Dodaj do ulubionych

alergia na kota

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 14:14
mam bardzo silna alergie, ale od dawna marze, by miec w domu kota. czy ktos
z was ma kota i uczulenie? jak sobie radzicie? czy ktos z was odczulal sie u
lekarza? czy skutecznie?
bardzo prosze o odpowiedzi!
Obserwuj wątek
    • Gość: kika Re: alergia na kota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 14:56
      Mój mąż miał bardzo silną alergię na kota. Jego brat też. Tak się złożyło, że
      po opuszczeniu rodzinnego domu szwagier unika alergenów (dom bez zwierząt),
      natomiast u nas jest menażeria. Mąż jakiś czas cierpiał, ale się uodpornił.
      Jego brat natomiast kontaktuje się z nami wyłącznie telefonicznie, bo nie
      zniósłby przekroczenia progu naszego domu. To samo dotyczy w ich przypadku
      uczulenia na pyłki i siano. Do niedawna na samą myśl dostawał duszności.
      Teraz jeżdzi na działkę, kosi, grabi i jest szczęśliwy.
      Jest pod opieką alergologa, sporadycznie przyjmuje leki osłonowe. Zasadniczą
      rzeczą było jednak wytworzenie własnej odporności. Zresztą, czy zastanawiałaś
      się dlaczego na wsiach jest tak niewiele alergii na roztocza, pyłki i zwierzęta?

      Nie polecam ci jednak tak drastycznych metod. Wszystko to sprawy bardzo
      indywidualne. Zasadniczą sprawą jest kontakt z alergologiem, jednak jak widać
      sprawa nie jest przesądzona.

      PS: poradziłabym Ci cudnej urody kota sfinksa (podobno nie uczula), ale
      zdecydowanie jestem za przygarnianiem bezdomniaków.
      pozdrawiam.
      • Gość: m.pw Re: alergia na kota IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 05.02.04, 23:51
        w Luxmedzie (warszawa) przyjmuje bardzo madry p. prof alergolog, który mówił
        mi , ze mozna w razie draki (oczywiscie trzeba zrobić testy, zeby wiedzieć ze
        to kot a nie np. kurz ) i sprowadzic z Niemiec odpowiednia szcepionke, podobno
        daje b. dobre rezultaty. Jeszzce słyszałam taka historię- pewna dama przyszła
        do Azylu oddać kota, bo córka ma alergię i akurat był tam doktor, który
        powiedział tak: niech pani zacznie z córka przychodzic do azylu, albo niech
        weźmie pani jeszcze ze dwa koty - wzięla i dziecku alergia przecszła.
        Jeszzce jedna smieszna historia. Moi znajomi od 8 lat maja kota - brytyjczyka.
        Nagle panią zaczeły piec oczy. na spacerze spotkałe jakaś lek. alergolozkę,
        która (idiotka nie lekarz)powiedziala to napewno kot i malo brakowało a znajoma
        oddałaby kota, alu tu jej mąż sie zaparł i powiedział albo bedziesz mieszkała
        ze mna i kotem, albo spadaj. i stał sie cud - alergia jej przeszła jak ręka
        odjął
    • Gość: kika Re: alergia na kota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.04, 01:01
      Tak, tak. Święta racja. Żebyś wiedziała jaką wojnę musiałam przejść z
      teściową, która była przekonana, że po prostu chcę zabić jej syna (kotem!?).
      Od czasu kiedy się uodpornił mam same profity: kocisko, zdrowy mąż i
      sporadyczne kontakty z teściami;)
    • jul-kot Re: alergia na kota 06.02.04, 12:28
      Witaj Agnieszko!
      Być może, że jest tak dobrze, jak piszą moi poprzednicy. Być może i w Twoim
      przypadku nie będziesz gwałtownie reagować na koty. Ja jednak znam sporo osób,
      którym żadne odczulanie nie pomogło. Jeśli jesteś alergikiem i uczula Cię wiele
      różnych czynników, nie ryzykuj i nie bierz do domu zwierząt. Uczulenie na kota
      może nawet nie wystąpić od razu. Co zrobisz, jeśli uczulisz się na swojego
      ulubieńca np. po dwóch latach i będziesz poważnie chorować? Oddasz go komuś?
      Zajmujemy się też adopcjami i w takich przypadkach, jak Twój odradzamy. Zrobisz
      jak zechcesz, ale przemyśl to, co napisałem.
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • neeki Re: alergia na kota 06.02.04, 12:47
        przylaczam sie. to za duze ryzyko. pomysl ile tragedii bedzie jezeli kota
        trzeba bedzie oddac. i dla niego i dla Ciebie. bardzo Ci wspolczuje, bo to
        straszne miec alergie i musiec zyc bez zwierzat :(
        • mysiam1 Re: alergia na kota 06.02.04, 18:09
          Moja córka przez kilka lat wykazywała b. silną alergię na koty mieszkające u
          moich rodziców - już po niecałej godzinie puchła jej buzia, powieki, pojawiał
          się katar... Mimo to parę miesięcy temu wzięliśmy kotka, mając "w odwodzie" dom
          dziadków gdyby jednak nie mógł mieszkać z nami i...okazało się, że alergii nie
          ma... Nie wiem, z czego to wynika - czy z tego, że AKURAT na tego kota (zwykły
          dachowiec, jednak z domieszką rasowego) nie ma uczulenia, czy z tego, że u
          moich rodziców "stężenie kota na metr kwadratowy" jest stanowczo za duże ;-)
    • nglka Re: alergia na kota 07.02.04, 04:11
      Gość portalu: agnieszka napisał(a):

      > mam bardzo silna alergie, ale od dawna marze, by miec w domu kota. czy ktos
      > z was ma kota i uczulenie? jak sobie radzicie? czy ktos z was odczulal sie u
      > lekarza? czy skutecznie?
      > bardzo prosze o odpowiedzi!

      Moja reakcja na kota była gwałtowna - nagłe zwężenie tchawicy, opuchnięcie
      twarzy... pogotowie, szpital
      Odczulanie podobnie

      Nie polecam, koty to jedne z najbardziej uczulających zwierząt (odpada tu też
      łysy kotek bo problem lezy nie tyle w sierści co w wydzielinie z gruczołów
      skórnych).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka