Dodaj do ulubionych

KOT NA STOLE!! ratunku...

IP: 195.85.227.* 12.03.04, 11:29
Mam dwie sześciomiesięczne kotki. Nie wiem jak odzwyczić je od włażenia na
stół w kuchni i w pokoju. Jest to tym bardziej uciążliwe kiedy na stole jest
jedzenie lub przyjdą goście... :( macie jakieś pomysły?

Dzięki
Obserwuj wątek
    • jkammer Re: KOT NA STOLE!! ratunku... 12.03.04, 11:40
      Zraszacz jest skuteczny... przynajmniej dla mojego.
      • jkammer Re: KOT NA STOLE!! ratunku... 15.03.04, 14:00
        Zapomniałem dodać jedno...
        Tylko później "skubaniec" wskakuje mi na plecy lub kark i siedzi tam tak długo
        aż czegoś nie dostanie. Użycie spryskiwacza jest ryzykowne.
    • Gość: Lena Re: KOT NA STOLE!! ratunku... IP: 212.180.154.* 12.03.04, 11:43
      Niestety muszę cię zmartwić.Mam dwa kotki, Fryderyk ma 3 lata, Maurycja 8
      miesięcy.Starszy nie chodzi już po stole, nie skacze po szafkach, nie zrywa
      firanek, nie niszczy butów, itp.Natomiast Maurycja jest szalona, wczoraj
      sparzyła sobie łapki, bo prosto z podłogi skoczyła do talerza z gorącym
      posiłkiem.Jest wszędzie i w ogóle nie słucha.Rozumiem cię, bo z kocurkiem
      przeszłam to samo (teraz przechodzę z kotką), na szczęście wyrósł z wchodzenia
      na stół.Dodatkowo ty masz dwa kotki, w tym samym wieku, które ścigają się w
      rozrabianiu i wchodzeniu na stół.Ale spokojnie , i twoje wyrosną i oduczą się.
      Pozdrowienia
    • brenya Re: KOT NA STOLE!! ratunku... 12.03.04, 11:46
      Najlepszy sposob to... zaakceptowac.

      Ja swoja kotke po prostu zdejmuje ze stolu - do skutku, albo rzucam jej
      pileczke itp.
      • magda010 Re: KOT NA STOLE!! ratunku... 12.03.04, 12:34
        Moj Berni robi to samo, usiluje dawac mu klapsa jak wlazi na stol, ale
        najczesciej zdazy uciec.
        • Gość: Mada Re: KOT NA STOLE!! ratunku... IP: *.empik.pl / *.empik.pl 12.03.04, 12:47
          no nie, ja bym raczej nie biła (nawet klapsem) - zdecydowanie polecam zraszacz,
          czyli pryskanie kota wodą, ale tu ważna jest konsekwencja, przynajmniej na
          początku - każde wejście to oblanie (najlepiej dyskretne, tak, żeby kot nie
          kojarzył tego z naszą osobą, tylko z samym wejściem na stół)
    • Gość: at Re: KOT NA STOLE!! ratunku... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.03.04, 13:54
      moje kotowate nie łażą po stole, bo za twardy ;)) zdecydowanie wolą
      przemieszczanie się po kanapach :)
      ale poważnie mówiąc, na razie sprawdza się moje założenie, że jeśli nie będzie
      im się mój talerz, stół i blat kuchenny kojarzył z jedzeniem, to obejdzie się
      bez scen gorszących. Nie dostają _nic_ podczas naszych posiłków,
      przygotowywania jedzenia czy tuż po moim (czyli osoby je karmiącej) wstaniu i
      wejściu do kuchni, nawet ich napełnione miski zostawiam najpierw na blacie, by
      dopiero po chwilowym zajęciu się czymś innym, niezwiązanym z jedzeniem,
      postawić je w ich jadalence. Mięso dla nich krojone (przed mrożeniem) ostatnio
      przywiodło je w pobliże moich nóg, ale spojrzałam raz czy drugi w stylu 'coś ci
      się chyba popiórkało', rzuciłam ze dwie zabawki w różne strony i się
      towarzystwo rozeszło do własnych zajęć. Na stole ani w kuchni (niezamykanej)
      nie zostawiam nic dla nich jadalnego bez dorozu, a jeśli już, to np. zastawione
      czymś co spadnie i narobi hałasu, ale to profilaktyka.
      hihi, zapewne dziś po przyjściu do domu zastanę kotstwo rozparte na blacie, bo
      jak je publicznie pochwalę, to szybko muszą nadrobić straty na honorze ;))))
    • Gość: m.pw Re: KOT NA STOLE!! ratunku... IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 12.03.04, 14:15
      moje mruczki b. nie lubia gości, więc nie ma problemu kota na półmisku,
      natomiast codzienny obiad jemy z kotami, szukając kotleta między perskimi
      kudłami. Jak czasem nie ma miejsca na stole bo rozwala sie wszystkie trzy, to
      każdy je chyłkiem na kolanach a wokoło słychać przymilne mruczenie
    • Gość: aga Re: KOT NA STOLE!! ratunku... IP: 195.85.227.* 12.03.04, 14:27
      wiem, że moim największym błędem było dzilenie się jedzeniem kiedy kama
      jadłam .. :) może nie z jednego talerza.. muszę być konsekwentna. a i spóbuję
      tego zraszacza.

      Dzięki wielkie
      • Gość: m.pw Re: KOT NA STOLE!! ratunku... IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 12.03.04, 19:53
        zraszacz bardzo dobrze działa, oduczyłam kota wielu rzeczy, m.in wspinania sie
        na dracenę, ostrzenia pazurków na palmie, sciagania kotletów koniuszkiem
        pazurka prosto z patelni. Natomiast jak pisałam stół im daruje, bo wole patrzeć
        na koty niż na męża i dzieci schowanych za gazetami, gdy koty na stole trzeba
        trzymać talerze w garści i brak trzeciej reki do gazety
        • hania261 Re: KOT NA STOLE!! ratunku... 14.03.04, 18:41
          Moje koty bardzo dobrze wiedza, ze nie wolno lazic po stole i tego nie robia w
          mojej obecnosci, ale wskakuja na stol kiedy mnie nie ma, mam szklany blat wiec
          widze te lapciuchy na szkle :)
    • hajota Re: KOT NA STOLE!! ratunku... 14.03.04, 23:00
      Felek, kot moich rodziców, siada na kryształowej paterze do owoców i stamtąd
      obserwuje stół: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=11334779
      Natomiast moja kocica Mućka nigdy nie wchodzi na stół w kuchni ani na lodówkę.
      Choćby mięso na wierzchu leżało. NIe wiem, czy poprzedni państwo tak ją
      wychowali, czy sama z siebie jest taka porządna.
    • jul-kot Re: jak odzwyczaić 15.03.04, 12:45
      Witaj!
      Moje koty chodzą po stołach i po blatach w kuchni, w kuchni czasem też dostają
      jeść na blacie, przynajmniej niektóre. Nie odzwyczajam ich specjalnie, już się
      przyzwyczailiśmy. Jedyny wyjątek, nie jedzą z nami. Wtedy wyprasza się
      delikwentów ze stołu, a ewentualny poczęstunek dostają na spodeczku na
      podłodze. Odzwyczaić koty od wchodzenia na stół jest dosyć trudno, zwłaszcza
      młode. Moim zdaniem jedyny humanitarny sposób, który kota nie obraża, to jest
      dosyć łagodne spychanie ze stołu czy czegoś innego i powtarzanie "nie wolno".
      To trzeba stosować systematycznie i konsekwentnie, żeby kot nauczył się, że
      po "nie wolno" zawsze nastąpi usunięcie ze stołu. Dotyczy to też innych
      zakazów. U mnie to działa.
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • fritzek Re: jak odzwyczaić 16.03.04, 12:42
        moje koty łażą sobie wszędzie gdzie im się podoba.to ich wędrowanie po
        stołach,blatach itp. nie ma żadnych skutków ubocznych.koty nie jedzą ludzkiego
        pożywienia.mogę zostawić nakryty,zastawiony stół i niczego nie ruszą,może
        obwąchają(też niezmiernie rzadko).poprostu nigdy nie poznały smaku naszego
        jedzenia i nie ciągnie ich.trudna sztuka,ale jeżeli ktoś decyduje się na zakup
        kota z pewnego źródła i ma pewność,że nie był podkarmiany 'smakołykami' to
        sprawa wykonalna.oczywiście nie dla osób,które twierdzą,żę 'nie mogą
        odmówić',albo 'on tak się patrzy...'.zapewniam was,że moje koty są szcęśliwe
        bez 'szynkowych' obrywek i bardzo zdrowe.
    • Gość: aga Re: KOT NA STOLE!! ratunku... IP: 195.85.227.* 16.03.04, 13:13
      Dziekuję wam wszystkim za podpowiedzi. Powiem szczerze, że mi to aż tak nie
      przeszkadza gdy kot łazi po stole gdy nie mam na nim jedzenia. Jednak on chyba
      nie bardzo zrozumie, że raz może wejść a raz nie. Zwłaszcza jest jest
      niezręcznie jak kot wskoczy na stół przy jedzeniu, chodzi mi przede wszystkim o
      reakcję moich gości... bo gdy jestem sama to zepchnę go i jest po krzyku. Kiedy
      jednak ktoś u mnie je kolację a kot próbuje mu się dostać do talerza wstydzę
      się za swoje kociaki.... :) od dziś zraszacz wkracza do akcji.... :))
      • Gość: ina Re: KOT NA STOLE!! ratunku... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.03.04, 15:42
        Ciekawe, czy ci wyszło z tym zraszaczem. Ja na mojego najmłodszego wylałam
        kubły wody i nic nie pomogło. Cały był mokry i kradł. Wszystko. Przeganiam ze
        stołów , ale jak jestem zmeczona to udaję że nie widzę. Ale jak zobaczą moją
        córkę, która ich zdecydowanie przegania, to uciekają same. Ja nie mam takiego
        autorytetu. Oprócz zraszaczy używałam różne płyny odstraszające, kupowane w
        kraju i za granicą, zupełnie nie wpływały na zachowanie moich drani, bandytów,
        złodziei i obżartuchów.
    • carmella Re: KOT NA STOLE!! ratunku... 27.03.04, 18:35
      nie mam na to rady. Moja Pola od malego byla zganiana ze stolu, raz nawet
      goniona z glosnym krzykiem jak sie do kanapki mojego J dobrala. Przy nim na
      stol nie wejdzie, przy mnie jak sie zapomni lub na na fotel lub z powrotem z
      fotela na tapczan na skroty to przejdzie. Wiem, ze ja nas nie ma w domu to
      myszkuje po stole i szafkach w kuchnia. Ot taka kochana kicia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka