam się inaczej życie toczy, nikt tak nie pędzi, a żyją...
                            • kevinjohnmalcolm Re: A jutro... 17.11.20, 18:38
                              prawda_we_mgle napisała:
                              > On sobie chwali spokój, ciszę i że wszędzie blisko, a okolica piękna...
                              > Tam się inaczej życie toczy, nikt tak nie pędzi, a żyją...

                              Otóż to. Co mi się w tym mieście podobało to ten wszechogarniający spokój, nie było dane mi odczuć niczego podobnego w żadnym innym mieście. To świetne miejsce do mieszkania, ale tragiczne do pracy...
                              • szarlotka_ja Re: A jutro... 18.11.20, 17:27
                                Na fryzjerki też trzeba uważać (podobno) wink
                                • silencjariusz Re: A jutro... 18.11.20, 18:45
                                  Ja strzygę całkiem nieźle.wink
                          • silencjariusz Re: A jutro... 17.11.20, 16:04
                            kevinjohnmalcolm napisał:
                            > Przeraziło mnie gdy powiedzieli mi ile zarabiali. I to były zawody wymagające kwali
                            > fikacji! Piękne miasto, spotkałem w nim fantastycznych ludzi, ale z pracą jest
                            > kiepsko, a zarobki są na tragicznym poziomie.

                            He, he... Całe zawodowe życie jestem przerażony tym ile zarabiam.
                            • witamina_b12 Re: A jutro... 17.11.20, 23:42
                              Sil możesz pracować zdalnie obecnie w innym mieście wink
                              • silencjariusz Re: A jutro... 18.11.20, 00:11
                                Jako kto?
                                • witamina_b12 Re: A jutro... 18.11.20, 00:12
                                  Jako ktokolwiek wink
                                  Się Sił na pracuju zaloguje i popatrzy.
                                  A teraz jako kto?
                                  • silencjariusz Re: A jutro... 18.11.20, 00:15
                                    Jako specjalista od spraw zbędnych.
                                    • witamina_b12 Re: A jutro... 18.11.20, 00:20
                                      Optymizmem powiało, że aż gęsiej skórki dostałam wink
                                      Dobranoc wink
                                      • silencjariusz Re: A jutro... 18.11.20, 00:54
                                        Dobranoc. Co ogladasz z fantastyki?
      • witrood Re: A jutro... 15.11.20, 21:46
        Ja mogę powiedzieć, że za miesiąc będę mieć 3,5 tygodnia urlopu. Tylko niech mi usługi hotelowe odemkną, bo jeden tydzień zamierzam spędzić w Gdańsku. wink
        • silencjariusz Re: A jutro... 15.11.20, 22:02
          Witek, ile masz urlopu? 26 dni czy więcej?
          • witrood Re: A jutro... 15.11.20, 22:05
            26 + dużo nadgodzin, za które dają wolne dni.
            • witrood Re: A jutro... 15.11.20, 22:07
              Z tych nadgodzin w skali roku wychodzi co najmniej ze 20 dni do odbioru.
              • silencjariusz Re: A jutro... 15.11.20, 22:17
                To jednak nie zazdroszczę.wink
    • obrotowy wyrazy wspolczucia 15.11.20, 23:15
      szarlotka_ja napisała:
      > ... znów pójdziemy do pracy.


      wyrazy wspolczucia

      ale pamietaj, zawsze moze byc jeszcze gorzej.
      • szarlotka_ja Re: wyrazy wspolczucia 15.11.20, 23:16
        Wiem smile
    • marcepanka313 Re: A jutro... 15.11.20, 23:44
      szarlotka_ja napisała:

      > ... znów pójdziemy do pracy.
      >
      >
      >
      >
      > Nie chce mi się.


      A mnie się chce.... nie iść.... wink
      • obrotowy obie Panny... a wczoraj... 15.11.20, 23:52
        a wczoraj...

        bylo zadbac o dobrze sytuowanego meza.
        • marcepanka313 Re: obie Panny... a wczoraj... 15.11.20, 23:56
          Ale, że czyjegoś....?
        • koszmarna.baba Re: obie Panny... a wczoraj... 16.11.20, 11:42
          >bylo zadbac o dobrze sytuowanego meza.

          Dobrze sytuowany mąż też nie jest gwarancją niepracowania. big_grin
          A łaska pańska na pstrym koniu jeździ! tongue_out
          To już jednak wolę chodzić do pracy.
          • marcepanka313 Re: obie Panny... a wczoraj... 16.11.20, 12:04
            koszmarna.baba napisała:

            > >bylo zadbac o dobrze sytuowanego meza.
            >
            > Dobrze sytuowany mąż też nie jest gwarancją niepracowania. big_grin
            > A łaska pańska na pstrym koniu jeździ! tongue_out
            > To już jednak wolę chodzić do pracy.
            >


            Że tak dodam na podstawie szeroko opisywanych rzekomych doświadczeń obrotowego, że jego żona też nie najlepiej trafiła skoro nie dość, że musi pracować i przy okazji zasuwać w domu to jeszcze mieć mniejszą bądź większą świadomość, że o jej męża dbał czasami jeszcze ktoś.
            Podobno.... bo wiemy tyle ile jest napisane....

            Czasem lepiej nie pisać niż pisać zbyt dużo.... że tak sobie pozwolę do/zastosować pewne przysłowie

          • obrotowy nie ma zadnej pewnosci (na nic) 16.11.20, 23:46
            koszmarna.baba napisała:
            > Dobrze sytuowany mąż też nie jest gwarancją niepracowania. :



            nie ma zadnej pewnosci (na nic)

            Piekna i Inteligentna zona (mam z taka przyjemnosc...)

            nie jest gwarancja dobrego seksu.
            • prawda_we_mgle Re: nie ma zadnej pewnosci (na nic) 17.11.20, 14:07
              obrotowy napisał:

              > Piekna i Inteligentna zona (mam z taka przyjemnosc...)
              > nie jest gwarancja dobrego seksu.

              No ale jak się z nią żeniłeś to mieliście udane pożycie? Przecież chyba trudna do pogodzenia różnica temperamentów wychodzi dość szybko?
              Czy uważałeś, że "jakoś to będzie"? Czy z góry wiedziałeś, że będziesz "dojadał na mieście" ?
              • obrotowy po swiecie kraza rozne teorie 17.11.20, 15:56
                - niektore poparte doswiadczeniem.

                padlem ich ofiara smile

                dosc czesto sie slyszy , ze od 20-go roku zycia mezczyzni tylko "zwijaja" sie erotycznie (zrazu powoli...)

                natomiast kobiety od 20-tki do 30-tki rozwijaja sie erotycznie.

                - wielu o tym pisze...

                ale (niestety) nie dotyczy to wszystkich (kobiet)
                • witrood Re: po swiecie kraza rozne teorie 17.11.20, 20:04
                  No właśnie, legendarny ból głowy stoi w sprzeczności z rozkwitłym libido. wink
                  • obrotowy Re: po swiecie kraza rozne teorie 17.11.20, 21:18
                    witrood napisał:
                    > No właśnie, legendarny ból głowy stoi w sprzeczności z rozkwitłym libido. wink


                    podreslam: - nie u wszystkich

                    do 30-tki wiekszosc (kobiet) sie rozwija.

                    ale nie wszystkie.

                    badz Dobrej Mysli smile
                    • prawda_we_mgle Re: po swiecie kraza rozne teorie 18.11.20, 10:06
                      Na przykładzie mojego otoczenia: skok libido ok 40.
                      I to taki, że koleżanki, które będąc młodymi mężatkami zmuszały się wręcz do seksu, teraz ciągle im mało (a młode mężatki tylko kombinują, jak go uniknąć)... Łatwość osiągnięcia orgazmu się "na starość" poprawiła, przez to też przyjemność z seksu, a im większa częstotliwość seksu, tym większe libido... Perpetuum mobile się włącza smile
                      • witrood Re: po swiecie kraza rozne teorie 18.11.20, 17:35
                        W sumie to... bez sensu.
                • prawda_we_mgle Re: po swiecie kraza rozne teorie 18.11.20, 10:23
                  obrotowy napisał:

                  > ale (niestety) nie dotyczy to wszystkich (kobiet)

                  zawsze uważałam, że jeśli kobieta NIE odnalazła przyjemności w seksie, to jest to trochę wina jej mężczyzny, ze nie chciało mu się jej "rozkręcić".
                  • obrotowy zapewne... 18.11.20, 18:18
                    prawda_we_mgle napisała:
                    > zawsze uważałam, że jeśli kobieta NIE odnalazła przyjemności w seksie, to jest
                    > to trochę wina jej mężczyzny, ze nie chciało mu się jej "rozkręcić".


                    zapewne bywa i tak.

                    jesli jednak nie rozkrecil jej zaden mezczyzna (a wiem cos o tym)

                    - to oznacza, ze:

                    1. jest trudna do rozkrecenia smile

                    albo:

                    po prostu seks jest dla niej sprawa DRUGORZEDNA - co najwyzej "prokreacyjna".

                    sa takie i tez (ich) niemalo.


    • obrotowy Jutro... czy kiedy ? 18.11.20, 18:43
      pojdziemy w koncu na Calosc ?
      .
      www.youtube.com/watch?v=3teXdQgAUhg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka