Gość: nadja
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.05.04, 11:00
Wczoraj weszlam na jedna ze stron do ktorej link znalazlam na forum.
W jednym z ogloszen kobieta pisala o tym, ze na tym cmentarzu
ma miejsce wojna miedzy proboszczem a ludzmi dokarmiajacymi koty...
ze juz okolo dziesieciu kotow zostalo zabitych - polamane lapy,
przypalanie itp...czy ktos cos o tym slyszal?jestem zbulwersowana
i chce mi sie plakac kiedy pomysle co czuje takie zwierze...no i jak mozna...
Moze moznaby gdzies te koty zabrac?
Tak jak kiedys nie bylam, tak teraz jestem zwolenniczka (absolutna)
sterylizacji...to chyba jedyny sposob zeby choc troche ograniczyc cierpienie
kolejnych zwierzat...
n.