Gość: Vaia
IP: *.crowley.pl
21.06.04, 20:08
Witam!
Mój piesek złapał wczoraj kleszcza. Niestety nie zauważyłam go w porę i
kleszcz się wbił w łapkę. Wszystko byloby dobrze gdyby nie to że mój piesek w
nocy musiał go wygryźć ale nie całego. Dopiero dzisiaj (podczas porannych
pieszczot :) ) zauważyłam że jednak coś tam zostało. Poszłam do weterynarza
ale niestety mój psiak po ostatnich wizytach u weta (pogryzł go Malamut i
lekarz miał pełne ręce roboty a piesek cierpiał z bólu) nie przepada za tymi
wizytami. Nie pozwolił sobie nic zrobić chociaż troszkę udało się lekarzowi
wyciagnąć. Niestety odrobinka kleszcza jeszcze w nim siedzi. Dostałam maść
którą muszę smarować to miejsce 3 razy dziennie. Czy pozostawienie kawałka
kleszcza w ciele psa może być groźne? Dziękuję za odpowiedzi