Dodaj do ulubionych

osiedlowy obrazek!! w marcu

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.04, 14:02
Wracam ze sklepu i widzę:
Trzy kocury i jedna kotka, kocury zadbane, obróżki na szyjach (jak mniemam
wychodzące na spacerek), a kotka zabiedzona, bezdomna... marcowe gody ..
Pytanie jak można trzymać koty w domu i pozwalać na mnożenie następnych,
bezdomnych, zapchlonych , mieszkających w piwnicach, a potem krzyczeć na
zebraniu wspólnoty, że koty śmierdzą itd.
Kocur nic do domu nie przyniesie najwyżej kilka pcheł, niech się wyżyje..
a kotka ?
kotka poszuka następnej piwnicy,
urodzi,
litościwa dusza dokarmi,
a co dalej..
następne pokolenie bezdomnych, których nikt nie chce!
Mamy taką gromadkę w piwnicy sztuk 5 ale już podrostki..ich mamusia już ma
gruby brzuszek.. cała zabawa od nowa
APEL
LUDZIE STERYLIZUJCIE SWOJE KOCURY!!!!!!!!!!!!!
PROSZĘ
Obserwuj wątek
    • Gość: Lenka Re: osiedlowy obrazek!! w marcu IP: *.chello.pl 17.03.04, 14:09
      No wlasnie.Ja tez przylaczam sie do tego apelu.Niektorzy beztrosko puszczaja
      swoje koty na podworko.Do glowy tym ludziom nie przyjdzie ze ich pupile
      przyczyniaja sie tylko do poglebienia kociego nieszczescia.
    • alab108 Re: osiedlowy obrazek!! w marcu 17.03.04, 14:20
      A może by tak złożyć się z sąsiadami i wysterylizować kotkę?
    • Gość: mimi najlepiej wysterylizowac i kocury, i koteczke IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.04, 14:40
      Przyłączam się do apelu - kastracja kocurów jest bardzo potrzebna!

      Ale propozycja sterylizacji tej biednej koteczki też bardzo dobra! Spytaj
      sąsiadów, może dadzą po kilkanaście złotych na operację. 27 marca jest promocja
      cenowa w gabinetach wet. (sterylizacja kotki tylko 70zł). Więcej info:
      www.arka.strefa.pl/akcja_sterylizacji_2004.html
    • mar.gajko Re: osiedlowy obrazek!! w marcu 17.03.04, 15:14
      Niektórym ludzim trudno wytłumaczyć że powinni wykastrować swoje kocury i
      kotki, tym niemniej trzeba znależź grupkę osób, która się złoży na operację
      kotki, tej i innych jak są w bloku. Trzeba ja przetrzymać przez kilka dni
      (najlepiej 10) po operacji. Jakie to miasto. Jeżeli Kraków mogę pomóc. Zarówno
      w teńszej (lub bezpłatnej dla dzikich kotów) sterylizacji i przechowaniu kota.
    • Gość: rrrr Re: osiedlowy obrazek!! w marcu IP: *.chello.pl 17.03.04, 20:48
      Myślę, że problemem nie nie jest to z którym kocurkiem jakaś kicia bedzie miała
      młode, tylko to że w ogóle one sie pojawią. Przecież jak nie z kotem od kogoś z
      domu to na pewno się znajdzie jakiś zainteresowany w piwnicy, więc chyba trzeba
      złapać kotkę i ją wysterylizowac a nie mieć pretensję do włascicieli bo to nic
      nie zmienia.
      • Gość: Lenka Re: osiedlowy obrazek!! w marcu IP: *.chello.pl 17.03.04, 21:05
        Kotka podworkowa jest niczyja,a kocur ktory jest wypuszczany na dwor ma
        wlasciciela i to on powienien poczuc sie w obowiazku i wykastrowac swego pupila.
        A tlumaczenia ze przeciez kotka jak nie z tym to z tamtym bedzie miala nie sa
        zadnym wytlumaczeniem tylko pojsciem na latwizne.
    • Gość: Radca Re: osiedlowy obrazek!! w marcu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.04, 22:26
      Złożyć się można nie ma sprawy tylko :
      1. kto ją złapie i jak? w co?
      2. kto ją tam zawiezie i czym?
      3. kto wysterylizuję kotkę, która chyba już jest kotna ?
      Wszystko pięknie i ładnie w teorii ale jak chodzi o praktykę to nie ma jak tego
      zrobić. Kotki bo jest ich kilka są dzikie owszem znają karmicielki ale
      pogłaskać się nie dadzą..
      ot problem..
      weterynarz sam nie przyjedzie i na miejscu nie zrobi zabiegu, a lokatorzy
      zapracowani i kółeczko się zamyka
      nie mam pomysłu
      Może komuś się udało!rozwiązać problem bezdomnych kotów jeśli tak to poproszę o
      radę
      pozdrawiam
      • Gość: ska Re: osiedlowy obrazek!! w marcu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.03.04, 23:27
        a może byś odpowiedzial na zadane Ci pytanie tj określił skąd jestes? Zaręczam
        Ci, że nie Ty pierwszy zetknąłeś się z problemem sterylizacji kotki
        wolnozyjącej.

        Oto nieco informacji które znalazlam na stronie canisu, Fundacji warszawskiej
        (www.canis.org.pl/porady/wolnozyjace.htm),

        Sterylizacja - jako jedyna 100% skuteczna i korzystna dla zdrowia kotek forma
        antykoncepcji. Sugerujemy również sterylizację kotek ciężarnych - to o wiele
        bardziej humanitarne, niż usypianie ślepego miotu, lub patrzenie na rzesze
        chorych, czy zabitych kociąt.
        Zima jest świetnym okresem na tego rodzaju zabiegi- kotki nie mają rui, tak
        więc istnieje małe prawdopodobieństwo, że pozbawimy kocięta matki. Kotkę należy
        schwytać do klatki- transportera (wabiąc na dobry kąsek), lub jeśli jest kotka
        jest dzika w klatkę-łapkę (samoczynnie zamykająca się klatka - znajduje się w
        posiadaniu naszej Fundacji).
        Lato to okres rozrodu kotek. Przed planowanym odłowieniem kotki do sterylizacji
        należy mieć 100% pewności, że nie skazujemy na śmierć głodową żyjących już
        kociąt. Nawet u złowionej kotki można rozpoznać oznaki charakterystyczne dla
        wyglądu kotki karmiącej - wyłysienia wokół sutków, mleko. Kotkę należy schwytać
        do transportera (wabiąc na dobry kąsek), lub jeśli jest kotka jest dzika w
        klatkę-łapkę ( samoczynnie zamykająca się klatka - znajduje się w posiadaniu
        naszej Fundacji).
        Przed sterylizacją trzeba kotkę odpchlić i odrobaczyć. Sugerujemy weterynarzom
        znakowanie kotek wolno żyjących po zabiegu sterylizacji odcięciem końcówki
        jednego ucha . Kotkę dziką przetrzymujemy w domu lub w ciepłym pomieszczeniu w
        dużej klatce np.wystawowej, w której musimy umieścić posłanie dla kotki oraz
        kuwetę ze żwirem. Pamiętajmy, że kotka będzie miała ograniczony ruch - musimy
        zapewnić jej przynajmniej temperaturę pokojową, aby się nie przeziębiła.
        Rekonwalescencja kotki po zabiegu wynosi minimum 10-14 dni - w tym czasie musi
        przebywać w czystości pod opieką człowieka. Po okresie rekonwalescencji
        wypuszczamy kotkę tam, gdzie dotychczas żyła lub zajmujemy się jej adopcją,
        czyli poszukiwaniem troskliwego opiekuna.


        o, to są informacje które znalazłam tak na szybko.

        rezasumując:
        ponieważ jestes osobą która zwróciła na to uwagę, to:
        -zbierasz forse wśród lokatorów
        -pożyczasz z Fundacji klatkę -łapkę
        -umawiasz sterylizacje w gabinecie
        -wieziesz tam kotki
        -itp

        tak naprawde to powinna zająć się tym administracja, ale smutne doświadczenie
        uczy, że jezeli chodzi o koty, to oni bardziej chetni sa do zamykania
        piwniznych okienek i wykładania trutek.

        Jeśli czujesz że Cię to przerasta, spróbuj się skontaktowac z jakąś Fundacją,
        moze Ci pomogą. Choć większość mi znanych boryka się z problemami finansowymi,
        jeśli uda Ci się zebrać pieniądze, to najwazniejszy problem będzie rozwiązany.

        Napisz jak Ci poszło, bo ogólnie myslisz w dobrym kierunku :)))
      • Gość: mimi Re: osiedlowy obrazek!! w marcu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.04, 23:37
        To nie jest łatwa sprawa, ale wykonalna. Kotkę trzeba złapać "na jedzonko" do
        klatki-łapki (pożyczyć ze schroniska). Czym zawieźć? No samochodem, poproś
        jakąś dobrą duszę, np. w sobotę, zwykle każdy ma więcej czasu. Kotkę, która już
        jest w ciąży, też można w pewnych warunkach wysterylizować (tak się robi, nie
        ma lepszego wyjścia). Koszty - spytaj w schronisku lub jakiegoś weterynarza,
        czy nie ma w Twoim mieście możliwości sterylizacji dzikich kotów za darmo.
        Jeżeli się nie da, spróbuj zebrać pieniążki, zrób składkę wśród sąsiadów,
        przetłumacz im, że to ważne, żeby kicia została wysterylizowana, a dla nich
        samych wygodniejsze (mniej kotów w piwnicach).
        A właśnie - z jakiego miasta piszesz? Może ktoś Ci pomoże osobiście :-)
        Na pocieszenie - wiele osób zajmuje się dzikimi kotami, zapewniając im oprócz
        jedzenia i dachu nad głową również sterylizacje :-) To działa!
    • carmella Re: osiedlowy obrazek!! w marcu 17.03.04, 23:41
      w sumie masz racje - wiekszosc ludzi sterylizuje swoje kotki w obawie, zeby nie
      miec klopotu z kociakami. a nie mysla, ze do tanga trzeba dwojga i moze by tak
      wykastrowac kocura, zeby nie roznosil po osiedlu...
      ja zawsze chcialam miec kocurka w sumie, ale i tak myslalam, zeby go
      wysterylizowac. teraz okazalo sie, ze mam koteczke...
      • mar.gajko Re: osiedlowy obrazek!! w marcu 18.03.04, 09:15
        CZŁOWIEKU, Z JAKIEGO MIASTA JESTEŚ??? NAPISZ TO MOŻE COŚ PORADZIMY!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka