Dodaj do ulubionych

tam nie doczekałam sie odp.

17.09.04, 01:14
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=15445486
Tak więc bardzo proszę Was o porady.
Obserwuj wątek
    • albert.flasz Re: tam nie doczekałam sie odp. 17.09.04, 08:46
      Przecież Ci odpowiedzieli: odrobaczenie... Citropepsin może pomóc, choć nie
      musi ale warto spróbować; może coś się dziać z jego wątrobą (robiłaś jakieś
      analizy: morfologię krwi, enzymy - Asp-AT, Al-AT...); może mu brakować jakichś
      witamin (przede wszystkim z grupy B)... Surowego mięsa nie ma co się bać - jest
      pełnowartościowe (bardziej niż np. gotowane, z którego wiele składników zostało
      wypłukanych), moja bokserka wsuwa m. in. surową wołowinę prawie codziennie, od
      małego i ma się bardzo dobrze.
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a do ALBERTA.FLASZ i trochę do pozostałych Responden 19.09.04, 22:17
        ....-tów.

        albert.flasz napisał:

        > Przecież Ci odpowiedzieli: odrobaczenie.... >

        ZAPYTALI :
        > Czy byl odrobaczany?

        ODPOWIEDZIAŁAM :
        rzecz w tym, że odrobaczany był i jest tak jak sztuka weterynaryjna nakazuje.

        Może nie doczytałeś( łaś ) ??
        PS. samą wołowina surową nie będę karmić, bo to bez sensu.
        Teraz jakoś polepszyło mu się i conieco podjada.
        Coś mi wygląda na to, że psiak jest permanentnie zakochany. Taki typ. Ma
        obecnie ca 16 miesięcy. Teraz się odkochał i zaczyna jeść. Somatycznie jest
        zdrowy.Biochemia prawidłowa. Kastrować go nie można, bo uczulony na wszelkie
        anestezje. Piszę o faktach.
        Pozdrawiamy, - padalec i jego pies :))
        • Gość: lw Re: do ALBERTA.FLASZ i trochę do pozostałych Resp IP: *.crowley.pl 19.09.04, 22:40
          proszę tylko pamiętać,że jeśli w wieku 6-9 lat dojdzie u takiego psiaka do
          przerostu prostaty to dopiero będzie kłopot aby go zoperować(choć wydaje mi się
          mało prawdopodobne aby pies był uczulony na wszystkie środki do narkozy-bo
          zwykle stosuje się kombinację kilku i np.po ketaminie zdarzają się psy,które
          dostają drgawek i bezdechu ale do kastracji wcale nie musi być ketamina-jest to
          krótki zabieg,teraz są nowsze środki przeciwbólowe-ostatnio pojawiły się na
          naszym rynku-dobry anestezjolog zawsze coś dobierze do stanu pacjenta)
          ja tam do kastracji nie namawiam za wszelką cenę,ale proszę to rozważyć-jest
          jeszcze czas,skoro pies nie jest agresywny(choć na to też jeszcze jest czas-do
          ukończenia 2-3 lat jeśli ma jeszcze dziecinne zachowania=wolniej dojrzewa
          emocjonalnie,choć płciowo już oczywiście dojrzał)to zabieg w razie gdyby pies
          bardzo się męczył albo widać było że jest tak nadpobudliwy,że można się
          spodziewać podwyższonego poziomu testosteronu i jego skutków,to lepiej zrobić to
          jednak wcześniej niż czekać aż po 6 roku życia zaczną się kłopoty,choć
          niekoniecznie już musi się Pani zdecydować-to już Pani jako właścicielka,a więc
          osoba która najlepiej i nadokładniej widzi zachowania psa i wszystkie zmiany w
          samopoczuciu musi rozważyć i w odpowiednim czasie podjąć odpowiednią
          decyzję,byle nie za późno
          • p.a.d.a.l.c.o.w.a Do IW odp. 20.09.04, 23:42
            Gość portalu: lw napisał(a):

            > proszę tylko pamiętać,że jeśli w wieku 6-9 lat dojdzie u takiego psiaka do
            > przerostu prostaty to dopiero będzie kłopot aby go zoperować(choć wydaje mi
            się
            > mało prawdopodobne aby pies był uczulony na wszystkie środki do narkozy-bo
            > zwykle stosuje się kombinację kilku i np.po ketaminie zdarzają się psy,które
            > dostają drgawek i bezdechu ale do kastracji wcale nie musi być ketamina-jest
            to
            > krótki zabieg,teraz są nowsze środki przeciwbólowe-ostatnio pojawiły się na
            > naszym rynku-dobry anestezjolog zawsze coś dobierze do stanu pacjenta)
            > ja tam do kastracji nie namawiam za wszelką cenę,ale proszę to rozważyć-jest
            > jeszcze czas,skoro pies nie jest agresywny(choć na to też jeszcze jest czas-do
            > ukończenia 2-3 lat jeśli ma jeszcze dziecinne zachowania=wolniej dojrzewa
            > emocjonalnie,choć płciowo już oczywiście dojrzał)to zabieg w razie gdyby pies
            > bardzo się męczył albo widać było że jest tak nadpobudliwy,że można się
            > spodziewać podwyższonego poziomu testosteronu i jego skutków,to lepiej zrobić
            t
            > o
            > jednak wcześniej niż czekać aż po 6 roku życia zaczną się kłopoty,choć
            > niekoniecznie już musi się Pani zdecydować-to już Pani jako właścicielka,a
            więc
            > osoba która najlepiej i nadokładniej widzi zachowania psa i wszystkie zmiany w
            > samopoczuciu musi rozważyć i w odpowiednim czasie podjąć odpowiednią
            > decyzję,byle nie za późno
            ________________________________
            ________________________________
            Zgadzam sie w 100 % IW z Tobą..psiak miał planowaną kastrację w wieku ca 10
            miesięcy. Zabieg był umówiony i zaplanowany. Najpierw premedykacja, nastepnie
            podano własciwa "narkozę". Dostał wstrząsa anafilaktycznego i zaczął schodzić.
            Ledwo udało się go odratowac. Potem( po ca 7 dniach ) poszła pełna
            diagnostyka. Opinie sa jak zwykle rozbiezne: w pryw klinice
            weterynarynaryjnej słynny kardiolog twierdzi, że genetyczna wada serca ( nie
            nudzę szczegółami - ale takowe mam ) a na SGGW , po dodatkowych kardiogramach,
            usg serca+ wiele dodatkowych badań, twierdzą, że serce - jak dzwon i że
            uczulony na KAŻDĄ anestezję. Any coment ??? Bo ja już ani kasy, ani siły nie
            mam.
            • Gość: lw Re: Do IW odp. IP: *.crowley.pl 21.09.04, 12:25
              komentarza nie mogę dać zbyt dokładnego bo nie wiem jaki środek został użyty
              jako "właściwa narkoza" i co się działo zanim pies zaczął "odchodzić"-drgawki,
              bezdech-bo wstrząs od spadku ciśnienia może wyglądać tak samo jak wstrząs
              anafilaktyczny czyli reakcja uczuleniowa na lek znieczulający-tyle,że przy
              wstrzasie ze spadku ciśnienia można mu zapobiec nie podając leku dożylnie i
              podając jego niższą dawkę albo dobierając taki lek który podnosi ciśnienie albo
              włączajac leki znieczulające razem z kroplówką i dodatkowo podając w
              premedykacji np.atropinę aby zapobiec zwolnieniu pracy serca,z anafilaksją
              raczej sie nie wygra(bo to reakcja podobna jak u ludzi uczulonych na
              penicylinę)-choć można próbować podać przed znieczuleniem steryd w dawce
              przeciwwstrząsowej
              a skoro dobrze zniósł premedykację a środek do narkozy właściwej był podany
              dożylnie to ja obstawiam,że była to albo ketamina albo barbituran-oba mogły
              wywołać zapaśc krążeniową po podaniu dożylnym(nawet Pyralgina i No-Spa leki
              rozkurczające mieśnie gładkie podane szybko dożylnie mogą wywołać zapaść)
              u takiego psa wprawny anestezjolog może zrobić zabieg kastracji po
              spremedykowaniu wyższą dawką środka nasennego-tzn.nie dawką uspokajającą a
              nasenną(bo jest użyty sam)-najlepiej nie podaną dożylnie a domięśniowo,kilka
              godzin wcześniej w domu np.doustnie właścicel podaje lek przeciwbólowy z grupy
              niesterydowych-Rimadyl,Meloxicam,Tolfedine (tzw.zniesienie bólu z
              wyprzedzeniem=zanim wystąpi)
              a do samego zabiegu jeszcze wstrzyknąć miejscowo w miejsce cięcia i w powrózek
              nasienny środek do znieczulenia miejscowego jeśli to będzie konieczne
              u suczki zabieg sterylizacji byłoby bardzo trudno tak przeprowadzić bo to
              rozległy i bolesny zabieg na jamie brzusznej,u psa rozcina się tylko skórę na
              długości u małego psa nawet do 2 cm(zależnie jak duże jądra i czy pod skórąjest
              dużo tkanki tłuszczowej w tym miejscu)w zasadzie,tak jak w przypadku zwykłej
              rany jakie sobie potarfią zrobić psy w czasie walk(ja miałam klientkę,ktora nie
              chciała aby do małych brodawczaków jakie co jakis czas w nowych miejscach się
              pojawiały podawać psu narkozę,bo wtedy musi czekać na jego wybudzenie,a że duży
              to go nie ma jak zabrać na rękach-więc pies dostawał tylko miejscowo
              lignokainę(najlepiej zrobić kilka dni przed zabiegiem test i wstrzyknąć małą
              dawke podskórnie,bo na lignokainę i pozostałe leki z tej grupy też może być
              uczulenie)tyle,że był spokojny i posłuszny i siedział grzecznie na stole,ale
              cięcia były przez pełną skórę a potem zakładane po 2-3 szewki,zabieg kastracji
              jest w newralgicznym miejscu u psa więc premedykacja musi być,a boleć poza skórą
              ale tylko chwilkę może podwiązywanie tkanki z naczyniami krwionośnymi
              odżywiającymi jądro-jest tam triada-czyli żyła tętnica i nerw-jesli Pani pies
              jest bardzo energicznym psem i po przekroczeniu progu lecznicy panikuje-to aby
              nie trzeba było podawać wtedy wysokiej dawki nasennej aby przełamać to
              pobudzenie można by wcześniej-pół godzinki przed-podać w domu doustnie też lek
              uspokajający,przeciwlękowy,np.diphergan który jest jednocześnie lekiem
              zmniejszającym reakcje alergiczne
              co do chorób serca to u zwierząt wysportowanych podobnie jak u ludzi często na
              przykład występują arytmie związane z przystosowaniem serca do zwiększonego
              wysiłku i pobierania tlenu w trakcie oddechów,zaś wady zastawkowe można wstępnie
              rozpoznać na podstawie szmerów które słychać w czasie osłuchiwania stetoskopem,a
              potwierdza się je własnie USG,ekg zaś opisuje jak przechodzą impulsy elektryczne
              przez serce z miejsc w sercu gdzie te impulsy powstają do reszty mięśnia-można
              nim potwierdzić właśnie arytmie oraz do pewnego stopnia zmiany wielkości
              serca,grubości jego ścian-oceniając jak szybko impuls "przelatuje" przez
              serce,tzn.jaką drogę musi pokonać-tak więc wiążące są te badnia specjalistyczne
              tzn.głównie USG jeśli podejrzewano zmiany w zastawkach lub inne anomalie w
              budowie serca

              nie wiem jak bardzo pobudliwy jest pies,na ile nie zrobienie kastracji może być
              dla niego zagrożeniem bardziej niż jej wykonanie-przez wylizywanie śladów po
              suczkach a potem wymioty,ucieczki z domu na kilka dni,i potem ewentualnie
              powiększenie prostaty,jeśli się Pani zdecyduje na zabieg w tej formie bez
              narkotycznych przeciwbólowych,jeśli to możliwe to np.z wykorzystaniem tego
              pierwszego podanego leku do premedykacji po którym nic się nie działo do czasu
              podania środka do pełnej narkozy,i po wcześniejszym sprawdzeniu reakcji na
              lignokainę,to i tak należy wcześniej przypomnieć lekarzom na wszelki wypadek aby
              przygotowali się na ewentualne niespodzianki związane ze wstrząsem=zestaw
              leków,i najlepiej aby do dyspozycji był w razie czego zestaw do podawania tlenu
              i intubacji
              trudna decyzja,nie znam anestezjologów z Warszawy(bo tu potrzebny jest dobry
              anestezjolog który posługuje się wieloma środkami i metodami znieczulania),tylko
              z Wrocławia-np.dr Skrzypczak
              • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Do IW odp. - II 21.09.04, 21:01
                Droga IW.
                Jesteś niezwodna i jak zwykle tu widzę- bardzo pomocna. dzieki Ci za tę
                obszerną odpowiedź. Chętnie odpisała bym Ci mailem...ale sie nie logujesz.
                Tak więc w ciągu kilku dni odgrzebię "epikryzę" tamtego nieudanego podejścia
                pod zabieg kastracji mojego psiaka i tu Ci napiszę w kolejności podawania spis
                leków, które wtedy zastosowano. Dodam teraz tylko że psina jest malizna ( 5.5
                kg ) i chudzizna a więc to co, miano wyłuskać - malutkie jest a i otłuszczenia
                brak :))
                pozdrawiam, padalec z psem.
    • Gość: BlueBerry Re: tam nie doczekałam sie odp. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 08:51
      nie wiem czy Ci to w czyms pomoze ale:
      ja jak kiedys mialam podobne klopoty z moim psem (byl kompletnie niejedzacym
      szczeniakiem po operacji ze spora niedowaga) dostalam od weta namiar na pania
      zywieniowec z firmy Hills. tacy ludzie po po pierwsze bardziej sie znaja na
      zywieniu, maja tablice wieku ras do wagi i maja swoje sposoby:))
      a tak na dzien dzisiejszy to sproboj - sa takie puszki hillsa dla psow po
      operacjach, bez apetytu, z niedowaga, zaleta tych puszek jest to ze
      maja "skondensowana" zawartosc odzywacza - w malej porcji duzo dobrego:))) i sa
      chyba naprawde bardzo smaczne. wada jest duuuza cena (choc teraz generalnie
      hills stanial).
      pewnie niewiele ci pomoglam a moze troche?:)))
    • deszczowa_piosenka Re: tam nie doczekałam sie odp. 17.09.04, 09:07
      powinnaś faktycznie udać sie do innego weterynarza.
      A czy robiłaś pieskowi kompleksowe badania krwi? Może na coś jest chory, coś go
      boli, a Ty o tym nie wiesz. Mój piesek miał chorą wątrobę, bo był znaleziony i
      pewnie jadł co popadło wcześniej. Zachowywał się normalnie, tylko nie jadł.
      A teraz apetyt ma szalony!
      powodzenia
      • captroy Re: tam nie doczekałam sie odp. 17.09.04, 12:16
        jak dlugo to juz trwa?
    • Gość: VIP-1 sprobuj go do sanatorium wyslac IP: *.cwshs.com 17.09.04, 12:43
      moze Ciechocinek?
      • Gość: czytacz Re: sprobuj go do sanatorium wyslac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 14:11
        Skąd w Tobie VIPIE tyle zażartej wściekłości?
        Wszystko musisz opluć, zgnoić, wyśmiać.... no i bezwzględnie skomentować!
        A może po prostu idź się lecz, bo to naprawdę nie jest normalne...
        Ilekroć się pojawiasz, to zawsze z jakimś g...
        Masz z pewnością duuuuże mniemanie o sobie, bo niby skąd ten VIP!
        • Gość: VIP-1 Re: sprobuj go do sanatorium wyslac IP: *.cwshs.com 17.09.04, 14:19
          dlaczego od razu wscieklosc?
          po prostu od serca cos doradze
          a ty od razu o gnojeniu mowisz
          przeciez to nie moj lecz swirkow pomysl
          zeby zwierzeta jak ludzi traktowac
    • Gość: lw Re: tam nie doczekałam sie odp. IP: *.crowley.pl 17.09.04, 13:36
      zakładajac,że pies jest zdrowy i miał zrobione badania(ważne jest też to w jaki
      sposób one je-czy w ogóle nie lubi z miski a je np. z ręki,czy stolec jest
      normalny,czy nie widać jakiegoś niepokoju u niego po jedzeniu-bóle związane np.z
      nadkwaśnością,problemami z budową przewodu pokarmowego licząc od przełyku-jakieś
      zwężenia)-jesli juz je te 1.5 łyżki to co to jest-na co ewentualnie się
      skusi-czy ma chęć do jedzenia o konkretnej porze dnia,duże czy małe
      kawałki-twarde,miękkie,chodzi na spacery sam czy na smyczy(tzn.czy może cos
      wcinac na dworze-jeśli wcina,to co właśnie na dworze lubi zbierac-może to znajda
      i ma złe nawyki żywieniowe i najchętniej to by wcinał kawałki starej wędliny i
      kości?,czy nie jest nadpobudliwy seksualnie-może to wnęter-one są często
      nadpobudliwe-miałam takiego niejadka pacjenta-yorka-pani posypywała mu jedzenie
      gotowaną wątróbką-czego nie polecałam bo przesadzała z nią a pies i tak głównie
      ją wyjadał,a wiec praktycznie żywił się samą wątroba(jak go przegłodzila bo nie
      kupiła wątróbki to zjadał nawet suchą karme-a najlepiej jak przychodził w gości
      inny pies-to wtedy pędził do miski i zjadał wszystko co tam leżało-troche to
      "niejadztwo" było spowodowane podejsciem właścicielki i jej odczuciami-bo pies
      nie tracił na wadze,najgorzej jak był sezon cieczkowy-wtedy rzeczywiscie nie
      jadł całymi dniami nic)
      co do surowego mięsa-nie kazdemu psu ono służy-na przykład jeśli jest problem z
      trawieniem,to surowe jeśli lubi musiałoby być mielone,bo inaczej go nie strawi i
      albo zymiotujr,albo wydali w wiekszości nie strawione(i nie zgadzam sie z
      p.Flaszem,ze mięso to pełnowartosciowy pokarm-praktycznie nie ma w mięsie
      witamin-wartosciowość mięsa spprowadza sie tylko do zapewnienia zapotrzebwania
      na bialko,w tym egzogenne aminokwasy,oraz na węglowodany i tłuszcze w pewnym
      stopniu-przypomnę tu problemy niedoborowe wiązane z tym,ze np.zółwikom wodnym
      podaje się tylko czyste mieso,podczas gdy w naturze zjadają całą ofiare razem z
      zawartoscią przewodu pokarmowego,skorupka dostarczajacą minerałów,wąrobe i nerki
      jako magazyn witamin,podobnie rosliny jako źródło biologicznie czynnych
      substancji-bioflawonoidów na przykład oraz witaminy E,to samo dotyczy żywienia
      psów-pełnowartosciowa była by cała ofiara np.caluteńki kurczak reazem z
      wnetrznosciami-wystarczy popatrzec na filmy przyrodnicze aby przekonać się od
      jakiej częsci ciała zaczynają jedzenie zwykle drapieżcy,i ze nie zjadają
      np.szkieletu całego,a chetnie tez zjadaja kosci które juz uległy erozji pod
      wpływem czynników srodowiska-taka kość staje się dość miękka-a w domu pies nie
      ma mozliwości zakopac sobie takiej kosci i poczekaćaz zmieknie)
      jesli chodzi o ilosć minimalną pokarmu-to najczęściej podaje się minimalna ilosć
      białka-bo on jest potzrebny jako budulec i do tworzenia wielu enzymów-a wiec
      jest najważniejszym składnikiem-ilosć białka nie powinna spasć poniżej 3 gramów
      na kg masy ciała dziennie-wg tabel wartosci pokarmowej produktów można
      wyczytać,ze różne rodzaje mięs(z rożnej częsci tuszy i różnego garunku
      zwierzęcia rzeźnego)mają kilkanaście procent do ok.20 5 białka-% wagowy to iosć
      gram substancji w 100 gramach produktu-czyli w 100 gramach mięsa jest około
      12-20 gram białka-czyli na 6 kg masy 6x3 gramy=18 gram białka,może wystarczyć,
      100 gramów mięsa(jeśli jest gotowane to częśc rozpuszczalnych w wodzie białek
      moze przejsć do wody-ale można ten proces zmniejszyc np.wrzucając mięso do
      wrzątku(czyli nie robiąc rosołu=wywaru)albo dodając do porcji jedzenia ten
      wywar,tabele Waltham CŻZD podają tez ilość energii jaką powinien dostarczyc
      pokarm-na psa 4-6 kg to zależnie od szybkosci wykorzystywania tej energii
      np.aktywności ruchowej,to wartości w granicach 300-400 kcal/dzień i znów tabela
      żywieniowa np.mięso z kurczaka ma wartość energetyczną 121 kcal w 100 gramach,a
      więc aby zaspokoić zapotrzebowanie energetyczne pies musiałby zjeść co najmniej
      200 gram mięsa,ale jeśli do 100 gram kurczaka który zapewni nam potrzebną ilość
      białka dodamy składnik zawierający mało białka a bardziej kaloryczny,np.kasza
      manna 353 kcal w 100 gramach to wystarczyłoby dodać do 100 gram kurczaka(121
      kcal)80 gram kaszki(8 x 35,3=218 kcal) i już mielibyśmy zaspokojone potrzeby psa
      na białko(w nadmiarze,bo kasza też zawiera białko,choć już roślinne i brakuje
      pewnych aminokwasow)oraz na kalorie-na tym polega właśnie bilansowanie(pojęcie
      zbilansowana dieta)-robi się to w przypadku gotowych karm dla wszystkich ważnych
      składników-w domu to bardzo współczuję jakby ktoś chciał tak przeliczać każdą
      witaminę z kazdego pokarmu,jakiego użyjemy do zrobnienia porcji psu-więc zwykle
      robi się to orientacyjnie-ale do tego warto znaleźć gdzieś te tabele
      żywieniowe-już gdzieś tu podawałam linki,bo ta na szybko znaleziona nie jest
      raczej pod względem wyszczególnionych składników najlepsza dla psa:D
      tabelekaloryczne.w.interia.pl/h-k.htm (ponieważ te wartosci
      białek,węglowodanów,kalorii są jakby wartosciami brutto-oznaczanymi z samego
      produktu przez analizy chemiczne i spalanie,a nie badajac ile tak naprawdę z
      tego przechodzi z jelita do organizmu,to trzeba brac pod uwagę tez ile z tego
      może się "ulotnić" w trakcie obróbki-gotowanie np.,a w przypadku otrąb które są
      słabo trawione i więcej wychodzi z kałem nie strawione,lub u psa z biegunką lub
      niewydolnością trzustki lepiej dać wiecej pokarmu niż by to wynikało z wyliczeń
      z tabel kalorycznych)
      jeśli pies nie będzie chciał jeść lub dobieraniem skadników w domu jest problem
      to rzeczywiście dobrym rozwiazaniem jest podawanie psu bardziej kalorycznej
      gotowej karmy,wtedy z opakowania możemy odczytac te same warosci co z tabel
      kalorycznych i żywieniowych-ile jest czego w 100 g lub 1 kg karmy,i nawet
      przeliczyc ile minimalnie musimy jakoś przemycić psu(sucha karma często jest
      chętniej zjadana np.w trakcie spaceru,np.jako nagroda,o ile pies nie spedza
      spaceru na wąchaniu śladów suczek-moze wtedy najlepiej go wykastrowac po
      prostu-albo pogodzić sie z tym,że będzie tak jadał w kratkę-o ile nie jest to
      zaburzenie popędu mogace skończyć sie przerostem prostaty lub guzami przy
      odbycie lub wnętrostwo,no chyba że to suczka-i ma nerwicę np.lub fobię do
      kuchni,misek,samego procesu pobierania pokarmu-zeby ją bolały,ktoś ją wystraszył
      gdy jadła itd. itp.)
      • albert.flasz Re: tam nie doczekałam sie odp. 17.09.04, 14:05
        ...I wszystko jasne! Gdyby ktoś miał do napisania pracę doktorską - będzie jak
        znalazł.
        Bez urazy: oczywiście, że żaden poszczególny składnik diety nie jest w stanie
        pokryć w 100% zapotrzebowania. Przecież napisałem, że mój pies (podobnie jak
        wszystkie inne w mojej rodzinie) je "między innymi" surową wołowinę.
    • kaz_dra Re: tam nie doczekałam sie odp. 19.09.04, 22:33
      Ja teżsię nie doczekałam. Może ktoś z Was "niezrzeszonych" TAM, poradzi?
      • Gość: lw Re: tam nie doczekałam sie odp. IP: *.crowley.pl 20.09.04, 16:46
        nie wiem jaki temperament ma pies,ale z tego co opisane to raczej jest to pies
        nadpobudliwy o niezbyt zrównoważonym charakterze-i nawet stąd mogą być ataki
        padaczkowe-bo o ile nie nastąpił uraz mózgu lub jego uszkodzenie toksynami lub
        infekcją wirusową lub bakteryjną,to właśnie drgawki padaczkowe są efektem zbyt
        intensywnie zachodzących procesów w mózgu(powstaje zamiast jednego impulsu
        nerwowego kilka które się szerzą i mózg nie potrafi ich wyhamować,obejmują coraz
        większe obszary mózgu i zależnie od tego jak dużo takie są nasilone objawy-albo
        tylko drżenia mięśni,albo całe ciało pobudzone łącznie z ośrodkami
        wymiotnym,odpowiedzialnym za pobudzanie akcji serca,pracy jelit)
        to że pies popuszcza mocz i patrzy w tym czasie na własciciela to nie jego
        złośliwość-prawdopodobnie boi się okrzyczenia-może kojarzy człowieka z atakami
        padaczki bo wtedy ktoś z domowników do niego podchodzi chyba,może to jest
        przejaw poddawania się właścicielowi,a może zapowiedź zbliżającego się
        ataku-może to byc częsciowy tak padaczki-bez utraty prytomności atylko lekkie
        pobudzenie,podobnie jazda samochodem-pewnie się jej boi albo jest podekscytowany
        bo kojarzy jazdę z czymś przyjemnym na jej końcu=spacerem?zas lizanie to albo
        reakcja zastepcza typowa dla znerwicowanych właśnie osobników (napobudliwych),
        które nie wiedzą co ze sobą zrobić w czasie stresu-ludzie moga obgryzać wtedy
        paznokcie,drpac się gdzieś po ciele,pies zresztą podobnie ale lizanie jakiegos
        przedmiotu też jest w gamie takich zachowań(mniej prawdopodobne,że pies ma
        chorobę lokomocyjną i też liże szybę,bo zbiera go na wymioty)
        małe prawdopodobieństwo,ale też trzeba się nad taką przyczyną zachowań psa
        zastanowić,to dodatkowy wpływ na układ nerowy luminalu lub innych leków jakie
        dostaje pies(jeśli duża dawka to może być splątany jak to się okresla,nie do
        końca ma świadomość tego co robi,nie jest napisane czy bierze inne leki i czy
        luminal dostaje na stałe cy tylko w razie ataku-zależnie jak często i jakie
        silne ataki ma),jeśli to sprawa pourazowa to albo rdzeń kręgowy i nerwy
        unerwiające pęcherz i cewkę moczową są uszkodzone,albo osrodek w mózgowiu
        odpowiedzialny z kontrolę odruchu oddawania moczu-(u szczeniaczków i dzieci jest
        on jeszcze niekontrolowany-na sam bodziec wypełnienia pęcherza moczem lub
        drażnienie okolicy cewki-wylizywanie przez suczkę lub mycie u dzieci,a potem
        mózg uczy się kontrolować ten odruch i mocz oddawany jest świadomie)
        to tyle na ten temat-ważne jest aby pies z padaczką miał zapewniony jak
        największy spokój,bo każdy mocny odebrany przez mózg impuls(strach,ból,duży
        wysiłek fizyczny,wyskoka temperatura itd.itp.)może stać się impulsem wywołującym
        pobudzenie,którego nie może wyhamować i rozprzestrzenia się wywołując atak padaczki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka