weekenda
29.10.04, 12:16
Witam,
w końcu to forum o zwierzętach więc może, tak przed weekendem, zaproponuję
dyskusję na temat: "zwierzęta w ludzkiej skórze".
Spotkaliście się z czymś takim ? Bo ja tak. Na prawie każdym kroku spotykam
ludzi, którym przypisuje się określone cechy zwierząt. Zresztą, w większości
wypadków niesłusznie gdyż po pierwsze: jakieś utrwalone stereotypy czy
przesądy są straszną bronią w rękach ludzi a po drugie i przede wszystkim:
zwierzaki takimi natura stworzyła a my... czasami żal patrzeć czy słuchać. I
tak oto spotkałam się np. z:
ludźmi wilkami - co to są w stanie razszarpać każdego kto wejdzie w ich drogę
i nie po to aby samemu z tego skorzystać, ale tak - bo się rusza;
ludźmi wężami czy jaszczurkami - wstrzykują jad zanim człowiek się zorientuje,
ludźmi małpami - co to pod siebie robi i jeszcze złośliwie tym samym innych
pobrudzi,
ludźmi sępami - co to czeka aż ktoś będzie na tyle słaby albo odejdzie do
raju po to aby się rzucić na pozostałość,
ludźmi baranami - co to się tłumaczy i tłumaczy i nic nie dociera - wali taki
głową aż echo niesie a nawet nie sporóbuje wysłuchać innych racji,
itd, itp. Ja tyle.
Niestety im dłużej żyję tym coraz bardziej utrwalam się w słuszności
powiedzenia: "człowiek człowiekowi wilkiem". Nawet - niestety - na tym forum
są tego niechlubne przypadki. A wydawałoby się, że ktoś kto uważa się
za "zwierzoluba" również lubi, szanuje i ma dużą dozę tolerancji dla innych
ludzi, o innym zdaniu czy poglądach. Ale tak nie jest - żal.
Pozdrawiam i życzę konstruktywnej i miłej w odbiorze pogadanki oraz zdrowej
wymiany poglądów.