breeder 20.04.04, 13:14 Zastanawia mnie dlaczego na tym forum za wszelką cene staracie się odwiesc ludzi od zakupu rasowych zwierząt?? Przecież każdy ma prawo do wyboru i nie zawsze jest nim psiak z ciapkowa czy kociak z piwnicy! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Rasowe - gorsze? 20.04.04, 13:22 Witaj, powod jest dosc prosty. Ja nie twierdze, ze rasowy piesek jest gorszy. Zakladam tylko (nie wiem, czy ktos z forumowiczow mnie poprze), ze posiadanie zwierzecia ma sluzyc przede wszystkim jego dobru. Ma byc czynieniem dobra. Skoro wiec istnieje znawisko przepelnionych schronisk i bezdomnych kotkow to przeciez... Ech, brak mi slow. Odpowiedz Link Zgłoś
fritzek Re: Rasowe - gorsze? 20.04.04, 13:51 gaz.gaz.gaz.na.ulicach napisała: > Skoro wiec istnieje znawisko przepelnionych schronisk i bezdomnych kotkow to > przeciez a czy ty wiesz jak wyglądają schroniska na świecie?tam nie ma przepełnionych schronisk w których za wszelką cenę pozwala się wegetować zwierzakom starym,kalekim,chorym,brzydkim.jednym słowem stworzeń,które nie mają szans na adopcję.każdy zwierzak dostaje czas na to aby znalazł się nowy opiekun.jeżeli tak się nie stanie-niestety... u nas w schroniskach przebywa ponad 90% zwierząt nierasowych,wiadomo,że takiemu zwierzakowi trudniej znaleźć nowy dom niż rasowemu.i kółko się zamyka.ja nikomu nie nakazuje nabywać zwierząt rasowych.tylko niech nikt próbuje wywierać presji emocjonalnej na osobach zainteresowanych zakupem rasowego zwierzaka.po co te hasła o 'łzach','tęczach w sercu'.....to tyle na temat schronisk Odpowiedz Link Zgłoś
gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Rasowe - gorsze? 20.04.04, 14:00 fritzek napisała: tylko niech nikt próbuje wywierać presji > emocjonalnej na osobach zainteresowanych zakupem rasowego zwierzaka. po co te > hasła o 'łzach','tęczach w sercu'.....to tyle na temat schronisk To nie hasla, tylko uczucia. Masz racje na tym forum uczucia nie sa dobrze widziane. Czy sadzisz, ze film dokumentalny ukazujacy prace rzezni tez jest emocjonalna presja, jak Ty to nazywasz...? Ja wiem, ze wygodniej jest nie wiedziec. A jak sie wie to sa lzy. Odpowiedz Link Zgłoś
fritzek Re: Rasowe - gorsze? 20.04.04, 15:44 gaz.gaz.gaz.na.ulicach napisała: > fritzek napisała: to tyle na temat schronisk > Czy sadzisz, ze film dokumentalny ukazujacy prace rzezni tez jest emocjonalna > presja, jak Ty to nazywasz...? czy mogłabyś przeczytać co i na jaki temat napisałam? co ma wg ciebie film dokumentalny o rzeźni wspólnego ze zwierzętami rasowymi? ja tu czegoś nie rozumiem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: Rasowe - gorsze? IP: *.icenter.pl 20.04.04, 14:03 > a czy ty wiesz jak wyglądają schroniska na świecie?tam nie ma przepełnionych > schronisk w których za wszelką cenę pozwala się wegetować zwierzakom > starym,kalekim,chorym,brzydkim.jednym słowem stworzeń,które nie mają szans na > adopcję.każdy zwierzak dostaje czas na to aby znalazł się nowy opiekun.jeżeli > tak się nie stanie-niestety... a więc uważasz, że w schronskach są tylko stare, kalekie, brzydkie zwierzęta??? chyba nigdy nie byłeś/aś w schronisku! z twojej wypowiedzi wnioskuję, że jesteś za uśmiercaniem zwierząt tylko dlatego, że minęło 30 czy ileś tam dni... aż dziw, że ktoś z takim podejściem znajduje się na tym forum każdy zwierzak zasługuje na dom a do nas, osób, którym los zwierząt nie jest obcy należy zrobienie wszystkiego by ten dom pomóc znaleźć a nie gadać "sorry, czas minął" Odpowiedz Link Zgłoś
fritzek Re: Rasowe - gorsze? 20.04.04, 14:53 Gość portalu: miki napisał(a): > > chyba nigdy nie byłeś/aś w schronisku! muszę cię wierutnie rozczarować...w schronisku byłam nie raz i nie dwa.ba! bywałam tam nawet codziennie.pies wzięty z orłowskiego ciapkowa przeżył w naszym domu 11 wspaniałych lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: avag Re: Rasowe-gorsze? IP: *.gn.ae.wroc.pl 20.04.04, 13:23 Idź do schroniska, będziesz wiedział dlaczego. Ale oczywiście każdy sam wybiera. Odpowiedz Link Zgłoś
gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Rasowe-gorsze? 20.04.04, 13:28 Tak, avag... Uzyles wlasnie tych slow, ktorych mi zabraklo... Pamietam ten moment, dokladnie ten moment, gdy z Foczka w voyagerze przekraczalam bramy Palucha, niby bramy obozu smierci ku rajowi swobody. Drzalam w srodku, powtarzalam ze lzami 'Teraz jestes moja' i usmiechalam sie przez lzy. Ta swiadomosc uratowania kogos od bezdomnosci, glodu i chlodu daje Ci uczucie jakby w Twoim sercu rozpinala sie tecza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spainq Re: Rasowe-gorsze? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.04.04, 14:08 Bo tak właściwie - po co mamy psy? Ja mam, bo: - kocham zwierzęta i jedno z nich chcę mieć obok -kontakt ze zwierzętami jest niesamowitą przygodą dla obydwojga kontaktujących się :)))) - uwielbiam spacery na powietrzu w (prawie) każdą pogodę - ruch z psem jest zdrowy, a natura ludzka czasami przewrotna - lubię tę mobilizację odzwierzęcą W tej sytuacji jasne było, że wezmę psa ze schroniska - nie zależało mi na jakiejś rasie (podoba mi się wiele psów), -dorosłego, niemałego, kudłatego, nieczarnego i niejamnika. O dalszym wyborze zadecydowało uczucie od pierwszego wejrzenia i sama suńka (tak spojrzała - smutno i dumnie, dając do zrozumienia, że miałaby ochotę...) Wtedy powiedziałam też: teraz jesteś moja i już zawsze będziesz mieć dom. Zadam pytanie właścicielom rasowych: dlaczego chcecie rasowe? Nierasowe - gorsze? włąścicielka psa, który jest skrzyżowaniem collie i berneńczyka z nutą nieokreśloności, która tylko dodaje uroku. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Rasowe-gorsze? 20.04.04, 14:34 Miałam dwa razy psy ze schroniska. Obydwa były bardzo trudne - z jednego musiałam zrezygnować, nie nadawał się do życia w bloku, w mieście, dałam go znajomej na wieś. Drugi dożył późnej starości, ale wiecznie były z nim problemy - i pod względem psychiki, i stanu zdrowia. Miałam też psa przygarniętego z ulicy i teraz mam takiego znowu. Się napatoczył i został. W takich wypadkach "bierze się co jest" i nie ma się żadnego wyboru co do wyglądu czy charakteru psa. A co złego w tym, że ktoś się kocha w jakiejś rasie ze względu na wygląd i charakter psa? Kiedy bierzesz psa ze schroniska albo z ulicy, to jest loteria - może będzie wesołym rozrabiaką, może szalonym desperatem, może melancholikiem, albo wściekłym agresorem. Psy rasowe mają z grubsza podobne cechy charakteru w danej rasie i jeśli komuś zależy na konkretnych cechach to takiego psa wybierze. Ja np. nie lubię psów nadaktywnych jak foksteriery i bym takiego nie wzięła, a w schronisku nigdy nie wiadomo na kogo się trafi. Ponadto psy rasowe biorą także ludzie rozmiłowani w kynologii, która jest ich hobby - uczestniczą w wystawach, konkursach itp. Ja uwielbiam whippety i moje psy są także moim hobby - jeździmy na zawody i to jest nasza pasja. Dla mnie to najpiękniejsze, najkochańsze, najmądrzejsze psy na świecie i kiedy mi przyjdzie do łba sprawić sobie kolejnego psa - to na pewno też będzie whippet. Odpowiedz Link Zgłoś
marija78 Re: Rasowe-gorsze? 20.04.04, 17:19 A ja mam rasowego psa i kota i bardzo się z tego cieszę. Też mam "tęczę w sercu", do niej wystarczy kochać swoje zwierzeta. Nie zdecydowałabym się już teraz na psa ze schroniska, bo zdarzyło się w mojej rodzinie, ze taki psiak pogryzł bardzo poważnie osobę, któą dobrze znał i na prawdę nie miał ku temu powodów. Może trzeba coś takiego przeżyć, aby zrozumieć jak ważne w życiu psa jest wychowanie, socjalizacja i przyjaźń właściciela, i jak rzutują one na późniejsze życie zwierzaka. Pies ma być przyjacielem i obrońcą, nie agresorem!! Uważam, że w imię altruizmu nie wolno narażać życia i zdrowia człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
gaz.gaz.gaz.na.ulicach Jakie to proste 20.04.04, 17:40 Kochac rasowe a te ze schroniska skazac na smierc. Bo po przejsciach, bo skrzywione psychicznie, bo zrozpaczone, bo kalekie, bo chore. Jakie to proste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rasowiec Re: Jakie to proste IP: *.crowley.pl 20.04.04, 18:22 proste?!proste to jest twoje myślenie dziewczyno!kotek ze schroniska-może na jednego,młodego,ładnego,wysterylizowanego znajdzie sie chętny. a co z resztą? skoro jesteś taka wyrastajaca ponad całą bandę nieczułych,złych ludzi zaglądających i piszących tutaj to może weź je wszystkie albo powiesz co z tymi nieszczęśnikami zrobić?i nie wmawiaj,że znajdą się dla nich wszystkich kochające domy,bo się nie znajdą.poza biciem piany i atakowaniem innych robisz coś żeby wegetujących kotów i psów było mniej? Odpowiedz Link Zgłoś
marija78 Re: Jakie to proste 20.04.04, 20:01 Nie rozumiem, co jest proste?? Proste jest wypisywanie komuś, kto ma swój pogląd, odmienny od twojego, ze skazuje zwierzęta na śmeirć? Zastanów się, nie każdy uwielbia fajerwerki próżności i w każdym poscie podkreśla, że jest dorbrym i wspaniałym człowiekiem. Jeżeli pomagam, to z potrzeby serca, a nie chwalenia się, wiec następnym razem jak nie zgodzisz się z czyjąś opinią, to nie sugeruj nieprawdy. Moze do zwierząt czujesz tęczę, ale do ludzi to już chyba tylko "tęczowy music box". Odpowiedz Link Zgłoś
fritzek Re: Jakie to proste 20.04.04, 23:14 marija78 napisała: > Moze do zwierząt czujesz tęczę, ale do ludzi to już > chyba tylko "tęczowy music box". ot i cała kwintesencja postawy koleżanki 'gaz(...)' Odpowiedz Link Zgłoś
gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Jakie to proste 20.04.04, 23:41 Widzisz ja nie wiem jaka Ty masz postawe... Nie formuuje takich sadow na Twoj temat i nie publikuje ich na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Jakie to proste 20.04.04, 23:39 Nic takiego nie napisalam. Bardzo jestes niesprawiedliwa. Ja tylko napisalam o swoich doswiadczeniach. Czemu z tego drwisz? Czemu wyciagasz tak krzywdzace wnioski na moj temat? Widzisz, ja bym sie na to nie odwazyla nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
fritzek Re: Jakie to proste 21.04.04, 00:09 gaz.gaz.gaz.na.ulicach napisała: > Nic takiego nie napisalam. Bardzo jestes niesprawiedliwa. Ja tylko napisalam o > swoich doswiadczeniach. Czemu z tego drwisz? Czemu wyciagasz tak krzywdzace > wnioski na moj temat? Widzisz, ja bym sie na to nie odwazyla nigdy. > > a o co ci aktualnie chodzi?twój żal do ludzi zaczyna wylewać się z ekranu.a'propos 'fajerwerków' i uszczęśliwiania samego siebie to może przypomne ci twoje słowa zamieszczone w tym wątku 'bramy obozu śmierci'...dziewczyno to jest czcza demagogia jeżdżąca po najprostszych ludzkich uczuciach!-czułaś coś i ok. tylko po co te sformułowania? a poza tym to możesz odpowiedzieć mi na pytania,które postawiłam tobie w tym wątku?jestem nadal bardzo ciekawa co ma wspólnego film z rzeźni ze zwierzętami rasowymi Odpowiedz Link Zgłoś
gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Jakie to proste 21.04.04, 00:15 Zarzuciles mi czlowieku, nie wiem czy to Ty czy inny napastnik, ze 'szantazuje ludzi emocjonalnie'. Zapytalam wiec czy film przedstawiajacy tortury jakim poddawane sa zwierzeta w rzezni tez jest 'szantazem emocjonalnym'. Czy wszystko, co odwoluje sie do ludzkich uczuc jest szantazem? Uzylam slow opisujacych MOJE odczucia konkretnego dnia w MOIM zyciu. Jak mozesz zabraniac mi tego? Jakim Ty jestes czlowiekiem? Ja tak sie czulam - jakbym uciekala z obozu koncentracyjnego, jakbym sie z niego wymknela. Odpowiedz Link Zgłoś
zz_beatka poczytaj wcześniejsze posty 20.04.04, 16:27 juz mi się oberwało jako właścicielce psów rasowych, ale generalnie dużo osób ma 'tu' psy rasowe oraz możesz wyczytać wiele pozytywnych wątków nt Odpowiedz Link Zgłoś
gaz.gaz.gaz.na.ulicach Wybaczcie. 20.04.04, 18:27 Wybaczcie mi, milosnicy zwierzatek rasowych (zreszta w schroniska tez jest duzo takich, bo niektórym ludziom starczylo pieniedzy, ale nie starczylo czlowieczenstwa) jestem pewna, ze kochacie swoje pieski i kotki i ze dbacie o nie, ale jakos zawsze będę bardziej podziwiac kogos kto przygarnal bezdomne i chore zwierzatko. Mysle, ze latwo jest kochac istoty idealne, piekne, wymuskane a trudniej te pogiete i niedoskonale. Ale milosc bezwarunkowa czyni cuda. Dotyczy to zarówno zwierzat jak i ludzi. Wybaczcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rasowiec Re: Wybaczcie.....? IP: *.crowley.pl 20.04.04, 18:54 nie wierzę ci i tyle.szantażujesz ludzi emocjonalnie,lżysz na publicznym forum,wygłaszasz brednie i dosyć często mijasz się z prawdą nawet w wypowiedziach dotyczących swojej własnej osoby.jednym postem się tego nie zmieni.mam prawo ci nie wierzyć Odpowiedz Link Zgłoś
gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Wybaczcie.....? 20.04.04, 19:26 Ja napisalam tylko, ze zawsze bardziej bede podziwiac kogos kto przygarnal zwierzaka ze schroniska. To bardzo prywatne odczucie. Moje prywatne odczucie. I zwrocilam sie z nim do posiadaczy psow rasowych. Nic nie chce 'zmieniac'. Nie musze nic 'zmieniac'. Nigdy nikogo nie obrazilam. Ty, ktory uwazasz sie za 'sprawiedliwego' (nie wiem kim jestes, nigdy nie zetknelam sie z Twoim nickiem, ani zadna Twoja wypowiedzia) spojrz: przeciez Twoja wypowiedz to lzenie. Napisales, ze 'mijam sie z prawda w wypowiedziach dotyczacych mojej wlasnej osoby'... Zechcesz przytoczyc taka wypowiedz? Przeciez to jest insynuacja. Odpowiedz Link Zgłoś
gaz.gaz.gaz.na.ulicach Poza tym.... 20.04.04, 19:46 ...uzyles tymczasowego nicka tworzac w zasadzie anonim, anonim powstaly specjalnie na potrzeby tego watku... Uniemozliwiajac tymsamym czytelnikom Twojego postu ocenienie Ciebie przez pryzmat Twojej aktywnosci tutaj... Ja publikuje moje posty z jednego nicka i ponosze odpowiedzialnosc za kazde slowo. Odpowiedz Link Zgłoś
fritzek Re: Poza tym.... 20.04.04, 23:23 gaz.gaz.gaz.na.ulicach napisała: > ...uzyles tymczasowego nicka tworzac w zasadzie anonim, anonim powstaly > specjalnie na potrzeby tego watku... >o! widzę ,że spiskowa teoria dziejów w twoim wydaniu jest jak najbardziej na czasie...wyluzuj trochę dziewczyno...rozejrzyj się dookoła-wiosna,słońce...a tobie się ciągle wydaje,że ktoś cię śledzi,ktoś na ciebie czycha...zajmij sie swoimi kotkami pozdrawiam!z uśmiechem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Poza tym.... 20.04.04, 23:33 Posluchaj, czlowiek ten napisal insynuacje pod moim adresem, ale nie mial odwagi zalogowac sie pod stalym nickiem, aby nikt nie mial mozliwosci ocenic jego wypowiedzi. Przeczytaj sobie jego post i wyobraz sobie, ze zostal skierowany do Ciebie. I temu czlowiekowi napisz jaka pora roku. Lecz poradzic mu czym powinien sie zajmowac mogl nie bedziesz, gdyz on pozostaje anonimowy. Odpowiedz Link Zgłoś
fritzek Re: Poza tym....znowu do 'gaz' 20.04.04, 23:50 ktoś kto wie,że ma rację,zajadle się nie broni...i tyle a ty droga gaz się nie wybielaj,wypisujesz różne rzeczy na bardzo różne tematy...osąd zostaw czytelnikom i uczestnikom.jeżeli nie chcesz,żeby ktoś cię oceniał lub twoje wypowiedzi/poglądy to... wiesz sama co,prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Poza tym....znowu do 'gaz' 21.04.04, 00:06 Czlowieku, jest takie przyslowie chinskie, ze plotka kazdego osmali. Kazdego. Rozumiesz? Dlatego sie bronie. A Ty, choc nigdy z Toba nie rozmawialam, napadasz na mnie. Obrazasz w tym watku od dluzszego czasu. Trzeci raz powtarzam, ze podpisuje sie pod wszystkimi moimi wypowiedziami i umozliwiam ich ocene innym. Moje wypowiedzi sa metrytoryczne. Dotycza spraw a nie ludzi. Ale czlowiek Gosc: rasowiec poprzestal na insynuacji i nie mial odwagi uzyc swego stalego loginu. Obawiajac sie takiej oceny. Jemu wiec powinienes zwrocic uwage. Odpowiedz Link Zgłoś
gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Poza tym....znowu do 'gaz' 21.04.04, 00:10 Zawsze tez uzywam okreslenia, ze ktos "zabiera glos". Zwrot 'wypisujesz' jest bowiem pejoratywny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BlueBerry ... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.04.04, 22:24 jestem wlascicielem "idealnego i wymuskanego" psa rasowego. jest po 3 ciezkich operacjach. czasem nie mam juz sily a czasem sobie mysle ze dobrze ze trafil do mnie. byc moze gdzie indziej bylby kaleka a moze juz by go nie bylo. jest zdrowy rowniez dzieki temu ze starczylo mi pieniedzy i na niego i na kosztowne leczenie. nie wszystko jest takie proste jakby sie chcialo. ani tez czarno-biale. Odpowiedz Link Zgłoś
comma Re: Ja potrzebowałam psa o określonych cechach 20.04.04, 21:26 Fizycznych i psychicznych. Długo grzebałam w Internecie szukając optymalnego połączenia. Najpierw znalazłam rasę, potem zwierzę. Pojawieniu się Kropki w moim życiu towarzyszyło wiele dziwnych zbiegów okoliczności. Głęboko wierzę, że połączyło nas Przeznaczenie. Jedynych połączyło z psami ze schroniska, mnie z filigranową pekinką. Nikt tu nie jest gorszy ani lepszy o ile szczerze kocha. Takie jest moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
vitalia Re: Ja potrzebowałam psa o określonych cechach 21.04.04, 00:19 Do licha pies to pies rasowy czy nie.Mam piękną sukę ,ma 12 lat.Duża puszysta i biała cała.Gdy ją kupowałam jako Owczarka podhalańskiego,,,,u jakichś dziwnych ludzi na rynku, to nie dla tego ,że była pięknym 4 tygodniowym maleństwem ,ale poto aby ją uśpić ,bo była zdychająca.PO długim 3 miesięcznym leczeniu (że o kosztach nie wspomnę) jej bardzo zachciało się zyć.I nie jest owczarkiem tylko jakby trochę Kuwaszem czy coś w tym stylu.Ja ją kocham jak własne dzieci i nigdy nie zastanawiałam się nad jej rasowością mam to gdzieś .a ta biała terrorystka śpi na moim łóżku i bezczelnie się na mnie gapi.TO JEST PIESA I KONIEC KROPKA.A kot mruczy na fotelu zadowolony bo wyżarł suni żarcie z michy.A mruczy bo szczęśliwie przeżył koci holokaust.I nigdy go nie wykastruję.Niech sąsiadki swoje kocice pilnują...... Odpowiedz Link Zgłoś
gaz.gaz.gaz.na.ulicach Vitalio 21.04.04, 00:51 Dobrze, ze pojawil sie tu taki serdeczny glos jak Twoj... Bo bylo mi bardzo smutno... I uzylas okreslenia 'koci holocaust'... Moi przyjaciele tez tak mowia... Ale tu na mnie napadli kiedy napisalam, ze w schronisku czulam sie jak w obozie koncentracyjnym... Odpowiedz Link Zgłoś
vitalia Re: Vitalio 21.04.04, 00:59 Przykre to stwierdzenie ,ale niestety bliskie prawdy.W Gdyńskim schronisku mają dobrą opiekę ,ale co z tego jak tam nie ma żadnego wybiegu.Tylko te maleńkie klitki.Te psiaki są agresywne jakieś,nie są to sprzyjające warunki.Całe swoje życie w tych klatkach...To potworne.I tak czekają.Tylko na co??? Odpowiedz Link Zgłoś
gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: Vitalio 21.04.04, 01:17 No i ja mysle, ze skoro tak jest, skoro jest tyle nieszczescia to tragedie dodatkowo poglebia rozmnazanie rasowych pieskow... Bo one zawsze beda mialy wieksze wziecie... Oprocz tych oczywiscie co trafia do schroniska, bo sie znudzily, albo przestaly byc szczeniaczkami... Napadli na mnie za to w tym watku, ale w sumie to na forum 'wegetarianie' tez napasci na wegetarian sie mnoza... Odpowiedz Link Zgłoś
vitalia Re: Vitalio 21.04.04, 01:25 Ja tam nic do rasowców nie mam ,ale dla mnie pies to pies i tyle.Mojej suki nigdy nie dopuściłam ,bo nie chciałam pomnażać jeszcze masy tego nieszczęścia,jakie się widzi.I co z tego że byłyby piękne,bo sunia wyjątkowej urody,jak byłoby ich jeszcze więcej.... Odpowiedz Link Zgłoś
a_na Re: Vitalio 21.04.04, 14:33 gaz.gaz.gaz.na.ulicach napisała: > No i ja mysle, ze skoro tak jest, skoro jest tyle nieszczescia to tragedie > dodatkowo poglebia rozmnazanie rasowych pieskow... No, sorry ale nie wytrzymam..... Sprecyzujmy - tragedia to rozmnażanie tzw."rasowych bez rodowodu" przez pseudohodowców nastawionych tylko na szybką kasę,mioty cieczka w cieczkę...to jest horror!Takich szczeniąt jest najwięcej,a że potem nie wyrasta z nich to co teoretycznie powinno,albo są chore - to trafiają do schronisk.... Odpowiedz Link Zgłoś
marija78 Re: gaz gaz przeginasz 21.04.04, 15:54 gaz.gaz.gaz.na.ulicach napisała: > No i ja mysle, ze skoro tak jest, skoro jest tyle nieszczescia to tragedie > dodatkowo poglebia rozmnazanie rasowych pieskow... Ze coooo????? To już jest przegięcie!! I niech nikt mi nie mówi, ze napada się na autorkę tego postu. Tragedię pogłębia ludzka bezmyślność, a nie zamiłowanie do rasy!! Gaz gaz chyba nie przemyślałaś tej wypowiedzi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
a_na Re: gaz gaz przeginasz 21.04.04, 15:56 marija78 napisała: Tragedię pogłębia ludzka bezmyślność, a nie zamiłowanie do rasy!! Gaz gaz chyba nie przemyślałaś tej wypowiedzi!!! Masz całkowitą rację Marija78 ! W 100% popieram ! Odpowiedz Link Zgłoś
gaz.gaz.gaz.na.ulicach Re: gaz gaz przeginasz 21.04.04, 17:12 Tak, wyrazilam sie nieprecyzyjnie. Ale twierdze po prostu, ze rasowe pieski z natury bardziej przyciagaja ludzi a te pokrzywdzone przez los bardziej musza liczyc na szczescie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: Ja potrzebowałam psa o określonych cechach IP: *.chello.pl 23.04.04, 17:43 >A kot mruczy na fotelu zadowolony bo wyżarł suni żarcie z > michy.A mruczy bo szczęśliwie przeżył koci holokaust.I nigdy go nie > wykastruję.Niech sąsiadki swoje kocice pilnują...... Tja, i dzięki takim radośnie bezrefleksyjnym osobom mamy tyle kociaków w schroniskach. Skoro tak kochasz zwierzęta i jesteś tak uświadomiona, to właśnie _powinnaś_ wykastrować kocurka. Bo może sąsiadki jako osoby mniej uświadomione kocic nie upilnują, a kocięta potopią albo oddadzą do schroniska. Odpowiedz Link Zgłoś
betbet Re: Rasowe-gorsze? 21.04.04, 09:17 Jestem wielką miłośniczką zwierząt... miałam kundelka, umarł i długo płakałam. Po ponad dwóch latach kupiłam psa-rasowego, Labradora. Przepraszam, ale nie czuję się winna cierpieniu wszystkich zwierząt na świecie tylko przez to że kupiłam rasowego pieska! Uwielbiam go i będzie miał u mnie w domu tak samo dobrze jak jego poprzednik! A jak kiedyś znowu będę chciała psa to nie wiem czy będzie to rasowiec czy mieszaniec, a wiecie dlaczego...bo nie ma to dla mnie znaczenia, będę ja wszystkie kochać! Przestańcie się wszyscy spierać i może pomyślmy czy jesteśmy w stanie coś zrobić dla biednych zwierząt w schroniskach...w pojedynkę nie wiele się udaje ale jest tu nas troche więcej...prawda?!, czasami mam wrażenie, że chcecie odwrócić sytuacje i wpakować rasowe zwierzęta do klatek w schronisku!, trochę to absurdalne... Pozdrawiam miłośników... Odpowiedz Link Zgłoś
vitalia DO BET BET 21.04.04, 09:57 Kochana ,ja też chciałabym mieć jakiegoś pięknego rasowca np.Goldena ,ale nigdy nie zdążę, bo zawsze jakaś bida wpadnie i na parę lat się musimy się pokochać..Chciałam nie raz ,ale nie udało się .Raz miałam wilczycę przewspaniałą,mądrą i po jej śmierci szukałam drugiej wilczurki i znów nie zdążyłam ,bo dzieci przyniosły psiego noworodka wyciągniętego z wiadra przy kościele!!!!!!Wykarmiłam go ,,Swińskim cyckiem<<<KUpowałam na rynku i strzykawką wpuszczałam mleko do tego cycka.Przeżył,,Ale całe swoje życie chorował a żył 9 lat...i znowu nie mam rasowca choć bardzo bym chciała bo mam sunię ,uratowaną od niehybnej śmierci ,i tak to się już ciągnie wiele,wiele lat.....że o kotach już nie wspomnę bywało ich u mnie po kilka sztuk na raz. Odpowiedz Link Zgłoś
betbet Re: DO BET BET 21.04.04, 10:38 Dokładnie cię rozumiem, gdyby po śmierci mojego kundelka znalazł się jakiś pies np. bezdomny, miałby u mnie jak u Pana Boga za piecem! ale, że pierwszy raz w życiu miałam możliwośc wyboru, spełniłam swoje marzenie i wybrałam labradora, a teraz nie pozostało mi nic innego tylko spełniać jego marzenia!, i oboje jesteśmy naprawde szczęliwi, i chyba o to tu chodzi?!...co nie! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gaz.gaz.gaz.na.ulicach :))) 21.04.04, 14:56 Betbet, ja chce zeby nie bylo schronisk... Kocham wszystkie pieski. A gdybys widziala co sie ze mna dzieje jak widze stadko beagle ;)))) Pozwolilabym im poobgryzac wszystkie meble swiata:))) Ale bede zachecac: jesli mamy mozliwosci ratujmy w pierwszym rzedzie pieski ze schronisk... Tylko to chcialam przekazac, a nie rozpetac spor. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Rasowe-gorsze? 21.04.04, 09:23 Takie niektóre zdanka pani gaz zwróciły moją uwagę, np.: " posiadanie zwierzęcia ma służyć jego dobru" Czy chodzi o to, że nie należy brać psa dla własnej przyjemności posiadania go, ale kierując się wyłącznie chęcią pomocy nieszczęśliwemu? Sorry, ale wydaje mi się, że ludzie raczej najpierw myślą "fajnie byłoby mieć pieska", a dopiero potem ew. biorą pod uwagę możliwość, że wezmą go ze schroniska. Oczywiście są wyjątki, np. kiedy do kogoś kompletnie na to nieprzygotowanego pies się przybłąka i zostanie. Kolejne zdanie "świadomość uratowania kogoś od bezdomności daje ci uczucie jakby...itd" potwierdza to co napisałam powyżej. Gaz bierze kota ze schroniska żeby potem napawać się i rozkoszować swoją szlachetnością i dobrocią. Jest skłonna potępić każdego, kto bezdomnego zwierza nie przygarnie, ale sama biednego Reksia nie weźmie, bo ma 3 koty. I co z tego? Łatwo kochać 3 domowe kotki, ale wziąć odpowiedzialność za chorego, skrzywdzonego psa to już za duże wyzwanie? ;) Stwierdzenie "tragedię (bezdomności) dodatkowo pogłębia rozmnażanie rasowych piesków" rozwaliło mnie zupełnie. A co ma piernik do wiatraka? Czy zdajesz sobie sprawę co to kynologia, hodowla rasowych psów? Co to ma wspólnego z psami nierasowymi, z psami bezdomnymi? Być może gaz ma tak wiele zasług na polu pomocy bezdomnym zwierzętom, że daje jej to prawo do ganienia innych. Niemniej wiele jej stwierdzeń jest co najmniej dziwaczne i bardzo naciągane do jakiejś chorej ideologii. Odpowiedz Link Zgłoś
comma Re: To zupełnie nie tak :-( 21.04.04, 09:58 Jedni ludzie adoptują osierocone dzieci, inni osierocone zwierzęta. Jedni decydują się na gromadkę dzieci, inni wychowują jedynaków. Kto jest lepszy, kto gorszy? Nie mogę zgodzić się z Gaz, że należy ograniczyć liczebność zwierząt rasowych. Moim zdaniem należy kontrolować rozród mieszańców. Rasy psów powstały pod kątem wydobywania określonych predyspozycji zwierząt. Dzięki temu, jeśli potrzebowałam spokojnego, nie dominującego psa, małych rozmiarów o długiej sierści, nie wymagającego stałego towarzystwa człowieka - to takiego mam. Oczywiście wiem, że upraszczam, bo jestem świadoma, że w przypadku mojej suki miałam wiele szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monikaM Re: Rasowe-gorsze? IP: 81.219.117.* 21.04.04, 10:01 U mnie mieszka pies, który jest tak wspaniały, że chciałabym aby była taka rasa. Chodzę po osiedlu dumna, bo jest z czego. Pies jest całkiem spory, ale ludzie się go nie boją, wywołuje pozytywne reakcje. Każdy zagaduje, pyta co to za rasa...ba wymyślają różne. I nie chodzi tylko o wygląd. W jego oczach jest słodycz. Miałam też rasowego psa - cocker spaniela, z którego też byłam dumna, byl piękny, łagodny, mądry. Do czego zmierzam: są różne plusy i dla rasowych psów i dla nierasowych. Spaniel był wspaniałym okazem rasy, a Pino jest wyjątkowy. Nikt takiego nie ma. Ja dalej nie wiem kto będzie następcą obecnego -a niewątpliwie będzie go miał, bo nie wyobrażam sobie życia bez psów. Biedne te pieski w schronisku, znam wiele pozytywnych przykładów adopcji takiego psa. Przecież gdy kupujemy małego pieska, to nie wiemy co z niego wyrośnie (chodzi mi o zachowanie). Tzn. wiele osób (nie mówię że Wy) nie ma pojęcia o wychowaniu psa i popełnia kardynalne błędy w jego wychowaniu, więc psy ze skrzywioną psychiką zajdziemy również w domach, w których znalazły się jako małe, kupione pieski. Bynajmniej nie krytykuję osób, które nabyły psa poprzez transakcję kupna-sprzedaży :))) tylko trochę bronię biedne psiska ze schroniska. Odpowiedz Link Zgłoś
breeder Re: Rasowe-gorsze? 21.04.04, 11:34 To się wątek rozrósł. Pozwólcie, ze przedstawię swoje zdanie dlaczego wybieram psy rasowe: można określić lub przewidzieć jego psychikę, która jest kształtowana na przestrzeni wielu lat łatwo się szkoli można wybrać rasę odpowiednią do jakiejś pracy można przewidzieć choroby np szar pej - choroby skóry kundel to kinder niespodzianka która nie wiadomo kiedy wybuchnie przykładem może być mieszaniec wielu ras doga owczarka i jakiegoś mniejszego psa - zad wyżej niż głowa choroby oczu ,słaba psychika, problemy ze stawami wynikające ze zdumiewająco głupiej budowy ciała takiego psa. jest ładny - wybór właściciela który pies mu się podoba ma gwarancję że szczeniak jak urośnie to tak będzie wyglądał Odpowiedz Link Zgłoś
comma Zgadzam się z breederem i jeszcze w obronie Gaz 21.04.04, 11:54 Chociaż Gaz świetnie broni się sama. :-) Kochani, dziewczyna ma swoje poglądy i prawo do tego. Może niektóre jej wypowiedzi są kontrowersyjne, ale jest odważna, wypowiada swoje zdanie możemy się z nim zgodzić lub nie, jednak to nie powód by na nią napadać. Akurat w tym, że namawia do brania psów i kotów ze schroniska nie widzę nic złego. Przecież do nikogo nie przychodzi ze zwierzęciem w ramionach i nakazem wzięcia go (zwierzęcia, nie nakazu). Każdy zrobi jak będzie uważał. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
vitalia Re: Zgadzam się z breederem i jeszcze w obronie G 21.04.04, 13:12 Popieram .Gaz kocha zwierzaki i jeżeli staje w obronie tych pokrzywdzonych ,Przez ludzi stworzeń to nie znaczy że nie lubi rasowców.Chodzi nam wszystkim o jedno chyba ,,,kochajmy zwierzaki...Wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lenka Re: Rasowe-gorsze? IP: *.chello.pl 21.04.04, 13:04 Ja obserwuje z kolej inne zjawisko.Na wielu forach zwierzecych dosyc nieprzychylnie patrzy sie na psy nierasowe czy bez rodowodu.Sklonilo mnie to do nieudzielania sie na takich forach. Dla mnie osobiscie nie ma podzialu na lepsze czy gorsze.Kazdy bierze takiego psa jaki mu odpowiada.Najwazniejsze zeby o niego dbal,zapewnial mu opieke,zeby nie byla to tylko chwilowa zachcianka. Nie zgadzam sie z breederem, ze wybierajac konkretna rase mozna psychike psa. To nie do konca prawda niestety.Psy jednej rasy moga sie czasem diametralnie roznic od siebie pod wzgledem charakteru.Poza tym nieodpowiednie postepowanie z psem tez ma wplyw na jego psychike.Bzdura jest tez twierdzenie ze psy rasowe szkoli sie latwiej.To raczej zalezy od indywidualnych cech danego psa.Psy rasowe tez choruja i to nie rzadko.Niektore rasy sa "przerasowione" i maja sklonnosci do wielu chorob genetycznych. Takze wcale nie wyglada to tak rozowo jak to przedstawiles.Jedyne gwarancje jesli chodzi o psa rasowego dotycza eksterieru. Odpowiedz Link Zgłoś
marija78 Re: Rasowe-gorsze? 21.04.04, 15:38 No a ja nie mogę zgodzić sie z tobą. Pies, który wykazuje odstępstwa od normy charakteru w rasie np jest agresywny, badz strachliwy nie otrzymuje rodowodu. Bo oczywiscie nie mówimy tu o cechach charakteru, typu sprawdzanie czy pies jest np Alfą. To akurat można sprawdzić wybierając psa w hodowli, poprzez przepowadzenie kilku testów. Dwa pytania; 1. Co to znaczy przerasowiony? 2. Na jakiej podstawie twierdzisz, ze twieerdzenie breedera o łatwiejszym szkoleniu psów rasowych jest bzdurą?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lenka Re: Rasowe-gorsze? IP: *.chello.pl 21.04.04, 17:04 Marijo78 nie pisz prosze ze pies jak jest agresywny czy tchorzliwy to nie dostaje rodowodu bo to niestety ale prawda nie jest.Znam takie pieski i papiery o dziwo maja.Na wystawie tez mialam okazje ogladac psa ktory ewidentnie powinien zejsc z ringu ze wzgledu na agresje, a dostal ocene doskonala(?) Co to znaczy przerasowienie? Na przyklad to co sie dzialo ze spanielami w latach 70-80(glownie zlota odmiana),liczne krycia(pojscie na ilosc a nie na jakosc) ,zly dobor par spowodowal pojawienie sie osobnikow nadpobudliwych i zlosliwych. Co do badania psow rasowych(stawy,oczy),no coz, niektorzy badaja(jak musza) inni nie badaja bo uwazaja ze "ich piesek jest zdrowy". A ty na jakiej podstawie twierdzisz ze rasowe sie latwiej szkoli? Przeciez w duzej mierze to zalezy od umiejetnosci wlasciciela(ja swojego sama uczylam) jak i cech indywidulanych danego psa.Nie rozumiem czemu mieszanca mialoby byc trudniej wytresowac/wyszkolic? Odpowiedz Link Zgłoś
marija78 Re: Rasowe-gorsze? 21.04.04, 17:34 No cóż to, o czym piszesz to już kwestia etyki hodowców. Natomiast 'przerasowienie" - to nic innego jak łamanie praw hodowlanych i ma tyle wspólnego z hodowlą psów rasowych, co handel zwierzetami na rynku i tekstem- "panie toż to prawdziwy wilk". A jeżeli chodzi o szkolenie, to ja nic nie twierdze, tylko Cię zapytałam. Ale zgadzam się z breederem w tej kwestii, a znam to z autopsji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Rasowe-gorsze? IP: *.com 21.04.04, 16:13 Ja mam dwa psy z bidula jeden to owczarek szkocki collie drugi to kundelek uważam że rasowe psy biorą snoby bo muszą mieć firmową metkę tak jak spodnie czy perfumy.Schroniska są przepełnione gdy odchodzi jeden psiak na jego miejsce przychodzą trzy!!!Nigdy nie kupiłabym rasowego psa za 1000zł wolę mieć dobry uczynek i najwierniejszego przyjaciela z bidula.Mam poczucie że zrobiłam coś dobrego że pomogłam komuś kto tego potrzebował.Jeszcze nie słyszałam żeby ktoś kupił rasowego psiaka tylko dlatego że go interesują wystawy zawsze chodzi o kase i zazdrość znajomych-snobów!!!Pozdrawiam wszystkich właścicieli psiaków przygarniętych. Odpowiedz Link Zgłoś
a_na Re: Rasowe-gorsze? 21.04.04, 16:22 Gość portalu: Ania napisał(a): Jeszcze nie słyszałam żeby ktoś kupił rasowego psiaka tylko dlatego że go interesują wystawy zawsze chodzi o kase i zazdrość znajomych-snobów!!! O jaką kasę???? Może za mało słyszałaś.....Mam psy rasowe dlatego,że spełniają moje oczekiwania jako cudowni domownicy,jeździmy na wystawy bo to wspaniałe hobby.Odchowałyśmy pierwszy miot szczeniąt i nie zarobiłyśmy na tym ani złotówki-wręcz przeciwnie.A Twój argument o znajomych jest co najmniej dziwny... Nie oceniaj więc wszystkich swoją miarą...bo wielu prawdziwych miłośników psów rasowych obrażasz.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Rasowe-gorsze? IP: *.com 22.04.04, 23:46 Nie ierze ludzi swoją miarą jakbyś uważnie czytała mój list to byś wyczytała że mam dwa psiaki z bidula i chętnie przygarnełabym kolejne bo w porównaniu do Ciebie nie jestem snobem!!!A co do szczeniaczków to przykro mi że ich nie sprzedałaś choć jakoś Ci nie wierzę w tej kwestii!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marija78 Re: Rasowe-gorsze? 21.04.04, 16:39 Wiesz w ogóle o kim piszesz?? Jak można generalizować, ze właściciel rasowego psa to snob?? Swoją drogą zastanawaim się w jakim środowisku liczą się"metki"?? Na pewno nie wśród ludzi dorosłych i dojrzałych. Jak byś chciała wiedzieć to mój pies jest rasy tak rzadkiej, ze wciaz na ulicy słyszę -eee, mieszaniec dobka z wilkiem. Więc taki jest mój snobizm. Nie wiem, o co chodzi z tymi znajomymi i kasą?? A ta metka to jest albo w pachwinie, albo w uchu, więc i tak nie widać czy to pies z rodowodem, czy nie. Jedyną metką, którą widać, to ta pod ogonem:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Rasowe-gorsze? IP: *.com 22.04.04, 23:42 Marijo78 metka to przenośnia i nie generalizuje psów tylko nie widze nic fajnego w czesaniu psów chodzeniu z nim na wystawy i zbijaniu kasy a co do Twojego psiaka to pewnie jest firmowy i za jego cene uratowałabyś nie jedno zwierzątko z bidula a co do Twojej dojrzałości do... Odpowiedz Link Zgłoś
fritzek Re: Rasowe-gorsze? 21.04.04, 16:43 Gość portalu: Ania napisał(a): > uważam że rasowe psy biorą snoby bo muszą mieć firmową metkę tak jak spodnie > czy perfumymi w tej chwili ty traktujesz zwierzę jak towar,pisząc o firmowych metkach. a jeżeli już nawet myśląc twoimi kategoriami metek,to ja nie lubię i nie mam podróbek.ale zaręczam ci nie obnosze się z tym-to moja prywatna sprawa. Nigdy nie kupiłabym rasowego psa za 1000zł wolę mieć dobry > uczynek i najwierniejszego przyjaciela czy uważasz,że skoro posiadam koty warte kilka tysięcy pln to nie mam dobrego uczynku zapewniając im kochający dom i doskonałe warunki?myślisz,że skoro je kupiłam a nie np.znalazłam to nie są to moi przyjaciele? Jeszcze nie słyszałam żeby ktoś > kupił rasowego psiaka tylko dlatego że go interesują wystawy zawsze chodzi o > kase i zazdrość znajomych-snobów!!! to już jest absurdalna argumentacja,którą trudno skomentować!chyba,że opierasz się na zjawiskach zaobserwowanych wśród swoich znajomych. a o kasę rzeczywiście cgodzi,masz rację-o te kilkaset pln,które trzeba wydać na utrzymanie swojego pupila na poziomie profesjonalnej hodowli. Pozdrawiam wszystkich właścicieli psiaków > przygarniętych. ja też! Odpowiedz Link Zgłoś
knasiegniewska Re: Rasowe-gorsze? 21.04.04, 16:34 "Niektore rasy sa "przerasowione" i maja sklonnosci do wielu chorob genetycznych." Jak czytam takie teksty to mnie przekreca!!! Takie same teorie jak o suce co musi miec raz w zyciu szczeniaki itd Wiesz skad sie biora choroby gentyczne u spow rasowowych stad ze kynolodzy poddaja populacje roznych ras badaniom na najczesciej wystepujace w danej rasie schorzenia A kto bada kundelki i pseudorasowce? Nikt 3/4 wlascicieli takich psow nie ma pojecia ze jak ich pies nie mzoe wstac to zncazy ze ma dysplazje bo w zyciu o tym nie slyszeli , tak samo jest z chorobami oczu, serca itd Widzleisliscie keidys psedurasowaca z przepadanymi stawami albo oczami??( nie mowie o sytuacji po fakcie jak peis juz jest chory) a co do psow rasowych i nie rasowych prawda jest brutalna, jezeli co raz wiecej ludzi bedzie sie decydowac na psy rasowe to liczba kupujacych u pseudohodwcow lub ludzi rozmnazajacych z pseudo milosci swoje sliczne kundelki bedzie co raz mniej. Proste prawo rynku. Ale do tego trzebaby akcji uswiadamijacej wsrod naszego spoleczenstwa gdzie wiekszosc posiadaczy psow rasowych nadal jest uwazana za snobow i nastawionych na wyzysk zwierzat. Kaska i dwa rasowce plus kot przybleda Odpowiedz Link Zgłoś
comma Re: Rasowe-gorsze? 21.04.04, 18:24 Snobizm jest wszędzie. I ma różne oblicza. Jedni wszem i wobec ogłaszają swą głęboką pogardę dla psów rasowych i ich właścicieli. Inni głoszą to samo wobec wielorasowców. Jeszcze inni na każdym kroku podkreślają, że pies, który ma mniej niż 50 cm w kłębie jest "g***em, co dobrze na bucie siada" - zasłyszane. Są też tacy, co wytruliby wszystko większe od ratlerka - bo to psy-mordercy. Nie brak takich, co miejsce psa widzą tylko przy budzie lub za wysokim płotem. "Trawnik jest dla ludzi, proszę pani!!!!!" - oznajmił mi gromko jeden pan, gdy na naszym osiedlu weszłam z suką na duży pas zieleni (żaden tam trawniczek). Staram się być osobą kulturalną i nie reagować impulsywnie... staram się, co nie zawsze mi wychodzi. W przypadku tego pana mi nie wyszło. Konkluzja - dyskusja ta momentami przypomina debatę na temat wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiej Nocy. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: at lepsze / gorsze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.04.04, 18:23 Psy są świetne, niezależnie od papierów. Miałam psy i rasowe, i mieszańce ze schroniska. Biorąc kiedyś kolejnego, wezmę ze schroniska, ale może być rasowy ;) Jak to słusznie ujęła monikaM, rasowe są wspaniałymi okazami rasy, a kundle są wyjątkowe. Moja ras wielu Sunia wzięta ze schroniska (‘e, ta wredota już tu drugi raz wróciła, wszystko niszczy i w ogóle jakaś taka...’) taka była, nieraz się kłóciłyśmy, przez mroki swej przeszłości bała się kilku rzeczy, ale była najpiękniejsza i to ją najbardziej kochałam. No i nic nam nie zniszczyła. Rasowy wiadomo jaki będzie, ale chyba nie jest to pewność 100%-owa? Przykłady: mój rasowy, ze świetnej rodziny spaniel miał zupełnie inny charakter i usposobienie niż jego siostra z miotu, niż jego matka, niż jego rodzeństwo z innych miotów – a i one nie miały identycznych. Takiż sam bedlington – weselej niż cała rodzinka nosił ogon, wszyscy sędziowie łamali nad tą radością ręce ;) I obydwa były świetnymi przedstawicielami rasy, sądząc po ocenach z wystaw i naszych nieobiektywnych zachwytach. Wg spiskowych teorii, duża część ras ma ból wpisany w geny. Mogę się z tym zgodzić obserwując np. schodzącego po schodach baseta, lub słysząc historię typu ‘to już mój piąty pies tej rasy’ opowiadaną przez dziewczynę, która nie obchodziła jeszcze swoich 40-tych urodzin; jeden z tych psów został ‘zżarty’ przez grzybice, innym pękły kręgosłupy, kolejny nie przeżył bo coś tam... Jaki jest sens utrzymywania tej rasy? albo przynajmniej tej hodowli? czym u licha zajmuje się teraz związek kynologiczny? Oczywiście nie każdy kundel jest okazem zdrowia, przykład opisała Default, Vitalia, Breeder. No i nie każdy pies jest okazem urody, ale tu rasowe i mieszańce idą łeb w łeb :)) Schronisko to miejsce straszne, ale dla mnie chyba straszniejsze są targowiska ze scenami ‘mamo, kupmy pieska, patrz jak się malutki trzęsie!’ A jak towar nie zejdzie, to zawsze jakaś rzeka się po drodze znajdzie... TO jest rzecz do wytępienia, marzę by straż miejska zostawiła w spokoju te krzywo zaparkowane przed wejściem na giełdę samochody, a zajęła się czymś naprawdę potrzebnym – likwidacją tego procederu. TAKI ‘rasowy’ jest stanowczo gorszy od mieszańca, rodowodowy tylko siódmy z miotu, to dokumentu nie ma, he he. Dlaczego próby odwiedzenia od zakupu rasowych? Może a nuż delikwent da się urobić ;) i odrobinę zmniejszy się schroniskowe nieszczęście? Metodą ziarnko do ziarnka może kiedyś zbierze się ta miarka, i schroniska rzeczywiście przestaną być potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dina Re: lepsze / gorsze IP: *.ztpnet.pl 22.04.04, 11:23 Dla mnie posiadanie psa z rodowodem nie jest żadnym snobizmem.Każdy ma prawo wyboru i jeśli chce psa o określonym charakterze to ma do tego prawo. Są ludzie mający psy rodowodowe i odnoszące sukcesy na wystawach, którzy ponadto angażują się w pomoc dla psów schroniskowych. Wystarczy wejść na dogomanię i "Psy w potrzebie". Dzięki tym osobom, wiele psów znalazło dom, a niektóre z nich odnalazły ciepło za zachodnią granicą. Nie rozumiem natomiast zjawiska psów bez rodowodu. Na moim osiedlu właśnie posiadacze tej kategorii obnoszą się z rasowościa swoich psów. To jest snobizm. Moim zdaniem to te psy właśnie odbierają szanse na adopcje psom schroniskowym. Powstało wiele "rozmnażalni" zarabiających na produkcji szczeniąt bez rodowodu. Takie psy najczęściej sa przywiązywane do drzewa lub też porzucane w inny brutalny sposób. W niektórych krajach obowiązuje coś w rodzaju zakazu rozmnażania psów bez uprawnień hodowlanych. Efekt jest widoczny w postaci nieprzepełnionych schronisk. Takie rozwiązanie powinno obowiązywać w naszym kraju. Jeśli chodzi o mnie, to nie jestem posiadaczką psa rasowego. Mam 5 letnią sukę bez rodowodową ON-kę, która adoptowałam jako szczenię ze schroniska.Nigdy nie miałam zamiaru jej dopuszczać, bo kundelków jest za dużo i w zeszłym roku została wysterylizowana. Odpowiedz Link Zgłoś
zz_beatka Re: lepsze / gorsze 22.04.04, 16:22 ja mam 3 rasowe, ale: 1 -planowany; 2-ga suka odkupiona od kogoś kto nie mógł jej mieć a chciał sprzedać przez gazetę (kupiłam aby nie dostała się w ręce handlarzy jako okazja do tworzenia mieszańców) 3-planowany rasowego mam z kilku powodów: wiedziałam co wyrośnie ze szczeniaka i jaki będzie miał charakter nie uważam aby rasowe czy nie były w jakiś sposób gorsze rasowy daje gwarancję wyglądu i charakteru, to czego od niego oczekujemy Odpowiedz Link Zgłoś
neeki Re: Rasowe-gorsze? 22.04.04, 23:26 po pierwsze : fritzek daj sobie luzu bo tak sie uwziales na gaz ze wszedzie za nia lazisz. az sie czytac tego nie chce jak sie czepiasz wszystkiego co napisze. gaz nie przejmuj sie, jak czlowiek ma swoje zdanie i nie boi sie go wyrazic to zawsze sie go czepia bo kluje w oczy ;) kazdy ma prawo miec psa jakiego tam chce czy kota. ale juz kiedys pisalam ze w czasach przepelnionych schronisk kupowanie rasowych zwierzat za ciezkie pieniadze wydaje mi sie fanaberia. mowicie o pewnosci co do charakteru, ale ta pewnosc jest tylko pozorna. zawsze sie moze trafic cos innego niz mysleliscie. nigdy nie kupialabym kota rasowego wiedzac jak wielu dachowcow jest nieszczesliwych. tu sie zgadzam z gaz, psa czy kota powinno sie brac z potrzeby serca, zeby uratowac jakiegos nieszczesnika przed zlym losem. psa mialam bo sam mnie znalazl, mialam 10 lat wywalczylam z mama ze Diane wezmiemy, potem odchowalismy szczeniaki. i nie zapomne obrzydliwej paniusi z tlustym jamnikiem ktora powiedziala mojej mamie ze jest wyrodna matka (!) bo wziela brudnego kundla, ktory niewiadomo co dzieciom zrobi. kot rowniez sam mnie znalazl, nastepnego wzielam juz sama ze schroniska, a potem jeszcze 2 kolejne. raz sie przyplatal taki koslawy chudy kot , caly w strupach i z pchlami i innym robactwem. zaczelam go leczyc ale pewnego dnia zniknal. pewnie zli ludzie go zabili bo byl chory i brzydki. a ja go pokochalam od razu, ale niestety nie bylo nam dane u nas na osiedlu same rasowce, a szczeniaczek lezal w blocie i slyszalam jak rodzice mowili do dzieci : nie ruszaj bo to kundel i brzydki. i jak sobie patrze na taki swiat to sobie mysle : a miejcie sobie te Wasze rasowce a ja na taki luksus nie moge sobie pozwolic bo kto sie zajmie tymi brzydkimi kudlami. i dobrze ze takich ludzi jest wiecej.jak mam dac kilka tys za psa czy kota to wole wziac jakies nieszczescie i je wyleczyc. lepsza "inwestycja" Odpowiedz Link Zgłoś
pejsaty Re: Rasowe-gorsze? 21.05.04, 11:07 ani rasowe nie sa lepsze od nierasowych, ani na odwrot. ani wlasciciel psa superchempiona nie jest lepszy od wlasciciela kundelka, ani odwrotnie. ja uwazam, ze w zlym gusice zarowno szpanowanie typu "moj pies kosztowal mnie 3 tysiace a jego rodowod tyle, a za wode mineralna dla niego place 300 miesiecznie, a za kotlety z watrobki 400", jak i "wzialem najgorszego kundla, takiego co by nikt inny nie wzial, podziwiajcie mnie jaki to jestem szlachetny". naprawde cenie ludzi pomagajacych biednym zwierzetom, o ile nie jest to na pokaz, a sa i takie osoby. znam jedna wolontariuszke ze schroniska (pracuje tez w hospicjum, a do kosciola lazi chyba codziennie), ktora potrafi walnac swoje malutkie dziecko reka twarz tylko za to, ze pobrudzilo sie podczas zabawy. Odpowiedz Link Zgłoś