Smród na Nowym Dworze

09.04.07, 23:16
Co tam tak śmierdzi ?
    • lech015 Re: Smród na Nowym Dworze 12.04.07, 16:10
      Smierdzi nietylko na nowym dworze, w Krasocinie i Sulkowie tak samo. A to
      wszystko jest spowodowane przez gnuj ktory jest wyzucany z kurników, która
      znajdują sie po prawej stronie w lesie jak jedzie sie do sulkowa
      • qrodek1 Re: Smród na Nowym Dworze 12.04.07, 17:08
        No niestety i wszystko zależy od kierunku wiatru.
    • mulant Re: Smród na Nowym Dworze 14.04.07, 00:15
      Panowie to pachną świnki, a że świnka nieśmierdzi to jedzmy ją
      • siemawo Re: Smród na Nowym Dworze 16.04.07, 16:11
        coś za coś
        • grupa.tkm Re: Smród na Nowym Dworze 20.04.07, 11:23
          No to trzeba się zwrócić do Pana Banaszka z Echa Dnia - tak zrobili w
          Nagłowicach i proszę bardzo oto adress mailowy banaszek@echodnia.eu oraz jego
          artykuł z Echa Dnia:

          Mieszkańcy Nieznanowic mają już dosyć smrodu, którego sprawcą jest miejscowa
          chlewnia. Właściciel hodowli świń obiecuje poprawę.

          Wszystko za sprawą gnojowicy, którą właściciel gospodarstwa wywozi co jakiś czas
          na swoje pole i pod las. - Gdy zawieje wiatr z zachodu, na wsi czuć wielki
          smród. Okna nie można otworzyć - opowiada sołtys Nieznanowic.

          Sytuacja ta trwa już od ponad roku, gdy w środku wsi, na terenie po dawnej
          Spółdzielni Rolniczej rozpoczęła działalność chlewnia trudniąca się hodowlą świń.

          OGROMNY FETOR

          - Właściciel firmy WiR z Łopuszna, od kiedy tylko rozpoczął działalność, wywozi
          gnojowicę na pole (aczkolwiek swoje), co powoduje ogromny fetor - mówi sąsiad
          Alfred Kozieł. -Stężenie gnojowicy jest tak silne, że na naszych posesjach i w
          mieszkaniach oddycha się nieświeżym powietrzem, a gdy wiatr wieje w stronę
          naszych domów - prawie gnojowicą. W naszej wsi nie ma jeszcze wodociągu, a
          gnojowica może dostać się do naszych studni - twierdzi mieszkaniec Nieznanowic.
          reklama

          - Kupiłam działkę w Nieznanowicach nie po to, żeby ciągle wąchać smród, tylko
          żebym miała blisko do pracy - żali się Urszula Kozieł. - Otworzy się okno, czuć
          chlewnią. Wieczorami nie da się wytrzymać - twierdzi Regina Wierzbicka.-
          Kierowcy autobusów, gdy wjeżdżają do Nieznanowic mówią, żeby zamykać okna -
          śmieje się sołtys Tadeusz Trela.

          BĘDZIE PLAN WYWOŻENIA

          Witold Szproch, właściciel 51-hektarowego gospodarstwa, w którym znajduje się
          chlewnia twierdzi, że już brakuje mu słów. - Jeden były milicjant podpuszcza
          wszystkich i próbuje manipulować opinią. To zwykła ludzka złośliwość i brak
          zrozumienia - uważa właściciel chlewni.

          Mówi, że hoduje tutaj tylko 700 sztuk loch i kilkaset prosiąt, ale po tym czego
          doświadczył od miejscowych ludzi nie zamierza zwiększać hodowli, chociaż miał
          takie plany. - Produkuję tyle, ile mi wolno. Ludzi zapewniałem, żeby się nie
          bali, bo nie będzie u mnie uboju świń, tylko sam chów - mówi Witold Szproch.

          Gnojowica jest tutaj magazynowana w dwóch wielkich zbiornikach. Trzy razy w roku
          - tak przynajmniej mówi właściciel, bo ludzie są innego zdania - gnojowica jest
          wywożona na pole. Zwykle dzieje się to na wiosnę, po żniwach i na jesień. -
          Przed Świętami Wielkanocnymi może rzeczywiście za dużo było wywiezione tej
          gnojowicy. Źle postąpiliśmy - przyznaje właściciel gospodarstwa. - Postaramy się
          ograniczyć ten wywóz do minimum - obiecuje.

          Witold Szproch chce pójść mieszkańcom Nieznanowic na rękę. - Nie chcę tutaj
          nikomu dokuczać. Zrobimy plan wywożenia gnojowicy, żeby mieszkańcy wiedzieli,
          kiedy to się będzie odbywać. Może postaramy się to zrobić nawet w nocy. Mam
          nadzieję, że problem zostanie rozwiązany. Jeżeli dalej będę pod presją, wycofam
          się z tego, sprzedam chlewnię i niech ktoś inny użera się z mieszkańcami -
          zapowiada przedstawiciel firmy WiR w Łopusznie, który na swoim placu
          zorganizował już pas zieleni, posadził modrzewie, żeby stanowiły zaporę przed
          wydobywającym się z chlewni nieprzyjemnym zapachem.

          Rafał Banaszek Echo Dnia
          www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070419/POWIAT0113/70419037
    • szern Re: Smród na Nowym Dworze 26.04.07, 21:26
      Dzięki za podpowiedz Będę pisał do tego pana Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś
      pomysły czekam Nie mam ochoty żeby kojarzono naszą miejscowość nie tylko z
      wiatrakiem ale i ze smrodem bandy debili wylewającej gdzie popadnie wg swojego
      widzi mi sie produktów własnej przedsiębiorczości
Pełna wersja