Dodaj do ulubionych

definicja miłości

02.01.09, 16:01
.czy może jestem zbyt rozżalony,aby odnaleźć początek?Wiem jedno,jeszcze nie trafiłem na słowa,które mogły by jednoznacznie kojarzyć się z pragnieniami.Ciągłe nieporozumienia i pomyłki,ciągłe
kłamstewka,substytuty uśmiechu.Samotność.Czego w niej nie mam?
Przecież stałem się samowystarczalny,niezniszczalny,nic
nie zrani,nie oszuka.Więc gdzie do jasnej cholery byłem
do tej pory?Gdzie mnie nosiło?Czego szukałem,co
miałem?.Poszukując definicji miłości zagubiłem
siebie.Rozczarowałem się.Teraz,żyjąc prawdziwie,nadal
zastanawiam się,jaka jest definicja miłości i jak mogłem
tak długo śnić, nie zdając sobie z tego sprawy?To jest
fascynujące...naprawdę.
Wszelkie pojęcia tracą sens jeśli
przeszłość nie zostanie rozliczona do końca.
Obserwuj wątek
    • gapuchna Re: definicja miłości 02.01.09, 16:02
      czyli nigdy nie kochałeś jeszcze? Nie wiem, moze nie zrozumiałam...
    • anirat Re: definicja miłości 02.01.09, 16:11
      nie umiem podac, cos tam sobie mysle, ale tez mam momenty kiedy
      bezradnie rozkładam ręce sad Kiedys mówiła, ze miłośc , to
      niemozliwośc istnienia bez tej drugiej osoby, ale czas pokazał mi,
      ze mogę istniec, bo funkcjonowac zupełnie dobrze, choc samotnie.Więc
      moja definicja legła w gruzach.
    • mappi Re: definicja miłości 02.01.09, 16:18
      ...w miłości najbardziej irytujące jest to, że jest ona zbrodnią wymagającą
      wspólnika...

      żadna filozofia smile
      • rumunska_ksiezniczka Re: definicja miłości 02.01.09, 16:29
        proponuję wpisać 'miłość' w wiki wiki, wyskoczą ciekawe rzeczy: wieś na śląsku,
        imię żeńskie, a także polska grupa muzyczna. rozumiem, ze chodziło jednak o uczucie.
        moim zdaniem pisanie o miłości nic nie da, miłość trzeba czuć. kiedy kochasz,
        wiesz o tym. miłość to nie 'ja', tylko 'ty' i 'my'.
        to 'wszystko będzie dobrze' i 'mogę umrzeć w spokoju, bo wiem co to raj'.
    • jchlebowska Re: definicja miłości 02.01.09, 16:39
      Kiedy poznasz osobę. Będziesz za nią szalał.Każda minuta bez niej będzie
      udręką.....(To dopiero zauroczenie) Ale jeżeli będziesz to czuł bo długim czasie
      bycia razem ( co prawda nie jest to już takie intensywne jak na początku )to
      jest miłość
    • lorelei74 Re: definicja miłości 02.01.09, 16:45
      Czy jest w coś takiego jak DEFINICJA miłości? Definicja? Nie wiem czy można coś
      takiego określić. Uważam, że dla każdego będzie to co innego. Dla jednych, jak
      napisała anirat, będzie to potrzeba ciągłej obecności drugiej ("ukochanej")
      osoby. Dla innych będzie to coś innego - niech tutaj każdy sobie dopowie to o
      czym myśli. Ludzie tworzą sobie takie definicje na własny użytek (aby
      uporządkować swój wewnętrzny chaos), a może to jest właśnie błąd. Może nie
      powinniśmy w ten sposób myśleć, bo co będzie wtedy kiedy sobie "stworzymy" taką
      definicję? Będzie ona dotyczyć wszystkich? Da nam odpowiedź na wszystko? Nie,
      prawda? Każdy mozolnie próbuje dojść do własnej prawdy, istoty siebie i
      otaczającego świata. Jeżeli jednak jest coś takiego, jak prawda - stała i
      niezmienna, pośród naszej rzeki życia, to wydaje mi się, że SZACUNEK, a potem
      wolność i lojalność są podstawowymi zasadami. Obojętnie czy chodzi o kochanie
      czy o przyjaźń czy o zwykłą znajomość. Czy to jest taka definicja? Hmmm .....
      Nie wiem. Nie będę się ośmielać coś takiego tworzyć. Za "młoda" ze mnie osoba.

      Nie wiem czy będę zrozumiana, a może wyśmiana .... za moją naiwność w myśleniu.
      • rumunska_ksiezniczka Re: definicja miłości 02.01.09, 16:53
        ja się z tobą zgadzam.
        jednak miłość, jak wszystko inne, ma swoją definicję. jest to uczucie, którym
        zajmują się psychologowie, rozróżniają wiele jej faz, typów. są różne ujęcia
        miłości, np. fromm o niej pisał.
        oczywiście jest to uczucie indywidualnie odczuwane i i nie ma co kruszyć kopii o
        jej definicję.
        miłość trzeba poczuć, więc do dzieła!
        wink))
    • lorelei74 Re: definicja miłości 02.01.09, 17:18
      Myśląc nad tym co napisał hesse.1 i inni przyszła mi jeszcze do głowy jeszcze
      taka myśl (dla niektórych może za bardzo naukowa). Czy miłość to iluzja,
      oszustwo ... imperatyw biologiczny, który zmusza nas do tego, aby nie żyć
      samotnie ... mieć partnera ... dzieci ... Czy to nie wypełnianie z góry
      założonego "planu"?
      • rumunska_ksiezniczka Re: definicja miłości 02.01.09, 17:26
        i znów muszę przyznać rację koleżance.
        opowiadam się za biologicznym tłumaczeniem tego stanu. hormony, parcie na
        rozmnażanie itp. wiem, to nie jest romantyczne. natura jednak programuje
        zwierzęta. rozumne budują wokół tego ideologię, uczuciowe piszą na ten temat
        wiersze. ot cała ludzkość.
        ależ ja jestem móndra ;-P
        • hesse.1 Re: definicja miłości 02.01.09, 17:29
          więc jesteście "wynikową" tego "parcia biologicznego"? hahahahaa...cóż,można i
          taką definicję...lecz moim zdaniem takie spojrzenie krzywdzi sporą część osób na
          tym świecie..hehe.. wink
          • rumunska_ksiezniczka Re: definicja miłości 02.01.09, 17:33
            pewnie krzywdzi, ale nie zaprzeczysz, że ludzkie istoty sterowane są przez
            galaretę zwaną mózgiem, na którą jednak działają hormony wink
            na każdą rzecz należy spojrzeć ze wszystkich stron, pod każdym kątem, przy
            rożnym oświetleniu - na miłość również.
          • lorelei74 Re: definicja miłości 02.01.09, 17:37
            Widzisz hesse.1 częściowo jesteśmy taką "wynikową" tego "parcia biologicznego",
            bo tak jest. Nie będziemy się oszukiwać, że tak nie jest. Ale jak już napisałam
            wcześniej jest też "plan". Jaki? Może właśnie boski ... mistyczny ... właśnie
            związany z miłością.
          • lorelei74 Re: definicja miłości 02.01.09, 17:40
            Widzisz hesse.1 częściowo jesteśmy taką "wynikową" tego "parcia biologicznego",
            bo tak jest. Nie będziemy się oszukiwać, że tak nie jest. Ale jak już napisałam
            wcześniej jest też "plan". Jaki? Może właśnie boski ... mistyczny ... właśnie
            związany z miłością.

            I nie mam zamiaru tutaj nikogo krzywdzić, a jeżeli tak to przepraszam znaczną
            część osób na tym świecie w tym Ciebie szczególnie.
            • hesse.1 Re: definicja miłości 02.01.09, 17:52
              więc pozwólcie,że odstane od tej"galarety zwanej mózgiem" i od tego "boskiego
              planu".To nie moje klimaty. wink dalej będę szukał definicji miłości i wcale mi
              sie to nie kojarzy z galaretą..hehe.. wink.
              • rumunska_ksiezniczka Re: definicja miłości 02.01.09, 17:55
                wiesz, czasem dzięki owemu biologicznemu spojrzeniu, łatwiej zrozumieć pewne
                mechanizmy. ale to nie znaczy, że neguję miłość romantyczną, bajkową, idealną.
                ona jest, boje się tylko, ze za chwilkę zamieni sie w jednorożca.
                • hesse.1 Re: definicja miłości 02.01.09, 17:59
                  ksiezniczko...uciekasz w terminy,które tak naprawdę mają mało wspólnego z naszą
                  duszą.
                  • rumunska_ksiezniczka Re: definicja miłości 02.01.09, 18:05
                    wilczurku, ja wiem, co masz na myśli. ale nie każdy człowiek ma duszę i to też
                    trzeba zaakceptować.
              • kawamija Re: definicja miłości 02.01.09, 18:08

                Mam wątpliwość, czy owo szukanie definicji miłości to nie jest
                zmarnowany czas...co to ta miłość ( ta ogólnie) słyszeliśmy ,
                troszkę o tym czytaliśmy, a czasem mieliśmy wrazenie ze to, co
                doświadczamy to własnie miłość.....
                Bedziemy tak dumac nad swoimi kompami, a ta Miłość może własnie
                spaceruje niedaleko smile

                Rozmowa liryczna
                Konstanty Ildefons Gałczyński
                - Powiedz mi, jak mnie kochasz.
                - Powiem.
                - Więc?
                - Kocham cię w słońcu. I przy blasku świec.
                Kocham cię w kapeluszu i w berecie.
                W wielkim wietrze na szosie i na koncercie.
                W bzach i w brzozach, i w malinach, i w klonach.
                I gdy śpisz. I gdy pracujesz skupiona.
                I gdy jajko roztłukujesz ładnie -
                nawet wtedy, gdy ci łyżka spadnie.
                W taksówce. I w samochodzie. Bez wyjątku.
                I na końcu ulicy. I na początku.
                I gdy włosy grzebieniem rozdzielisz.
                W niebezpieczeństwie. I na karuzeli.
                W morzu. W górach. W kaloszach. I boso.
                Dzisiaj. Wczoraj. I jutro. Dniem i nocą.
                I wiosną, kiedy jaskółka przylata.
                - A latem jak mnie kochasz?
                - Jak treść lata.
                - A jesienią, gdy chmurki i humorki?
                - Nawet wtedy, gdy gubisz parasolki.
                - A gdy zima posrebrzy ramy okien?
                - Zimą kocham cię jak wesoły ogień.
                Blisko przy twoim sercu. Koło niego.
                A za oknami śnieg. Wrony na śniegu.

                Ta definicja bardzo mi sie podoba...........smile


    • mappi Re: definicja miłości 02.01.09, 17:57
      kiedyś czytałam gdzieś że miłość w sensie biochemicznym, komórkowym trwa do 3
      lat, potem mechanizm nie jest już taki wydajny...zmniejsza się wydzielanie...i
      stan odurzenia aż do całkowitego "odwyku"...
      ok...przyjąć mogę taka formułę ale jak to sie ma do kilkudziesięcioletnich
      związków w których widać miłość między ludźmi wciąż tak samo wyraźnie...hmm...
      Drodzy moi...niejeden wielki łamał nad tym sobie głowe a co dopiero my małuczcy..
      smile
      a ja i tak w nią wierze w aspekcie metafizycznym...mimo wszystko
      • jchlebowska Re: definicja miłości 02.01.09, 19:48
        Czyli dobrze brnę, szukając tego co bedzie mnie rozumial i tolerowal a ja jego. Gdzie bedziemy mieli podobny charakter, bo po tych trzeach latach cos nam zostanie wink, żeby byc dalej w tym zwiazku smile
    • salsa13 Re: definicja miłości 02.01.09, 20:01
      hesse.1 napisał:


      > Wszelkie pojęcia tracą sens jeśli
      > przeszłość nie zostanie rozliczona do końca.

      dokładnie hesse
      na nic nam nawet najbardziej mądra definicja miłości
      jeśli przeszłość i wspomnienia są w nas...

      Stara zasada: aby mogło nadejść nowe - stare musi całkowicie odejść w niepamięć.

      A już najgorzej jest gdy dusimy w sobie zawiść i nienawiść do byłego partnera.
      Tak naprawdę szkodzimy tym tylko sobie, przecież po nich to zupełnie spływa.
      Trzeba raz na zawsze wybaczyć i zapomnieć.
      Wtedy dopiero możemy się otworzyć na nowe uczucie. W innym przypadku, tylko
      sobie to wmawiamy...
    • ann.0 Re: definicja miłości 02.01.09, 20:03
      ...jest to słowo zapisywane przeze mnie wielką literą...-Miłość.
      ..., ale nie potrafię-nie umiem...-nie chcę...-nie pamiętam...-nie
      wytłumaczę Ci Jego znaczenia...
      ...i wiem, ze zrozumiesz...
      • hesse.1 Re: definicja miłości 06.01.09, 01:01
        jestem,bo gdyby mnie nie było,to mróz byłby lżejszy
        słoneczko tak prosto przez palce by nie grzało
        mijając zgorzkniałe cienie tysięcy nocy
        Jestem jak połamany wichurą sad,odradzam się
        w stokrotnym spojrzeniu nieprzewidywalnej skończoności.
        kim jestem?Odpowiadam: ale jestem.
        • hesse.1 Re: definicja miłości 06.01.09, 01:46
          grzechów mamy po uszy,gdybyśmy umieli w nich pływać
          wszystko było by w normie.
          jednak umiejętności żalu i skruchy gubią się,
          są coraz częściej tuszowane "photoshopem"
          taki jest ten czas w którym rośnie brak
          jak buraczane pole "matrixowego" snu
          jeśli Prawdą jest krzemowa dolina,to czy prawdą są też kolejne "lepsze" i gorsze
          dni?
          błyszczymy,trwamy,śmierć to złudzenie optyczne
          jak legenda...
    • rumunska_ksiezniczka macie jakies nowe definicje, robaczki? 23.02.09, 14:43
      ja chyba nie wink
      • lorelei74 Re: macie jakies nowe definicje, robaczki? 23.02.09, 15:09
        Nie robaczku wink
        • rumunska_ksiezniczka Re: macie jakies nowe definicje, robaczki? 23.02.09, 15:58
          hmmm, szkoda, temat fajny, trzeba drążyć dalej wink
    • constelacja Re: definicja miłości 23.02.09, 19:01
      Nie sądzę, żeby była jakakolwiek definicja miłości...Każdy kto kocha , kocha na
      swój własny sposób... Oczywiście,że da się tym uczucie sprowadzić do wspólnego
      mianownika... ale ile serc.. ile uczuć tyle miłości...
      Mówi się, ze miłość jest ślepa i głucha a zarazem nadwzroczna ze słuchem
      idealnym... Nie widzisz nikogo innego wokół a jednocześnie widzisz każdy gest,
      każdy grymas na ukochanej twarzy... nie słyszysz nikogo innego a słyszysz każdy
      oddech swojej ukochanej osoby... Gotów jesteś oddać jej wszystko, chronić,
      prowadzić, osłaniać, motywować, zachęcać, dopingować, podawać dłoń żeby przeszła
      przez most niepowodzeń, albo wręcz przenosić ją na własnych rękach...
      Budzisz się rano z radością, bo wiesz, że to dzień z nią, zasypiasz ze spokojem
      tuląc w objęciach...
      ....
      Fajnie byłoby móc coś takiego odczuwać
      • adamek-2 Re: definicja miłości 23.02.09, 19:19
        Miłość to jest coś takiego jak mżawka
        idziesz nie widząc że pada,
        a kiedy dojdziesz czujesz że przemokłeś do cna
        W POSZUKIWANIU MIŁOŚCI
        Na spacerze nocą
        W samotnym ogrodzie
        Stała miłośc
        A myśmy jej tyle szukali
    • mappi a ja się posłużę czyimś szczęściem.... 23.02.09, 19:30
      ..mam nadzieję że autor nie weźmie mi to za złe...


      ależ wiary dużo daje ten wątek
      poczytajcie...

      smile

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16314&w=91657776
      • hesse.1 Re: a ja się posłużę czyimś szczęściem.... 23.02.09, 21:11
        Zakładając ten wątek, zbierałem pewne dane, opinie, spostrzeżenia, aby wyobrazić
        sobie pojęcie, które przecież nie istnieje. Definicja Miłości nie istnieje, ona
        się staje, wraz z zaistnieniem w nas uczuć wyższych. Zagubiony jest ten, który
        szuka Miłości. Nie znajdzie jej nigdy, tak jak nigdy nie otrzymamy jasnej i
        klarownej definicji Miłości.
    • mappi Re: definicja miłości 08.03.09, 21:05
      ...podnoszę ten wątek...bo oglądając dzisiaj Mumio
      przypomniał mi się ten skecz...
      a trochę w temacie

      z przymrużeniem oka wink

      www.youtube.com/watch?v=ywkHilp39fg&feature=related
      • hesse.1 [...] 08.03.09, 21:13
        Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
        • mappi Re: definicja miłości 08.03.09, 21:19

        • zabelina Re: definicja miłości 08.03.09, 21:28
          ups, Hesse - przyjeżdżaj na odwyk....
          • rumunska_ksiezniczka Re: definicja miłości 08.03.09, 21:30
            no właśnie, i kto teraz da bana adminowi??
            ;-P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka