ap77
10.01.04, 19:02
Wiem,że generalnie nie należy karacpo przyjściu do domu, jesli ten cos
nabroi. Ale jesli prawie łapiemy go na gorącym uczynku (rzecz np.rękawiczka
jest jeszcze "ciepła i ośliniona":) to chyba kilkasłów nagany nie zaszkodzi?
Z drugiej strony po kilku takich słownych ochrzanach,zauważyłam,że sunia,gdy
wchodzimy niby się cieszy,ale tez ucieka z mieszkania (taki lęk,że zaraz ją
skarcimy). Co robić w takiej sytuacji? Ignorować zniszczenia? Są niewielkie,
ale jednak (but,rękawiczka,gazeta). Chyba nie mozna nie zwracać uwagi,bo jej
się utrwali, ze może to robić. Z drugiej strony nie chcę jej też stresować.
Ps. wszystkiego z jej zasięgu niestety nie dam rady schować.