Gość: ona
IP: 193.110.121.*
08.01.03, 14:49
Zupełnie nie wiem co robić. Jesteśmy z mężem pół roku po ślubie i niestety
nie jest dobrze. Chodzi mi przede wszystkim o nasze życie seksualne. Mój mąż
jest dominującą osobą w naszym związku, a jego dominacja przenosi się również
na nasze życie seksualne. Muszę tu jeszcze dodać, że mój mąż jest bardzo
religijnym człowiekiem, chodzi co niedziela do kościoła, itd. Również nasze
życie seksualne jest silnie obwarowane zasadami pożycia małżeńskiego, jakie
zaleca kościół. Przed ślubem w ogóle nie współżyliśmy - byłam dziewicą, a
teraz uprawiamy sex tylko w celach prokreacyjnych, w pozycji "po bożemu".
Każda inna pozycja jest dla mojego męża grzeszna, w trakcie stosunku nie mogę
nic robić, mówić, ani nawet westchnąć. Zupełnie nie wiem, co mam robić !!! W
tajemnicy przed nim biorę tabletki antykoncepcyjne, bo nie chcę mieć jeszcze
dzieci, masturbuję się, ale ile można ukrywać takie rzeczy. A ostatnio (to
jest chyba najgorsze) odkryłam u mojego męża w szufladzie biurka
pornograficzną gazetę. To jak to jest, ze mną to tylko tradycyjnie, a z
innymi....!!??
Pomóżcie, bo nie wiem co robić, chcę mieć udane życie seksualne, a w takim
związku bardzo się męczę.
Chciałam jeszcze dodać, że nie jesteśmy jakimiś "starymi prykami" - mamy po
30 lat.
Bardzo proszę o wasze odpowiedzi.