Dodaj do ulubionych

Jakie ma dla was znaczenie tradycja, zwyczaje?

10.12.08, 22:27
Zastanawiam się już jakiś czas czym dla ludzi jest tradycja? Kiedy mieszkałam
w Polsce nigdy się nad tym nie zastanawiałam,dopiero tutaj w Czechach zaczeło
to miec dla mnie znaczenie. A głównie kiedy założyłam swoją własną rodzinę.
Pisząc słowo tradycja mam na myśli głównie pewne zwyczaje, które sie
praktykuje np. na Swięta BNarodzenia, Wielkanoc : pieczenie "cukrovi" (moze mi
ktos pomoze jak to fantastyczne czeskie sŁowo przetłumaczyć) kotlet schabowy
na wigilie, pomlazka na Wielkanoc atd...
Niektóre zwyczaje w Czechach są podobne do tych w Polsce, niektóre nam
zupełnie obce, np. Barborki (gałązki wiśni zrywane 4.12.jeśli do 25.12
rozkwitną dziewczyna która je zerwała się w następnym roku ożeni,,,
A inne ludowe zwyczaje które chzba w ostatnich latach przeżywają swój renesans.

Jak sobie z tym radzicie np. w międzynarodowych małżenstwach. Znajdujecie
jakis kompromis np. na wigilie zjecie 12 polskich potraw a na deser po czesku:
řízek. Czy też stwarzacie zupelnie inne swoje?

Czy ma wogle dla was tradycja jakis sens a jesli tak to jaki?
Jesli się Wam zechce pisać dziękuje.
Eliška
Obserwuj wątek
    • kanapony Re: Jakie ma dla was znaczenie tradycja, zwyczaje 10.12.08, 23:03
      > Niektóre zwyczaje w Czechach są podobne do tych w Polsce, niektóre
      nam
      > zupełnie obce, np. Barborki (gałązki wiśni zrywane 4.12.jeśli do
      25.12
      > rozkwitną dziewczyna która je zerwała się w następnym roku
      ożeni,,,

      a ja to znam
      tyle, że w wersji:
      panny zrywają te gałązki w wkładają do doniczki z mokrą ziemnią i do
      ciemnego, wilgotnego miejsca
      której gałązka pierwsza puści pąki ta pierwsza wyjdzie za mąż

      albo, w wersji bez porównywania się dziewczyn:
      zrywa się z różnych (konkretnych) dezw
      i to samo - doniczka i piwnica
      i w zależności, która gałązka pączkuje: ślub, klasztor,
      staropanieństwo...
      • l.e.a Re: Jakie ma dla was znaczenie tradycja, zwyczaje 11.12.08, 12:25
        Elisko, u mnie jest na odwrót, urodziłam się i wychowywałam w
        Czechach i wyszłam za Polaka. Tradycje mieszamy, łączymy polskie z
        czeską. Co do kotletu schaobowego- masz chyba pecha jakiegoś,
        większośc Czechów jada karpia zsałatka ziemniaczaną smile Mój mąż
        wcześniał nigdy by nie pomyślał aby sałatke jeść z karpiem teraz
        uwielbia smile Pieke tu w pOlsce cukrovi - tlumaczę jako ciasteczka
        świąteczne i wszyscy się zachwycają,że mam tyle cierpliwości, a ja
        sobie poprostu nie wyobrażam Świat bez ciasteczek. Przywiozłam sobie
        foremki z Czech, no i kupuję czekoladę do gotowania smile
        W polsce pokochałam Święto zaduszne i Święcenie święconek czego w
        Czechach nie ma smile
        • kanapony Re: Jakie ma dla was znaczenie tradycja, zwyczaje 11.12.08, 12:51
          Polacy średnio przepadają za karpiem na codzień - za ościsty jest
          nawet na stołach wigilijnych już coraz rzadziej - moja mama kilka
          lat temu zmieniła karpia na filety z czegośtam

          A ja ze wszystkich świąt właśnie święto zmarłych lubię najbardziej
          choc, jak o tym mówię to zwykle się ludzie oburzają, bo:
          1) jak można lubic takie święto?!
          2) podobno to nie 'święto zmarłych', tylko 'wszystkich świętych'
          ja tam chromolę świętych, żadnego nie znałam, za to wspominam miłych
          mi ludzi, co już odeszli - a ostatnio ich coraz więcej
          no i mnie wycisza - spacer wieczorem po cmentarzu, znicze, zapach...
          wtedy odpuszczam wiele rzeczy (wreszcie)


          a w tym roku odgrzebię przepis na cukrovia (gdzieś go tu Leo
          podawałas) i zrobię
        • eliska41 Re: Jakie ma dla was znaczenie tradycja, zwyczaje 11.12.08, 15:39
          Ja rwnież pokochałam te czeskie zwycyaje a głównie Advent I BNarodzenie. Bez
          cukrovi też już nie umiem sobie wyobarzić świąt a do tego frantiszky. Karpia nie
          jemy, probowałam przygotować go na różne sposoby ale za każdym razem czuję tam
          zapach błota, a tak raczej kupuję łososia. Ale kotlet schabowy u nas musi byc.

          Cukrovi to fenomen sam o sobie, mnie zawsze fascinuje jak sie czeskie gospodynie
          chwalą ile rodzajów napiekły. Kolezanka w pracy ostatnio sie żaliła że ma ich
          tylko 15.( a to mamy dopiero srodek adventu) Z ciekawością się mnie zapytała jak
          to wygląda u mnie. A ja na to 2. Biedaczka już nie byłam dla niej tym właściwym
          partnerem do rozmowy.
          Muszę się zlepszyć. Mam jeszcze 2 tyg. Cukrovi to jest to najepsze dla mnie co w
          czeskiej kuchni jest.
          Swiczkową ani po 13 latach w Czechach nie jem z takim apetytem jak moje na pół
          czeskie dzieci.
          Mam wrażenie że wszelkiego rodzaju zwyczajów w Czechach jest więcej niż w Polsce
          - myślę ogólnie w ciągu roku.

          Kanapopne a Ty ten zwyczaj Borborek znasz z Polski? Z jakiego regionu?


          • kanapony Re: Jakie ma dla was znaczenie tradycja, zwyczaje 11.12.08, 18:24
            ja jestem z Krakowa, a znam też zwyczaje z Sądeccyzny
            ale nie wiem, czy stamtąd pochodzi ten zwyczaj - może jest
            południowopolski?
            • uyu Re: Jakie ma dla was znaczenie tradycja, zwyczaje 11.12.08, 21:07
              Za cukrovi troche mi sie dzis oberwalo wkolejce do lekarza, bo panie
              tez zapytaly czy pieke i ile mam. Wygegalam, ze jest nas tylko dwoje
              i upieke przed swietami, i ze dopiero sie ucze itp. Dobrze, ze to
              nie byl kardiolog, bo padlyby smile) Ale jak wyszlam, to mi daly
              przepisy i telefony, bo okazaly sie sasiadkami, ktore wukukaly mnie
              przez okno z holami i tak sie zaczela gadka.
              Czy ja nie pisze troche chaotycznie?
              • uyu Re: Jakie ma dla was znaczenie tradycja, zwyczaje 11.12.08, 21:08
                A na nowosadeczczyznie nie zauwazylam zadnych oznak jakiejkolwiek
                barborkowej tradycji.
        • eliska41 Re: Jakie ma dla was znaczenie tradycja, zwyczaje 12.12.08, 09:04
          ahoj Iea (nebo Lea?)
          A co z pomlazkou- nauczylas meza tej tradycji.???
    • julicik Re: Jakie ma dla was znaczenie tradycja, zwyczaje 11.12.08, 23:04
      Ja pochodze z Opolszczyzny i tam jest tradycja wieszania jemioly (to
      cos co zazwyczaj jest na drzewach przydroznych i wyglada z daleka
      jak gnizado ptakow) nad drzwiami i kiedy parka sie pocaluje pod ta
      jemiola to oznaczac bedzie dlugie szczesliwe ich zycie.
      W Londynie troche trudno o karpia totez ja sobie odpuszczam to, ale
      te czeskie ciasteczka... slysze o nich tyle i dalej nie wiem jak i
      co. Szperalam troche na necie, ale jak jest tego tyle, ze truno
      wybrac. Czy one sa podobne do piernikow? Tylko nie nabijajcie sie ze
      mnie za te pytaniewink
      A znacie kutie?
      • eliska41 Re: Jakie ma dla was znaczenie tradycja, zwyczaje 12.12.08, 09:00
        Julickiku z cukrovim jest tak jak piszesz.

        "czeskie ciasteczka... ale jak jest tego tyle, ze truno
        wybrac. Czy one sa podobne do piernikow?"
        Pierniczki to rowniez cukrovi. krotko mowiac nie znajdziesz przepisu na cukrovi
        jako takiego. Pod tym slowem sie rozumie swiateczne drobne pieczywo o roznych
        smakach: orzechowe, waniliowe, kokosowe, imbirowe (zazvorové - ginger), dalej sa
        rozne warianty kremu i ozdob. polecam ci wybrac jeden przepis np. linecké to
        jest bardzo proste ciasto. Foremkou albo szklankou zrobisz koleczka a pozniej
        smarujesz je dzemem najlepiej porzeczkowym i zlepiasz. w Polsce sa to tzw.
        ciasteczka z oczkiem.
        Ale dopiero az spedzisz swieta w jakies tradycyjnej czeskiej rodzinie
        zrozumiesz magicznemu slowu :CUKROVi. Sprubuj moze... to jest dobry poczatek jak
        polubic Czechy.

        A co to jest kutie? nie mam pojecia.
        a zwyczaj z jemiolo znam. (trzeba pamietac ze jest toksyczna). Ja to wieszam w
        domu na zyrandol. W czechach sa w kwiaciarniach albo zielone-naturalne albo
        pozlacene. Ja mam te zielone. Juz to wisi od wczoraj. Ale nie caluje sie z nikim
        pod nia.Raczej pilnuje aby mi to nie oberwal mu najmlodszy syn.
        Czesi sie caluja pod wisnia 1. maja. Ale wisnia musi kwitnac. Ten zwyczaj
        praktykujemy, bo na przeciwko naszego domu rosna wspaniale sakury. I od rana do
        wieczora tam obserwujemy calujace sie pary. To jest tez jeden ze znakomitych
        zwyczajow w Czechach.

        • bsl Re: Jakie ma dla was znaczenie tradycja, zwyczaje 12.12.08, 09:40
          kutia to wschodnia potrawa wigilijna z pszenicy , miodu i maku

          tu masz przepis
          www.palcelizac.pl/przepis/265/kutia/

          a wczoraj w przedszkolu było dużo cukrovi
          smile
        • julicik Re: Jakie ma dla was znaczenie tradycja, zwyczaje 12.12.08, 10:41
          Wiem, ze troche pozno, ale sprubuje zrobic te cukrovi. Ja Czechy
          lubie bardzo, bylam pare razy tam, pamietam Vrbno, oczywiscie Prage,
          Jindrichuv Hradec. Pamietam tez zupe cebulowa w jakims schronisku
          gorskim, byla wyjatkowa, niestety dawno juz i musze przyznac, ze nie
          jadlam takiej nigdzie wiecej, nawet w Polsce.
          Kutia w Polsce jest bardzo popularna, musi byc na wigilijnym stole.
          Nie moze byc zbyt sucha, dlatego miod miesza sie tez z woda. I te
          bakalie... mniam. Na zdjeciach google nie wyglada moze apetycznie,
          ale jest naprawde smacznie slodka. To jest tez fajny przepis:
          www.kuron.com.pl/przepisy/art1121.html
          My tez w domu wieszamy jemiole na zyrandol)






          • pampeliszka Re: Jakie ma dla was znaczenie tradycja, zwyczaje 12.12.08, 17:47
            Cukrovi mnie wykancza. Ciagle sie mnie ktos pyta, ile juz mam ciastek...Tlumacze
            sie, ze jade do Pl na swieta i ja dowoze wino, a siostra pieczesmile) Ale dziecko
            tez sie dopomina o ciastka, bo w przedszkolu ciagle slyszy, ze wszyscy pieka i
            pewnie trzeba bedzie zakasac rekawy...
            • julicik Re: Jakie ma dla was znaczenie tradycja, zwyczaje 12.12.08, 17:53
              to jaki jest rekord? rozumiem, ze im wiecej tym lepiej, ale ile to
              jest to wiecej?
              ale mnie to rozsmieszylo)))
              • eliska41 Re: Jakie ma dla was znaczenie tradycja, zwyczaje 12.12.08, 18:10
                julicik napisała:

                > to jaki jest rekord? rozumiem, ze im wiecej tym lepiej, ale ile to
                > jest to wiecej?
                No najgorsze jest to ze to nikt nie wie? Ani Czesi, to jest naprawde magiczna
                liczba w zasadzie niekonieczna.
                Im wczesniej zaczniesz wnikac w te tajniki tym lepiej dla Ciebie.Najlepiej
                jeszcze w Londynie.
                Masz szanse miec dobry "Image" az bedziesy w CR.
                • julicik Re: Jakie ma dla was znaczenie tradycja, zwyczaje 12.12.08, 18:20
                  Wlasnie szperam jak moge i do tylu jestem w pracy. Ale co sie nie
                  robi dla Czechwink
            • eliska41 Re: Jakie ma dla was znaczenie tradycja, zwyczaje 12.12.08, 18:04
              Pampeliszko (jaki masz sŁodki pseudonim)

              Oj chyba ty jeszcze krotko w Czechach jesli nie pieczesz cukrovi ...albo dŁugo
              "vzdoruješ"
              wina maja wysmienite ....np. muškat moravský, žernoseky ...
              Masz jakies konkretne ktore jest dobre?
              • pampeliszka Eliska, 13.12.08, 17:51
                W Czechach 5 lat, ale jakos tak mi sie udawalosmile)Ciastka zamawiamy u takiej
                jednej kobity, ktora piecze wysmienicie.Z tym, ze zamawiamy je poza sezonem
                swiatecznym, na urodziny, imieniny i rozne okazje, jak sie nam zachce. Torty tez
                robi super.
                A co do wina, to hmm, bylam na imprezie firmowej w sklipku na Moravach i
                przywiozlam 20 butelek, bo bylo po 50 koron, rewelacyjne...Najpierw
                degustowalismy 14 rodzajow, to wiedzialam, co wybrac. Przywiozlam glownie
                Neroneta i Dornfeldera, ale pojedyncze biale tez, jakies Rulandske, Traminy i
                Vetlinske.
                A potem w firmie zamawiali od innego dostawcy po 60 koron pozdni sbery i
                dokupilam jeszcze 8. Tramin, Merlot, Muskat, Rulandske i sama nie wiem co
                jeszcze. Tak, ze zapasy mam niezle i zaluje tylko, ze nie mam piwniczki.
                Kanapony, to cukrovi sie piecze przez caly adwent a ono, ze sie tak wyraze,
                potem "dojrzewa" do Swiat.
                • eliska41 Re: Eliska, 14.12.08, 00:15
                  Pamp-eliszko
                  Dziękuję za tip. Sprubuję ...kupić na Święta Neroneta, tego wina nie znam.
                  Zazdroszczę Ci tych win, ale głównie tych cen. Mamy aż niebezpiecznie blizko
                  domu winotekę, ale choć trochę dobre wino kosztuje ok.200/300kc. Dornfeldera
                  ostatnio kupujemy furt.

                  A cukrovi - to pracowita rzecz ale "stoji to zato".Dzieci mają z pieczenia
                  frajdę. Ja już nie umiem sobie wyobrazić Świąt BN bez tego pieczenia.
                  Rzeczywiście staram się tym zacząć już na początku Adventu, ale mam zasadę że
                  robię to tylko wtedy kiedy mam na to "náladu". A tak czasami, kiedy z náladou
                  cienko mam tylko 2 rodzaje. Muszę ale pilnować aby to dzieciaki nie wyjadły
                  wcześniej. A tak co roku wymyślam nową skrysz, ale jak dzieci rosną tak to dla
                  mnie coraz większe zadanie. Dzisiaj mi pomagały robić podvodnice. Spróbowałam
                  recept po raz pierwszy. A są fantastyczne, mało pracy. Posyłam link gdyby ktoś z
                  Was dostał naladu na pieczenie.
            • kanapony Re: Jakie ma dla was znaczenie tradycja, zwyczaje 13.12.08, 00:15
              to teraz ja głupio zapytam

              a te cukrovi to się do świąt nie zepsują?
              przecież jeszcze ok. 2 tyg do świąt
              a jak słyszę - od kilku dni już się je piecze

              to mogą stwardniec, wyschnąc albo zapleśniec?

              a może się je je na bieżąco?
              zaraz po zrobieniu
              i tak aż do świąt
              (gdzie pewnie kulminacja pochłaniania ciastek następuje)
              • eliska41 Re: Jakie ma dla was znaczenie tradycja, zwyczaje 14.12.08, 00:28
                Kanapony
                nie musisz się obawiac ono rzeczywiscie sie nie psuje , no chyba ze wybierzesz
                nie wlasciwy przepis ;0
                Ja robię ciasto które prawie na mnie tydzien czeka w chłodnym miejscu, np, na
                balkonie, a pozniej z tego cos wyrobię. A im dłużej to cukrovi leży już
                upieczone , znowu w chłodnym miejscu tym lepiej.
                • l.e.a Kanapony 14.12.08, 09:11
                  Z ciasteczkami jest tak, że im dłużej stoją tym s lepsze, mam już 6
                  rodzai się pochwalę, dziś robię kokoski i migdałowe gwiazdki smile

                  a to część mojej zesłorocznej pracy:
                  úly: fotoforum.gazeta.pl/3,0,997986,2,35.html
                  perníky: fotoforum.gazeta.pl/3,0,1000693,2,33.html
                  línecké: fotoforum.gazeta.pl/3,0,994934,2,52.html
                  ořechové košíčky: fotoforum.gazeta.pl/3,0,994921,2,53.html
                  vanilkové rohlíčky : fotoforum.gazeta.pl/3,0,994972,2,49.html
                  karamelové košíčky: fotoforum.gazeta.pl/3,0,995341,2,43.html
                  vínové cukroví : fotoforum.gazeta.pl/3,0,994992,2,48.html
                  rumové kuličky: fotoforum.gazeta.pl/3,0,995312,2,44.html
                  škebličky: fotoforum.gazeta.pl/3,0,1000638,2,34.html
                  • kanapony Re: Kanapony 14.12.08, 09:35
                    tak sobie patrzę na Twoje wypieki
                    i wpadam w kompleksy pomału

                    ale foremki do uli są słodkie - w Polsce nie widziałam takich,
                    tylko zwykłe blaszaki do wycinania ciasetek z ciasta

                    ja kiedyś piekłam babeczki w tych koszyczkach:
                    fotoforum.gazeta.pl/3,0,995339,2,43.html
                    efekt był taki, że się rozplaszczyły
                    i upekłam coś, co wyglądało jak UFO
                    ale zjeśc się dało (tzn. ja to zjadłam)
                    • kanapony Re: Kanapony 14.12.08, 09:36
                      łaaaał
                      jaki bombowy Tutenhamon !!!!!!!
                      • l.e.a Re: Kanapony 14.12.08, 11:33
                        hehe widzę,że nawet tego wygrzebałaś wink cieszę się,że Ci się
                        podoba smile
                        • kanapony Re: Kanapony 14.12.08, 13:13
                          ja byłam tak zafascynowana ulami, że obejrzałam wszystkie Twoje
                          zdjęcia

                          nawet dziś kumpeli opowiadałam o (m.in.) ulach i zastanawiałysmy
                          się, gdzie można takie foremki kupic (a ściślej - ona się
                          zastanawiała bo lubi piec)

                          nie wiedziałam, że istnieje kapuśniok (dla mnie do tej pory to była
                          tylko zupa)

                          wszystkie zdjęcia masz przesłodkie (zwłaszcza kilkanaście ostatnich -
                          śliczna, radosna buzia i oczy)
                  • kropkacom Re: Kanapony 14.12.08, 13:20
                    > a to część mojej zesłorocznej pracy

                    Piękne te ciasteczka. Ja to do pieczenia nie mam talentu i przyznaje się bez
                    bicia że u nas słodkości robi mąż. W tym roku na dokładkę posiłkujemy się
                    gotowymi ciastami które wystarczy tylko rozwałkować i upiec smile Będą na pewno
                    pierniczki (jedne już zjedzone i zaniesione do przedszkola) i vanilkové
                    rohlíčky. A i jeszcze kokosanki.
                    • pampeliszka Lea, 14.12.08, 17:42
                      fantastyczne. Juz je podziwialam rok temusmile)
                      Powiedz mi, jak to jest, ze te z kremem tez sie nie psuja? Jak Ty to przechowujesz?
                      • l.e.a Re: Lea, 14.12.08, 18:14
                        No nie psują smile przechowywuję w pudełkach tekturowych, w ciemnym
                        chlodnym miejscu. Spożywam od 2 roku życia czyli już 31 lat i
                        zawsze smaczne były smile
                  • uli Re: Kanapony 15.12.08, 14:43
                    Lea, czy Ty pracujesz w branży cukierniczej? Niesamowite te Twoje ciasteczka!
                    Dzidziuś w brzuchu na pewno będzie zachwycony! Bo ponoć czuć trochę smaki.

                    My mamy pecha do piekarników, polski miał cienkie ściany i nic w nim nie chciało
                    rosnąć, ten francuski ma taką moc, że hej! ino termostat niestety nie działa,
                    trzeba stać i włączać i wyłączać smile mąż mówi na niego "powierzchnia słońca".
                    Pizze i zapiekanki są z niego naprawdę niezłe i bardzo szybko się je piecze, ale
                    delikatniejsze rzeczy niestety łatwo puścić z dymem. Więc stawiamy na zupy, ryby
                    i pierogi w tym roku smile A ciasteczka - u znajomych...No i Twoje - na zdjęciach smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka