Dodaj do ulubionych

moj tata zjada co jest dla psa

28.04.04, 10:30
ma forse, ja za "male" swoje pieniadze (odmawiajac sobie) kupuje dla psa
swieze mieso. Moj tata zawsze jak zobaczy to mowi - ja bym chetnie zjadl.
I co ja moge na to powiedziec? Az mna trzesie.
Obserwuj wątek
    • Gość: miki Re: moj tata zjada co jest dla psa IP: *.icenter.pl 28.04.04, 10:41
      jak dla mnie NTG czyli forum psychologia - kwestia relacji z ojeciem i
      komunikacji :)
    • lena_zienkiewicz Re: moj tata zjada co jest dla psa 28.04.04, 10:52
      Ale zjada czy tylko sugeruje, że ma na to ochotę?
      • brzydulca Re: moj tata zjada co jest dla psa 28.04.04, 10:57
        Tata sugeruje i wtedy ja mu ofiaruje, bo tak wypada.
      • lena_zienkiewicz Re: moj tata zjada co jest dla psa 28.04.04, 11:10
        To może, żeby tata nie był urażony, że o nim zapominasz, kupuj mu kości dla
        psów!
        Napewno dostanie rozwolnienia, a ty dziewczyno będziesz mieć święty spokój :-)

        Pozdrawiam
    • alcoola Re: moj tata zjada co jest dla psa 28.04.04, 11:06
      Dlaczego wypada? Czy Twój tato nie ma swojego jedzenia? Nie ma pieniędzy? Jest
      niedożywiony? Nie stać go na mięso?
      Jeśli tak, to faktycznie wypada najpierw nakarmić ojca, a nie psa.
      A jeśli nie, to nie wiem czemu ulegasz.
      A jak nie umiesz ojcu odmówić to po prostu kupuj takie mięso, którego ojciec
      nie lubi.
      Ja mojemu ojcu, który uwielbia chrząstki i obgryzanie kostek, zawsze
      te "przysmaki" zabierałam i dawałam psu.
      • g.i.jane Re: moj tata zjada co jest dla psa 28.04.04, 12:46
        Kupuj psu puszki np Chappi. Ojcu raczej nie beda smakowaly.
        • mar.gajko Re: moj tata zjada co jest dla psa 28.04.04, 13:40
          Kup drugą miskę - plastikową - jak dla psa i pieprznij tacie z tym psim
          żarciem najlepiej pod stół. Może pomoże?! Albo się obrazi na śmierć i nie
          będzie się odzywał (tato), to też dobrze.
    • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Zgadzam sie z alcoola 28.04.04, 13:39
      Jesli Twoj tata ma swoje pieniadze to nie ulegaj jego kaprysom. Powiedz, ze
      miesko kupilas za wlasne fundusze i nie zgadzasz sie, aby tato wyjadal
      pieskowi. Ale uwaga: zwroc tacie uwage zartobliwie i delikatnie, bo jesli sie
      obrazi moze zemscic sie na piesku. Np. moze Ci zabronic kupowac mu jedzenie.
    • Gość: a_za Re: moj tata zjada co jest dla psa IP: *.res-polona.com.pl 28.04.04, 15:14
      Kup ładny kawałek mięsa dla psa. Jak tacie się spodoba, to mu daj. Jak już zje,
      obserwuj go z uwagą, co pare minut pytaj czy się dobrze czuje. Wreszcie, jak
      się zainteresuje i spyta dlaczego się tak o niego troszczysz, odpowiedz, że
      pierwszy raz kupiłaś eksperymentalnie regenerowane mięso, specjalnie dla psów,
      po dużo niższej cenie i sprzedawca radził by psa przyzwyczajać bardzo powoli,
      zacząć od małych dawek, bo może być trujące. Opisz dokładnie objawy zatrucia:
      wysypka, wymioty, drgawki, bóle brzucha, ślepota, wstrząs anafilaktyczny,
      zejście śmiertelne. Opowiadaj bardzo sugestywnie, powiedz, że ma podkrążone
      oczy i źle wygląda, poproś żeby się położył. Jest bardzo prawdopodobne, że już
      nigdy nie poprosi o mięso dla psa.
      • lena_zienkiewicz Re: moj tata zjada co jest dla psa 28.04.04, 15:31
        Gość portalu: a_za napisał(a):

        > Kup ładny kawałek mięsa dla psa. Jak tacie się spodoba, to mu daj. Jak już
        zje,
        >
        > obserwuj go z uwagą, co pare minut pytaj czy się dobrze czuje. Wreszcie, jak
        > się zainteresuje i spyta dlaczego się tak o niego troszczysz, odpowiedz, że
        > pierwszy raz kupiłaś eksperymentalnie regenerowane mięso, specjalnie dla
        psów,
        > po dużo niższej cenie i sprzedawca radził by psa przyzwyczajać bardzo powoli,
        > zacząć od małych dawek, bo może być trujące. Opisz dokładnie objawy zatrucia:
        > wysypka, wymioty, drgawki, bóle brzucha, ślepota, wstrząs anafilaktyczny,
        > zejście śmiertelne. Opowiadaj bardzo sugestywnie, powiedz, że ma podkrążone
        > oczy i źle wygląda, poproś żeby się położył. Jest bardzo prawdopodobne, że
        już
        > nigdy nie poprosi o mięso dla psa.


        Hehe, świetne.I jestem pewna, że pomoże :-)
        • venus22 Re: moj tata zjada co jest dla psa 28.04.04, 17:58
          Dlaczego mu nie powiezs prawdy?

          dlaczego uwazasz ze wypada zeby oddac ojcu mieso ktore kupujesz za swoje
          wlasne pieniadze, a czy wypada zeby on sie przymawial o to?

          Powinnas mu powiedziec sorry ale to jest dla psa a nastepnym razem niech ci da
          pieniadze to kupisz drugie takie samo dla niego.

          Venus
    • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Metoda proponowana przez a_za 28.04.04, 18:29
      Mysle, ze ta metoda (psychologiczna) jest najdoskonalsza. Sama w sobie jest
      genialna. Przynajmniej gwarantuje, ze tato nie bedzie sie odgrywal na piesku.
    • brzydulca Re: moj tata zjada co jest dla psa 29.04.04, 00:10
      dziekuje bardzo za wsszystkie dobre rady.
      - z puszka to by pomoglo, ale ja chcialam psu dawac chociaz troche swiezego
      - Tata nie moze mi zabronic wydawac swoich pieniedzy na psa, bo to sa moje, nie
      od niego.

      Mysle ze jedyne wyjscie to psu nie kupowac miesa, ktore tata lubi (chociaz on
      prawie kazde mieso lubi). Jedyne to chyba gotowac i dawac psu jak on nie widzi.

      • Gość: bartek Re: moj tata zjada co jest dla psa IP: *.ruch.com.pl / *.ruch.com.pl 30.04.04, 12:13
        mysle że najlepiej będzie gdy idac po zakupy po mieso dla psa zapytasz tate czy
        tez mu kupic... a wymyslanie że to szkodliwe i niezdrowe to zły pomysł.
        nie ma sensu nikogo okłamywac, jelsi chce da ci pieniadze i mu kupisz, a
        oszukiwanie ma krótkie nogi, i jest bez sensu, co najwyzej swiadczy o niecheci
        do ojca i braku otwartości
        • brzydulca Re: moj tata zjada co jest dla psa 01.05.04, 05:28
          bartek, swietna rada. Dziekuje :-)
          • Gość: Maryla Re: moj tata zjada co jest dla psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.04, 01:50
            Może twojemu tacie wydaje się, że jest zabawny i dowcipny, ale myślę, że nie
            zdaje sobie nawet sprawy, że dla ciebie te pieniądze, które wydajesz na mięso
            dla psa to o wiele więcej niż dla niego, który ma więcejkasy. Powinnaś z nim o
            tym pogadać (tj. o pieniądzach), a jesli nic sie nie zmieni, to faktycznie
            dawać psu jak on nie widzi. Karmienie samymi puszkami nie jest najzdrowsze. Od
            czasu do czasu można mu odmówić, mówiąc, że to mięso tylko tak ładnie wygląda,
            ale to było specjalne "psie" mięso odpadowe i ty mu nie radzisz tego jeśc. Ale
            na dłuższą metę lepiej byłoby sprawę wyjaśnić.

            A swoją drogą, dlaczego robisz coś "bo tak wypada", a nie z własnych przekonań?
            To jest najprostsza droga do unieszczęśliwienia się! Kichaj to, co "wypada" rób
            to, co ci serce dyktuje!!!
    • jul-kot Re: moj tata zjada co jest dla psa 04.05.04, 18:06
      Witaj!
      Tak się składa, że ja też jestem tatą, a moje dzieci są już dorosłe. I nie
      rozumiem Twojego problemu, może jednak żartujesz? Ja bym nigdy nie zażądał od
      swoich synów czegoś takiego, przecież nie jestem głupkiem i wiem, jaki były
      możliwości finansowe moich dzieci. Gdybym powiedział to żartem, nie przyjąłbym
      takiego poczęstunku. Zresztą wiem, co bym usłyszał w odpowiedzi, moje dzieci
      stać na szczerość w stosunku do mnie.
      Mam nadzieję, że to, co napisałem nie obraża nikogo, ale jeśli jest tak jak
      piszesz, w Twojej rodzinie jest coś nie w porządku. Może spróbuj ojca wychować,
      na początek poproś go o finansowanie jedzenia dla psa, w końcu pies jest
      członkiem całej Waszej rodziny.
      Pozdrawiam, Juliusz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka