Dodaj do ulubionych

100 pytań do... kurtyzany

IP: *.nwn.pl / 192.168.4.* 22.11.02, 16:25
Niedawno kupiłam sobie kompa. właśnie mam "te dni" i siłą rzeczy kilka dni
wolnego. Możecie pytać o wszystko, czego chcielibyście się dowiedzieć, a
wstydzicie się zapytać, a swoją drogą uwielbiam Woody Alena
Obserwuj wątek
      • Gość: Natalia Re: 100 pytań do... kurtyzany IP: *.nwn.pl / 192.168.4.* 22.11.02, 20:03
        Gość portalu: Ciekawy napisał:

        > Opisz najbardziej nieprzyjemna, odrazajaco lub ohydna sytuacje ktora
        > przydarzyla ci sie w "pracy". Sytuacje o ktorej chcesz zapomniec i nigdy do
        > niej nie chcesz wracac. Ale skoro zaoferowalas odpowiedz na wszystkie
        > pytania... to czekam. Tylko szczerze, prosze :)
        >

        > Najbardziej nieprzyjemną.... Szczerze mówiąc mam talent do zapominania rzeczy
        nieprzyjemnych, ale słowo się rzekło więc ... było ich nawet sporo np. kiedy
        jeszcze pracowałam w agencji. Kiedy mój b. szef sprawdzał moje umiejętności,
        miał problem z erekcją i winę zwalał na mnie,ja o tym nie wiedziałam dopiero
        się potem dowiedziałam od dziewczyn.Ponadto często do tej agencji przychodzili
        świeżo upieczeni rezerwiści z wojska i to również do przyjemnych nie należało,
        zwłaszcza,że byli dość mocno wypici. Miałam przypadek,że jeden przyszedł,
        położył się i usnął i spał sobie przez godzinkę, a ja siedziałam i malowałam
        sobie paznokcie, jego kumple mieli ubaw nieziemski.
    • edmundroman Re: 100 pytań do... kurtyzany 22.11.02, 20:41
      no to ja mam 5 pytań,pewnie głupich, ale nigdy nie byłem a agencji, a moi
      kumple też się nie przyznają
      1. czy całujesz się z klientami jeżeli oni tego chcą?
      2. jak to jest z higiena? wyganiasz pod prysznic kolesi?
      3. czy często kolesie liżą ci cipkę?
      4. czy idziesz na układy, że wynajmuje cię np. para?
      5. czy seks za pieniądze czymś sie różni od tego bez?
      z góry dzieki za odpowiedzi


        • Gość: Natalia Re: 100 pytań do... kurtyzany IP: *.nwn.pl / 192.168.4.* 22.11.02, 23:54
          Gość portalu: hrum napisał:

          > 1.czy chcesz wyjść z mąż
          Szczerze mówiąc nie jestem entuzjastką instytucji małżeństwa. Ktoś kiedyś
          napisał, że człowiek nie wychodzi za drugą osobę lecz za swoje wyobrażenie o
          niej i nie można odmówić temu człowiekowi racji temu człowiekowi, poza tym czy
          urzędnik, czy ksiądz, mogą być gwarantami szczęśliwego związku? Osobiście dla
          mnie to tylko umowa. Natomiast związek jak to nazywam przyjacielsko-seksualny,
          toważna sprawa. Naprawdę warto mieć kogoś z kim można pogadać, zjeść obiad,
          upić się czasem i pobzykać nie patrżąc na zegarek
          > 2.jak tak ,to czy powiesz wybrankowi ,jaki zawód wykonywałaś?
          > Nie mam tego problemu, nie muszę mu mówić, bo poznaliśmy się w agencji
          towarzyskiej i cytując go "widziały gały, co brały"
          > 3.czy miewasz rozterki z powodu wykonywanej pracy? Jeżeli tak to jakie?
          > Kiedy byłam sama miałam, ale Pawełek nieźle mnie indoktrynował, a to,że od
          najstarszego zawodu zaczęła się cywilizacja jego zdaniem np. starożytna Grecja
          nie byłaby tym czym była bez heter, przykład Sparta - intelektualne nic, nie
          byłoby impresjonistów, Zoli, Baudelaire'a itd.Oczywiście przesadza i nawet wiem
          dlaczego, ale to bardzo miłe,
          Jakie ? Czułam się życiowo przegrana itd. Nauczył mnie chodzić z podniesioną
          głową
      • Gość: Natalia Re: 100 pytań do... kurtyzany IP: *.nwn.pl / 192.168.4.* 22.11.02, 22:46
        edmundroman napisał:

        > no to ja mam 5 pytań,pewnie głupich, ale nigdy nie byłem a agencji, a moi
        > kumple też się nie przyznają.
        > Nie ma głupich pytań, co najwyżej, są pytania niestosowne
        > 1. czy całujesz się z klientami jeżeli oni tego chcą?
        > Nie całuję w usta. Czytałeś kiedyś "Królową Śniegu" Andersena, jest tam taka
        scena kiedy królowa całuje Kaya i w jego serce wpada kawałek lodu, a ona mówi:
        Więcej Cię już nie pocałuję, bo zamroziłabym Cię na śmierć.Wyobraź sobie, że
        Kay ma nie 8, a powiedzmy 18 lub 28 lat- to słowa mojego prywatnego
        przyjaciela, zresztą na ten" numer m. in. mnie uwiódł i zrobił mi fresk na
        ścianie jako Królowa Śniegu, w saniach zaprzężonych w rosyjską trojkę.A tak
        całkiem wprost nie, coś muszę mieć dla niego.
        > 2. jak to jest z higiena? wyganiasz pod prysznic kolesi?
        > W zasadzie nie mogę narzekać na higienę, no poza wyjątkami, Nie wyganiam,
        tylko podaję ręcznik (oczywiście, że czysty)Inteligentny się domyśli, a
        większość sama wyskakuję z hasłem "Załatw mi jakiś ręcznik" czasem proponują
        byśmy zabawę zaczeli pod prysznicem"
        > 3. czy często kolesie liżą ci cipkę?
        > Nie powiem, by to się zdarzało, za każdym razem, ale zdarza się
        > 4. czy idziesz na układy, że wynajmuje cię np. para?
        Służbowo jeszcze mi się nie zdarzyło, ale prywatnie z Pawłem i Agnieszką Tzn.
        moimi przyjaciółmi nawet często ostatnio w Helloween " zrobiliśmy sobie piekło
        w scenerii S/M, osobiście sado-maso, to nie moja działka, raczej Agniechy, ale
        dlaczego nie spróbować, zwłaszcza,że świetnie się bawiłam w tym piekle,
        Natomiast w czerwcu zostałam wynajęta na wieczór uwaga panieński, gdzie miałam
        poinstruować przyszłą pannę młodą jak to robić, by jej przyszły żonkoś nie stał
        się moim klientem
        > 5. czy seks za pieniądze czymś sie różni od tego bez?
        Technicznie nie, to zależy, jak klient przychodzi zamiarem traktowania mnie
        jak lalkę, to ja go jak wibrator z dodatkową funkcją bankomat, ale są też tacy
        którzy chcą się autentycznie bawić ze mną, a nie mną. Nie ma reguły, jednak
        najlepiej bzyka mi się prywatnie z moim Pawłem.
        > z góry dzieki za odpowiedzi
        >
        >
        >
      • Gość: Natalia Re: 100 pytań do... kurtyzany IP: *.nwn.pl / 192.168.4.* 23.11.02, 12:03
        Gość portalu: raf napisał:

        > A czy zdarzają się jakieś przyjemne chwile w zawodzie? Czy seks może być dla
        > Ciebie jeszcze przyjemny w pracy lub po pracy?
        > Zdarzają się i to wcale nierzadko,nieraz zdarzało mi się otrzymywać prezenty
        i inne dowody sympatii. Nawet czegoś więcej.Kiedyś dostałam zlecenie, od
        faceta, który miał 16-letniego syna chorego na raka,który nie chciał umierać
        prawiczkiem, szczerze mówiąc przez ostatnie trzy miesiące, to uprawiałam
        seksualny wolontariat, a Wojtek(bo tak miał na imię)codziennie przysyłał mi do
        agencji cudowne romantyczno- pornograficzne listy, kiedyś je nawet chyba wydam
        i mam nadzieje, że zostanie nowożytnym Alkifronem, być nobilitowaną do rangi
        kapłanki Afrodyty, to też miłe. Cóż szkoda,że go już nie ma....Wybrańcy Bogów
        umierają młodo. Mamtylko nadzieję,że zabawia się na Olimpie z samą Afrodytą.
        Czy sex może być jeszcze przyjemny dla mnie? Jest przyjemny poza wyjątkami,
        które potwierdzają tą teorię. Gdy przestanie być dla mnie przyjemny zmienię
        zawód, bo to jest zawód taki sam jak lekarz, piekarz, czy hydraulik
        > Co wolisz robić: stosunek waginalny czy oralny?
        Hmm, to pytanie jest z gatunku:czy wolisz jabłka, czy pomarańcze
        lubię i jedno i drugie
        >
        > Pozdrowienia
        • zdzichu-nr1 Re: 100 pytań do... kurtyzany 23.11.02, 15:32
          Nie wierzę żadnym tekstom Pań uprawiających najstarszy zawód świata. Są to
          zazwyczaj konfabulacje do potęgi n-tej. Prawda jest taka, że robią za kasę
          wszystko o co się je poprosi, a już na wstępie proponują jazdę bez gumy za
          dodatkowy napiwek.
          Pytania do Pani podającej się za Natalię mam dwa:
          1. Ile kasy z utargu oddaje na ochronę opiekuna /-ów/
          2. Czy pracując w agencji umawiała się pokątnie z klientami na prywatne
          spotkania za połowę stawki?
          • Gość: Natalia Re: 100 pytań do... kurtyzany IP: *.nwn.pl / 192.168.4.* 23.11.02, 16:22
            zdzichu-nr1 napisał:

            > Nie wierzę żadnym tekstom Pań uprawiających najstarszy zawód świata. Są to
            > zazwyczaj konfabulacje do potęgi n-tej.
            > Na czym opierasz swą niewiarę na stereotypach, czy na własnych
            doświadczeniach? Jeśli na doświadczeniach, to ile czasu spędziłeś w agencjach?
            Prawda jest taka, że robią za kasę
            > wszystko o co się je poprosi, a już na wstępie proponują jazdę bez gumy za
            > dodatkowy napiwek.
            > Nie twierdzę,że żadna nie robi, i że żadna już na wstępię nie proponuje,
            jazdy bez gumy, aczkolwiek takowych nie znam i sama również nie jestem
            samobójczynią.
            > Pytania do Pani podającej się za Natalię mam dwa:
            Nie mam powodu podawać się za Natalię po prostu jestem Natalią
            > 1. Ile kasy z utargu oddaje na ochronę opiekuna /-ów/
            > Jest to pytanie z gatunku niestosownych, w końcu ja nie pytam kto ile
            oddaje szefowi, za możliwość przyjścia do pracy, ale odpowiem, zwykle 50-60%,
            dla przykładu w zakładach pracy chronionej właściciel ma 95-98%
            > 2. Czy pracując w agencji umawiała się pokątnie z klientami na prywatne
            > spotkania za połowę stawki?
            > oczywiście, że się umawiałam i umawiam, dla niego taniej, a dla mnie tak
            samo,no oczywiście jeśli ów klient jest tego warty, a ilu mechaników
            samochodowych na przykład naprawia samochody na "fuchę"
              • Gość: Natalia Re: 100 pytań do... kurtyzany IP: *.nwn.pl / 192.168.4.* 23.11.02, 18:50
                Gość portalu: raf napisał:

                > 1. Pytanie natury "technicznej": chyba musi Pani się smarować gdzieniegdzie
                > różnymi środkami bo naturalnego nawilżenia przecież nie ma?
                > 2. ilu średni partnerów Pani przyjmuje dziennie i jaki jest rekord? Czy
                > po "ciężkim dniu" może conieco boleć?
                > 3. ile kosztowałaby taka usługa poza agencją?

                > Ad1.Natura w zasadzie wystarcza, ale kiedy nie nadąża są kremy lub balsamy,
                owszem po naprawde ostrej jeździe,są czasami otarcia,ale da się z tym żyć
                > Nie ma reguły, czasem trzech,czasem dziewięciu, innym razem pietnastu, a
                bywają dni,że zero, jak w każdym handlu, np. grudzień i styczeń jest zawsze
                liche i zawsze się zastanawiam, czy nie zrobić sobie urlopu.Tłumaczyć chyba nie
                muszę.
                Wyczuwam w Tobie zainteresowanego, młodego "wilczka"Muszę Cię nieco zmartwić,
                urzęduję dość daleko ( jakieś 300km z hakiem)od Warszawy, Jeśli odległość jest
                Ci obojętna, jesteś gotów zapłacić za hotel jakieś 25-50zł, moglibyśmy
                pohandlować dlaczego nie
          • czarna_26 Re: 100 pytań do... kurtyzany 26.11.02, 10:33
            zdzichu-nr1 napisał:

            > Nie wierzę żadnym tekstom Pań uprawiających najstarszy zawód świata. Są to
            > zazwyczaj konfabulacje do potęgi n-tej. Prawda jest taka, że robią za kasę
            > wszystko o co się je poprosi, a już na wstępie proponują jazdę bez gumy za
            > dodatkowy napiwek.
            > Pytania do Pani podającej się za Natalię mam dwa:
            > 1. Ile kasy z utargu oddaje na ochronę opiekuna /-ów/
            > 2. Czy pracując w agencji umawiała się pokątnie z klientami na prywatne
            > spotkania za połowę stawki?

            Osobiście uważam że Zdzichu ma rację:) znam wiele prostytutek, i żadna
            dosłownie ani jedna nie jest zadowolona z tego co robi. Każda ma za sobą
            przykre doświadczenia, i większość z nich gdyby tylko mogła to by z tego
            zrezygnowała, robią to wyłącznie dla kasy. Często są to prymitywy zmuszone
            ciężką sytuacją życiową, do tego aby robić kaskę dla alfonsów co by mieli
            nowsze BMW etc.... pomyślcie, jak one mogą czerpać z tego przyjemność? przecież
            one non stop są posuwane, wszystko jest dla ludzi, ale nie wierzę że to się po
            pewnym czasie nie nudzi. Często popadają w depresję, ćpają, piją.....
            Ja kocham sex, i mogłabym przecież czerpać przy tym też korzyście materialne
            prawda? ale NIGDY bym się na to nie zdecydowała:) tańczyłam w go-go i znam
            facetów, wiele razy mi proponowano sex dla pieniędzy, nie uległam, bałam się,
            przecież w życiu wszystko się może zdarzyć, co by było jakby np. pękła guma
            podczas bzykania? albo chociażby się zsunęła? nie to nie dla mnie, wolę robić
            to w gronie ludzi, których znam.... a taka prostytutka, której jest dosłownie
            wszystko jedno, gwarantuję wam że się nie przyzna do tego że jest chora, nawet
            będzie się mściła i zarażała dalej.... koszmar..... kto jest ciekawy, niech
            idzie do Agencji choć raz i spróbuje, a się przekona, jak one pięknie ciągną
            laski, jak pięknie i podniecająco jęczą, jak przekonują że byłeś świetny i
            zapraszają ponownie:) a facet? nawet jej nie może pocałować, a jak chcę wylizać
            cipkę, to już na własne ryzyko.
            Moja dobra koleżanka dokładnie i ze szczegółami od "x" czasu opowiada mi jak to
            jest u niej w pracy, jak to szef na początku testował ją i uczył marchewką bo
            sam osobiście bał się i brzydził wsadzić jej ptaka, a co z takimi tirówkami?
            latem trzskają kasę, o jakiej Wam się nawet nie śniło, ale co mają w zamian?
            pomyślcie tylko- nie mają się gdzie umyć, są cuchnące, jak to może podniecać?
            Ja również wiem dużo o "tych" tematach:) ale nie zawsze mam chęć o tym gadać...

            A do Ciebie Natalio mam jedno pytanie:

            Czym się w tej chwili zajmujesz? ( wybacz jeśli już padła odpowiedź na to
            pytanie, bo ja jeszcze nie przeczytałam wszystkich postów)

            Pozdrawiam, CZARNA
            • _roxy_ Re: 100 pytań do... kurtyzany 27.11.02, 02:07
              Witaj Czarna,
              to jest to, o czym mówiłyśmy - jesli ktoś zna ciut to środowisko : prostytutki,
              alfonsa jakiegos czy choćby stałych klientów, to nie da się nabrać
              pseudoskandalistom. Ale co tam, niech sobie gada nasz "kurtyzana" o tym, jak to
              chodzi za rączkę z klientami do seksuologów...
              pozdr.
              roxy
        • _roxy_ Re: 100 pytań do... kurtyzany 24.11.02, 00:55
          Gość portalu: Natalia napisał:


          > > Co wolisz robić: stosunek waginalny czy oralny?
          > Hmm, to pytanie jest z gatunku:czy wolisz jabłka, czy pomarańcze
          > lubię i jedno i drugie

          ?
          Ale to normalne pytanie o jabłka i pomarańcze. Ja np. nie jadam pomarańcz, a
          jabłka tak. I wolę spółkować klasycznie, niż oralnie (usta się męczą, jeśli
          robię to nie będąc podniecona. No i zmarszczki wokół ust będą prędzej ;)
          • Gość: Ann Re: 100 pytań do... kurtyzany IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.02, 20:51
            _roxy_ napisała:

            > Ale to normalne pytanie o jabłka i pomarańcze. Ja np. nie jadam pomarańcz, a
            > jabłka tak. I wolę spółkować klasycznie, niż oralnie (usta się męczą, jeśli
            > robię to nie będąc podniecona. No i zmarszczki wokół ust będą prędzej ;)

            Cos ci sie chyba pomylilo, wlasnie t a k i rodzaj cwiczen powinno sie
            wykonywac, żeby nie miec zmarszczek:))
            • _roxy_ Re: 100 pytań do... kurtyzany 27.11.02, 01:53
              Gość portalu: Ann napisał:

              > _roxy_ napisała:
              >
              > > Ale to normalne pytanie o jabłka i pomarańcze. Ja np. nie jadam pomarańcz,
              > a
              > > jabłka tak. I wolę spółkować klasycznie, niż oralnie (usta się męczą, jeśl
              > i
              > > robię to nie będąc podniecona. No i zmarszczki wokół ust będą prędzej ;)
              >
              > Cos ci sie chyba pomylilo, wlasnie t a k i rodzaj cwiczen powinno sie
              > wykonywac, żeby nie miec zmarszczek:))

              To tobie się pomyliło (piszę "tobie" z małej listery, bo ty nie lepiej zwracasz
              się do mnie - nie wiem czemu ).
              Ćwiczenia opóźniające powstawanie zmarszczek mają polegać na "prostowaniu" ,
              masowaniu, rozprężaniu mimicznym tych cżęści twarzy na ktorych zmarszczki
              najłatwiej powstają. Marszczenie czoła i mrużenie oczu przyspiesza powstawanie
              różnych bruzd przecież. Podobnie ściąganie ust przy oralu. Weź ogórka czy
              marchewke do buzi i użyj lusterka, by zobaczyć, jak marszczy się górna warga.
              No chyba, że bierzesz w usta cos tak grubego, jak narząd niejakiego gruchy....
              roxy
          • pawelciu Re: 100 pytań do... kurtyzany 24.11.02, 21:20
            _roxy_ napisała:

            > Gość portalu: Natalia napisał:
            >
            >
            > > > Co wolisz robić: stosunek waginalny czy oralny?
            > > Hmm, to pytanie jest z gatunku:czy wolisz jabłka, czy pomarańcze
            > > lubię i jedno i drugie
            >
            > ?
            > Ale to normalne pytanie o jabłka i pomarańcze. Ja np. nie jadam pomarańcz, a
            > jabłka tak. I wolę spółkować klasycznie, niż oralnie (usta się męczą, jeśli
            > robię to nie będąc podniecona. No i zmarszczki wokół ust będą prędzej ;)
            > Hahaha Pani Roxy, widzę,że Królowa Śniegu o imieniu Natalia wzbudziła w pani
            zazdrość, i niepewność, co do pani seksualnej roli, Natalia doskonale porusza
            się po literaturze, Jej interpretacja baśni Andersena, przyznaję jako krytyk
            teatralny- bardzo interesująca i być może nawet warta scenariusza, wyznacza
            pani rolę Gerdy, postaci chyba najbardziej poszkodowanej przez królową śniegu,
            w końcu to Gerda, traci seksualnego partnera - dokładnie męża i jest zmuszona
            doczekania na wiosnę, a następnie do wyruszenia w podróż mówiąc inaczej
            samoedukacji seksualnej, musi ponownie zainteresować seksualnie,uwieść i zdobyć
            swojego męża ponownie. To wymaga wysiłku i czasu.Cóż, radzę, nie straszyć
            Natalii zmarszczkami ona ma jakieś 17-20 lat- sądząc po wypowiedziach- i to nie
            jest jej problem, bardziej własnie pani, lecz poczytać Andersena, zaopatrzyć
            się w krem przeciwzmarszczkowy i nauczyć się francuskiego. Zima już blisko i
            wkażdej chwili wzasięgu fluidów pani partnera pojawić się królowa śniegu.
            Natalia, to narazie młode wilcze szczenie, które szczerzy kły, ale już
            niedługo,będzie to młoda wilczyca upominająca się o swoje miejsce w stadzie,
            zaatakuje, będzie bolało kiedy stara wadera, będzie musiała, ustąpić jej
            miejsce. Pani dokładnie, o tym wie...
            Na jakiej podstawie, uważa pani, że prostytutki oferujące fellatio robią to (
            zawsze) bez podniecenia?????
      • Gość: Natalia Re: 100 pytań do... kurtyzany IP: *.nwn.pl / 192.168.4.* 23.11.02, 21:48
        Gość portalu: Point napisał:

        > Ile kosztuje u Ciebie numerek?
        Jesteś poważnie zainteresowany???możemy się umówić podaj swoją @
        > Ile masz lat? Hahaha Wystarczająco mało, by utrzymać się na rynku i coś z
        tego mieć, i wystarczająco dużo, by Cie nikt nie aresztował
        > Czy ze względu na swój zawód musisz bardziej dbać o urodę?
        W tym zawodzie chyba jak w każdym innym sprawdza się przysłowie " Jak cię
        widzą tak..ci płacą Kosmetyczka, fryzjerka, aerobic, basen itp.
          • Gość: Natalia Re: 100 pytań do... kurtyzany IP: *.nwn.pl / 192.168.4.* 23.11.02, 23:17
            Gość portalu: Kobalt napisał:

            > Co najbardziej sobie cenisz w zawodzie kurtyzany, oczywiście pomijamy
            > przyziemną kwestię honorariów ?

            > Raj podatkowy jakim jest kochana Rzeczpospolita uppss jeśli jesteś Grzegorzem
            Kołodką, to jest już po raju.
            a tak poważnie: jest pełno facetów samotnych, niepełnosprawnych, odrzuconych,
            przez tzw. uczciwe kobiety, facetów, których żonatych, ale samotnych w
            małżeństwie, spowiadam, rozgrzeszam, leczę impotencję, czasami nawet biorę
            zarączkę i prowadzę do seksuologa, uczę uwodzić itd, ale też sama wiele, sie
            uczę np.od akwizytorów, agentów ubezp.
            • Gość: Kobalt Re: 100 pytań do... kurtyzany IP: *.acn.waw.pl 23.11.02, 23:48
              Czyli dużo pomagasz (misja pielęgniarska w kontynuacji) i wiele się
              dowiadujesz. Sounds good.

              Tu przypominają mi się, to nie jest już bezpośrednio do Ciebie, dwa momenty
              (nie w sensie seksualnym) medialne. a/W zawodzie wikinga najbardziej cenię
              sobie gwałcenie; b/Holenderski film, oglądałem póxno w nocy w telewizji
              angielskiej, akcja toczy się w burdelu, paradokumentalny bo ostry, wchodzi
              starszy i stały klient a ta pani już do niego ubrana jak było umówione w strój
              medyczny, on wręcza jej jakiś papierek - coś jak recepta, skierowanie, a ona -
              natychmiast proszę do pokoiku !! :)). Inny bohater tego filmu tworzył
              następujący scenariusz, co wynikło z akcji, panna miała krzyczeć "widzę,
              widzę !!" w momencie gdy dochodził do orgazmu. Autentycznie zabawna fascynacja
              erotyczna tego drugiego staruszka - on chciał się czuć uzdrowicielem-
              cudotwórcą, panna miała udawać niewidomą która odzyskuje wzrok dzięki
              penetracji w jego wykonaniu :). Słowem, Woody Allen :).
              • Gość: Natalia Re: 100 pytań do... kurtyzany IP: *.nwn.pl / 192.168.4.* 24.11.02, 00:27
                Gość portalu: Kobalt napisał:

                > Czyli dużo pomagasz (misja pielęgniarska w kontynuacji) i wiele się
                > dowiadujesz. Sounds good.
                >
                > Tu przypominają mi się, to nie jest już bezpośrednio do Ciebie, dwa momenty
                > (nie w sensie seksualnym) medialne. a/W zawodzie wikinga najbardziej cenię
                > sobie gwałcenie; b/Holenderski film, oglądałem póxno w nocy w telewizji
                > angielskiej, akcja toczy się w burdelu, paradokumentalny bo ostry, wchodzi
                > starszy i stały klient a ta pani już do niego ubrana jak było umówione w
                strój
                > medyczny, on wręcza jej jakiś papierek - coś jak recepta, skierowanie, a ona -

                > natychmiast proszę do pokoiku !! :)). Inny bohater tego filmu tworzył
                > następujący scenariusz, co wynikło z akcji, panna miała krzyczeć "widzę,
                > widzę !!" w momencie gdy dochodził do orgazmu. Autentycznie zabawna
                fascynacja
                > erotyczna tego drugiego staruszka - on chciał się czuć uzdrowicielem-
                > cudotwórcą, panna miała udawać niewidomą która odzyskuje wzrok dzięki
                > penetracji w jego wykonaniu :). Słowem, Woody Allen :).

                > Dzięki, błogosławiona Afrodyto, sprawczyni, wszelkich rozkoszy, to nie
                Kołodko, raj ocalony!!!!!
                co do Wikingów no cóż gdyby tego nie lubili, to by tego nie robili,
                a co do pielęgniarek To dość popularny fetysz i jeszcze do niedawna
                wykorzystywałam go z pełną premedytacją ( fartuch się rozleciał, ze starości)
            • _roxy_ Re: 100 pytań do... kurtyzany 24.11.02, 00:47
              Gość portalu: Natalia napisał:

              > a tak poważnie: jest pełno facetów samotnych, niepełnosprawnych,
              odrzuconych,
              > przez tzw. uczciwe kobiety, facetów, których żonatych, ale samotnych w
              > małżeństwie, spowiadam, rozgrzeszam, leczę impotencję, czasami nawet biorę
              > zarączkę i prowadzę do seksuologa, uczę uwodzić itd, ale też sama wiele, sie
              > uczę np.od akwizytorów, agentów ubezp.

              Czy mogłabyś mi powiedzieć :
              1/Ilu facetów niepełnosprawnych obsłuzyłaś i na czym polegala ich
              niepełnosprawność ?
              2/Ilu impotentom pomogłaś i jak ? Na zawsze się przy Tobie impotencji pozbyli ?
              Od jednego spotkania z Tobą czy od calego szeregu spotkań ? Ilu konkretnie ? Jak
              odnajdywałaś źródła ich impotencji ? Czy impotenci przychodzący się do Ciebie
              leczyć od razu mówili co im dolega ? Nie wstydzili się ?
              3/Ilu mieszkańców jest w Twej miejscowości ? Ilu seksuologów tam pracuje ? Mają
              swoje gabinety ? Prowadzasz swych klientów do jednego seksuologa czy raz do
              tego, raz do innego ? Jak znalazłaś dobrego seksuologa - z pomocą ogłoszenia ?
              Rzadko się zdarza, by prostytutka znajdowała tyle czasu i chęci, by interesować
              się klientem na tyle, że prowadza go do seksuologa. Z czego wynika Twoje
              prowadzanie facetów do seksuologa ? Z dobrego serca ? Ilu już tam zaprowadziłaś
              ? Z jakiego powodu ? Interesowalaś się co z nimi dalej ? Ilu seksuolog pomógł ?
              Przychodzili potem do Ciebie i co ?
              4/Czego się uczysz od akwizytorów i agentów ? Jak się sprzedawać ? A konkretnie
              ?
              R.
              • Gość: Natalia Re: 100 pytań do... kurtyzany IP: *.nwn.pl / 192.168.4.* 24.11.02, 02:47
                _roxy_ napisała:

                > Gość portalu: Natalia napisał:
                >
                > > a tak poważnie: jest pełno facetów samotnych, niepełnosprawnych,
                > odrzuconych,
                > > przez tzw. uczciwe kobiety, facetów, których żonatych, ale samotnych w
                > > małżeństwie, spowiadam, rozgrzeszam, leczę impotencję, czasami nawet biorę
                >
                > > zarączkę i prowadzę do seksuologa, uczę uwodzić itd, ale też sama wiele, s
                > ie
                > > uczę np.od akwizytorów, agentów ubezp.
                >
                > Czy mogłabyś mi powiedzieć :
                > 1/Ilu facetów niepełnosprawnych obsłuzyłaś i na czym polegala ich
                > niepełnosprawność ? dokładnie nie wchodzę w historię choroby, bo nie jest mi
                to potrzebne, natomiast zdarzyło mi się obsługiwać ludzi po amputacji jestem
                tej czy innej kończyny
                > 2/Ilu impotentom pomogłaś i jak ?> zdarzają się aczkolwiek nie prowadzę
                ewidencji, bo nie jestem rejestracją w przychodni, jak? chyba tłumaczyć nie
                muszę, Na zawsze się przy Tobie impotencji pozbyli ?Nie wiem czy na zawsze,
                jak widzę,ze penis stoi,to trudno mówić o impotencji. czasami wystarczy
                zadziałać na podświadomość
                >
                > Od jednego spotkania z Tobą czy od calego szeregu spotkań, >to zależy od
                indywidualnej osoby i nie ukrywam jej zasobów finansowych nie ukrywam, jak ja
                idę do dentysty, czy ginekologa też płacę i rozumiem co w tym dziwnego, na tym
                polega chyba życie społeczne, czy się ze mną nie zgadzasz i tęsknisz do Korei
                Płn. Ilu konkretnie ?- Odpowiedziałam wyżej Ja
                > k
                > odnajdywałaś źródła ich impotencji,często jest to impotencja urojona
                wystarczy człowieka uspokoić i dobrze laskę zrobić, wiele uczciwych żon tego
                nie robi, bo przecież to robią tylko dziwki Czy impotenci przychodzący się do
                Ciebie
                > leczyć od razu mówili co im dolega.Nie zdarzyło mi się bym usłyszała wprost
                jestem impotentem, częsciej mam problemy z erekcją, a najczęsciej muszę sama
                delikatnie się wywiedzieć ? Nie wstydzili się ?Oczywiście,że się się wstydzii,
                zwłaszcza,że są często wyśmiewani przez własne kochające żony
                > 3/Ilu mieszkańców jest w Twej miejscowości ponad 800 tys? Ilu seksuologów tam
                pracuje nie wiem nie jestem książką telefoniczną jeden pracuje jakieś 50m ode
                mnie ? Mają
                >
                > swoje gabinety ? Nie pracują pod mostami oszczędzają na wodzie. Prowadzasz
                swych klientów do jednego seksuologa czy raz do nie biegam po wszystkich,
                dlaczego tylko jeden ma zarabiać?, a reszta nie
                > tego, raz do innego ? Jak znalazłaś dobrego seksuologa - z pomocą
                ogłoszenia ? Nie wiem czy jest dobry, nie jestem w stanie sprawdzić jego
                kompetencji, nie licząc przeczytania dyplomu na ścianie
                >
                > Rzadko się zdarza, by prostytutka znajdowała tyle czasu i chęci, by
                interesować. Zainteresowanie, czas i chęci, są u mnie wprost proporcjonalne, do
                ilości banknotów o odpowiednim nominale,jakie wchodzą w grę
                >
                > się klientem na tyle, że prowadza go do seksuologa. Z czego wynika Twoje
                > prowadzanie facetów do seksuologa ? Z dobrego serca- piekarz nie piecze
                chleba, dlatego,że ludzie są głodni, ale dlatego,że chcą ten chleb kupić ? Ilu
                już tam zaprowadziłaś 3
                >
                > ? Z jakiego powodu j.w.? Interesowalaś się co z nimi dalej. Poza moim obecnym
                przyjacielem szczerze mówiac nie, ale gdy przychodzą poraz kolejny, delikatnie
                nawiązuję do tematu, jeśli mają na niego ochotę ? Ilu seksuolog pomógł ?
                > owym trzem tak osobiście sprawdziłam, jednym z nich był mój obecny przyjaciel
                > Przychodzili potem do Ciebie i co ? czasmi dziękują, czasami nic nie
                wspominają
                > 4/Czego się uczysz od akwizytorów i agentów ogólnie mówiąc sztuki sprzedaży,
                odpowiedniej rozmowy itd,rozpoznawnia ich potrzeb? Ci ludzie bardzo szybko
                przestają byc klientami agencji, a stają się moimi własnymi, to się naprawdę
                opłaca Jak się sprzedawać- Nie się sprzedaje, lecz swoje usługi ? A konkretnie
                >
                > ?
                > R.
                >
                • _roxy_ kurtyzana - taaaaaaaaaa, jaaaaaasneeee 25.11.02, 01:41
                  Gość portalu: Natalia napisał:

                  > _roxy_ napisała:
                  >
                  > > Gość portalu: Natalia napisał:

                  /ciach, bo banały z gazetek i kłamstwa/

                  Cipulko :

                  - rezerwiści za cholerę nie bywają w agencjach. chleją jabole i jeżdżą
                  pociągami jeden w gości do drugiego. ani nie mają szmalu, ani pomysłu na to, by
                  pójść do agencji. stówa za seks, ktorą dostałabys od rezerwisty, to dla niego
                  sterta jaboli i żaden stres przy ich kupnie. zaś przy wejściu do agencji - tak.
                  nie chodzą tam. zaręczam. żadna z Ciebie pracownica agencji, skoro nie wiesz,
                  że najgorsza plaga, to nie wymyśleni rezerwiści. to chłopcy z mafii, ktorzy
                  przy okazji odbioru haraczu bawią się dziewuchami czy one chcą czy nie. dostaja
                  w twarz i maja robic im za darmo to, co oni chcą. ani o tym nie napomknełaś,
                  gdy odpowiadałas o przykrosci, jakie dziwkę mogą w agencji spotkac. zamiast
                  tego blubrałaś o rezerwistach. czy ktos w bywalców agecji widział kiedys
                  rezerwistów stojących w kolejce do dziwki z haftowanymi chustami na plecach ?!

                  - impotenci - Cipula, sama tak nazwałaś facetów, ktorym rzekomo pomagasz. Teraz
                  mówisz, że tym "impotentom" nie staje czasem - znaczy co niektórzy nie milei
                  wzwodu przy tobie. otóz nie jest żadnym impotentem pan, który czasem ma
                  kłopoty. na przykład jest po raz pierwszy w agencji i byle prymitywna kobieta
                  rzuca się na niego jak pies na kota. sorry - mnie by też nic nie stanęło, gdyby
                  miało co. i to wcale nie znaczy, ze jestem oziębła, tak, jak nie znaczy jakiś
                  "miękki" incydent mężczyzny o tym, ze jest impotentem.

                  - ty twoje opoiesci o seksuologach - daruj - pytałam cię ilu tychże seksuologów
                  i wpadłaś w pułapkę. bzdury opowiadasz. także o tym, że prowadzasz za rękę
                  panów do seksuologa i oni za to , jak sugerujesz , więcej ci płacą.
                  Panowie - kto z Was był u kurwy i, stwierdzając , że ma jakies kłopoty z
                  odbyciem aktu z tąże, prosił ją - ach, zabierz mnie, zabierz do seksuologa, bo
                  sam nie trafię - ja ci za to zapłacę.

                  Nie chce mi się już, ale mogłabym dalej ciągnąć temat pokazując, że kłamiesz.
                  Myslę, że jestes babą, ktora w czasie stosunku wyobraża sobie, ze jest kurwą.
                  Sądzę, ze podnieca cie myśl o tym,iż bierze cię wielu, jeden po drugim
                  (piszesz, że może byc kilkunastu dziennie. Nie może. Nie w agencjach. Jest ich
                  zbyt wiele. I agencji i kurew, jak ty. Nawet najładniesze nie mogą miec
                  kilkunastu na dobę, bo zbyt duża konkurencja.)
                  Może przy tych fantazjach udaje ci sie z sukcesem zmasturbować,albo może myslac
                  o tym , jesteś w stanie znieść wciskającego sie w ciebie zawsze tak samo nudnie
                  partnera.
                  A moze jestes inteligentnym facetem, który jednak posługuje się banałami i
                  stereotypami n/t agencji i prostytutek.
                  Tak czy inaczej - nudne to.
                  roxy


                  > >
                  > > > a tak poważnie: jest pełno facetów samotnych, niepełnosprawnych,
                  > > odrzuconych,
                  > > > przez tzw. uczciwe kobiety, facetów, których żonatych, ale samotnych
                  > w
                  > > > małżeństwie, spowiadam, rozgrzeszam, leczę impotencję, czasami nawet
                  > biorę
                  > >
                  > > > zarączkę i prowadzę do seksuologa, uczę uwodzić itd, ale też sama wie
                  > le, s
                  > > ie
                  > > > uczę np.od akwizytorów, agentów ubezp.
                  > >
                  > > Czy mogłabyś mi powiedzieć :
                  > > 1/Ilu facetów niepełnosprawnych obsłuzyłaś i na czym polegala ich
                  > > niepełnosprawność ? dokładnie nie wchodzę w historię choroby, bo nie jest
                  > mi
                  > to potrzebne, natomiast zdarzyło mi się obsługiwać ludzi po amputacji jestem
                  > tej czy innej kończyny
                  > > 2/Ilu impotentom pomogłaś i jak ?> zdarzają się aczkolwiek nie prowadzę
                  >
                  > ewidencji, bo nie jestem rejestracją w przychodni, jak? chyba tłumaczyć nie
                  > muszę, Na zawsze się przy Tobie impotencji pozbyli ?Nie wiem czy na zawsze,
                  > jak widzę,ze penis stoi,to trudno mówić o impotencji. czasami wystarczy
                  > zadziałać na podświadomość
                  > >
                  > > Od jednego spotkania z Tobą czy od calego szeregu spotkań, >to zależy o
                  > d
                  > indywidualnej osoby i nie ukrywam jej zasobów finansowych nie ukrywam, jak ja
                  > idę do dentysty, czy ginekologa też płacę i rozumiem co w tym dziwnego, na
                  tym
                  >
                  > polega chyba życie społeczne, czy się ze mną nie zgadzasz i tęsknisz do Korei
                  > Płn. Ilu konkretnie ?- Odpowiedziałam wyżej Ja
                  > > k
                  > > odnajdywałaś źródła ich impotencji,często jest to impotencja urojona
                  > wystarczy człowieka uspokoić i dobrze laskę zrobić, wiele uczciwych żon tego
                  > nie robi, bo przecież to robią tylko dziwki Czy impotenci przychodzący się do
                  > Ciebie
                  > > leczyć od razu mówili co im dolega.Nie zdarzyło mi się bym usłyszała wpros
                  > t
                  > jestem impotentem, częsciej mam problemy z erekcją, a najczęsciej muszę sama
                  > delikatnie się wywiedzieć ? Nie wstydzili się ?Oczywiście,że się się
                  wstydzii,
                  > zwłaszcza,że są często wyśmiewani przez własne kochające żony
                  > > 3/Ilu mieszkańców jest w Twej miejscowości ponad 800 tys? Ilu seksuologów
                  > tam
                  > pracuje nie wiem nie jestem książką telefoniczną jeden pracuje jakieś 50m ode
                  > mnie ? Mają
                  > >
                  > > swoje gabinety ? Nie pracują pod mostami oszczędzają na wodzie. Prowadzasz
                  >
                  > swych klientów do jednego seksuologa czy raz do nie biegam po wszystkich,
                  > dlaczego tylko jeden ma zarabiać?, a reszta nie
                  > > tego, raz do innego ? Jak znalazłaś dobrego seksuologa - z pomocą
                  > ogłoszenia ? Nie wiem czy jest dobry, nie jestem w stanie sprawdzić jego
                  > kompetencji, nie licząc przeczytania dyplomu na ścianie
                  > >
                  > > Rzadko się zdarza, by prostytutka znajdowała tyle czasu i chęci, by
                  > interesować. Zainteresowanie, czas i chęci, są u mnie wprost proporcjonalne,
                  do
                  >
                  > ilości banknotów o odpowiednim nominale,jakie wchodzą w grę
                  > >
                  > > się klientem na tyle, że prowadza go do seksuologa. Z czego wynika Twoje
                  > > prowadzanie facetów do seksuologa ? Z dobrego serca- piekarz nie piecze
                  > chleba, dlatego,że ludzie są głodni, ale dlatego,że chcą ten chleb kupić ?
                  Ilu
                  > już tam zaprowadziłaś 3
                  > >
                  > > ? Z jakiego powodu j.w.? Interesowalaś się co z nimi dalej. Poza moim obec
                  > nym
                  > przyjacielem szczerze mówiac nie, ale gdy przychodzą poraz kolejny,
                  delikatnie
                  > nawiązuję do tematu, jeśli mają na niego ochotę ? Ilu seksuolog pomógł ?
                  > > owym trzem tak osobiście sprawdziłam, jednym z nich był mój obecny przyjac
                  > iel
                  > > Przychodzili potem do Ciebie i co ? czasmi dziękują, czasami nic nie
                  > wspominają
                  > > 4/Czego się uczysz od akwizytorów i agentów ogólnie mówiąc sztuki sprzedaż
                  > y,
                  > odpowiedniej rozmowy itd,rozpoznawnia ich potrzeb? Ci ludzie bardzo szybko
                  > przestają byc klientami agencji, a stają się moimi własnymi, to się naprawdę
                  > opłaca Jak się sprzedawać- Nie się sprzedaje, lecz swoje usługi ? A konkretnie
                  > >
                  > > ?
                  > > R.
                  > >
    • Gość: Chcialbywiecej Re: 100 pytań do... kurtyzany IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 23.11.02, 20:53
      A jak to sie wszystko zaczelo w Twoim przypadku? Zawsze najbardziej
      interesowalo mnie co sprawia, ze kobiety wybieraja ten zawod? Czy sa to tylko
      pieniadze, czy moze np. jestes nimfomanka i pewnego pieknego dnia doszlas do
      wniosku, ze skoro i tak 'przerabiasz' tylu facetow to moze polaczylabys
      przyjemne z pozytecznym?
      P.S.
      Chyba musisz to lubic skoro nie masz problemow z naauralnym nawilzaniem...
      • Gość: Natalia Re: 100 pytań do... kurtyzany IP: *.nwn.pl / 192.168.4.* 23.11.02, 22:24
        Gość portalu: Chcialbywiecej napisał:

        > A jak to sie wszystko zaczelo w Twoim przypadku? Zawsze najbardziej
        > interesowalo mnie co sprawia, ze kobiety wybieraja ten zawod? Czy sa to tylko
        > pieniadze, czy moze np. jestes nimfomanka i pewnego pieknego dnia doszlas do
        > wniosku, ze skoro i tak 'przerabiasz' tylu facetow to moze polaczylabys
        > przyjemne z pozytecznym?
        > P.S.
        > Chyba musisz to lubic skoro nie masz problemow z naauralnym nawilzaniem...
        >Jak się zaczęło 4 lata temu skończyłam liceum pielęgniarskie, na praktykę
        trafiłam na oddział chirurgii,-jak na wojnie-przyznaję, zresztą na wypadek
        powszechnej mobilizacji idę "w kamasze", po praktyce, akurat trafiłam na
        redukcje etatów w szpitalu no i cóż na przemian, albo sterczenie w pośredniaku,
        albo na promocjach w hipermarketach, przez 8 h na baczność, a człowiek chce
        mieć coś z życia, a że lubię seks, lubię byc sexi, z początku było cholernie
        ciężko nie ukrywam, pisałam o tym wyżej, napewno nie było, to tak, że obudziłam
        się pięknego dnia i wykrzyknęłam zostanę prostytutką, ale zdrugiej strony, nie
        jestem osobą, która będzie siedzieć i tylko narzekac, że jej źle,że nie ma
        pieniędzy, a inni mają, i nic nie zrobi dla poprawy swego losu

        • calliditas Re: 100 pytań do... kurtyzany 24.11.02, 00:55
          Za składnie wypowiadasz się “Natalio” jak na prostytutke myśle że raczej
          jesteś znudzoną studentką.ale jeżeli się myle I jesteś romantyczną kurtyzaną
          To prześlij mi adres.
          Ps
          6-7 lat temu byłem w agencji towarzyskiejto co pamiętam to małego Alfonsa
          który zaproponował mi na starcie drinka(słono później za niego zapłaciłem),
          zapytał o moje preferencje a później przyprowadził panię wybrałem mulatke
          dostałem recznik I poszedłem się wykompać kiedy wróciłem panienkajuż czekała
          ubrana w czerwony przezroczysty szlafroczek próbowałem z nia chwilę
          porozmawiacniestety była tak baznadziejna że napięcie seksualne zaczeło opadać
          zdjeła szlafroczek – kolejne rozczarowanie piersi wydłużone z dużymi sutkami
          okazało się że niedawno miała dziecko I(jeszcze w piersiach miała mleko)
          założyła mi prezerwatywe a sama zaczeła wcierać sobie w wazelinę – jak
          mówiła “zero wilgoci”następnie zaczeliśmy się całować(jej język pierwsza
          klasa) gorzej było później kiedy ułożyła się na plecach
          (niechciała za żadne skarby zmienić pozycji) I zachowywała się jak stękający
          gumowa lala (zero emocji) z tą różnicą że gumowa lala (nie ma tak rozepchanej
          pochwy) po 30 minutach miałem dosyć- ubrałem się I wyszedłem z 10 minut przed
          czasem(płaciłem z góry za godzine).
          Dla zainteresowanych Wa-wa ul Grójecka(dokładniej nie pamiętam) kobieta
          mówiła że ma 30 latmi się wtedy wydawało że wiecej(ja 10 lat od niej młodszy).
          Porada
          Przed zapłaceniem umówcie się z kobietą w najdrobniejszych szczegołach jak ma
          wyglądać wasz stosunek.
    • zlosliwy Re: 100 pytań do... kurtyzany 24.11.02, 00:08
      Witaj Natalko :)

      Wybacz mi mój sceptycyzm, ale z Ciebie taka kurtyzna jak ze mnie ksiądz.Mam
      pewną styczność ze światkiem, w którym sie obracasz i powiem wprost:jesteś zbyt
      inteligentna i oczytana, co wiecej wyrafinowana jak na przedstawicielke tego
      zawodu.Ale gratuluje bo udalo Ci sie nabić w bambuko kilku naiwnych baranów.

      Kolejną kwestią są historyjki o biednych prawiczkach,męzach itp...a już
      najbardziej o rezerwistach,którzy..a zresztą ten co wie sam sie domyśli o co mi
      chodzi...

      Zapewne wzorowałaś sie na książce w stylu"pamietniki Funny Hill" czy coś w tym
      guście i przyznam nawet dobrze Ci to wychodzi.Jednak predzej uwieże (coś tam
      było o wielbłądzie i uchu igielnym)niż w to, że faktycznie sie
      prostytuujesz....i to jeszcze 300km od wawy..
      Pzdr.
      • _roxy_ Re: 100 pytań do... kurtyzany 24.11.02, 01:02
        Rezerwiści to pół biedy. Najlepsze były gromady niepełnosprawnych i prowadzanie
        klientów do seksuologa przez prostytutkę, leczenie rzeszy impotentów etc.
        Kiedyś zbierałam pewne potrzebne mi dane i w związku z tym odwiedziłam wiele
        agencji w W-wie i Wielkopolsce. Ja też wiem, jak to wyglada. Np. nie
        rezerwistów sie tam boją i wymieniają jako nieprzyjemnych w pierwszym rzędzie...
        R.
        • Gość: Natalia Re: 100 pytań do... kurtyzany IP: *.nwn.pl / 192.168.4.* 24.11.02, 03:20
          _roxy_ napisała:

          > Rezerwiści to pół biedy. Najlepsze były gromady niepełnosprawnych i
          prowadzanie
          >
          > klientów do seksuologa przez prostytutkę, leczenie rzeszy impotentów etc.
          > Kiedyś zbierałam pewne potrzebne mi dane i w związku z tym odwiedziłam wiele
          > agencji w W-wie i Wielkopolsce. Ja też wiem, jak to wyglada. Np. nie
          > rezerwistów sie tam boją i wymieniają jako nieprzyjemnych w pierwszym
          rzędzie..
          > .
          > R.
          > czy ja powiedziałam,że odwiedzają mnie tabuny impotentów i niepełnosprawnych
          nie powiedziałam,że zdarzają się jeśli facet ma kasę to nie widzę problemu czy
          przychodzi o kulach, przyjeżdza na wózku, a najczęsciej w tych wypadkach
          zapraszają mnie do siebie, dokładnie dzwonią do agencji i pytają czy jest
          dziewczyna, której to nie przeszkadza, co do rezerwistów, to do
          najprzyjemniejszych nie należą nie z powodu, że sobie pośpiewają 5 minut 30,
          ale nie tylko, są wypici, co przedewszystkim spłukani, a chcieliby sobie
          poruchać za wsze czasy, a poza tym to mój prywatny osąd
        • Gość: Natalia Re: 100 pytań do... kurtyzany IP: *.nwn.pl / 192.168.4.* 24.11.02, 09:08
          _roxy_ napisała:

          > Rezerwiści to pół biedy. Najlepsze były gromady niepełnosprawnych i
          prowadzanie
          >
          > klientów do seksuologa przez prostytutkę, leczenie rzeszy impotentów etc.
          > Kiedyś zbierałam pewne potrzebne mi dane i w związku z tym odwiedziłam wiele
          > agencji w W-wie i Wielkopolsce.Odwiedż Wrocław i weż dużo kasy Ja też wiem,
          jak to wyglada. Np. nie
          > rezerwistów sie tam boją i wymieniają jako nieprzyjemnych w pierwszym
          rzędzie..
          > .
          > R.
        • pawelciu Re: 100 pytań do... kurtyzany 24.11.02, 21:53
          _roxy_ napisała:

          > Rezerwiści to pół biedy. Najlepsze były gromady niepełnosprawnych i
          prowadzanie
          >
          > klientów do seksuologa przez prostytutkę, leczenie rzeszy impotentów etc.
          > Kiedyś zbierałam pewne potrzebne mi dane i w związku z tym odwiedziłam wiele
          > agencji w W-wie i Wielkopolsce> Tak, tak już w to uwierzę,przychodzi pani do
          agencji - Dzień dobry jestem z jestem z Głownego Urzędu Statystycznego,
          prowadzę badania n.t. klientów agencji, czy mogłyby panie służyć mi
          następującymi informacjami? Ależ oczywiście, z miłą chęcią udzielimy pani
          wywiadu szczerze jak na spowiedzi, ba w sądzie - odpowiedziały prostytutki,
          chciałaby pani herbaty, kawy, a może drinka, nim przejdziemy do rzeczy.Otóz
          widzi pani szkoda, że nie przeprowadzała, pani badań w Kopenhadze, gdzie miło
          mi się mieszka, Ja też wiem, jak to wyglada.> I też wiem, że wprawdzie nie
          prostytutki prowadzą klientów do seksuologa,choć nie wykluczam pojedyńczych
          wypadków, ale w Danii seksuolog, wręcz wysyła do prostytutki i u nas jest to
          normalne. Np. nie
          > rezerwistów sie tam boją i wymieniają jako nieprzyjemnych w pierwszym
          rzędzie..
          > .
          > R.
          • Gość: _roxy_ Re: 100 pytań do... kurtyzany IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.02, 01:48
            pawelciu napisała:

            > _roxy_ napisała:
            >
            > > Rezerwiści to pół biedy. Najlepsze były gromady niepełnosprawnych i
            > prowadzanie
            > >
            > > klientów do seksuologa przez prostytutkę, leczenie rzeszy impotentów etc.
            > > Kiedyś zbierałam pewne potrzebne mi dane i w związku z tym odwiedziłam wie
            > le
            > > agencji w W-wie i Wielkopolsce> Tak, tak już w to uwierzę,przychodzi pa
            > ni do
            > agencji - Dzień dobry jestem z jestem z Głownego Urzędu Statystycznego,
            > prowadzę badania n.t. klientów agencji, czy mogłyby panie służyć mi
            > następującymi informacjami? Ależ oczywiście, z miłą chęcią udzielimy pani
            > wywiadu szczerze jak na spowiedzi, ba w sądzie - odpowiedziały prostytutki,

            Palant jesteś. Najpierw dzwonię do wlaściciela i pytam czy nie potrzebuje
            jeszcze jednej dziwki. Zawsze odpowiedź jest,że tak. I przychodzę tam jako nowa
            kurwa, ćwoku. Siedzę, ile chcę, gadam z właścicielem, każe mi się rozejrzeć,
            pogadać z laskami jak to jest itd.
      • czarna_26 Re: 100 pytań do... kurtyzany 26.11.02, 12:52
        zlosliwy napisał:

        > Witaj Natalko :)
        >
        > Wybacz mi mój sceptycyzm, ale z Ciebie taka kurtyzna jak ze mnie ksiądz.Mam
        > pewną styczność ze światkiem, w którym sie obracasz i powiem wprost:jesteś
        zbyt
        >
        > inteligentna i oczytana, co wiecej wyrafinowana jak na przedstawicielke tego
        > zawodu.Ale gratuluje bo udalo Ci sie nabić w bambuko kilku naiwnych baranów.
        >
        > Kolejną kwestią są historyjki o biednych prawiczkach,męzach itp...a już
        > najbardziej o rezerwistach,którzy..a zresztą ten co wie sam sie domyśli o co
        mi
        >
        > chodzi...
        >
        > Zapewne wzorowałaś sie na książce w stylu"pamietniki Funny Hill" czy coś w
        tym
        > guście i przyznam nawet dobrze Ci to wychodzi.Jednak predzej uwieże (coś tam
        > było o wielbłądzie i uchu igielnym)niż w to, że faktycznie sie
        > prostytuujesz....i to jeszcze 300km od wawy..
        > Pzdr.

        Słuszna uwaga:) a te 300 km od Warszawy to po to napisała (lub napisał) żeby
        przypadkiem nikt tego sprawdzić nie mógł!:))))
        Ale jesteście spostrzegawczy! ty i roxy:))) Gratulacje......
        Przeczytaj post, który napisałam dziś, jest troszkę wyżej
        Pozdrawiam, CZARNA
    • seksuolog Re: 100 pytań do... kurtyzany 24.11.02, 12:37
      Jak wspomialas wyzej motyw finansowy glownie sklonil cie do
      prostytucji plus to z lubisz seks.

      Niekoniecznie jest to jednak wszystko bo ostatecznie bardzo wiele
      kobiet jest w podobnym polozeniu a jednak tej dzialalnosci nie
      wybiera. Wiele badan potwierdza ze twoje motywy to nie wszystko
      a w tle prawie zawsze sa pewne zaklocenia psychospoleczne w
      okresie mlodosci.

      Interesujace byloby wiec wyjasnienie jesli cos z tego zakresu
      masz w zyciorysie. Wywiad psychospoleczny ktory ma na celu
      odsloniecie motywow zachowan seksualnych tkwiacych w osobowosci
      dotyczy m.in. takich spraw:

      - rodzina, uklady i rodzaj wychowania

      - stosunek ojca do ciebie i kontakty z nim

      - najwczesniejsze zapamietane zdarzenia i przezycia ze sfery
      erotycznej (np. podgladanie stosunku, ekshibicjonista) oraz
      przezycia z nimi zwiazane (lek, wstrzas, itp.)

      - inicjacja autoerotyzmu i przebieg

      - pierwsza milosc

      - inicjacja seksualna, rodzaj, warunki

      - pierwsi partnerzy uczuciowi/seksualni

      - niezywkle i nietypowe wydarzenia (np. molestowanie, gwalt,
      udzial w seksie grupowym, itd.)
      • Gość: Szalony Kucharz Ładnieś nam Pani to wyśpiewała, pani seksuolog IP: 213.77.27.* 24.11.02, 13:34
        seksuolog napisała:

        > Wiele badan potwierdza ze twoje motywy to nie wszystko
        > a w tle prawie zawsze sa pewne zaklocenia psychospoleczne w
        > okresie mlodosci.

        Tak, bo wszystkie prostytutki to kobiety upadłe, a więc musiały gdzieś kiedyś w
        życiu upaść, prawda? W głowie się nie mieści, że kurtyzana może być normalną
        kobietą - przecież prostytucja to społeczny margines, porządne dziewczyny tego
        nie robią.

        Pewnie dysponuje Pani ponadto zabawnymi naukowymi ustaleniami dotyczącymi
        psychologicznych charakterystyk klientów domów schadzek odsłaniających
        prawdziwe motywy zachowań seksualnych tkwiących w ich "łajdaczej" osobowości, a
        dotyczących m.in. takich spraw jak:

        - rodzina, układy i rodzaj wychowania

        - stosunek matki do nich i kontakty z nią

        - najwcześniejsze zapamiętane zdarzenia i przeżycia ze sfery
        erotycznej (np. podgladanie stosunku, striptizerka) oraz
        przeżycia z nimi związane (lęk, wstrząs, itp. - przecież na seks można
        zareagować jedynie repulsywnie)

        - inicjacja autoerotyzmu i przebieg (sprawdzić czy między palcami nie rosną
        onańskie włosy)

        - pierwsza miłość

        - inicjacja seksualna, rodzaj, warunki

        - pierwsze partnerki uczuciowe/seksualne

        - niezywkłe i nietypowe wydarzenia (np. stosunek w windzie, przygoda pod męskim
        prysznicem, udział w seksie grupowym, itd.)

        Szalony Kucharz
        • seksuolog Szalony kucharz dzwoni patelniami 25.11.02, 07:34
          Gość portalu: Szalony Kucharz napisał:

          > > Wiele badan potwierdza ze twoje motywy to nie wszystko
          > > a w tle prawie zawsze sa pewne zaklocenia psychospoleczne w
          > > okresie mlodosci.
          > Tak, bo wszystkie prostytutki to kobiety upadłe, a więc musiały gdzieś kiedyś
          >w życiu upaść, prawda? W głowie się nie mieści, że kurtyzana może być normalną
          > kobietą - przecież prostytucja to społeczny margines, porządne dziewczyny
          > tego nie robią.

          Wystarczy porownac co bylo napisane - nie "wszystkie" a "prawie zawsze".

          Prostytucja jest oczywiscie fenomenem marginalnym - tylko bardzo niewielki
          odsetek populacji sie na nia decyduje nawet w najbardziej sprzyjajacych
          okolicznosciach. Badania stwierdzaja wyraznie ze wiaze sie to z pewnymi
          wydarzeniami w zyciorysie ktore w przypadku prostytucji kobiecej niszcza
          osobowy obraz mezczyzny. Mezczyzni staja sie obiektami - zarobku, pogardy,
          czy nienawisci.

          Zachowania prostytucyjne moga tez wiazac sie z tendencjami do naruszania
          norm spolecznych, czyli zachowaniami takimi jak alkoholizm, przestepczosc
          itd., podejrzewa sie wtedy brak wyzszej uczuciowosci, tendencje psychopatyczne
          a to moze byc zwiazane z zakloceniami pracy plata czolowego mozgu.

          Oczywiscie mowa tu jest o wnioskach statystycznych. Nie wyklucza to ze jest
          pewien odsetek prostytutek do ktorych powyzsze sie nie odnosi. Dotyczy to
          szczegolnie tzw. wysokiej klasy eskorty. Sa to kobiety o wysokim lub najwyzszym
          poziomie intelektualnym, kulturze i wyksztalceniu co najmniej wyzszym, ktore
          wynajmowane sa do towarzystwa top biznesmenow czy politykow nie tylko jako
          narzedzie zaspokojenia odruchu ale i pewnej igraszki duchowej. Dla tych kobiet
          prostytucja jest swego rodzaju gra czy doswiadczeniem zyciowym a zawrotne dla
          przecietnego czlowieka wynagrodzenie jest zrodlem dodatkowej ekscytacji. Praca
          tych kobiet w porownaniu z szeregowymi, frontowymi prostytutkami w burdelach
          ma jednak nieco inny charakter.
          • szaruga pieknosc dnia? 25.11.02, 16:39
            seksuolog napisała:

            > Oczywiscie mowa tu jest o wnioskach statystycznych. Nie wyklucza to ze jest
            > pewien odsetek prostytutek do ktorych powyzsze sie nie odnosi. Dotyczy to
            > szczegolnie tzw. wysokiej klasy eskorty. Sa to kobiety o wysokim lub
            najwyzszym
            > poziomie intelektualnym, kulturze i wyksztalceniu co najmniej wyzszym, ktore
            > wynajmowane sa do towarzystwa top biznesmenow czy politykow nie tylko jako
            > narzedzie zaspokojenia odruchu ale i pewnej igraszki duchowej. Dla tych
            kobiet
            > prostytucja jest swego rodzaju gra czy doswiadczeniem zyciowym a zawrotne dla
            > przecietnego czlowieka wynagrodzenie jest zrodlem dodatkowej ekscytacji.
            Praca
            > tych kobiet w porownaniu z szeregowymi, frontowymi prostytutkami w burdelach
            > ma jednak nieco inny charakter.
            tylko "pieknosc dnia" bubuela przychodzi mi na mysl...
    • pawelciu Kim jest Natalia 24.11.02, 13:15
      Czytam te posty z zaciekawieniem i uśmiechem, i wyrysowałem sobie taki oto
      obraz naszej gwiazdki. Twierdzę,że jest to dziewczyna ze starszych klas LO, ew
      I, II rok uniwerku,ASP,ktoś w rodzaju Alicii Silverstone z teledysków
      Aerosmith,zbuntowana, przeciwko rodzicom, szkole, kościołowi etc, ogólnie
      drobnomieszczańskiej moralności, którą pogardza, Jest inteligentna,z lubością
      chodzi na wagary, pije piwo na ławce-bo to nielegalne lub w artystycznych
      knajpach jednego z największych miast Polski, lub Amsterdamu, jest całkiem
      możliwe,że należy do holenderskiej Polonii i "eksportuje" holenderską rewolucję
      obyczajową do ojczyzny swych przodków krótko mówiąc grass, sex & rock' n roll,
      no w jej przypadku może Edith Piaff, Renata Przemyk, lub ktoś w tym guście.Jest
      uwielbia poetów młodopolskich, Przybyszewski, Zola, Witkacy itd. Jej ulubionym
      jest malarzem Henri Toulouse- Lautrec,przecież to widać gołym okiem. Po
      paryskim Montmartrze nie chodzili przecież pijani rezerwiści, tylko poeci,
      malarze i reszta paryskiej paryskiej bohemy, a ona uwielbia być w tym świecie i
      znim się identyfikuje, i uwaga doskonale już zna nasze męskie słabe punkty,
      podświadome pragnienie dobrej dziwki i bije w nie z całą premedytacją.
      Powiązała wątki z filmów "pretty woman",zostawić Las Vegas, Oczy szeroko
      zamkniętę, no i przede wszystkim Moulin Rouge, wcieliła się w role Nicole
      Kidman, przeniosła ją do Polski AD 2002 i doskonale ją grała swą rolę.
      Niewykluczone,ze w swym życiu "puściła"się parę razy, być może i za pieniądze,
      bardziej dla uwiarygodnienia swego buntu niż dla zysku i chciała się tym przed
      Wami ludzie pochwalić, zrobić skandal na forum, bo Natalia w atmosferze
      skandalu, wokół jej własnej osoby, czuje się jak ryba w wodzie.
      Jest egocentryczką lubi być w centrum uwagi, na świeczniku.
      Oj panowie, panowie złośliwcy mieliście wyzwać ją od dziwek, kurew, szmat itd.
      wówczas jej bunt osiągnąłby apogeum, byłby triumfujący nad naszymi
      zaściankowymi, pozbawionymi fantazji mózgami, eeeee nie ładnie, panowie
      nieładnie. Podeptaliście jej Montmartre.
      No cóż wapniaki, fantazją to was pobiła na głowę
      Nie ukrywam jest ciekawą osobą
      • Gość: siteczko Re: Kim jest Natalia IP: *.acn.pl / 10.71.1.* 25.11.02, 08:19
        Na tym forum o to chodzi i doprawdy, nie czepiajumy się prawdy czy nieprawdy,
        bo daleko nie zajdziemy. Niehc sobie dziewczyna fantazjuje... Przeszkadza?
        Inna sprawa, że takim zawodem gardzę (bez morałów; to moje prawo). Natomiast
        czczę i wielbię literaturę, więc Natalię taką, jak opisałeś, bardziej bym
        lubiła.
        • pawelciu Re: Kim jest Natalia 25.11.02, 15:49
          Gość portalu: siteczko napisał:

          > Na tym forum o to chodzi i doprawdy, nie czepiajumy się prawdy czy nieprawdy,
          > bo daleko nie zajdziemy. Niehc sobie dziewczyna fantazjuje... Przeszkadza?
          Nie , absolutnie, nie przeszkadza, wręcz ciekawi mnie, jako krytka teatralnego
          zawodowo. Postać prezentowana przez Natalię, ulega przemianie, stażystka na
          oddziale chirurgii ( naturalizm się kłania)wewnętrzna walka, podczas
          pierwszych kroków w najstarszym zawodzie - alfons- impotent, alfons jest zły,
          więc należy, go ukarać najbardziej jak tylko można faceta i pawdopodobnie jest
          pośmiewiskiem prostytutek, a jakże,Niepełnosprawny- jest dobry tu pojawia nam
          się Tulouse- Lotrec, z którym się zaprzyjaźnia i który maluje dla niej fresk w
          postaci Królowej Śniegu, nie szukaj Siteczko tego obrazu w albumach, bo go nie
          znajdziesz, został namalowany tylko dla Natalii, prawdopodobnie jej ręką,
          jeżeli takie dzieło istnieje w rzeczywistości i nauczył ją chodzić z
          podniesioną głową.A z interpretacją baśni Andersena, przeczytałem "Królową" i
          rzeczywiście jest jest ciekawa, Skoro Balladynę i Romeo i Julię wystawiono już
          w scenerii współczesnej, dlaczego nie Andersen????
          > Inna sprawa, że takim zawodem gardzę (bez morałów; to moje prawo).hhaha
          Siteczko z tematu "Co poeta miał na myśli" na języku polskim dostałabyś pałę.
          NNatalia nie gloryfikuję najstarszego zawodu, zauważ tytuł 100 pytań do
          kurtyzany,wybrała najmniej pejoratywne, określenie, daje nam do zrozumienia, że
          nie jest "grzeczną dziewczynką" (przynajmniej w swoim wyimagowanym ego)jest już
          gotowa, by uwieść mężczyznę, zniewolić go jak królowa sniegu, pod warunkiem, że
          będzie jej wart, i podejrzewam, że chodzi jej o potencjał intelektualny i
          gotowośc do buntowania się razem z nią, a nie o wartość karty kredytowej.
          Chciała być Nieznalską ( tą od męskich genitaliów na krzyżu),
          pragnęła "podpalić" to forum wywołać medialny skandal w końcu to forum Gazety,
          wówczas dorównałaby swoim idolom z Montmartru. Idę o zakład nie do
          sprawdzenia,że gdy pojawi się na jakimś katolickim forum z wątkiem 100
          pytań ...satanistki,i będzie zadawać b.niewygodne pytania, dla zabawy, dla
          skandalu, który uwielbia i znów 99% respondentów weźmie to serio. Internet,
          wirtualna rzeczywistość, to takie medium, które pozwala, nam być kim chcemy,
          jak długo chcemy, bez ponoszenia, za to odpowiedzialności Natomiast
          > czczę i wielbię literaturę, więc Natalię taką, jak opisałeś, bardziej bym
          > lubiła.
          • dream67 Pawelciu ,troche więcej luzu!!! 25.11.02, 16:08
            Natalia sobie popisuje.Ma prawo.To jest forum.Może się również zalogować jako
            królowa matka ,i co jej zrobisz .Skrzyczysz?Bierz ją taką jaka się
            przedstawia.Jeżeli nie skorzystasz z jej usług ,to nic ci nie grozi.Twoja dusza
            pozostanie czysta,bezgrzeszna.Więcej dystansu Pawelciu.Do ludzi i do tego co
            piszą na forum.Zobaczysz ,życie stanie się prostsze:)
            • pawelciu Re:To post do roxy,nie do mnie 25.11.02, 20:27
              dream67 napisał:

              > Natalia sobie popisuje.Ma prawo.To jest forum.Może się również zalogować jako
              > królowa matka ,i co jej zrobisz .Skrzyczysz?Bierz ją taką jaka się
              > przedstawia.Jeżeli nie skorzystasz z jej usług ,to nic ci nie grozi.Twoja
              dusza
              >
              > pozostanie czysta,bezgrzeszna.Więcej dystansu Pawelciu.Do ludzi i do tego co
              > piszą na forum.Zobaczysz ,życie stanie się prostsze:)

              > Dream
              > Przecież ja własnie, przecież ja właśnie apeluje o wiecej luzu, Swój post
              powinieneś adresować np. roxy, Natalia się świetnie bawi, czy bawiła, ja
              również, przecież nie jesteśmy w sądzie, by pisać prawdę i tylko prawdę, a moja
              dusza to raczej nie jest czysta, a napewno nie bezgrzeszna.
              Pozdrowionka
            • pawelciu Re:To post do roxy,nie do mnie 25.11.02, 20:29
              dream67 napisał:

              > Natalia sobie popisuje.Ma prawo.To jest forum.Może się również zalogować jako
              > królowa matka ,i co jej zrobisz .Skrzyczysz?Bierz ją taką jaka się
              > przedstawia.Jeżeli nie skorzystasz z jej usług ,to nic ci nie grozi.Twoja
              dusza
              >
              > pozostanie czysta,bezgrzeszna.Więcej dystansu Pawelciu.Do ludzi i do tego co
              > piszą na forum.Zobaczysz ,życie stanie się prostsze:)

              > Dream
              > Przecież ja własnie, przecież ja właśnie apeluje o wiecej luzu, Swój post
              powinieneś adresować np. roxy, Natalia się świetnie bawi, czy bawiła, ja
              również, przecież nie jesteśmy w sądzie, by pisać prawdę i tylko prawdę, a moja
              dusza to raczej nie jest czysta, a napewno nie bezgrzeszna.
              Pozdrowionka
        • Gość: dream Re: 100 pytań do... kurtyzany IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.11.02, 08:56
          Siteczko ma rację.Forum to forum: można sobie porozmawiać o wszystkim.A ze
          Natalia przy okazji złapie troche klientów ,to juz jej sprawa.A może to
          studentka dorabiająca do czesnego?Albo coś w tym stylu.Nie każda sprzedająca
          ciało dziewczyna musi być niewykształcona.Ja się tylko obawiam ,czy to aby nie
          pisze opiekun Natalki z tytułem mgr:)Tak czy siak ,jeżeli posty pisze sama
          Natalia ,to miło że nia każda dziewczyna z ulicy to głomb.Jeżeli jej sutener,to
          szkoda ,bo mogło być tak miło..:)
          A teraz kolejne pytanie do Natalii: opowiedz coś o bandytach zwanych mafią: są
          tacy upierdliwi jak niektórzy tu pisza?jeżeli tak to jak się bronicie? czy
          policja na cos tu jest zdatna?
          • ksiaze_z_bajki Re: 100 pytań do... kurtyzany 27.11.02, 21:45
            Czesc Natalia :)

            Wiesz poswiece te kilka litrow beznzyny i przyjade do Ciebie z kilkoma
            znajomymi kryminalistami,zrobiemy to z Toba na wszelkie mozliwe sposoby a na
            zakonczenie skoncze Ci w ustach(za dodatkowa oplata,stac mnie na to)po czym
            zrobie Ci kupke na twarz...Czas abys wreszcie poznala uroki swojego zawodu...
            Serdecznie pozdrawiam...liczac na kontakt.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka