malwisienia
07.09.04, 14:01
Zawsze w okresie wakacyjnym w tv bębni sie o tym, że wzrasta liczba
porzuconych psów, przepełniają sie schroniska itp. A tymczasem zastanómy się
gdzie w naszym kraju można udać się ze zwierzakiem na wakacje. Wszędzie gdzie
sie nie obejrzymy-same zakazy. Trzeba się prosić o to żeby przyjeli na nocleg
z psem. Właśnie wróciłam z Pienin i jestem zniesmaczona, nie można wejśc do
lasu z psem nawet na smyczy (kto mi uzasadni ten zakaz?), ale łapy po
pieniąchy wyciągają zewsząd. Drugi przykład- do pózna w nocy nie możemy
znaleźć noclegu, bo nigdzie nie chcą przyjąc z psem, musimy jechać zatem
dalej pomimo zmęczenia narażając życie swoje i innych uczestników na drodze.
Jedyna rada na przyszłośc to wakacje za granicą. Jeżdżę na narty w Czechy i
podejście do zwierząt jest zupełnie inne. Po co zatem zostawiac pieniądze w
kraju i jeszcze ktoś łachę robi.
Dlatego wkurzaja mnie obłudne nieszczęsliwe miny komentatorów tv, jak to w
wakacje ludzie pozbywają się zwierząt. A w tym samym czasie radni w
poszczególnych pipidówach w Polsce wprowadzają kretyńskie zakazy, jak ten w
Pieninach, czy też zakaz wstępu na plażę.