Dodaj do ulubionych

Karać nie karać?

10.01.04, 19:02
Wiem,że generalnie nie należy karacpo przyjściu do domu, jesli ten cos
nabroi. Ale jesli prawie łapiemy go na gorącym uczynku (rzecz np.rękawiczka
jest jeszcze "ciepła i ośliniona":) to chyba kilkasłów nagany nie zaszkodzi?
Z drugiej strony po kilku takich słownych ochrzanach,zauważyłam,że sunia,gdy
wchodzimy niby się cieszy,ale tez ucieka z mieszkania (taki lęk,że zaraz ją
skarcimy). Co robić w takiej sytuacji? Ignorować zniszczenia? Są niewielkie,
ale jednak (but,rękawiczka,gazeta). Chyba nie mozna nie zwracać uwagi,bo jej
się utrwali, ze może to robić. Z drugiej strony nie chcę jej też stresować.

Ps. wszystkiego z jej zasięgu niestety nie dam rady schować.
Obserwuj wątek
    • Gość: tekla Re: Karać nie karać? IP: 80.48.236.* 10.01.04, 19:11
      Myślę, że rękawiczki czy gazete można usunąć z zasięgu suni, to nie problem. Ja
      jestem zdania,że nie należy psa karac po powrocie do domu, zwłaszcza że sunia
      zaczyna kojarzyć twoj powrót z karą. Może zostaw jej kość lub ulubioną
      (bezpieczną) zabawke pod swoja nieobecność. Moja niczego mi nie pogryzła zawsze
      miała jednak w pogotowiu zabawki lub kosci z wołowej skóry. Jeszcze raz
      powtórzę: nie karać.
      powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka