Gość: Bacha
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.03.04, 21:55
Czesc! Mam pytanie, byc moze ktos z doswiadczenia wie, co robic...
Otoz moja kotka zostala dotkliwie pogryziona prawdopodobnie przez psa. Oprocz
ran lapy i pachwiny ma tez wypadniety staw biodrowy (czyli po prostu
wyrwany). Lekarz zalozyl jej opatrunek i zalecil jak najmniej ruchu, ale to
chyba niewykonalne, bo juz wieczorem po obudzeniu sie z narkozy zaczela
probowac chodzic, co moze jej narazie mocno zaszkodzic. Co prawda jest w
duzej klatce, a wiec pole ma znacznie zawezone, to jednak boje sie ze
sytuacja sie pogorszy. Czy ktos z Was mial moze taki przypadek, lub wie, jak
dlugo staw sie zrasta, i jakie sa szanse na wyleczenie, chcialabym tez
wiedziec, jak mozna ja troche "unieruchomic". Dzieki za odpowiedz
pozdrawiam,B.