Dodaj do ulubionych

Problem z kotka po operacji

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 21:55
Czesc! Mam pytanie, byc moze ktos z doswiadczenia wie, co robic...
Otoz moja kotka zostala dotkliwie pogryziona prawdopodobnie przez psa. Oprocz
ran lapy i pachwiny ma tez wypadniety staw biodrowy (czyli po prostu
wyrwany). Lekarz zalozyl jej opatrunek i zalecil jak najmniej ruchu, ale to
chyba niewykonalne, bo juz wieczorem po obudzeniu sie z narkozy zaczela
probowac chodzic, co moze jej narazie mocno zaszkodzic. Co prawda jest w
duzej klatce, a wiec pole ma znacznie zawezone, to jednak boje sie ze
sytuacja sie pogorszy. Czy ktos z Was mial moze taki przypadek, lub wie, jak
dlugo staw sie zrasta, i jakie sa szanse na wyleczenie, chcialabym tez
wiedziec, jak mozna ja troche "unieruchomic". Dzieki za odpowiedz
pozdrawiam,B.
Obserwuj wątek
    • karen_walker Re: Problem z kotka po operacji 01.03.04, 23:03
      Unieruchomic kota to sie chyba nie da (no chyba ze sie go uspi). Czasami mysle,
      ze weteryniarze w ogole nie znaja sie na zwierzetach.
      Strasznie ci wspolczuje z powodu tego zmartwienia. Wiesz, staw juz jak jest
      wstwiony na miejsce, to powinien tam zostac. Kot nie jest glupi i sam bedzie
      wiedzial na co go stac a na co nie. Chyba najwazniejsze, zeby nie skakal na
      meble itp. Poniewaz sciegna sa rozciagniete jest prawdopodobienstwo, ze
      przy "wysilku" staw moze znowu wyskoczyc. Z biegem czasu miesnie i sciegna sie
      wzmocnia i beda dawac stawowi podpore. Samo chodzenie nie powinno zaszkodzic -
      raczej nie zachecaj kotki do zabawy, biegania. Duza klatka powinna byc OK (choc
      kotka cie pewnie bedzie nienawidziec za to, ze ja tam trzymasz). Przepraszam za
      nieudolna polszczyzne.
      • Gość: gosia Re: Problem z kotka po operacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 23:44
        napisz do jul-kota
        mail: jul-kot@gazeta.pl
        moze on cos bedzie mógł pomóc
        z doswiadczenia wiem ze kota trudno utrzymac bez ruchu, moja po złamaniu nogi w
        gipsie tez biegała po mieszkaniu i sama sobie ten gips usuwała....... ciągle
        chodziłam na uzupełnienie....... aż noga się zrosła
        • wybredna Re: Problem z kotka po operacji 02.03.04, 10:07
          Czy doszło do zerwania torebki stawowej?Bo jeżeli było to tylko wypadnięcie bez
          uszkodzenia struktur podtrzymujących staw to rekonwalescencja będzie
          przebiegała duzo szybciej.Nie wypuszczaj kota z klatki-wiem,że źle to brzmi,ale
          w przeciwnym wypadku zwierzak może sobie zrobić krzywdę.Czy opatrunek
          uniemożliwia poruszanie sie nogi w uszkodzonym stawie?Można spróbować
          założyć "gips" z żywicy epoksydowej-jest lekki,a jednocześnie niemożliwy
          (prawie:) do usunięcia przez zwierzę.
    • Gość: m.pw Re: Problem z kotka po operacji IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 02.03.04, 10:03
      ...opowiem Ci historię co prawda nie kota, ale psicy moich znajomych, króra
      wpadła pod samochód i też miała przetracony staw biodrowy - lekarz skrępował
      jej biodra i tylne nogi bandażem tak że nie mogła chodzić, więc siłą rzeczy
      leżała. Była wynoszona na siusiu itd. Po paru tygodniach (nie pamietam, ale nie
      było to zbyt długo) była jak nowa. Może Twoją kotkę też trzeba było tak
      skrępować, ale myśle że lekarz wiedział co robi. Jeśli kota bedzie w klatce, to
      nic sobie nie zrobi, bo nie będzie miała możliwości skakania po meblach. Myślę
      że przyzwyczai sie do życia w zamknięciu, lepiej jej nie wypuszczać przez jakis
      czas wcale, bo powrót do klatki bedzie stresem
    • jul-kot Re: Problem z kotka po operacji 02.03.04, 13:24
      Witaj!
      Napiszę obszerniej, ale trochę później, mam pilna sprawę do załatwienia.
      ( chodzi o p. Irenę ).
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • jul-kot Re: Problem z kotka po operacji 04.03.04, 16:53
        Witam!
        Przepraszam, że piszę dopiero teraz, wcześniej nie mogłem. Ze stawami
        biodrowymi zwykle są kłopoty, zwłaszcza jeśli to jest robota psa. O tym, jak
        powinnaś opiekować sie kotką i jakie są rokowania powinien poinformować Cię
        lekarz, który zajmował sie kotką, na odległość trudno jest coś powiedzieć.
        Jeśli kotka spokojnie siedzi w klatce, może to nie jest zły pomysł, chociaż kot
        jest bardzo podatny na stres i bardzo przeżywa zamknięcie. Może lepiej by było
        ja wypuścić do zamkniętego pomieszczenia, pod warunkiem, że w pomieszczeniu nie
        ma wysokich mebli, krzeseł, parapetu, na które mogłaby próbować wskakiwać, ani
        zakamarków, gdzie mogłaby się zakleszczyć. Leczyłem kiedyś kotka, który wypadł
        właścicielce z trzeciego piętra na beton i połamał sobie nóżkę w trzech
        miejscach. Miał opatrunek z żywicy, bardzo lekki i wygodny, ale wklinował się
        pod narty które stały w kącie i wylazł z opatrunku, który wisiał mu na
        połamanej nodze, musiałem to rozciąć i zanieść go do lekarza po raz drugi.
        Jeśli Twoja kotka usiłuje wydostać się z klatki, lepiej by dla niej było, gdyby
        w niej nie siedziała, bo uraża sobie pewnie stale ten staw. Kot, który chodzi
        luzem zwykle sam odciąża sobie bolącą kończynę.
        Jeśli masz zaufanie do lekarza, który zajmował się kotką, poradź się go
        jeszcze, co lepsze. Jeśli nie masz ... no cóż, mógłbym Ci polecić dobrego
        chirurga w Warszawie.
        Miałem do czynienia z dwoma podobnymi przypadkami. Kot pogryziony przez psa,
        kulał coraz bardziej, staw mu się zepsuł, bo nikt go nie leczył, musiał mieć
        robioną operację główki kości udowej, teraz czuje się nieźle. Drugi - to pies
        potrącony przez samochód, również miał podobną operację.
        To tyle, napisz, jak się ma kotka.
        Pozdrawiam, Juliusz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka