asketil
20.11.05, 11:11
miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3020248.html
Za tydzień będzie niedostępne więc wklejam całość artykułu:
Rozpoczął się proces byłego komendanta policji we Włoszczowie
ada 18-11-2005 , ostatnia aktualizacja 17-11-2005 20:25
Rozpoczął się proces byłego komendanta policji we Włoszczowie Grzegorza T.
Prokuratura zarzuca mu m.in., że ujawnił tajne informacje ze śledztwa i
próbował usunąć z policyjnych materiałów wynik badania alkomatem zatrzymanego
kierowcy.
Akt oskarżenia sporządzono na podstawie podsłuchów. Rozmowy komendanta
nagrało Biuro Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji.
Według ustaleń były już komendant ujawnił tajne informacje z postępowania
przygotowawczego, które prowadzili jego podwładni. Próbował też usunąć z akt
sprawy wynik badania alkomatem kierowcy zatrzymanego na jeździe po pijanemu.
A chcąc zatrudnić w policji swojego znajomego, wpływał na prowadzącego
rekrutację psychologa, aby wystawił negatywną opinie innemu kandydatowi.
Jest też oskarżony o to, że powołując się na wpływy w komendzie stołecznej,
obiecał swojemu znajomemu Bogusławowi W., że zostanie mu zwrócone prawo
jazdy. Zostało ono zatrzymane przez komisariat na warszawskiej Pradze, bo W.
jest podejrzany o spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego. Komendant nie
przyznaje się do winy.
- Do głowy mi nie przyszło, że Bogusław W. [także oskarżony w sprawie - red.]
może mi proponować jakąś korzyść majątkową - powiedział wczoraj.
O co więc prosił go znajomy? - Pytał, czy mógłbym mu pomóc w kwestii
przyspieszenia i rzetelnego poprowadzenia tego postępowania - stwierdził
Grzegorz T.
Grozi mu kara do 8 lat więzienia.