IP: *.lze.lodz.pl 20.03.02, 07:49
Moja suczka ma pchły. Kupiłam taką ampułkę z olejkiem i po wykąpaniu w Reksiu
(szampon)posmarowałam kark, ale nie pomogło. Kupiłam obrożę o okropnym zapachu,
ale ona ma chyba jakiś uraz z przeszłości (przybłąkała się z ciasną obrożą na
szyi) - siedzi w najdalszym kącie, jest smutna i nie chce nawet wychodzić na
spacer. Zdjęłam szybką tą obroże , ale co mam zrobić z tymi pchłami. Poradźcie!
Obserwuj wątek
    • balbina2 Re: pchełki 20.03.02, 10:12
      A co to za środek w tej ampułce, czy kupiłaś ją u weterynarza - bo najlepiej
      właśnie tam nabyć odpowiedni środek. Dawniej to się nazywało Tiguvon, teraz
      jakoś inaczej, ale działanie takie samo. Może spróbuj Frontline - taki środek w
      sprayu- też u weterynarza się nabywa, spryskuje się dokładnie całego psa,
      starając się dotrzeć do skóry. Działa przez 2-3 miesiące - także na kleszcze.
      Poza tym warto "odtruć" mieszkanie, czasem jest tak że pchły siedzą w dywanie,
      albo meblach.
      • Gość: deda3 Re: pchełki IP: *.lze.lodz.pl 20.03.02, 10:38
        Dziękuję Faktycznie najlepiej będzie jak przespaceruję się do weterynarza ...i
        że nie pomyślałam o tym : ))
      • Gość: Virge Re: pchełki IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.04.02, 14:33
        Frontline jest również w ampułkach na karczek. Działa na pchełki, świerzba (w
        tym usznego) oraz kleszcze.
      • Gość: Garfield Re: pchełki IP: *.pl 11.04.02, 16:14
        Absolutna racja - Tiguvon albo jego "następca". Kiedyś zapchlił mi się mój
        kot, ale wręcz potwornie, mieszkanie pełne pcheł. Tiguvon podany na skórę
        (ważne żeby nie na sierść) między łopatkami dokonał cudu. Nie mogłem uwierzyć
        w ten widok: pchły jak rażone piorunem spadały z kota i konały. W ciagu kilku
        dni cała pchla inwazja dosłownie zniknęła. Kot nawet nie zauważył że dostał
        jakiś lek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka