10.09.07, 14:52
1. dwóch panów .. kochają się bardzo .. sa świetnie
wykształceni i maja dobra prace, super mieszkanie .. ogólnie
warunki ok… i do tego sa wierni sobie od wielu lat.. miłość i
przyjaźń …żadnych dragów
2. Dwie panie ..podobnie jak u panów ..przykładna para
kochająca się i szanująca

3. kilkuletnie dziecko.. pozostawione w domu dziecka.. nie
mające (prawie) szansy na ciepło i miłość od ukochanych osób.. na
opiekę i godne życie.. skazane na cierpienie.

Adopcja… czy to ma sens w przypadku pary 1 i 2? Przecież homo para
dałaby ciepło i miłość..ale i skrzywienie psychiczne..

Ja bym mimo wszystko dała takiego malucha dziewczynom do
kochania/wychowania ..ale panom nie.. co wy na to?
Obserwuj wątek
      • kryskaedka Re: 1,2,3 10.09.07, 14:59
        a co z tym skrzywieniem ..no bo wiesz czy moze wyrosnac zdrowy
        psychicznie człowiek z takiej rodziny?.. tak tylko pytam..nie mam
        uprzedzensmile
        • kryzolia Re: 1,2,3 10.09.07, 17:24
          mówi się, że lepszy ojciec alkoholik - niż żaden. A dlaczego? Bo na
          na jego przykładzie matka może pokazać dziecku jakim nie nalezy
          być.Sądzę, że najlepszym sposobem wychowywania jest wychowywanie
          poprzez przykłady, które przekazujemy naszym dzieciom swoim
          życiem...
          a jesli chodzi o temat główny, to jaka jest odpowiedziedx na
          pytanie: czy wychowywane dzieci tylko przez jednego z rodziców są
          przez to w jakis sposób skrzywione
          • kryzolia Re: 1,2,3 10.09.07, 17:28
            i jeszcze jedno, wydaje mi się że w tych wypadkach nie ma
            jednoznacznych odpowiedzi.
            Niewielkie skrzywienie jest już skrzywieniem, ale bodźców ktore na
            to mogą spowodowac jest tak wiele z zewnątrz, nieomal każda sytuacja
            może wpływać na na dziecko-człowieka, jeden jest na nie podatny,
            inny nie.
    • synvilla Re: A tak na serio 10.09.07, 15:09
      To tu konczy sie moja tolerancja.
      Zadne z tych par nie powinno miec dzieci.

      A czy domy dziecka sa zle?
      czasami lepiej wpasc do domu dziecka niz byc dzieckiem z rodziny
      dla w...ariatow.
        • dingdong Re: A tak na serio 10.09.07, 15:23
          kryska, one to w genach maja...kiedys mialem takiego pomagiera co powietrze z
          kol spuszczal tym, co mi kase wisieli...no i kiedys polazlem do jego chalupy,
          starsi panstwo tworzyli mi drzwi i poinformowali ze syna nie ma...kryska, kurde,
          oni byli biali!!!
          • kryskaedka Re: A tak na serio 10.09.07, 15:28
            ale nie byli homo?wink

            myslisz ze w genach jest juz nasz los zapisany? eee to ja powinnam
            wszystkich facetow na drzewo spuszczac.. bo u mnie w rodzinie to
            nawet babcia dziadka pogoniła.. potem matka,.. i jej siostra.. aa i
            siostra babci tezwinkno ale ma teraz mlodszegosmile
        • synvilla Re: A tak na serio 10.09.07, 15:33
          Wiesz moznaby dyskutowac ten wysoki procent.
          Jednak sporo dzieci wychodzi na ludzi, wlasnie z takiego domu
          dziecka.
          Natomiast teragedia jest trafic do ludzi, ktorzy sa seksualnie
          abnormalni. Seksualnie lubiezni. To jest kwestia czasu gdy takie
          dziecko pada ofiara ich lubieznosci seksualnych.Hamulcow oni nie
          maja wielkich.
          Inna sprawa to sprawa to sprawa identyfikacji, z kim to dziecko ma
          sie identyfikowac?
          Wolalabym byc cale zycie chowana w domu dziecka niz przez ludzi ze
          zwiazku homosow.
          Nie mam zadnego zaufania do takich ludzi.
          Homoseksualni wygrywaja o dziwo wiele w dzisiejszych czasach, nawet
          zrefomowali swoje zboczenie. Pomysl tylko dlaczego.
          W sumie nie gdy spotykam na ulicy rzucam w nich pomidorami, ale
          DZIECKA ZA CHINY bym im nie pozwolila adoptowac.
          • kryskaedka Re: A tak na serio 10.09.07, 15:40
            moze i masz racjesmile
            ale lubiezna to i ja jestem w sypialni z mezem..naprawdewink

            gdy chowasz seks przed dziecmi.. to ten aspekt nie ma wpływu...
            chodzi mi raczej o lepsze zło.. bo ja wolałabym aby mnie
            wychowywaly dwie kobiety niz dostałabym choroby sierocej w domu
            dziecka

            procent moze przesadzilam.. ale opowiesci kolezanki byly naprawde
            strasznesad(
            • synvilla Re: Wiesz , bywaja straszniejsze rzeczy 10.09.07, 15:50
              niz trafic do domu dziecka.

              Dla mnie homoseksualizm to min. przekraczanie granic.Dziecko z
              adopcji staje sie kolejna przyneta na kolejne przekroczenie granic.

              Problem tkwi w jakosci domu dziecka. I nad ta jakoscia panstwo i
              cale spoleczenstwo powinno pracowac. A nie nieszczesne dzieci
              wysylac do domow ludzi nie nadajacych sie do chowania dzieci.

              To ich trzeba chowac.
              W sumie nie powinnam zabierac w dyskusji glosu. Poniewaz mam
              psychiczna niechec wobec homoseksualizmu.
              Sama bylam objektem zainteresowan jednej zboczonej kobiety.
              Ona mi sie ciagle jawi przed oczami, jako ohydny maszkron:=))))Po
              prostu koszmar.A jestem dorosla. Pomysl teraz biedne BEZBRONNE
              dziecko w podObnej sytuacji.
              Panstwo ktore wyraza zgOde na adopcje tych dzieci to panstwo K U R
              W A.Kompletna degradacja.
              • kryskaedka Re: Wiesz , bywaja straszniejsze rzeczy 10.09.07, 16:00
                spokojniesmile

                tylko teoretyzujemysmile a babe trzeba bylo pogonic!! won!! albo
                policja postraszyc..

                wiesz ja w dziecinstwie tez mialam taki przypadek ze rzucil sie na
                mnie zboczeniec-sąsiad (chcial mnie pocalowac.. a mialam 8
                lat)..ale to byl facet.. i do tej pory jak widze grubego rudzielca
                to robi mi sie niedobrze..

                domy dziecka..zgadzam sie..jakosc opiekisad((

                ale co z miloscią? nawet super dom dziecka nie da wystarczajacej
                dawki milosci jaka potrzebuje maluch.. przytulanie..zabawa itp.no
                wiesz
      • e_w_a_g_5 Re: A tak na serio 10.09.07, 16:10
        wracając, to uważam, że domy dziecka nie sa dobre, ale dzieciak
        wychowywany przez dwóch pedałów, czy dwie lesby, jeszcze gorzej.

        Ale to tak, jakby mnie ktoś zapytał, czy lepiej się spalic żywcem,
        czy zamarznąć na ulicy przy minus 30
        • kryskaedka Re: A tak na serio 10.09.07, 16:14
          ja bym wolala zmarznacsmile zasypiasz sobie i pa..no troche poboli ale
          nie czujesz dlugo.

          Ewa a co ty masz takie krotkie włosy? a gdzie kok? i co ten Szrek
          robi na twojej buśśśce?smile)

          zmiany zmiany zmiany?
          • e_w_a_g_5 Re: ewcia, co ty opowiadasz... 10.09.07, 16:28
            w sumie to jest pieruńsko trudne pytanie. Znam 2 osoby wychowane w domu dziecka
            i radza sobie całkiem nieźle. Emocjonalnie tez pozbierani, a nawet bardziej, niż
            tacy z normalnych domów. Ale...co to ja chciałam, no, nie wyobrażam sobie, żeby
            dzieciak spod dwóch pedałów (chłopak, tym
            bardziej) nie został pedałem. A nie musiał i nikt mi nie powie, że pedalski
            żywot, nie jest piętnem.
            Zeby nie było, ja do innych orientacji nic nie mam, wkurwia mnie tylko, to
            afiszowanie sie z tym i demonstrowanie, na zewnątrz
            • jan_stereo Re: ewcia, co ty opowiadasz... 10.09.07, 16:31
              e_w_a_g_5 napisała:


              > Zeby nie było, ja do innych orientacji nic nie mam, wkurwia mnie
              >tylko, to afiszowanie sie z tym i demonstrowanie, na zewnątrz.

              Wlasnie idzie sobie taka parka,chlopak z panienka przytuleni i to
              publicznie przez park na oczach wszystkich ze swa orientacja
              wyskakuja, tez mnie to wkurwia :"))
              • e_w_a_g_5 Re: ewcia, co ty opowiadasz... 10.09.07, 16:37
                samiec z samicą, jest naturalnym układem. A samiec z samcem, jakby troche nietegies.
                Pare dni temu, siedziały dwie panienki naprzeciwko w metrze. I namietnie patrząc
                sie sobie w oczka, trzymały sie za raczki. Moje
                ucho wyłowiło (nie krepowały sie specjalnie), moge cie kochanie pocałować i
                takie tam inne szeptanka. No, nieswojo mi sie zrobiło, jak cholera. Bez żadnej
                zbytecznej pruderii, było mi zwyczajnie głupio. I wcale nie miałam ochoty, byc
                swiadkiem, takich karesów
                • jan_stereo Re: ewcia, co ty opowiadasz... 10.09.07, 16:49
                  e_w_a_g_5 napisała:

                  > samiec z samicą, jest naturalnym układem. A samiec z samcem, jakby
                  troche nietegies.

                  Pewnie dlatego, ze siedza skryci po domach, to potem jak nagle
                  wyleza to raza innych.

                  > Pare dni temu, siedziały dwie panienki naprzeciwko w metrze. I
                  namietnie patrzą sie sobie w oczka, trzymały sie za raczki. Moje
                  > ucho wyłowiło (nie krepowały sie specjalnie), moge cie kochanie
                  pocałować i takie tam inne szeptanka. No, nieswojo mi sie zrobiło,
                  jak cholera. Bez żadnej zbytecznej pruderii, było mi zwyczajnie
                  głupio. I wcale nie miałam ochoty, byc swiadkiem, takich karesów.

                  A zastanowilo Cie dlaczego bylo Ci glupio ?
                  • e_w_a_g_5 Re: ewcia, co ty opowiadasz... 10.09.07, 19:08
                    jan_stereo napisał:

                    > A zastanowilo Cie dlaczego bylo Ci glupio ?

                    Jasiek kurna, do czego Ty dążysz?
                    Było mi głupio i nieswojo, bo to jest chore. A jak się chore eksponuje na front,
                    to powstaje naturalne zakłopotanie.
                    Czy trzeba się gesto tłumaczyc i analizować, dlaczego mnie krepuja
                    lesbijskie pieszczoty? Albo pedalskie odlądanie stringów męskich w środku
                    komunikacji miejskiej?
                    to tez widziałam. Czy dzieci, musza być świadkiem, takiej chorej
                    ostendacji? Ja pal sześć, stara wyjadaczka, juz mnie nic nie zdziwi,
                    ale to jest po prostu niesmaczne i żenujące

                    Prosze bardzo, gówno mi do tego, co i z kim, ktos robi w czterech
                    ścianach.
                    A mówiąc inaczej, chociaz przykład do dupy: oddajesz mocz na srodku
                    ulicy?

                    Podkreślam: NIE JESTEM HOMOFOBEM i całkiem lubie pedałow, ale zachowa
                    nia wbrew naturze, prosze załatwiać na uboczu
      • imagiro Re: na koniec 10.09.07, 17:34
        kryskaedka napisała:

        > mi nie przeszkadza dwoch calujacych sie facetow na lawce..nie to
        > bylo tematem zresztą;wink)
        >
        > buziaki dla hetero i homosmile
        >
        > pa
        a dla mnie to jest chore ...
        pa
    • imagiro Re: 1,2,3 10.09.07, 17:33
      nie pytanie sie dziecka o zgode, jest taka sama moralnie zbrodnia
      jak usuwanie tegoz dziecka przez aborcje ... dziecko to nie zabawka,
      ktora mozna sobie wypozyczyc by zaspokoic swoje "tesknoty" ...
      ludzie, ktorzy z takich czy innych wzgledow nie moga pozostawiac w
      heteroseksualnych zwiazkach, powinni sobie uswiadomic, ze
      rodzicielstwo to ciezka, calozyciowa praca a nie akt zapelniania
      swego domu "tak, aby sie nazywalo" ... jesli ktos lubi spelniac swe
      marzenia seksualne z partnerem tej samej plci, to konsekwencja tego
      jest fakt niemoznosc posiadania dziecka ... to powinno byc proste ja
      drut ... jesli, dla przykladu, mam nalog palenia tytoniu, to nie
      powinienem miec pretensji do wytworni papierosow ze dostane raka w
      przyszlosci ... w zyciu trzeba sie umiec liczyc z konsekwencjami ...
      Druga sprawa: rodziny zastepcze ... psim obowiazkiem kazdego
      normalnego narodu powinno byc maksymalne ulatwienie do adopcji
      dzieci osieroconych .... i zamiast budowac domy dziecka, rodziny
      takie powinny dostawac fundusze na utrzymanie tych dzieci ...
      to jest jedyne wyjscie z impasu ... a pary gejowskie niech stoja z
      dala od adopcji ... i nie mieszac do tego biznesu niczego nie
      spodziewajacych sie dzieci ....
      Imagine.
        • e_w_a_g_5 ! 10.09.07, 18:58
          imagiro napisał:

          >...dzieci osieroconych .... i zamiast budowac domy dziecka, rodziny
          takie powinny dostawac fundusze na utrzymanie tych dzieci ...
          to jest jedyne wyjscie z impasu ... a pary gejowskie niech stoja z
          dala od adopcji ... i nie mieszac do tego biznesu niczego nie
          spodziewajacych sie dzieci ....
          Imagine.


          WŁAŚNIE TAK
        • shachar Re: Imus 10.09.07, 19:08
          sa rozne zyciowe przypadki
          ludzie hetero z takich czy innych wzgledow nie chca pozostawac w
          swoich zwiazkach heteroseksualnych. mimo iz powinni sobie uswiadomic
          ze rodzicielstwo i bycie w zwiazku to calozyciowa praca
          rozstaja sie i nikt sie dzieci nie pyta, co o tym mysla
          dobrze, jesli jedno z rodzicow jest na tyle odpowiedzialne i
          heroiczne, zeby ciagnac rodzicielstwo w pojedynke
          jesli nie, dziecku pozostaje dom panstwowy, gdzie powoli, nikomu
          niepotrzebne, staje sie zwierzeciem
          tak to widze
          i teraz co jest lepsze, byc w domu spolecznym heteroseksualnym gdzie
          i tak jest dobra szansa ,ze cie przecweluja, czy w domu gdzie dwoje
          ludzi tej samej plci chyba naprawde chca byc ze soba z dodatnich
          uczuciowo powodow.
          • imagiro szakiro ... 10.09.07, 20:07
            ja wybralbym dom dziecka, o ile nie uprzedzila by mnie jakas para
            dziwolongow ... ale to moje zdanie ... nie wyobrazam sobie, zebym
            musial oplakiwac cale zycie brak naturalnych rodzicow i przygladac
            sie parze facetow robiacych te smieszne rzeczy za sciana ... za
            jakie grzechy mialbym byc powieszony dwukrotnie ?
            • shachar Re: szakiro ... 10.09.07, 20:15
              mowisz tak, bo nie wiesz jakie to uczucie wychowywac sie w domu
              dziecka.
              ja tez nie wiem
              ale wiem jak to jest byc malym czlowiekiem nikomu niepotrzebnym
              wiec chociazby z tych powodow wyobrazam sobie, ze o niebo lepiej
              jest wychowac sie wsrod ludzi chcacych byc bardzo ze soba i
              pragnacych spelnic sie jako rodzice
              a ze robia smieszne rzeczy za sciana? to lepiej zeby nic nie robili,
              tak jak to w wiekszosci tych hetero bywa? wink
    • elissa2 Re: 1,2,3 10.09.07, 19:55
      Uffffff, przeczytałam cały wątek.
      Ponieważ ten temat stale powraca w ostatnich latach niejednokrotnie
      zastanawiałam się nad nim.

      Natomiast przeczytałam tu kilka stwierdzeń, które mnie zdziwiły
      - Ktoś twierdził, że homoseksualizm to sprawa dziedziczna.
      Po raz pierwszy o tym słyszę!
      - Ktoś inny sugeruje, że homoseksualiści automatycznie są pedofilami.
      To chyba też mija się z prawdą.
      - Ktoś sugerował ... (no nieważne jak to brzmiało)
      Jeżeli dziecko ma tę "skazę" to ujawni się ona niezależnie od tego
      czy zostanie zaadoptowane przez parę hetero czy homo. A nawet odważę
      się zaryzykować stwierdzenie, że lepiej żeby trafiło do pary homo bo
      jeśli zdarzy się, że ci hetero mają dość ortodoksyjne poglądy to
      czeka go ponowne odrzucenie.
      - Tak się dziwnie składa, że wielu homo jest wybitnie uzdolnionych...
      Ustawionych życiowo, zamożnych ... Adoptowanemu dziecku mogą wiele
      zaoferować ...
      Nie mówię o tych, którzy hałasują, prowokują, urządzają przemarsze,
      drażnią a o tych, którzy spokojnie sobie żyją w trwałych związkach.
      A jedyne co ich różni od innych to to, że ich partner partnerka jest
      tej samej płci.

      Nie twierdzę, że jestem za tym, żeby pozwolić parom homo na adopcje.
      Nie mam zdania na ten temat ... W ogóle uważam, że cała ta dyskusja
      w Polsce niewiele ma wspólnego z dobrem adoptowanego dziecka gdyż ...
      jak narazie w naszym kraju latami czeka się na adopcję, kolejka jest
      ogromna a dzieci (z uregulowaną sytuacją prawną) jak na lekarstwo.
      Najłatwiej można zaadoptować bardzo chore lub kalekie dzieci. I nie
      wiem czy nie byłabym za tym, żeby zamożni ludzie,którzy są w stanie
      ponosić bardzo wysokie koszty leczenia i rehabilitacji, którzy są w
      stanie takiemu dziecku, człowiekowi, zapewnić godziwe życie bez
      bólu, mogli je zaadoptować bez względu na to czy są hetero czy homo.
      • imagiro Re: 1,2,3 10.09.07, 20:15
        odpowiedz mi na jedno pytanie ... czy myslisz, ze para gejow zdolna
        bylaby zaadoptowac dziewczynke ? Odpowiem za Ciebie: NIE i sam ten
        fakt jest juz czyms nienormalnym, gdyz my tu mowimy o adopcji
        DZIECI, biednych istotek, a te pary maja preferencje dotyczace tylko
        chlopcow ... a teraz drugie pytanie: oddalabys mala dziewczynke w
        rece dwoch facetow, nawet wiedzac, ze sa gejami ???? odpowiem za
        Ciebie: NIE, nie oddalabys ... z tych dwoch pytan wyplywa jeden
        wniosek: ze rodzina to kobieta i mezczyzna, dwa typy energii
        potrzebnych do prawidlowego rozwoju dziecka ... kazda inna
        kombinacja jest ulomna kombinacja i na nic czyjes wyksztalcenia,
        czyjas pozycja ...
        • elissa2 Re: 1,2,3 10.09.07, 20:39
          imagiro napisał:

          > odpowiedz mi na jedno pytanie ... czy myslisz, ze para gejow
          > zdolna bylaby zaadoptowac dziewczynke ? Odpowiem za Ciebie: NIE
          >
          Odpowiedziałeś za mnie.smile
          A ja nie jestem aż tak pewna. Bo popatrz ... umiera matka i ojciec
          zostaje z córką; przecież nie odbierają mu jej tylko dlatego, że
          jest mężczyzną. Nikt też nie nakazuje mu ożenić się ponownie jeśli
          chce zachować prawa do opieki nad nią.
          >
          > i sam ten fakt jest juz czyms nienormalnym, gdyz my tu mowimy o
          adopcji DZIECI, biednych istotek, a te pary maja preferencje
          dotyczace tylko chlopcow ... a teraz drugie pytanie: oddalabys mala
          dziewczynke w rece dwoch facetow, nawet wiedzac, ze sa gejami ????
          > odpowiem za Ciebie: NIE, nie oddalabys ...
          >
          Ależ Ty uczynny jesteś! smile))
          >
          > z tych dwoch pytan wyplywa jeden
          > rodzina to kobieta i mezczyzna, dwa typy energii
          > potrzebnych do prawidlowego rozwoju dziecka ... kazda inna
          > kombinacja jest ulomna kombinacja i na nic czyjes wyksztalcenia,
          > czyjas pozycja ...
          >
          Oczywiście, że to jest najlepsza opcja, najidealniejsza ...
          • imagiro Re: 1,2,3 10.09.07, 20:42
            dziekuje, zawsze lubie pomagac ... bladzacym, buahahahahahahahaha.
            z tym ojcem dziecka to przesadzilas ... to przeciez ojciec i
            mezczyzn wykorzystujacych corki i bedacych ojcami jest tyle ile kot
            naplakal w porownaniu do obcych mezczyzn ...
            • elissa2 Re: 1,2,3 10.09.07, 20:58
              imagiro napisał:

              > dziekuje, zawsze lubie pomagac ... bladzacym, buahahahahahahahaha.
              > z tym ojcem dziecka to przesadzilas ... to przeciez ojciec i
              > mezczyzn wykorzystujacych corki i bedacych ojcami jest tyle ile
              kot naplakal w porownaniu do obcych mezczyzn ...
              >
              Nie znam statystyk na ten temat jednak sądziłam, takie odnosiłam
              wrażenie, że jest wprost przeciwnie, że właśnie najczęściej
              spotykane jest zjawisko wykorzystywania seksualnego w kręgu
              rodzinnym (przez ojców, ojczymów, wujków, braci ...)
              • imagiro Re: 1,2,3 10.09.07, 21:08
                nie, w ten sposob nam nie wolno rozumowac ... i stawiac znak
                rownosci pomiedzy obcym adoptantem a ojcem dziecka po smierci matki
                dziecka ... w ten sposob wszelkie wartosci jakimi zyjemy mozemy
                podeptac, wysmiac itp, itd ...
                • elissa2 Re: 1,2,3 10.09.07, 21:38
                  imagiro napisał:

                  > nie, w ten sposob nam nie wolno rozumowac ... i stawiac znak
                  > rownosci pomiedzy obcym adoptantem a ojcem dziecka po smierci
                  > matki dziecka ... w ten sposob wszelkie wartosci jakimi zyjemy
                  > mozemy podeptac, wysmiac itp, itd ...
                  >
                  Ojojoj! Tak to zabrzmiało?
                  Absolutnie nie stawiam znaku równości! Chodziło mi o gradację.
                  Oczywiście, że nr.1 to klasyczny układ ale przecież w życiu nie ma
                  tak, że albo czarne albo białe. Jest od białego poprzez różne
                  odcienie szarości aż do czerni.

                  Ojciec, ojciec ... no dobrze, nie ojciec a ojczym zostaje z
                  dzieckiem ...

                  I jeszcze jedno ... Czy to, że ktoś jest homo jest dyskwalifikujące
                  do pracy jako wychowawca w domu dziecka? Czy wszyscy wychowawcy w
                  domach dziecka są hetero? Bo jeśli nie, to te biedne istotki nie
                  tylko, że nie mają domu rodzinnego to jeszcze mają do czynienia z
                  takimi osobami.

                  Ale dobrze ... Może niepotrzebnie rozpoczęłam tę dyskusję bo
                  przecież, jak od razu zaznaczyłam nie jestem zwolenniczką
                  adoptowania dzieci przez pary homo ale i zagorzałą przeciwniczką też
                  nie jestem. smile
                  • imagiro Re: 1,2,3 10.09.07, 21:46
                    elisku, ja uwazam, ze ludzie powinni byc troche bardziej
                    odpowiedzialni i powazni ... gdybym byl gejem, to bym sobie bzykal
                    kolesia swojego i nie myslalbym o jakims slubie i o dzieciach ...
                    gdybym byl wzrostu 156 cm w kapeluszu, to nie domagalbym sie
                    uczestnictwa w lidze koszykarskiej z powodow "praw obywatelskich" do
                    zycia jak inni ... jak nie mialbym matury to nie pikietowalbym pod
                    Universytetem o dopuszczenie mnie do studiow w imie rownosci szans
                    zyciowych ... przykladow jest miliony ... w obecnym zyciu nie
                    wysuwam sie do pierwszego szeregu tam, gdzie wiem ze moje miejsce
                    jest w drugim ... smiesza mnie ludzie pragnacy przepisywac naturalne
                    prawa i zwykly common sense ... to zenujace ...
                    • elissa2 Re: 1,2,3 10.09.07, 22:11
                      imagiro napisał:

                      > elisku, ja uwazam, ze ludzie powinni byc troche bardziej
                      > odpowiedzialni i powazni ... gdybym byl gejem, to bym sobie bzykal
                      > kolesia swojego i nie myslalbym o jakims slubie i o dzieciach ...
                      >
                      Bo jesteś facetem. smile Gdybym była facetem też pewnie tak bym
                      myślała. Choć też nie jestem zwolenniczką takich demonstracyjnych
                      ślubów (tak samo jak za idiotyczne uważam turnieje tańca
                      towarzyskiego, gdzie oboje są tej samej płci). Jeśli chcą
                      rejestrować swój związek z powodów prawnych, spadkowych itd to
                      owszem ale nie ta cała pompa z bukietami, pocałunkami itd.

                      Ale ...(wracając do pierwszej myśli, którą zaczęłam) gdybym była
                      lesbijką to nie wiem czy nie szukałabym możliwości urodzenia dziecka
                      i wspólnego wychowywania go z partnerką. A tak się przecież często
                      zdarza. I co? Zabierać tym kobietom dzieci? Wysyłać je do domów
                      dziecka? Albo w ogóle napiętnować czy ścigać takie praktyki bo
                      przecież ponoć jest możliwość, że dziecko odziedziczy tę skazę?

                      Ale mam nadzieję, że rozumiesz że to tylko takie czysto teoretyczne
                      gdybanie. Dzięki Bogu nie mnie podejmować decyzje dot. regulacji
                      prawnych i dumanie jak rozgryźć ten twardy orzech choćby nawet z
                      punktu widzenia praw obywatelskich, o których wspomniałeś. Bo
                      przecież skoro takie same obowiązki obywatelskie (np.płacenie
                      podatków) to i chyba te same prawa obywatelskie ...
                      • imagiro Re: 1,2,3 10.09.07, 22:15
                        elsiku, a chto mowi o zabieraniu dzieci lesbijkom czy gejom ... czy
                        alkoholikom albo filatelistom nalogowym zabierasz dzieci ? my tu
                        mowimy o "przyczepianiu" dzieci tym osobnikom, nie o zabieraniu tym,
                        chtorzy zdecydowali sie miec swoje wlasne ...
    • heterofob2 Re: 1,2,3 15.09.07, 10:51
      twoja aluzja do skrzywienia psychicznego to niczym nie poparta
      inkryminacja. badan przeprowadzono juz wiele (oj, maja nas niektorzy
      bardzo na oku, jakiekolwiek niepowodzenie wychowawcze zaraz by bylo
      wywleczone na swiatlo dzienne), od dwudziestu lat, tak na dzieciach
      wychowywanych przez rodzicow jednej plci (czyli dwie matki lub dwoch
      ojcow), jak i na osobach juz doroslych, ktore maja wlasne rodziny i
      wlasne dzieci. (nie wiem, czy wiesz, ale w europie masz juz setki
      tysiecy dzieci, ktorzy maja dziadkow gejow lub babcie lesbijki,
      poniewaz pierwsze homoadopcje mialy miejsce kilkadziesiat lat temu,
      bardziej czy mniej legalnie).
      zadnego odstepstwa od normy nie stwierdzono!
      ----
      musze cie zmartwic, ale jesli piszesz, komu bys dala lub nie dala
      dziecko na wychowanie, to nie od ciebie zalezy, ale to od ciebie
      zalezy i jest twoim obowiazkiem tak wychowac swoje dzieci, aby w
      przedszkolu nie dokuczaly kolegom, co maja dwoch ojcow.
      --
      • elissa2 Re: 1,2,3 15.09.07, 11:03
        He he ..., Heterofobie smile))
        Fajna próba ale szyta grubymi nićmi.
        Do kogo skierowany jest Twój post? Panowie zdecydowanie jechali na
        gejów a Ty się czepiasz do którejś z dziewczyn? Ciekawe dlaczego?
        big_grinDDDDDDD
        • ala.l Re: 1,2,3 19.09.07, 23:01
          jan_stereo napisał:

          > ...trzecim ? Czy moze czwartym Alu ?

          Jasiu..
          kazda sytuacja jesz zla..
          ale te dwie sa najbardziej zboczone i nienaturalne..


          • jan_stereo Re: 1,2,3 19.09.07, 23:14
            ala.l napisała:

            > Ale te dwie sa najbardziej zboczone i nienaturalne..

            Jak dla mnie to malo tam zboczenia w tych przykladach...zboczona to jestes Ty, albo ja, a te sytuacje to pikusie, ja bym sie bal dac Alicji rozowego stworka, bo to by jakis kosmita mogl wyrosnac :")

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka