Dodaj do ulubionych

Emigrantki chcą rozwodów

IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.08.08, 08:04
e tam, u mnie na podwórku już parę lat po roku dziewięćdziesiątym, wszystkie
30+ odeszły od swoich chłopów i uciekły z podwórka do swojego lepszego jutra.
Obserwuj wątek
      • Gość: mark Opowiem wam historie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 09:58
        Stoimy z kumplami pod calonocnym marketem. Juz kolejna wyprawa po piwo. My lekko
        z boku a jeden kumpel niezle juz podpity przed wejsciem i czekamy na reszte
        ekipy. Nagle do niego podchodza 2 dziewczyny i pytaja o ogien czy ma on
        odpowiada: "yeah..." wyciaga zapalniczke i przypala papierosa. One miedzy soba:
        "Ojej Anglik albo Amerykanin!!!". No i pytaja go "Włot jor nejm" itd. On na
        ktores pytanie odpowiada: "Siur" (nie "Szor"), a one "hihi pewnie siurka tez ma
        fajnego"... on juz nie wytrzymal i mowi: "Jestem Polakiem dziewczyny"... One: "A
        Polak..." i poszly...

        Kwestia do przemyslenia.
        • emterabel ładna bajka 21.08.08, 10:08
          Kumpel stojąc pod nocnym z piwem w łapie ledwo trzymając się na nogach
          rzeczywiście musiał wyglądać jak Amerykanin rodem z Hollywood.
          Na "obcokrajowca" to można laski wyrywać w dobrych ciuchach, w dobrym samochodzi
          i w eleganckiej knajpie...
          • Gość: mark Re: ładna bajka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 10:16
            emterabel napisał:

            > Kumpel stojąc pod nocnym z piwem w łapie ledwo trzymając się na nogach
            > rzeczywiście musiał wyglądać jak Amerykanin rodem z Hollywood.
            > Na "obcokrajowca" to można laski wyrywać w dobrych ciuchach, w dobrym samochodz
            > i
            > i w eleganckiej knajpie...

            No jasne... chyba, ze jest sie poeta z Kamerunu, ktory walczy z rasizmem?

            Cos cie zabolalo w tej historii ze ja podwazasz?

            • emterabel Re: ładna bajka 21.08.08, 10:27
              Nic nie zabolało bo nie ma co. Raczej rozśmieszyło, że opisujesz taką historię o
              dziewczynach co biorą twojego pijanego kumpla za obcokrajowca i od razu
              interesują się jego "siurkiem" (myslałem, że tak na penisa mówią tylko
              kilkuletnie dzieci).
              I piszesz na końcu "kwestia do przemyślenia". Czyli co ? Wystarczy przeciętnej
              polskiej dziewczynie zabełkotać słówko po angielski a ona juz nie myśli o niczym
              innym niż o "siurku".
              Jak dla mnie historia zbyt nieprawdopodobna żeby ją dawać jako przykład do
              przemyślenia


              pozdrawiam
              • Gość: mark Re: ładna bajka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 10:33
                Jak dla ciebie...

                Dla mnie tez jest nieprawdopodobne, ze 15 letnie dziewczyna moze sie pukac z 50
                letnim gosciem za fajny ciuch. Tylko czy to bajka?

                Wystarczy przeciętnej
                > polskiej dziewczynie

                Nic nie napisalem o przecietnej polskiej dziewczynie. Sam sobie to
                dopowiedziales. Dla mnie przecietna polska dziewczyna sie szanuje.

                pzdr
                • rikol Re: ładna bajka 21.08.08, 12:43
                  Co to znaczy 'szanuje sie'? Kobiety sa wolne, moga sypiac z kim chca, gdzie chca
                  i kiedy chca. Nie sadze tez, zeby dla wiekszosci kobiet liczyla sie opinia kogos
                  takiego jak ty - na kilometr widac, ze masz kompleksy i uwazasz, ze tylko
                  wypchany portfel zapewni ci powodzenie. Jesli ktos nic soba nie reprezentuje, to
                  rzeczywiscie jedynym ratunkiem jest kasa.

                  Artykul mowi o tym, ze Polki wreszcie zajely sie wlasnym zyciem, zaczely szukac
                  szczescia i przestaly zwracac uwage na to, 'co powiedza ludzie'. Poza tym, im
                  ludzie wiecej maja pieniedzy, tym rzadziej tkwia w nieszczesliwych zwiazkach, bo
                  moga sobie pozwolic na niezaleznosc. A ile ty znasz SZCZESLIWYCH malzenstw? Ja
                  zaledwie kilka. Reszta to ludzie, ktorych laczy dom, dzieci - w razie rozwodu
                  trzeba byloby sie podzielic.
                  • Gość: mark Re: ładna bajka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 13:03
                    rikol napisała:

                    > Co to znaczy 'szanuje sie'? Kobiety sa wolne, moga sypiac z kim chca, gdzie chc
                    > a
                    > i kiedy chca.

                    Napisalem o puszczaniu sie za kase, czy zastanawianiu sie nad czyims siurkiem
                    tylko dlatego, ze jest Anglikiem.

                    Nie sadze tez, zeby dla wiekszosci kobiet liczyla sie opinia kogo
                    > s
                    > takiego jak ty - na kilometr widac, ze masz kompleksy i uwazasz, ze tylko
                    > wypchany portfel zapewni ci powodzenie.

                    Niczego takiego nie powiedzialem. Moglbys pokazac paluszkiem z jakiego to
                    fragmentu moich wypowiedzi odczytales, ze uwazam, ze kasa zapewni mi powodzenie?

                    > Artykul mowi o tym, ze Polki wreszcie zajely sie wlasnym zyciem, zaczely szukac
                    > szczescia i przestaly zwracac uwage na to, 'co powiedza ludzie'.

                    Acha to fajnie. Ale ja juz mam dbac czy "wiekszosc kobiet liczy sie z moja opinia"?

                    >A ile ty znasz SZCZESLIWYCH malzenstw?

                    Zadnego, wszystkie malzenstwa polsko-polskie sa zaklamane, nieszczesliwe, maja
                    malo pieniedzy i wogole syf i malaria.

                    > Artykul mowi o tym, ze Polki wreszcie zajely sie wlasnym zyciem, zaczely szukac
                    > szczescia i przestaly zwracac uwage na to, 'co powiedza ludzie'.

                    W artykule jest tez opisana matka, ktora zostawila swoje dzieci. Dzieci na pewno
                    rozumieja tlumaczenie: "Sluchajcie mama poprostu zaczela nowe zycie za granica i
                    w zasadzie nie liczcie, ze w najblizszym roku ja zobaczycie, ze was pocaluje na
                    dobranoc czy przeczyta ksiazeczke"

                    Mozna ruszyc lbem zanim sie wyjdzie za maz/ ozeni sie. A nie potem pie... smutki
                    o niezaleznosci/ odnalezienie prawdziwej milosci (w wieku 50 lat ona 27). Mozna
                    tez sie rozejsc zanim sie chodzi do lozka z inna osoba, a nie potem dorabiac
                    filozofie" "on/ona nie miala wplywu na moje rozejscie sie z toba". I wreszcie
                    mozna ruszyc lbem zanim zdecyduje sie na dzieci.
                    • rikol Re: ładna bajka 21.08.08, 13:06
                      Tylko kilka procent dzieci w Polsce jest wychowywanych przez samotnych ojcow.
                      Problemem nie sa porzucajace matki, ale porzucajacy ojcowie. Jesli chcesz wiec
                      dzialac przeciwko rozpadowi rodziny, to edukuj swoich kolegow, a nie
                      odpowiedzialne (w ponad 90%) kobiety.
                      • Gość: mark Re: ładna bajka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 13:19
                        rikol napisała:

                        > Tylko kilka procent dzieci w Polsce jest wychowywanych przez samotnych ojcow.
                        > Problemem nie sa porzucajace matki, ale porzucajacy ojcowie. Jesli chcesz wiec
                        > dzialac przeciwko rozpadowi rodziny, to edukuj swoich kolegow, a nie
                        > odpowiedzialne (w ponad 90%) kobiety.

                        ale przeciez wg ciebie:

                        > Artykul mowi o tym, ze Polki wreszcie zajely sie wlasnym zyciem, zaczely szukac
                        > szczescia i przestaly zwracac uwage na to, 'co powiedza ludzie'.

                        To jest twoja wypowiedz. Natomiast jedyny konkretny przypadek w tym artykule
                        ktory wg ciebie jest o szukaniu szczescia przez kobiety mowi o: kobiecie, ktora
                        porzucila meza z DWOJKA DZIECI.

                        To, ze w wiekszosci mezczyzni zostawiaja kobiety z dzieckiem nie znaczy, ze
                        kobieta tak postepujaca prawidlowo postepuje, usprawiedliwianie jej zachowania i
                        nazywanie tego "szukaniem szczescia" to hipokryzja.
                        • rikol Re: ładna bajka 21.08.08, 14:05
                          Artykul jest o tym, ze Polki na emigracji zostawiaja swoich mezow. Maz jest
                          dorosly, opieki nie potrzebuje. Rozwody sa legalne, po to, zeby mozna bylo
                          zakonczyc nieszczesliwe malzenstwo.

                          Porzucenie dzieci jest zle. Niemniej jednak, tylko kilka procent dzieci jest
                          wychowywanych przez samotnych ojcow - czyli ponad 90% matek dobrze wywiazuje sie
                          z roli matki. Oprocz tego, sciagalnosc alimentow z ojcow wynosi 10-20%. Reszta
                          nie daje SWOIM WLASNYM dzieciom zadnych pieniedzy. Te statystyki pokazuja
                          wyraznie, ze to kobiety sa w ponad 90% odpowiedzialnymi matkami. Pokazuja tez,
                          ze mezczyzni sa bardzo czesto nieodpowiedzialni. Jesli nie rozumiesz statystyki,
                          popatrz na swoje otoczenie. Ile znasz kobiet czy rodzin porzuconych przez
                          ojca/meza? Ja znam takie rodziny i nie jest to cos wyjatkowego. Ile znasz rodzin
                          porzuconych przez matki? Ja nie znam zadnej. Taka jest roznica. Pisanie wiec o
                          egoizmie wsrod kobiet jest smieszne, bo jest to zjawisko w granicach bledu
                          statystycznego. Egoizm meski zas to problem spoleczny - efekty widac w domach
                          dziecka, poprawczakach i wiezieniach. 90% wiezniow to mezczyzni - czy siedza tam
                          dlatego, ze sa altruistami? 95% sprawcow przemocy domowej to mezczyzni. Co druga
                          zamordowana kobieta jest ofiara swojego partnera - obecnego lub bylego. W
                          swietle tych danych hipokrytami sa ci, ktorzy pisza o egoizmie kobiecym, bo to
                          wlasnie kobiety dbaja o swoje dzieci, kiedy maz pije i bije lub kiedy w ogole
                          porzuci rodzine. Przyczyna rozwodow sa w wiekszosci zdrada meza lub jego przemoc
                          fizyczna. Cos jeszcze mam dodac?
                          • Gość: mark Re: ładna bajka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 14:14
                            Czy potrafisz czytac ze zrozumieniem?

                            Napisales, ze to artykul o szukaniu szczescia przez kobiety.

                            Ja ci odpisalem, ze jedyna konkretnie opisana zostawila meza i 2 dzieci. I
                            naganne jest takie zachownie nawet jesli w wiekszosci to mezczyzni sie tak
                            zachowuja to takie zachowanie u kobiet tez jest zle.

                            Ty odpisujesz, ze sprawcami przemocy domowej sa w wiekszosci mezczyzni. Co to ma
                            wspolnego z glupota osob ktore biora slub decyduja sie na dzieci i potem je
                            porzucaja?

                            Chcesz przesledzic ta dyskusje w "zwolnionym tempie" z linkami i cytatami?
                            • rikol Re: ładna bajka 21.08.08, 14:28
                              Ty najpierw przeczytaj swoje posty - ani slowa tam nie bylo o artykule, byly za
                              to jakies brednie o 'obserwacjach z Polski'. No ale widze, ze na logiczne
                              argumenty nie znajdujesz rozsadnej odpowiedzi. Ja nie musze kierowac sie
                              uprzedzeniami do nikogo, wystarczy, ze spojrze na liczby - to wiele wyjasnia.
                          • olowas1 Re: ładna bajka 21.08.08, 15:03
                            Niemniej jednak, tylko kilka procent dzieci jest
                            > wychowywanych przez samotnych ojcow - czyli ponad 90% matek dobrze
                            wywiazuje sie
                            > z roli matki. Oprocz tego, sciagalnosc alimentow z ojcow wynosi 10-
                            20%. Reszta
                            > nie daje SWOIM WLASNYM dzieciom zadnych pieniedzy

                            Tak na marginesie zupełnie. Skąd masz te dane o ściągalności
                            alimentów 10-20%? To jakaś bzdura! Zasądzonych alimentów właściwie
                            trudno nie płacić - są one wymagalne i ściągane na wniosek matki
                            dziecka w pierwszej kolejności (poza obowiązkowym haraczem na
                            Państwo, czyli podatkami). Jednak większość mężczyzn ma jakieś
                            dochody, majątek itd. i zdecydowana większość nie siedzi w
                            więzieniach.
                            matki częściej czują głęboką więź z dziećmi, dla niektórych mężczyzn
                            jest to jakimś problemem. Jednak większość znanych mi rozwodników
                            płaci grzecznie. Gorzej z kontaktem i dbałością o wychowanie, jednak
                            to często wina matek. Sądy z automatu przyznają im prawo do opieki -
                            jest to o tyle zrozumiałe, że Sąd ocenia po pozorach,np. pytając, z
                            kim dziecko przebywa częściej. Zapracowany, acz odpowiedzialny
                            ojciec z reguły poświęca dziecku mniej czasu, małe dziecko czuje
                            naturalną ssaczą fizyczną więź z matką. Z reguły sądy nie zadają
                            sobie trudu odpowiedzi, kto jak jest w stanie wychować dziecko, nie
                            dają rónych szans. Przyznaję - jest to bardzo trudne. Mamy natomiast
                            model amerykański, gdzie normalnym jest dzielenie CZASU życia
                            dziecka na pół - pół roku z matką, pół roku z ojcem - normalnego
                            codziennego życia.
                            Dlatego proszę - unikaj uogólnień i nie podawaj bzdurnych wyssanych
                            z palca statystyk.
                            Pozdrawiam.
                            • kiciiaa na jakim świecie ty żyjesz? 21.08.08, 15:18
                              poczytaj sobie dane choćby z Funduszu alimentacyjnego.
                              właśnie dlatego przywrócono fundusz do zycia, że ściągalność alimentów nie
                              przekraczała 20%. rozejrzyj się i popytaj zorientowanych albo poczytaj w
                              sensownych gazetach (bodajże pół roku temu w "Wokandzie" był artykuł na temat).
                              a co do dzielenia się opieką nad dzieckiem w róznych proporcjach: HA, HA, HA -
                              na jakim świecie żyjesz?
                              w mojej rodzinie jest taki uklad i w zasadzie stanowimy dziw dla znajomych, bo
                              to że tatuś wyrwie się z kumplami na piwko, żeby odpocząć od bobasa, to dla nich
                              normalne. ale już to, że mamusia się wybierze z koleżankami na wieczorek przy
                              winie budzi ich totalne zdziwienie.
                              nie ma równości. nawet w języku polskim, bo normalne jest określenie, że tatuś
                              pomaga przy dziecku. ale o mamusi pomagającej już nikt nie mówi.
                              bo w opini Polaków mamusia nie pomaga tylko jest
                            • kiciiaa 1% 21.08.08, 15:20
                              poszukaj w danych z FA.
                              W ciągu trzech lat po zlikwidowaniu Funduszu - ściągalność alimentów przez
                              państwo nie przekraczała 1% (sic!)
                    • hermina5 Re: ładna bajka 21.08.08, 13:29
                      >/ odnalezienie prawdziwej milosci (w wieku 50 lat ona 27).

                      Przepraszam, nie wierzysz, ze mozna kochac 50 letniego faceta majac
                      27 lat?
                      To malo wiesz.

                      Facet, za którego dałabym się zabić i pokroić na kawałki , w którym
                      byłam zakochana po uszy przez lata jest ode mnie starszy dokładnie o
                      19 lat.
                      I nie, nie spi na kasie. To wdzięk, klasa, elegancja, spokój i
                      dojrzałosc - cos czego nie znajdziesz u przeccetnego , polskiego 30
                      latka.
                    • Gość: DDD Re: ładna bajka IP: *.dip.t-dialin.net 21.08.08, 13:45
                      Dobrze kolego piszesz!
                      Na tym wyzowoleniu, uniezalenieniu finasowym i psychicznym od meza
                      polskich emigrantek cierpi rodzina, nie tyle maz co dzieci.
                      Nie chodzi o to, zeby za wszelka cene twic w nieudanym malzenstwie
                      ale zeby z powodu wiekszej gotowki obcej waluty nie niszczyc czegos
                      na czym kiedys tak nam zalezalo.
                      Polki emigrantki pochlonal wielki swiat i mozliwosci, ktorych
                      wczesniej nie widzialy, zachlystuja sie nim, czesto popadaja w
                      romansy, tylko dlatego ze obcokjarowiec je omamil pieknymu slowkami,
                      romantyczna kolacja, czy po prostu innoscia.
                      Niestety, jako Polka i kobieta, widze, ze my Polki nie szanujemy
                      sie. Nie cieszymy sie dobra opinia juz w Niemczech, Wloszech czy
                      Hiszpanii z powodu pewnej latwosci w nawiazywaniu kontaktow
                      fizycznych, widocznej szczegolnie poza naszym krajem, podczas
                      urlopow zagranicznych czy emigracji.
                      I tu pewnie, ktorys z gosci na formum zarzuci mi, doswiadczenie z
                      autopsji. Nie, po prostu przebywajac za granica w rozych krajach
                      widze co sie dzieje i slucham o czym mowia moi znajomi obcokrajowcy.
                      Smutne.
                      • rikol Re: ładna bajka 21.08.08, 13:52
                        Jesli ciebie obchodzi opinia innych, w dodatku obcych ludzi, to wspolczuje. Mnie
                        obchodzi, co mysla o mnie ludzie dla mnie wazni. Reszta moze sobie myslec, co chce.
                      • hermina5 Re: ładna bajka 21.08.08, 13:54
                        Nie, po prostu przebywajac za granica w rozych krajach
                        > widze co sie dzieje i slucham o czym mowia moi znajomi
                        obcokrajowcy.
                        > Smutne.


                        Ciesz się zatem, ze nie słyszysz, co mówią o Polkach ich rodacy,
                        Polacy. Poziom wulgarnosci w odniesieniu do sekasualnosci w Polsce
                        jest przerazający - nie tzreba szujkac daleko - wystarczy popatrzeć
                        na dyskurs publiczny, w którym okazuje się z e zony i prostytutki
                        nie mozna zgwałcić , a molestowane kobiety to dziwki.
                      • pinup Re: ładna bajka 21.08.08, 15:51
                        > Niestety, jako Polka i kobieta, widze, ze my Polki nie szanujemy
                        > sie. Nie cieszymy sie dobra opinia juz w Niemczech, Wloszech czy
                        > Hiszpanii z powodu pewnej latwosci w nawiazywaniu kontaktow
                        > fizycznych, widocznej szczegolnie poza naszym krajem, podczas
                        > urlopow zagranicznych czy emigracji.

                        polki robia dokladnie to samo co kobiety z innych krajow. z powodow
                        kulturowych i religijnych sa mimo wszystko nadal bardziej
                        powsciagliwe niz przedstawicielki innych nacji. problemem nie jest
                        ich zachowanie i to nie ono wplywa na opinie o polkach tylko to, co
                        mowia o nich kochani rodacy. i na tym bym sie skupila. nigdzie nie
                        spotkalam sie z takim koltunstwem i obrzucaniem sie blotem jak w
                        polsce. nigdy nie slyszalam zeby anglicy, irlandczycy, francuzi czy
                        wlosi mowili zle o "swoich" kobietach. nie slyszalam tez zeby
                        kobiety same pod soba kopaly dolki.
                        moi znajomi obcokrajowcy nie wypowiadaja sie na ten temat nawet
                        jezeli maja zdanie w tej sprawie. i tego proponuje sie od nich
                        nauczyc. szczesliwie mamy inne tematy niz du.pa moja, czy innej
                        polki. to wylacznie moja wlasnosc i naprawde nie rozumiem jak ktos
                        ma tupet oceniac co z nia robie?
                      • Gość: Andrew95 Re: ładna bajka IP: *.chello.pl 22.08.08, 01:23
                        No w końcu ktoś trafił w sedno. Sekret w tym, że za granicą Polki
                        dają d... na potęgę. I nie ma to nic wspólnego z gwałtowną
                        emancypacją. To tylko zwykłe k.... . Polacy w konkurencji podbojów
                        miłosnych nie mają nic do zaoferowania i przegrywają w tych zawodach
                        z kretesem. I cchoć obie polskie płci na obczyżnie nie znają na ogół
                        języka i nie mają kasy, to kobiety mają to coś. A to zawsze
                        stanowiło dużą wartość. Prawda jest prosta i nie trzeba dopisywać do
                        niej całej tej feministycznej legendy, którą próbuje stworzyć
                        autorka artykułu.
        • Gość: solo Re: Opowiem wam historie... IP: *.cable.ubr06.hari.blueyonder.co.uk 05.09.08, 19:14
          znajoma polka wciaz rozmawia z chatach z obcokrajowcami glownie arabami,
          niektorzy nawet nie sa w angli tylko gdzies daleko daleko, doszlo rowniez do
          telekonferencji z rodzicami jednego takiego amanta. On bardzo che do angli ale
          wizy nie ma wiec czemu slubu nie wziazc? Poza atrakcjami polki szukaja lepszego
          zycia niz te ktore maily w polsce i tego ktore maja tu u boku meza chlopaka
          ktory raczej slabo zarabia takie sa spostrzezenia osobiste. dodam jeszce ze na
          "zapijaczalego" amanta pod nocnym nawet koza nie spojzy!!!
    • renebenay Emigrantki chcą rozwodów 21.08.08, 08:15
      Przeciez te malzenstwa byly juz wczesniej rozbite i trzymaly sie jako tako dla
      pozorow a szczegolnie dla rodzin,sasiadow i tzw przykazan
      koscielnzch.Oczywiscie tej prawdy nie chce sie mowic albo i nie wolno ale
      natomiast wygodnie zarzuca sie kobietom fale rozwodow.No coz,tak jak zawsze
      tylko i wylacznie kobieta jest wszstkiemu winna,smieszne no nie.
      • Gość: Asia Re: Emigrantki chcą rozwodów IP: 195.74.155.* 21.08.08, 10:19
        Nie, nie smieszne, kobiety naprawde sa temu winne w duzym stopniu.
        Jak sie chce niezaleznosci, to trzeba bylo nie wychodzic za maz i
        nie rodzic dzieci. Jestem bardzo ciekawa losu tego pana, ktorego
        zona zostawila z dziecmi. Gdyby bylo odwrotnie, facet ponad polowe
        pensji musial by na dzieci oddac, mam nadzieje, ze z ta pania sady
        postapia podobinie. Kobiety ktore zostawiaja swoje dzieci to po
        prostu zwykle dz**ki
        • rikol Re: Emigrantki chcą rozwodów 21.08.08, 13:17
          A wiesz, jaka jest sciagalnosc alimentow od ojcow? Jakies 10-20%. Placa, az
          huczy. Za wodke i inne 'dzieciece' produkty. Ile znasz kobiet porzuconych przez
          swoich ukochanych w ciazy albo rodzin porzuconych? Ja znam przynajmniej kilka
          takich kobiet. Nie znam ani jednego przypadku, zeby kobieta porzucila swoje dzieci.
          • Gość: joanna Re: Emigrantki chcą rozwodów IP: 212.106.27.* 21.08.08, 13:52
            to sie zdziwisz ile kobiet potrafi porzucić własne dzieci, koleżanka z klasy
            mojej córki- 13 lat- ma taka właśnie wspaniałą mamuśkę , która dla faceta
            zostawiła dwie córki i pognała za nim, zostawiła z samotna , starszą babcią,
            która dzięki Bogu i MOPS-owi przykładnie je wychowuje i poleciła oddać do domu
            dziecka, jak chcesz im pomóc mogę ci dać namiary
            • rikol Re: Emigrantki chcą rozwodów 21.08.08, 14:11
              Nie twierdze, ze porzucanie dzieci jest dobre. Tylko kilka procent dzieci
              wychowywanych jest przez samotnego ojca - co oznacza, ze ponad 90% matek NIE
              PORZUCA swoich dzieci. Co oznacza, ze problem porzucajacych matek jest
              marginalny. Jesli ktos chce pomoc dzieciom, powinien raczej edukowac mezczyzn,
              bo to mezczyzni porzucaja swoje rodziny - i dzieje sie to baaardzo czesto.
              Wlasciwie nawet nikt sie juz nie dziwi, kiedy mezczyzna porzuca swoja rodzine i
              nie daje zadnych pieniedzy swoim dzieciom. To jest dopiero szokujace - ze
              patologia jest uznawana za norme.
                • rikol Re: Emigrantki chcą rozwodów 21.08.08, 14:52
                  Boisz sie, ze w koncu bedziesz musial sie zajac swoimi dziecmi i ze nie dasz
                  rady? Czym sie tu przejmowac, przeciez kobiety od tysiecy lat wychowuja samotnie
                  dzieci i daja sobie rade - a wiadomo, ze jak cos umie kobieta, to dla mezczyzny
                  to pestka - tak myslisz, prawda, antyfeministo?
                      • Gość: greg Re: Emigrantki chcą rozwodów IP: *.jgora.dialog.net.pl 21.08.08, 15:57
                        To dane które być może wyssałaś z palca. Nigdzie nie przytoczyłaś linka do
                        oficjalnych statystyk, więc trudno się do nich odnieść, a tym bardziej - nie
                        dyskutować.

                        Pomijając jednak statystyki czyt procenty, Ty po prostu operujesz widokiem
                        Polaka - recydywisty, jakiegoś potwornego chama który niesie zagrożenie dla
                        świata. Ja nie wiem czy ktoś cię skrzywdził, ale taki wygląd mężczyzny jest
                        porażający i - na szczęście - nieprawdziwy. Po co ten zaczepny ton i
                        sprowadzanie wszystkiego do czarno-białych barw ? Po co te ataki na facetów ?
                      • nikodem_73 Re: Emigrantki chcą rozwodów 21.08.08, 17:58
                        To proponuję ustawowy zakaz wychowywania dzieci przez samotnych ojców. Będzie
                        można przytaczać piękne statystyki mówiące o tym, że 100% dzieci jest
                        wychowywanych przez kobiety.

                        A bez sarkazmu. Podpierasz się statystykami mówiącymi o tym, że w sądach
                        rodzinnych przekazanie opieki ojcu jest EWENEMENTEM. Tyle tylko, że ma się to
                        NIJAK do ich chęci.

                        A co do ściągalności alimentów... Nie wierzę w tak niską ściągalność (też
                        chętnie zobaczę link do takowych statystyk). I to nie dlatego, że uważam, iż
                        faceci są tacy wspaniali. Po prostu wiem, że do pracodawcy delikwenta zgłasza
                        się komornik, który mu wchodzi na pensję. Gdyby ściągalność wynosiła 10-20% to
                        by mogło oznaczać, że bezrobotni w Polsce to w zasadzie składają się z właśnie
                        niepłacących alimentów.

                        Co do niechęci do płacenia alimentów. Mam jedno pytanie - jaką ma mężczyzna
                        możliwość kontroli NA CO są wydawane pieniądze? Nawet nie może domagać się
                        paragonów. Po prostu - ma dawać kasę i morda w kubeł.

                        A wiem to wszystko od kumpla, któremu żona przyprawiła rogi (to znaczy "szukała
                        szczęścia" :>) w czasie gdy on zap*dalał. Ona nie pracowała (bo nie chciała).
                        Sąd odebrał mu dom, samochód i zabierają mu miesiąc w miesiąc połowę pensji. W
                        zamian może widywać córkę dwa razy w miesiącu. O ile będzie mu się chciało latać
                        do Kanady, gdzie żona, po spieniężeniu wszystkiego, się przeniosła. Żyje ona tam
                        w konkubinacie z pewnym Kanadyjczykiem co nie przeszkadza jej domagać się
                        alimentów (na dziecko i na siebie, bo tak zaordynował sąd).

                        A co do tych superodpowiedzialnych kobiet, to matka mojej partnerki zostawiła ją
                        gdy ta miała 7 lat. Sąd w swojej mądrości odebrał prawa rodzicielskie OBOJGU
                        rodzicom i przekazał opiekę babci. To tak w temacie "bezstronnych" sądów rodzinnych.
    • Gość: tomek bo są egoistkami ? IP: *.chello.pl 21.08.08, 08:19
      Duży procent Polskich kobiet to egoistki i egocentryczki. Często dochodzi
      jeszcze materializm. Dotyczy to zwłaszcza młodszych.
      Większość kłótni jakie obserwują na około, w sklepie,wśród znajomych wywołują
      kobiety, które chcą "lepiej" żyć. Jedna dziesiąta studentek przynajmniej raz
      uprawiała seks za pieniądze/prezent.

      Oczywiście zjawisko pojawia się wśród facetów, w końcu w Polsce wychowaniem
      zajmują się mamusie. Znam przynajmniej dwóch, którzy ożenili się z majątkiem
      rodziny narzeczonej.

      Najzabawniejszą rzecz widziałem w metrze w Londynie. Koleś do cieszących się
      Polek proponował trójkącik, te nie rozumiały ni w ząb. Powiedział jeszcze
      "kocham wasz" , one "jaki on słodki" ...
      • kociamama Re: bo są egoistkami ? 21.08.08, 08:58
        Ciekawa generalizacja;) Za to mezczyzni, za pewne, nie sa egoistami i
        egocentrykami i nigdy nie wywoluja klotni, bo sa oazami spokoju? Taka juz ludzka
        natura. I cale szczescie, ze wreszcie kobiety zaczynaja "egoistycznie" myslec o
        sobie i uzyskuja niezaleznosc finansowa i emocjonalna, zamiast liczyc na łaske
        męża lub panstwa. Kogos tu to boli?

        Co do trojkacika, co w njim zlego?

        Pzdr,
        Kociamama.
        • Gość: hubuś Re: bo są egoistkami ? IP: *.popl.cable.ntl.com 21.08.08, 09:18
          mnie boli. właśnie jestem w londynie. Przyjechałem tu dla swojej
          dziewczyny. Bardzo ją kocham, nadal, po tym jak mnie zostawiła.
          stała się wielką egoistką nie liczącą się ze mną i dwoma cudownymi
          latami przeżytymi razem. Spędza szczęśliwie czas z współlokatorem za
          ścianą, a ja tu obok gniję i pytam się co zrobiłem źle i dlaczego
          ona mi to robi. Mówi że lepiej spędza się z nim czas i że ma więcej
          z nim tematów do rozmowy. Wracam w poniedziałek, bo nic mnie tu już
          nie trzyma.
          • hermina5 Re: bo są egoistkami ? 21.08.08, 09:29
            Bardzo ją kocham, nadal, po tym jak mnie zostawiła.
            > stała się wielką egoistką nie liczącą się ze mną i dwoma cudownymi
            > latami przeżytymi razem.

            A zapytałes ją czy dla niej tez były cudowne? Czy jesli ktoś nie
            liczy sie z toba , to od razu jest egoistą? Co oprócz tych
            cudownych lat masz jej do zaoferowania - jakaś przyszłośc czy tylko
            przesżłość ? Ludzie przyuchodza i odchodzą, czasem są z sobą , a w
            ogóle sie nei kochaja czasem jedno kocha za dwoje - i we wszystkich
            tych wypadkach lepeij odejsc po dwóch latach niż po 12.
            • Gość: hubu Re: bo są egoistkami ? IP: *.popl.cable.ntl.com 21.08.08, 10:02

              dla niej te lata też były szczęśliwe.mało kłótni,zero zdrad,może była o mnie
              zazdrosna ale bez żadnego powodu.jeszcze tydzień temu mówiła że mnie kocha,
              miała uśmiech na twarzy i świecące oczka.starałem się jak mogłem.mam dla niej do
              zaoferowania małżeństwo i spokojne życie w niewielkim mieście na wysokim
              poziomie. niestety ona tego nie chce.przyczyny są opisane powyżej w
              artykule.ogólnie bardzo dobry artykuł.
              • hermina5 Re: bo są egoistkami ? 21.08.08, 10:08
                o
                > zaoferowania małżeństwo i spokojne życie w niewielkim mieście na
                wysokim
                > poziomie. niestety ona tego nie chce.

                no cóz, moze po prostu nie chce takiego zycia, bo wydaje jej się
                zwyczajnei NUDNE. Nie chce mieszkać w niewielkim miescie w Polsce,
                gdzie wszyscy o sobie wszystko wiedza, chce miec w zyciu cos oprócz
                małzeństwa - nie wiem, nie znam jej , natomiast nei oszukujmy się .
                Macie sprzeczne cele - ty chcesz , zeby wróciła, ona chce zostać - i
                tu tkwi sedno problemu.
                • Gość: Snt Re: bo są egoistkami ? IP: 195.117.48.* 21.08.08, 11:25
                  Nudne? Myślę że jak się ta dziewczyna troszkę zestarzeje, to zmieni trochę
                  podejście. Tylko że wtedy już nikt jej tak nie pokocha. Poza tym jeśli w związek
                  wkrada się nuda, to zawsze można coś z tym zrobić. Tylko dzieciaki porzucają
                  swoje zabawki, kiedy stają się "NUDNE". Jak można stosować tak pustą argumentację?
                  • rikol Re: bo są egoistkami ? 21.08.08, 12:46
                    z tego co wiem, to mezczyzni bardzo czesto stosuja taka argumentacje,
                    szczegolnie jak zona jest po czterdziestce. Tylko do chamstwa facetow juz jestes
                    przyzwyczajony, co?
                  • hermina5 Re: bo są egoistkami ? 21.08.08, 13:43
                    Jak można stosować tak pustą argumentac
                    > ję?


                    W tej argumentacji nei ma nic pustego. Dla kogoś szczytem marzeń
                    jest mieszkanie w bloku w Myslenicach i praca w sklepie +
                    obowiązkowy kotlet schabowy w niedzielę na obiad i wizyta u teściów.

                    Nie znaczy to, ze ten szczyt marzeń jest szczytem, wszystkich mazreń
                    wszystkich kobiet i męzczyzn na tym swiecie. są ludzie , którzy
                    majac 40 lat zaczynaja studia i jadą cykać zdjęcia do dzungli,. a
                    potem zakochują sie w jakims miejscowym i zakładają tam rodzine.
                    Problem w tym, z eduzo jeszcze czasu upłynie zanim do Polaków
                    dotrze , ze ten model zycia praca + TV+ obiad+ kosció,ł i spac , to
                    nie ejst jedyny model zycia i rodizne mozna mieć tez w totalnie
                    innych warunkach i okolicznosciach. \


                    Tylko dzieciaki porzucają
                    > swoje zabawki, kiedy stają się "NUDNE".

                    Tak, widac to włanie , jak ktos wuzej napisał, u facetów, którzy
                    porzucają swoje 40 letnie zony i związki i odchodzą , bo bylo
                    tak ...nudo.

                      • hermina5 Re: Czegoś nie kumam 21.08.08, 14:34
                        Doprawdy? A z którego zdania mozna bylo wyciagnać takie wnioski?


                        Jano pisze, ze najlepiej jak wszyscy zostawią wszystkich - bedzie
                        wtedy dużo singli i na pewno wszyscy sobie kogoś zanajda :)

                      • hermina5 Re: Czegoś nie kumam 21.08.08, 14:37
                        Uprzejmie prosze o wskazanie mi miejsca w którym napisałam , ze
                        jesli facet zostawia kobietę to jest swinia itp, a jesli kobieta
                        faceta to szuka spełnienia i szczescia? Bardzo intryguje mnie gdzie
                        w moich postach mozna znalezc takie przemyslenie?

                  • pinup Re: bo są egoistkami ? 21.08.08, 17:11
                    > Nudne? Myślę że jak się ta dziewczyna troszkę zestarzeje, to
                    zmieni trochę
                    > podejście. Tylko że wtedy już nikt jej tak nie pokocha.

                    oczywiscie, bo niezbednym warunkiem milosci musi byc mlodosc i
                    uroda. oczywiscie tylko kobiety.
            • Gość: mm Re: bo są egoistkami ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 10:19
              Bardzo ją kocham, nadal, po tym jak mnie zostawiła.
              > > stała się wielką egoistką nie liczącą się ze mną i dwoma cudownymi
              > > latami przeżytymi razem.
              >
              > A zapytałes ją czy dla niej tez były cudowne? Czy jesli ktoś nie
              > liczy sie z toba , to od razu jest egoistą? Co oprócz tych
              > cudownych lat masz jej do zaoferowania - jakaś przyszłośc czy tylko
              > przesżłość ?

              Dokladnie masz racje. Ja zostawilem ostatnio swoja dziewczyne. Dla mnie to 5 lat
              nie bylo takie cudowne. Strasznie plakala... Ale co ona mi moze jeszcze dac.
              Zwlaszcza, ze to ja zarabiam 3,5 raza wiecej niz ona...
              • hermina5 Re: bo są egoistkami ? 21.08.08, 10:28
                To nei chodzi o kasę - chodzi o coś zupełnei innego . Czy macie
                jakieś wpólne plany, coś co chcecie osiągnąc, dzieci, pomysły na
                zycie , cokolwiek... to jest własnie przysżłość. Jesli tego nie ma ,
                to nei ma tez przysżłosci i zadna kasa jej nie załatwi, nawet jakbyś
                zarabiał 8 razy więcej niz ona.
                  • hermina5 Re: bo są egoistkami ? 21.08.08, 10:45
                    No cóz, skoro cię kocha to płacze - to logiczne.
                    Ja uwazam, ze takie decyzje trzeba podejmowac raz a dobrze , jesli
                    juz w ogóle. I trochę to niefajne, z e czekałeś az 5 lat, bo myslę,
                    ze identyczne rzeczy mogłeś powiedzieć juz po 2 latach. Byłoby wam
                    łatwiej.
                    • Gość: mm Re: bo są egoistkami ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 10:48
                      hermina5 napisała:

                      > No cóz, skoro cię kocha to płacze - to logiczne.
                      > Ja uwazam, ze takie decyzje trzeba podejmowac raz a dobrze , jesli
                      > juz w ogóle. I trochę to niefajne, z e czekałeś az 5 lat, bo myslę,
                      > ze identyczne rzeczy mogłeś powiedzieć juz po 2 latach. Byłoby wam
                      > łatwiej.

                      No wiesz dziewczyna hubusia tez mogla mu powiedziec to po pol roku, a nie po 2
                      latach. Bylo by mu latwiej. Nie sadzisz, ze to niefajnie z jej strony?

                      Wlasnie podjalem ta decyzje raz a dobrze.
                      • hermina5 Re: bo są egoistkami ? 21.08.08, 11:00
                        Wiesz dwa lata, to jednak o ponad połowę mniej niż 5 lat:) Tu
                        trudnosci rosną z kadym rokiem.


                        Skoro podjałes raz a dobrze , to odejdz z klasą i juz . Ale w
                        ramach tego sugeruję jednak nei mówić , ze wku..aja jej telefony
                        tylko odbierać już co trzeci.
                        • Gość: mm Re: bo są egoistkami ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 11:18
                          hermina5 napisała:

                          > Wiesz dwa lata, to jednak o ponad połowę mniej niż 5 lat:) Tu
                          > trudnosci rosną z kadym rokiem.

                          No, a dwa lata to 4 razy wiecej niz pol roku... Trudnosci rosna z kazdym
                          polroczem... Czyli zachowala sie 4 razy niefajniej niz ja.

                          Btw sa jakies tabele, ktore mowia, ze po 2 latach powinienem byl jej powiedziec,
                          ze nie chce z nia byc, a po 5 latach to "niefajnie" z mojej strony?

                          > Skoro podjałes raz a dobrze , to odejdz z klasą i juz . Ale w
                          > ramach tego sugeruję jednak nei mówić , ze wku..aja jej telefony
                          > tylko odbierać już co trzeci.

                          Czyli nie odbieranie telefonow jest zachowaniem z klasa?

                          Co jest zlego w tym, ze mowie, ze wkurzaja (az takie brzydkie slowo?) mnie jej
                          telefony?
                          • hermina5 Re: bo są egoistkami ? 21.08.08, 13:50
                            Kiedy czytam twoje posty wydaje mi się, z e koniecznie
                            chciałbyś,zebym sie z toba pokłóciła - coś na zasadzie, jak
                            odchodzi kobieta to myslisz, z e jest ok, a jak robię ja , facet -
                            to juz jest niedobrze.

                            Niedobrze jest przedłuzać zwiazek, w którym do drugiej osoby nic się
                            nie czuje. A mysle, ze wie sie to szybciej niz po 5 latach . Co do
                            odchodzenia z klasa - podstawowa rzecz, która zawsze boli, to
                            ciągły kontakt z osoba, która od ciebie odeszła. Odbierasz kazdy
                            telefon i wkurzasz się , nie odbieraj kazdego, będziesz się mniej
                            wkurzał , proste. Ona tez przez te telefony cierpi.


                            • Gość: mm Re: bo są egoistkami ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 14:01
                              hermina5 napisała:

                              > Kiedy czytam twoje posty wydaje mi się, z e koniecznie
                              > chciałbyś,zebym sie z toba pokłóciła - coś na zasadzie, jak
                              > odchodzi kobieta to myslisz, z e jest ok, a jak robię ja , facet -
                              > to juz jest niedobrze.

                              Odnosisz mylne wrazenie:)

                              > Niedobrze jest przedłuzać zwiazek, w którym do drugiej osoby nic się
                              > nie czuje. A mysle, ze wie sie to szybciej niz po 5 latach . Co do
                              > odchodzenia z klasa - podstawowa rzecz, która zawsze boli, to
                              > ciągły kontakt z osoba, która od ciebie odeszła. Odbierasz kazdy
                              > telefon i wkurzasz się , nie odbieraj kazdego, będziesz się mniej
                              > wkurzał , proste. Ona tez przez te telefony cierpi.

                              Ja to wiedzialem od samego poczatku. Nie mowilem ze kocham, tym bardziej ze sie
                              ozenie itd. Nie robilem zadnych nadziei poza tym, ze fajnie jest czasem spedzic
                              troche czasu.

                              Co do
                              > odchodzenia z klasa - podstawowa rzecz, która zawsze boli, to
                              > ciągły kontakt z osoba, która od ciebie odeszła.

                              Sa osoby, ktore mowia, ze najbardziej boli ignorancja. Zarzucasz mi brak klasy
                              bo odbieram telefon od eks?


                              Odbierasz kazdy
                              > telefon i wkurzasz się , nie odbieraj kazdego, będziesz się mniej
                              > wkurzał , proste. Ona tez przez te telefony cierpi.

                              Ja od razu mowilem, ze chce byc niezalezny, chce, zeby dziewczyna "byla zaradna"
                              i nie chce sie ograniczac malomiasteczkowymi konwenansami, ktore mowia, ze
                              trzeba sie zenic w pewnym wieku. Wiec skoro cierpi to sama jest sobie winna, ze
                              nie rozumie, ze jestem taki trendy, fajny i cool i meganowoczesny!
                              • hermina5 Re: bo są egoistkami ? 21.08.08, 14:25
                                >
                                > Ja to wiedzialem od samego poczatku. Nie mowilem ze kocham, tym
                                bardziej ze sie
                                > ozenie itd

                                No to o co ci chodzi? Trzeba bylo moze od razu jej powiedziec, zeby
                                się przypadkiem nie zakochiwała, bo ty jej nie kochasz, nie będziesz
                                sie zenić, chcesz sobie czasem pogadać, spędzić trochę czasu i
                                pouprawiac seks. Wtedy sprawa byłaby jasna - albo by sie zgodziła,
                                albo nie na taki układ.Podejrzewam, ze ty traktowałes to inaczej niz
                                ona.
                                Jak sie nie powiedziało jasno, to teraz trzeba znosić telefony,
                                przykro mi - takie małe niedopatrzenie .


                                Zarzucasz mi brak klasy
                                > bo odbieram telefon od eks?

                                Nie przypominam sobie żadnych zarzutów pod twoim adresem, a juz
                                zwłaszcza o brak klasy. Boleć moze ignorowanie, ignorancja raczej
                                nie bardzo - tak jest skonstruowany nasz język, ze wymaga nieco
                                prezyzji.


                                >Ja od razu mowilem, ze chce byc niezalezny, chce, zeby
                                dziewczyna "byla zaradna
                                > "
                                > i nie chce sie ograniczac malomiasteczkowymi konwenansami.Wiec
                                skoro cierpi to sama jest sobie winna, ze
                                > nie rozumie, ze jestem taki trendy, fajny i cool i meganowoczesny!


                                Och, moze po prostu mówiłeś zbyt zawile , a ona nei zna
                                angielskeigo i nie zrozumiała, co to znacyz trendy i cool? Trzeba
                                było powiedziec, jak do prostej Polki, będzie seks , ale nie slub i
                                nie miłosc:) ileż to neiporozumień buduje ten język, aj , waj ...
                                A tak to zostaje ci tylko trendy nie odbierać telefonów i jazzy
                                znależć sobie sexy Murzynkę.


                                • Gość: mm Re: bo są egoistkami ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 14:46
                                  hermina5 napisała:

                                  > >
                                  > > Ja to wiedzialem od samego poczatku. Nie mowilem ze kocham, tym
                                  > bardziej ze sie
                                  > > ozenie itd
                                  >
                                  > No to o co ci chodzi? Trzeba bylo moze od razu jej powiedziec, zeby
                                  > się przypadkiem nie zakochiwała, bo ty jej nie kochasz, nie będziesz
                                  > sie zenić, chcesz sobie czasem pogadać, spędzić trochę czasu i
                                  > pouprawiac seks. Wtedy sprawa byłaby jasna - albo by sie zgodziła,
                                  > albo nie na taki układ.Podejrzewam, ze ty traktowałes to inaczej niz
                                  > ona.
                                  > Jak sie nie powiedziało jasno, to teraz trzeba znosić telefony,
                                  > przykro mi - takie małe niedopatrzenie .

                                  Powiedzialem od samego poczatku, ani razu nie powiedzialem, ze ja kocham. Wiec
                                  widzisz, ze sama sobie winna.

                                  > Nie przypominam sobie żadnych zarzutów pod twoim adresem, a juz
                                  > zwłaszcza o brak klasy. Boleć moze ignorowanie, ignorancja raczej
                                  > nie bardzo - tak jest skonstruowany nasz język, ze wymaga nieco
                                  > prezyzji.

                                  Przepraszam czego? "prezyzji"?

                                  > Och, moze po prostu mówiłeś zbyt zawile , a ona nei zna
                                  > angielskeigo i nie zrozumiała, co to znacyz trendy i cool? Trzeba
                                  > było powiedziec, jak do prostej Polki, będzie seks , ale nie slub i
                                  > nie miłosc:) ileż to neiporozumień buduje ten język, aj , waj ...
                                  > A tak to zostaje ci tylko trendy nie odbierać telefonów i jazzy
                                  > znależć sobie sexy Murzynkę.

                                  Wole azjatke:)
                                  • hermina5 Re: bo są egoistkami ? 21.08.08, 15:23
                                    >Powiedzialem od samego poczatku, ani razu nie powiedzialem, ze ja
                                    kocham. Wiec
                                    > widzisz, ze sama sobie winna.

                                    Powiedziałes od samego poczatku, że jej nie kochasz i nie będziesz
                                    sie z nia wiązał, czy nie powiedziałeś jej od samego poczatku, ani
                                    raz, że ja kochasz, czyli nic jej nie powiedziałeś?
                                    Różnica jest dość duza. Mniej więcej taka taka jak powiedzieć
                                    komuś, ze jest sie nosicielem Hiv, lub powiedzieć, ze nie jest sie
                                    całkiem zdrowym.


                                    Zatem udanego pozycia z Azjatką życzę .
                                      • hermina5 Re: bo są egoistkami ? 21.08.08, 16:04

                                        > Powiedzialem, ze jej nie kocham i nigdy nie pokocham i nie bede
                                        sie z nia
                                        > wiazal. Zrobilem to na samym poczatku i wiele razy delklarowalem
                                        to ponownie.

                                        No to nie ma problemu. Choc powiem szczerze, ze byłes z dziwną, jak
                                        dla mnie osobą - skoro jasno móiwłeś jej , z e jej nei kochasz i nei
                                        będziesz sie wiazal, a ona mimo to była z toba az 5 lat i jeszcze
                                        dzwoni obecnie. No , ale to tylko moje pzremyslenia, ludzie są
                                        rózni.
                          • kiciiaa co za brednie 21.08.08, 15:04
                            jeżeli kogoś kochasz, to z nim jesteś, a gdy coś się przestaje układac, to
                            obydwoje próbujecie to naprawić, bo to jest miłość między dwojgiem ludzi.
                            natomiast jeżeli kogoś nie kochasz, bo w ogóle nie kochałeś albo coś
                            nieodwracalnie wygasło, to powinieneś o tym powiedzieć jak najszybciej i jak
                            najszybciej związek zakończyć.
                            zwykła przyzwoitość nakazuje, żeby nie sprawiać niepotrzebnego bólu drugiej
                            osobie i nie oszukiwać.

                            i jeżeli dziewczyna hubusia tak zrobiła, to nic nie można jej zarzucić. jezeli
                            ty tak zrobiłeś, to też jesteś w porzadku.

                            pozostają telefony od dziewczyny. jedno z dwojga:
                            - albo ona nie ma klasy i szacunku dla siebie
                            - albo ty zerwałeś z nią jak cham.

                            aa i jeszcze jedno. ja zarabiam dwukrotnie więcej niż mój mąż i jakoś to nigdy
                            nie szkodziło naszemu związkowi.
                      • Gość: hubuś Re: bo są egoistkami ? IP: *.popl.cable.ntl.com 22.08.08, 08:59
                        no ale ona jeszcze z półtora miesiąca temu szaleńczo się kochaliśmy.
                        wszystko zaczęło się jak 3 tygodnie temu dojechałem do niej.po przyjeździe
                        miałem doła bo nie mogłem znaleźć pracy. widziała że kiepsko sobie radzę. w
                        końcu znalazłem. powiedziała że nie znała mnie z tej strony. myślę że londyn
                        wciągnął ją. ma swoje plany, swoich znajomych. ja zjechałem na drugi tor.
          • kociamama Re: bo są egoistkami ? 21.08.08, 09:30
            Hej, moze Ciebie to boli, i faktycznie rozstania sa przykre. Ale dziewczyna nie
            robi tego Tobie tylko sobie. 2 lata to duzo, ale to i malo. Na pewno znajedziesz
            sobie fajna dziewczyne odpowiednia dla Ciebie. W waszym zwiazku musialobyc cos
            nie tak, skoro dziewczyna postyanowila ze sie rostajecie, wiec lepiej ze to sie
            dzieje niz po dluzszym czasie, gdy byloby jeszcze ciezej.

            Trzymaj sie,
            pzdr,
            Kociamama.
            • Gość: hubuś Re: bo są egoistkami ? IP: *.popl.cable.ntl.com 21.08.08, 09:48
              jako przyczynę rozstania podała że jest psychicznie chora i że tak po prostu ma.
              wiem że jej też może nie jest łatwo, ale dlaczego mi nie ułatwia,tylko jeszcze
              bardziej rani. myślę że to przez to miejsce, stała się bardziej egoistyczna.
              życzę jej wszystkiego dobrego,żeby pewnego dnia jak wstanie nie uznała że żałuje
              tego co zrobiła. choć w głębi duszy chciałbym tego.

              dziękuje za słowa otuchy.
              mam nadzieję że wytrzymam do poniedziałku
          • Gość: Mysh Re: bo są egoistkami ? IP: *.griffin.managedbroadband.co.uk 21.08.08, 10:04
            Taak bardzo ci wspolczuje :) Mnie moj polski ex w Polsce po czterech
            latach bycia razem po trzech mieszkania razem wycial podobny numer -
            dowiedzialam sie od znajomych, ze ma kogos innego i jakos nikt na
            ten temat artykulow nie smarowal. Skoro cie zostawila zapewne ma ku
            temu powod. Nic nie dzieje sie bez przyczyny.
            Tak jak moj ex mial swoje powody! Nie ma w tym egoizmu tylko zdrowy
            rozsadek.
          • Gość: jozek siekierka Re: bo są egoistkami ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.08.08, 19:27
            w takim wypadku powinienes jej podziekowac - ocalila cie od zycia z osoba ktora
            mowi ci ze cie kocha a potem idzie sie zabawiac z sasiadem za sciana...innymi
            slowy - pozbyles sie ze swojego zycia klamliwej szmaty. badz wdzieczny,ze stalo
            sie to teraz.skoro nie potrafila docenic tego co oferowales, ani nie potrafila
            powiedziec ci o tym wczesniej - nie byla warta wiecej jak kasa za nocke.
            lojalnosc i bycie w porzadku jest rownie wazna jak uczucia. zwlaszcza w
            przypadku rozstan.
        • Gość: tomek Re: bo są egoistkami ? IP: *.wp-sa.pl 21.08.08, 11:20
          Wszyscy są egoistami w większym lub mniejszym stopniu. Piszę o skrajnych
          przypadkach. Zostawianiu rodzin i ku... dla pieniążków. Nieznajomość języka ,7
          funtów na zmywaku i robieniu loda zamężnemu anglikowi, mieszkanie po 3 w jednym
          pokoju to niezależność ?

          Myślisz, że jest wiele małżeństw/związków ang-pol pol-pol zawieranych za granicą
          ? Owszem jest, ale gdyby te same osoby spotkały się w Polsce i w przypadku par
          ang-pol obie osoby mówiły dobrze we wspólnym języku nigdy nie byłyby razem.

          Trójkącik spoko ale one NIE rozumiały o co chodzi, cieszyły się gdy koleś robił
          sobie z nich jaja. Zrobiło mi się ich żal bo pół autobusu miało z nich ubaw i
          powiedziałem im o co chodzi, dopiero przymknęły się.

          "kocham wasz" wy moje egoistyczne idiotki
      • Gość: xyz Re: bo są egoistkami ? IP: 78.150.135.* 21.08.08, 09:25
        Pracuje w sluzbach socjalnych w UK - Polki rozwodza sie rowniez
        dlatego, ze sa bite przez mezow. Nie jest to wcale takie rzadkie
        jakby sie wydawalo. W Polsce nadal panuje przekonanie, ze przemoc w
        rodzinie to zadna przemoc i zmiata sie ten problem pod dywanik, bo
        po co brudy prac publicznie? Tutaj coraz wiecej sie o tym mowi i sa
        organizacje, ktore uswiadamiaja kobiety, ze nie musza byc ofiarami.
        • Gość: freya Re: bo są egoistkami ? IP: 136.173.162.* 21.08.08, 10:16
          Mam w związku z Twoją wypowiedzią tylko jedno pytanie:
          czy "uświadamiacie" w ten sposób również muzułmańskie kobiety, czy
          może raczej w imię szeroko znanej w świecie brytyjskiej poprawności
          politycznej wolicie siedzieć cicho, żeby przypadkiem nie urazić
          uczuć religijnych muzułmanów?
    • Gość: marek41 Kobiety ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.08, 08:29
      Kobiety nigdy nie potrzebowały uczucia, one potrzebują kogoś/czegoś
      co przypomina połączenie wibratora z bankomatem. Chciwość, chciwość
      i jeszcze raz chciwość ... to cechy współczesnej kobiety, a jak
      potrafią to ubrać w słowa : "partner musi być zaradny"
      • kociamama Re: Kobiety ... 21.08.08, 09:04
        Skoro juz mezczyzni wymyslili pieniadze i tak poustawiali ten swiat, ze jedynie
        dobra materialne maja znaczenie i kobiety musialy sie przystosowac. Chiciwosc
        rzecza ludzka:(
        • dawid_madian Re: Kobiety ... 21.08.08, 11:01
          kociamama napisała:

          > Skoro juz mezczyzni wymyslili pieniadze i tak poustawiali ten swiat, ze jedynie
          > dobra materialne maja znaczenie i kobiety musialy sie przystosowac. Chiciwosc
          > rzecza ludzka:(



          Mężczyźni wymyślili pieniądze, a kobiety barter?
      • Gość: emka Re: Kobiety ... IP: 91.104.126.* 21.08.08, 09:45
        No jasne,że tak bo przecież jak rodzą chłopom dzieci to te same się sobą zajmują
        od chwili urodzenia i taka kobietka-chciwiec nie musi już nią być, idzie do
        pracy której jest w bród za dużą kasę i wszystko samo w domu się kręci, a nawet
        jak nie to pranie, sprzątanie i obrabianie leniwej chłopskiej dupy w domu to
        przecież nic wielkiego-samo też się robi-żaden wysiłek,że nawet dziękuję nie
        trzeba powiedzieć....
      • Gość: mysz Re: Kobiety ... IP: *.griffin.managedbroadband.co.uk 21.08.08, 10:09
        Kompleksy to fajna rzecz:)) Tylko wspolczuc :)
        Oczywiscie mezczyzni sa super i w ogole miod. Ty oczywiscie gdybys
        mial do wyboru to wybral bys ta z nadwaga i bez kasy nie ? :))))
        Co zlego w tym, ze facet jest niezly w lozku i ma kase? - wzor do
        nasladowania to powinien byc dla niektorych a nie uzalania sie :)
          • Gość: Mysh Re: Kobiety ... IP: *.griffin.managedbroadband.co.uk 21.08.08, 10:42
            Zarzucasz, ze kasa + "wibrator" to cos zlego wiec sie pytam co w tym
            zlego :) Milosc? Co to jest milosc? Kiedy facet zostawia dziewczyne
            z 3 miesiecznym dzieckiem bez srodkow do zycia po 3ech latach bycia
            razem?! Czy facet, ktory oszukuje i zdradza kogos kto mu pomaga
            pisac prace i dba o dom zeby mial spokoj i mozliwosci?! - moi
            ukochani rodacy pokazali mi co to jest "milosc" - dziekuje postoje.

          • jollyana Re: Kobiety ... 21.08.08, 13:53
            Piszesz kobieta potrzebuje tylko wibratora-bankomatu... Pomijam juz
            poziom samej wypowiedzi i uzytych okreslen,w koncu mamy "wolnosc
            slowa". Ale chcialabym CIe zapytac,powiedz czy nie wymagasz od
            kobiety (swojej rowniez) aby byla piekna ,zadbana,ubrana ladnie,aby
            gotowalo Ci smaczne jedzonko i zaspakajala nie tylko twoje potrzeby
            duchowe,uczuciowe,ale rowniez seksualne. Bo nie wiem czy zdajesz
            sobie sprawe ,ale wszyscy mamy takie potrzeby (i kobiety i
            mezczyzni ) chociaz to raczej mezczyzni maja problem z ich
            okrzesaniem ( co wynika ze specyfiki Waszej natury,aczkolwiek
            wszystko zaleyz od naszych wyborow).Tak czy siak rozumiem,ze albo
            nie potrzebujesz tego wszystkiego,albo nie zdajesz sobie sprawy,ze
            ladne paznokci,zadbana skora i cialo,dobry obiad itp itd wymagaja
            pewnych nakladow pieniedzy. A seks jest wazna sfera zwiazku zarowna
            dla Ciebie jak i dla Twojej kobiety...
        • Gość: mis Re: Kobiety ... IP: 83.147.143.* 21.08.08, 13:19
          to ze facet jest niezly w lozku i ma kase to super ale problem polega na tym , ze czesto jest skonczonym dupkiem i nie ma kasy a wy i tak patrzycie na niego w rozowych okularach.
          A w kwestii mojego wyboru poniewaz jestem facetem to wybral bym ta bez nadwagi ( bo lubie kosciotrupy) ale nie z kasa bo to dal mnie bez znaczenia
      • Gość: Emi Re: Kobiety ... IP: *.elartnet.pl 21.08.08, 11:27
        Cóż, to wy,faceci tak ten świat zbudowaliście, że kobiety zarabiają 40 % tego, co wy (za zasuwanie na dwóch etatach: zawodowym i domowym), a na stare lata mają zagwarantowane 40 % z tych 40 %. Dziwisz się, że część kobiet kombinuje, jakby tu żyć na takim samym poziomie, jak wy?

        Ale, jeśli ci ponadto przeszkadza, że twoja kobieta lubi sex, to...sorry człowieku - chyba się starzejesz!
        • rikol Re: Kobiety ... 21.08.08, 12:59
          Jasne, kobiety sa chciwe, ale faceci to sami altruisci normalnie - i dlatego
          maja pensje rzedu milionow zlotych, ktorych - uwaga - NIE oddaja na cele
          charytatywne. Mezczyzni tez, jak wszyscy wiemy, ulatwiaja kariere kobietom i
          podnosza im zarobki - dlatego tylko 5% najwyzszych stanowisk jest zajmowane
          przez kobiety. Jacy to altruisci, medale im!
      • kociamama Re: Emigrantki chcą rozwodów 21.08.08, 09:02
        No kochajaca sie i szczesliwa rodzina to cos szczegolnego, ale niestety
        rzadkiego. Z wlasnych obserwacji widze, ze wiekszosc zwiazkow konczy sie
        rozpadem obecnie, w starszym pokoleniu, rozwodem, albo udawanym szczesciem,
        kiedy jeden z partnerow probuje wybaczyc zdrade badz uwazac, ze jej nie zauwaza:(
        nie wiem czy znam jakies prawdziwie "szczesliwe" rodziny. Faktycznie to musi byc
        cs szczegolnego, ale to chyba wyjatek niz regula.
      • rikol Re: Emigrantki chcą rozwodów 21.08.08, 13:14
        Tak, o tym tez jest ten artykul - o szukaniu szczescia. W Polsce mowi sie
        kobietom, ze maja sie poswiecac i ze ich uczucia i opinie sa niewazne. Tymczasem
        one wyjezdzaja za granice, gdzie nie slysza juz tego gadania. Zaczynaja wierzyc
        w prawo do szczescia. Zaczynaja szukac szczescia - z mniejszym lub wiekszym
        powodzeniem.
          • kiciiaa ciebie chyba panna rzuciła dla tekiego 21.08.08, 15:47
            Hindusa albo żonatego Anglika albo coś w tym stylu, bo strasznie zakompleksiony
            na tym punkcie jesteś.

            ja mam mnóstwo znajomych rozrzuconych po całym świecie. kobiet, mężczyzn,
            wykształconych lub nie.
            i jedno zauwazyłam. jezeli ktoś z nich miał szczęśliwy związek w Polsce, to albo
            bardzo szybko wracał, albo ściągał drugą połowę do siebie. W dwóch przypadkach
            rozłaka spowodowała przyspieszenie decyzji o slubie, bo sobie uświadomili, co
            jest ważniejsze.
            natomiast w jednym wypadku rozstania z powodu zdrady (akuraat facet, ale równie
            dobrze mogła być panna) związkowi nikt nie wrózył przyszłości, bo obydwoje nawet
            za bardzo się o to wspolne zycie nie starali.

            więc nie generalizuj
              • Gość: KT4D Re: ciebie chyba panna rzuciła dla tekiego IP: 217.41.235.* 27.08.08, 02:05
                Dokladnie... Patrzac na ten thread to przecietny mezczyzna narodowosci polskiej
                to nikt inny jak poczciwy Ferdek Kiepski. Nic dodac nic ujac - caly dzien zlopie
                piwsko, w domu nie pomoze, forsy duzo do domu nie przyniesie i na to wszystko ma
                dola... Ale jakims cudem udaje mu sie poderwac inna kobiete (moze slepa?) i
                wtedy ucieka z nia tak szybko, ze nawet wygnieciona od jego grubego d$%ska
                kanapa sie z powrotem nie odksztalci...

                Ale oczywiscie kobiety wcale nikogo nie rzucaja. A jesli juz to jednostki, ktore
                to zrobily, bo sie nad nimi znecal i/lub byl do niczego... Poza tym faceci sa
                be... Z definicji.

                No ale przynajmniej jest co czytac poki nie zaladuje sie kolejny "How I Met Your
                Mother"...
    • Gość: margita Emigrantki chcą rozwodów IP: *.lublin.mm.pl 21.08.08, 09:09
      Dopiero jak się rozwiodłam, to poczułam, że jestem czlowiekiem. Przedtem przy mężu musiałam byc połaczeniem kucharki i sprzątaczki z burdelem. Po rozwodzie dopiero mam szczęśliwą rofzinę, tworzę ją ja i moje dzieci. A były żyje gdzieś pod mostem prawie... faceci są słabi.
      • Gość: Snt Re: Emigrantki chcą rozwodów IP: 195.117.48.* 21.08.08, 09:33
        Zdecydowanie mogłaś zmienić to, żeby tak nie wyglądało Twoje małżeństwo. Mogłaś
        zobaczyć czy ten człowiek Ci odpowiadał. Nikt nie kazał Ci się w tą rolę
        wtłaczać. Faceci są słabi a kobiety to dziwki, które zamiast kochać swoich
        facetów, puszczają się za kasę z niby to silniejszymi i bardziej zaradnymi. O
        związek trzeba walczyć i wspólnie do wszystkiego dochodzić. Mówić o trudnych
        sprawach. Ale po co się wysilać, lepiej zostawić kogoś z jego uczuciami, nabijać
        się, że jest słaby bo cierpi. Szczyt egoizmu. Skrajności są złe. A jeśli się
        jest z facetem bo jest przystojny, bo jest silnym i zimnym gnojem i ma dużo
        kasy, to nie jest miłość. Miłość się buduje długie lata. Wielu facetów chce
        uczciwie budować związki. A głupim laską się przewraca w dupach i rujnują życie
        nie tylko sobie, ale też facetom, których zostawiają. To nie jest kwestia
        słabości, to jest kwestia uczuć i przywiązania do pewnych wartości, których
        dziwki z pewnością nie potrafią zrozumieć.
        • hermina5 Re: Emigrantki chcą rozwodów 21.08.08, 09:38
          Jak czytam takie posty jak twoje, to wiem jedno - zadna kobieta nie
          będzie z toba szczesliwa nigdy . Bo zadna, nie chce być z cżłowiekim
          niestabilnym emocjonalnie, sfrustrowanym i do tego wyzywającym
          kogoś od dziwek. a cąły twój post jest o tym, jakto o ziwazek nalezy
          walczyć wspólnie , choc byłby zły, ale pod warunkeim, ze wspólnie
          robi to tylko i wyłacznei kobieta. Wez , idz sie napij od rana.
          • Gość: Snt Re: Emigrantki chcą rozwodów IP: 195.117.48.* 21.08.08, 10:09
            Powiedziałem wspólnie, a nie że tylko kobieta. Użyłem specjalnie silnego słowa,
            nie po to, żeby kogoś obrazić, ale by pokazać nikłą granicę między pewnymi
            zachowaniami i podejściem do drugiego człowieka. Nie jestem sfrustrowany, tylko
            mam swoje zdanie i widzę jakie ludzie robią sobie samym i wzajemnie gó.. z
            życia. I to tylko dla tego, że liczy się bardziej kasa, brak zobowiązań i
            odpowiedzialności za relacje z drugim człowiekiem, który nie jest zabawką ani
            kolejnym modelem odtwarzacza mp3. Nie mówiąc już o dzieciach. Przede wszystkim
            należy znać siebie i potrafić się czasem zatrzymać, pomyśleć troszkę do przodu
            nad konsekwencjami pewnych zachowań. Związek jest zły z winy obojga ludzi. A ich
            wina tkwi tylko w tym że są nieświadomi i niedojrzali, nie potrafią rozmawiać.
            Ludzie wolą iść na łatwiznę, kobietom ostatnio przychodzi łatwiej wyjechać i
            pieprzyć się z kim popadnie. No bo oczywiście po co wracać do nudnego faceta,
            który kocha, z którym ma się dzieci. Trzeba się przecież bawić, podkreślać swoją
            niezależność, dowartościować. A niech głupi i naiwny kochający facet zostanie
            pozbawiony świata o który długo walczył. Tak skrajne podejście też jest złe. I
            tylko głupia kobieta nie rozumie, czym jest dla faceta i tylko taka zamiast
            walczyć o przyszłość związku, kwituje to stwierdzeniem, że facet jest słaby.
              • Gość: iwona Re: Emigrantki chcą rozwodów IP: 62.172.214.* 21.08.08, 12:44
                Nastepny bardzo subiektywnie napisany artykul, chyba tylko po to,
                zeby wywolac takie dyskusje. Moje odczucia sa nastepujace: biora
                rozwod, bo sa uczciwsze od facetwo tu przebywajacych. Spotkalam
                mnostwo facetwo, ktorzy tu w Londynie zdradzaja (zony w Polsce)
                nagminnie. Nie sa to odosobnione wypadki...Oczywiscie nie biora
                rozwodow, tylko buduja domy w Polsce. Kazdy przypadek jest inny i
                nie kazda kobieta zostawi dzieci, tego nie rozumiem, sama wychowalam
                mojego syna.
            • hermina5 Re: Emigrantki chcą rozwodów 21.08.08, 10:24
              >Związek jest zły z winy obojga ludzi

              No i własnie problem w tym, ze nie jest tak jak piszesz. Znam
              związki , w których kobieta zacharowuje się dla domu i dzieic,
              chodzi na paluszkach i od slubu wierzy, z e wyciągnie męza z picia,
              a on z roku na rok chla więcej. I w pewnym momencie jedyną rozsądna
              rzeczą, jest zabranie manatek i odejscie oraz zwiazanie się z innym
              cżłowkiem, wlasnie po to, aby utratować siebie i dzieci. Tak samo
              dzieje sie z przemocą w rodzinie - jakby wbito kobietom do glowy, ze
              nie wazne, z ebije, znęca się psychicznie, ale jest. Ale niestety,
              ostatnio, to juz nei te czasy...

              a co do tamtej kobiety , do której pisałes - nie masz pojecia , jaki
              był jej związek, jej facet i jak długo trwało zanim odeszła. Ja w
              ogóle podziwiam kobiety, które decyzują się odejsc z dziecmi, bo o
              wiele więcej niestety , zostaje i funduje piekło awantur i
              ogladania pijanego tatusia przez cale dziecinstwo.

              I uwierz mi , od kochajacych , dobrych , ciepłych i dbajacych o dom
              facetów , nie odchodzą nagle babki z dziecmi , zeby sie pobawić i
              napic wódki.
              • Gość: Snt Re: Emigrantki chcą rozwodów IP: 195.117.48.* 21.08.08, 10:57
                Chodzi o to że kobieta nie powinna męża wyręczać, uzdrawiać go, tylko z nim żyć.
                A jeśli podejmuje się roli niańki, wkłada w to wszystko kupę pracy i serca, to
                jest błąd. Takie wielkie zaangażowanie jest z jej punktu widzenia słuszne i
                dobre, ale tak naprawdę sprawia że i ona zaczyna cierpieć i cały związek. Ja
                naprawdę nie rozumiem, jak ludzie mogą być nieświadomi prostych rzeczy.
                Wystarczy przeczytać kilka fachowych książek i się zastanowić nad sobą. Żadna
                kobieta nic nie osiągnie płaczem i chodzeniem na paluszkach. Z reguły to wymaga
                pomocy bardziej fachowej i chęci z obydwu stron. "Kobieta się zaharowuje dla
                domu i dzieci, chodzi na paluszkach" - prawdopodobnie właśnie w ten sposób
                pogłębia kryzys swojego związku, bo nie tędy droga i nie dziwie się że facetowi
                jeszcze trudniej zobaczyć w niej ukochaną kobietę o którą chciałby walczyć. O
                przemocy nie mówię bo to już temat na inną dyskusję.
                • hermina5 Re: Emigrantki chcą rozwodów 21.08.08, 11:07
                  Alkoholik o nic nie chce walczyć, chce mieć po prostu swięty spokoj
                  i zrobione koło siebie. Dzięki temu moze pić. A ona musi sie
                  zacharowywac, zeby dom jakoś ciagnał, kiedy on pije. Zeby alkoholik
                  mógł w ogole chcieć walczyć o kogoś , to najpierw musi chcieć
                  walczyc o siebie . ilosc ludzi zapijających sie w stosunku do tych,
                  którzy wyszli z nałogu jest mikroskopijna i to własnie pokazuje jak
                  mozna sobie zmarnowac zycie.

                  I szczerze mówiąc - zeby o kogoś w ogole walczyc , trzeba go
                  kopchac. Piszesz tu strasznie górnolotne rzeczy, ale nie
                  przyjmujesz jednej prostej opcji - ze zwyczajnie mozna kogoś po
                  latach kompletnie przestać kochac i nie chce się juz walczyć o
                  kogoś.

        • hermina5 Re: Emigrantki chcą rozwodów 21.08.08, 09:47
          Tak, widac to zwlaszcza jak się popatrzy jak faceci potrafią kochac
          i zostawiać takie chore mutacje matka + dzieci, odchodząc do
          kochanki. Generalnie uwazam, ze wszystkie osobniki mówiące -
          kobiety to, kobiety tamto, wszytkie kobiety to , kazda kobioeta to -
          sa to osobniki , które nalezy omijać wielkim łukiem, bo to
          wylewajaca się frustracja, którz abije w kilka lat kazda, nawet
          niewinną 20 letnią, wierną, zakochaną i uzaleznioną dziewicę.
        • kociamama Re: Emigrantki chcą rozwodów 21.08.08, 09:55
          Wiekszosc zatem rodzin, wg Ciebie, to chore mutacje, z facetem nieobecnym
          fizycznie (typu umarl, odszedl, pracuje na morzu/zagrnica) albo duchem - facet
          pracuje, wraca pozno, nie ma czasu dla dzieci ani zony. Tylko jesli wiekszosc
          tak wyglada to pytanie czy to naprawde mutacja czy to norma?
          Wg mnie mutacja jest mit idealnej rodziny. NIe znam takowych.

          A co do definicji rodziny, pozwol ja okreslac kazdemu samodzielnie. bo np. dla
          mnie rodzina, to nie tylko Ci, z kotrymi lacza mnie wiezy krwi, ale Ci, kotrych
          za rodzine uwazam, np. przyjaciele.

          PZdr,
          Kociamama.
    • Gość: kobieta na emigrac Emigrantki chcą rozwodów IP: *.wfd93.dsl.pol.co.uk 21.08.08, 09:11
      Jestem młodą Polką na emigracji. Nie mam męża i dzieci. Muszę przyznać, że "trend" niezależności polskich kobiet jest bardzo zauważalny. W większości przypadków po przyjeździe znajdują sobie angielskiego przyjaciela. Nie ważne, czy przystojny , mądry , zaradny, byle by nie biedny i mówił po angielsku. Komicznie wyglądają sytuacje, jak taka parka idzie ulicą. on starszy o 10 lat a ona ledwie angielski zna. Teoria, że Polki są tu samodzielne finansowo to nonsens. Oczywiście starcza im na wynajem ( jest to pokój), ciuchy i wyżywienie, ale jeśli kobieta chce mieć dom tylko dla siebie, to wiadome jest , że nie będzie szukała bratniej duszy Polaka bez pieniędzy, tylko samotnego anglika bodaj z obleśnym zapuszczonym domem po rodzicach. Tak niestety zdarza się bardzo często. Wszelkie artykuły o niezależności, karierze Polek w Anglii są śmieszne. Pracujemy tu ciężko, głównie bary , sklepy, restauracje. Są wyjątki oczywiście , ale one potwierdzają regułę. Faktycznie łatwo na początku( zwłaszcza, gdy kobieta jest z małego miasta) ulec złudzeniu, że Anglia to kraj obiecany dla kobiet. Angielki chodzą na night out co piątek, dzieci zostawiają z opiekunką, sprzątaczka posprząta dom i wyprasuje. Polki porównują siebie i uważają ,że je tez na to stać w życiu (zwłaszcza jeśli są atrakcyjniejsze od porównywanej do siebie kobiety). Niestety czar pryska, bo żeby na to było je stać, muszą znać perfect język i mieć kwalifikacje i nie ukrywajmy- angielka dostanie dobrze płatną pracę szybciej z uwagi, że jest angielką. Tak więc Polki szukają angielskich "mężusiów". W porównaniu do polskich wydaje im się on bardzo zaradny, bo i zna angielski:) i do pracy chodzi , no i niezależny , bo upija się z kolegami. W końcu ona też niezależna. Ma dom dla siebie. Cały do sprzątania tylko dla niej:) Trzeba też przyznać, że kilka typów anglików interesuje się Polkami. Nie wiem, jakie są wasze opinie, ale ciekawa jestem, czy też to zauważyliście. Sam za siebie mówi fakt, że na portalu polishdating zakłada konta masa anglików , pakistańczyków i innych. No i Polek. Warte są obejrzenia zdjęcia, jakie Polki zamiesczają przy swoich opisach. Wiele woła o pomste do nieba:) Ubaw gwarantowany!!!
      • kociamama Re: Emigrantki chcą rozwodów 21.08.08, 09:22
        Wiesz, generalnie wiekszosc ludzi jest niewyksztalcona i pracuje wykonujac mniej
        oplacana prace niz ludzie wyksztslceni. Ile mamy w kraju wyksztalconcyh ludzi?
        Nie znam statystyk, ale gora 15%. Co moze robic reszta? niech zatem nie dziwi,
        ze wiekszosc polakow na emigracji wykonuje niewykwalifikowana prace.

        Co do szukania meza/partnera, dlaczego zakladasz, ze bratnia dusza koniecznie
        musi byc POlak? Jak ludzie sie w sobie zakochuja to nie patrza na narodowosc,
        dzieje sie to poza nimi i oczywiscie wobec kogos, kto jest blisko. A skoro w
        Anglii jest duzo Angikow, skad zdziwienie;>

        Co do motywow slubow, to co piszesz, to nic odkrywczego, zwykle zjawisko
        socjologiczne. Peter Berger, chocby, twierdzi, ze zazwyczaj zkochujemy sie w tej
        "odpowiedniej" osobie, ktora jest z podobnej co my grupy spolecznej, typu klasa,
        wyksztalcenie, dochod itp.

        Ponadto, jesli jedzie sie zagranice w celu by tam zostac, a nie jedynie dorobic
        sie i wrocic, normlane jest ze ludzie chca wtopic sie w srodowisko lokalne, bo
        to zenujace zyc na emigracji i byc w kregu sentymentow do Polski i ogladac
        jedynie polska TV, miec wylacznie polskich znajomych itd.

        CO d karier, nie wiem w jakim srodowisku sie obracasz, ale ja znam wiele osob,
        ktore robia kariere w swojej dziedzinie i zarabiaja tyle co "Anglik" na tymze
        stanowisku.

        Pzdr,
        Kociamama.
        • Gość: kobieta na emigrac Re: Emigrantki chcą rozwodów IP: *.wfd93.dsl.pol.co.uk 21.08.08, 10:04
          nie interesują mnie statystyki ani opinie psychologów. Opisałam co widzę.
          Ustosunkowałam się do materiału na temat Polek , które rozwodzą mężów Polaków po
          wyjeździe na emigrację. Byłabym daleka pd generalizacji, jednak takie są moje
          obserwacje. Oczywiście, że są Polacy na emigracji, którzy mają prace na
          poważnych stanowiskach, ale w minimalnej mniejszości. Ciekawi mnie co sprawia,
          że Polki staja się tak niezależne za granicą i chcą rozwodów. Czy uważasz ze w
          tej ilości - 100 000 małżeństwa wypaliły się już w Polsce ? Co tak innego tu
          zobaczyły ? Ja uważam , że zżerają nas polskie kompleksy e tej kwestii a
          posiadanie angielskiego chłopa w naszym myśleniu asymiluje nas z Anglią za pan
          brat. Znam dziewczyny w związkach a Anglikami także. Niestety większość z nich
          to nieudaczniki życiowe, babiarze ,lenie. Chodzi mi o to, że kobiety podają za
          powód rozwodu niezaradność mężów a a Anglii nie znajdują Mr'ów Darcy:)Rozmawiamy
          o tym aspekcie, nie mówmy o całej emigracji i młodych poszukujących nadal
          miejsca . powiedzmy na świecie, dziewczynach, bo to inna historia. Polskie żony
          odkrywają niezależność a dzieci zostawiają z mężami. To jest tragedia! Nie
          obchodzi mnie z kim spotyka się młoda Polka, studentka, kimkolwiek jest. Pisze o
          żonach, które wyjechały "dorobić" do domowego budżetu. Znasz takie?
        • Gość: corgan Re: Emigrantki chcą rozwodów IP: *.chello.pl 21.08.08, 10:04
          > Wiesz, generalnie wiekszosc ludzi jest niewyksztalcona i pracuje
          > wykonujac mniej oplacana prace niz ludzie wyksztslceni. Ile mamy w
          > kraju wyksztalconcyh ludzi?

          Wiesz... podobno wyjeżdżają same wykształcone i przebojowe. A i feministki
          wszędzie głoszą że Polki sa lepiej wykształcone od Polaków. Ale to chyba nie
          przedkłada się tak wprost na pozycje zawodową i społeczną?

          > Co do szukania meza/partnera, dlaczego zakladasz, ze bratnia dusza
          > koniecznie musi być POlak?

          Polki na emigracji zakładają że jeśli juz kogoś chcą poznać ma NIE BYć Polakiem.
          Taka drobna różnica.

          > Peter Berger, chocby, twierdzi, ze zazwyczaj zkochujemy sie w tej
          > "odpowiedniej" osobie, ktora jest z podobnej co my grupy
          > spolecznej, typu klasa, wyksztalcenie, dochod

          Dlaczego Polki zatem częściej wybierają czarnych, Arabów, Azjatów...?

          > Co do karier, nie wiem w jakim srodowisku sie obracasz, ale ja znam
          > wiele osob, ktore robia kariere w swojej dziedzinie i zarabiaja
          > tyle co "Anglik" na tymze stanowisku.

          Ale rzeczywistość jest szara i większość Polek nie zarabia tyle ile Anglicy.

          Dlatego najprostszym sposobem na dorobienie sobie do pensji jest rozłożenie nóg
          i znaleznie sobie stałego sponsora i opakowanie to w "niezależność", "zaradność"
          i "wyzwolenie".
          • hermina5 Re: Emigrantki chcą rozwodów 21.08.08, 10:16
            >Polki na emigracji zakładają że jeśli juz kogoś chcą poznać ma NIE
            >BYć Polakiem.
            Taka drobna różnica

            No cóz, wydaje mi sie, z e Polaków zdązyły juz poznać zanim
            wyjechały. I być moze maja z tych znajomosci takie doswiadczenia, ze
            nie chcą wiecej. Większośc facetów rowneiz jesli chce z kimś byc, to
            raczej z kobietą atrakcyjną niż z paskudną, a jednak jakoś nikt o
            tym artykułów nie pisze.

            W ogóle mam wrazenei, ze tu co neiktórzy maja pretensje do matki
            natury pt. kobiety chcą kasy. Przecież to sama natura tak to
            stworzyła, z e zeby zyc i miec potomstwo, które się wychowa solidnie
            potzreba kasy . Ta transakcja wiązana trwa od samego początku
            ludzkosci - ona daje urodę , wdzięk, seks, on daje jej w zamian
            poczucie bezpieczeńastwa , które definiuje m.in. własnie kasa.

            A tu zawracanie Wisły kijem.

            • Gość: corgan dlaczego nowoczesne kobiety mówią tyle o naturze? IP: *.chello.pl 21.08.08, 11:11
              > Ta transakcja wiązana trwa od samego początku
              > ludzkosci - ona daje urodę, wdzięk, seks, on daje jej w zamian
              > poczucie bezpieczeńastwa , które definiuje m.in. własnie kasa.

              Ciekawostka - dlaczego kobiety mówiące tyle o nowoczesności, równouprawnieniu i
              emancypacji jako wyznaczników XXI wieku powołują się na czasy prehistoryczne i
              naturę? :))

              Czyli skoro już powołujesz się na zwyczaje "od początku ludzkości" to co myślisz
              o tym kiedy 1 strona (ta od sexu, wdzięku i potomstwa) nie dotrzymuje umowy i
              np. po urodzeniu dziecka stanie się rozklapiochą, straci wdzięk a na sex nie
              będzie miała ochoty? Czy druga strona będzie mogła rozwiązać umowę i w spokoju
              poszukać sobie innego obiektu z wdziękiem i sexem? :)))