Dodaj do ulubionych

weterynarze a hodowcy

31.10.04, 13:04
Od marca mam kota. jak go brałam, dowiedziałam się, że jest najsłabszy z
miotu i że trzeba o niego dbać. okazało się, że faktycznie jest b. wrażliwy.
co i raz rozwolnienie, jakieś lambrie, mimo, iż regularnie go szczepię,
odrobaczam itd. Ostatnio okazało się, że jest na coś uczulony i drapie się
okrutnie, biedaczysko. zadzwoniłam do hodowczyni, od której go brałam, która
na mnie strasznie nakrzyczała, że za późno dzwonię, że nie dbam o kota, bla,
bla. jednocześnie przekazała mi szereg zaleceń, co i jak podawać kotu. więc
poszłam do weta i naiwnie przedstawiłam mu sugestię tej pani, poprosiłam o
recepty, a ten w ryk, że chcę kota zabić, że nie wolno leczyć kota w ten
sposób, że zachowuję się jak stara babcia (też nie wiem o co chodzi).
skontaktowałam się z hodowczynią, a ona na to: że weterynarze na kotach się
nie znają, że nie potrafią ich leczyć, że są bez sensu, że to ona ma
doświadczenie itd. szczerze powiem, że zgłupiałam, zupełnie nie wiem kogo się
słuchać, bo to mój pierwszy kot. a przychodzi czas kastracji. :(
Obserwuj wątek
    • miss_dronio Re: weterynarze a hodowcy 31.10.04, 13:24
      Asiu, jesli masz możliwość to zmień weterynarza na takiego, który zdobędzie
      Twoje zaufanie i będzie się do Ciebie kulturalnie odnosił:)
      Może ponizszy link w tym pomoże?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=16970354&v=2&s=0
    • ouioui Re: weterynarze a hodowcy 31.10.04, 13:27
      ja bym posluchala weta.........
      a jesli nie masz do niego pelnego zaufania zmien go.
    • albert.flasz Re: weterynarze a hodowcy 31.10.04, 13:43
      ... A tak właściwie, to co zaleciło Ci jedno i drugie?
      • asia.si Re: weterynarze a hodowcy 31.10.04, 14:07
        Weterynarz kazał mu jeść przez ok 6 tygodni suchą karmę dla alergików i
        odstawić inne produkty. hodowczyni zaś powiedziała, że on na pewno nie ma
        alergii na pożywienie tylko na roztocza i kazała wykupić co następuje:
        Frontline, Tetradeltę, do oczek Helatiela czy jakoś tak itp. I normalnie
        karmić.
        na razie słucham weta, choć słono to kosztuje i nie dzwonię do hodowcy.
    • ganski1 Re: weterynarze a hodowcy 31.10.04, 15:55
      Bardzo ważne nazwa tej karmy i czym był odrobaczony jeśli zdagnozowano
      lambliozę .Leki zalecone przez hodowcę na pewno zabiją twojego kota bo jeden z
      nich powoduje u kotów krwotoczne zapalenie jelit przy długim stosowaniu
      • asia.si Re: weterynarze a hodowcy 31.10.04, 21:36
        Dzięki,
        kot wcina "hypoallergenic dr 25" royal canin. szczepionka to: stronghold
        (selamectin) 45 mg. czasem kał ma zabarwiony krwią, ale wet twirdzi, że to może
        być skutek tego uczulenia (bo karmę stosuję dopiero od tygodnia, ponieważ
        poprzedni lekarze dawali mu zastrzyki - podobno sterydy). Poza tym bidula nie
        potrafił wypluć kłaczka, więc miał raz na jakiś czas zatwardzenie. Teraz już
        potrafi, wiem bo celuje na dywan ;)
        • ganski1 Re: weterynarze a hodowcy 01.11.04, 10:13
          Radzę zmienić przynajmniej na jakiś czas na Intestinalis RC ale diete
          Veterynaryjną-tylko u wetów .Bo po kastracji i tak będzie musiał zmienić
          karmę.Stronghold po miesiącu trzeba powtórzyć a najlepiej zrobić powtórne
          badanie kału na Lamblie.Dołożyłbym na jakiś czas Bezo-pet 2-3 razy w tygodfniu
          żeby pozbyć się całkowicie kłaków włosowych
          • asia.si Re: weterynarze a hodowcy 01.11.04, 22:01
            Witam, jestem pod wrażeniem Twojej wiedzy, powstało mi w głowie parę pytań:
            - co to jest dieta veterynaryjna?
            - na opakowaniu karmy tej którą kocisko wcina, napisane jest, że można ją
            stosować całe życie i nie ma gwiazdki z wyłączeniem kastratów, czyli jak to
            powinno być?
            - nie wiem, co to jest Bezo-pet, i nie wiem również czy kociak na wszystko ma
            dostawać chemię, to naprawdę jest takie zastrupione chucherko.
            poza tym wet mi nie powiedział, że mam powtórzyć test na Lamblie i nie
            powtórzyłam. o święta naiwności......
            Czasem zastanawiam się nad tym, czy posiadając samochód nie warto w tym kraju
            zostać mechanikiem, a biorąc sobie kocisko wetem :)
            Pozdrawiam i czekam na odpowiedź :)
            • ganski1 Re: weterynarze a hodowcy 02.11.04, 13:11
              Dieta weterynaryjna to soecjalna linia karm dostępna tylko u lekarzy.Myślę że
              intestinalis royal Canin będzie tu najlepsze.Bezo-pet to taka specjalna pasta
              na odkłaczanie przewodu pokarmowego.Jeśli twój wet tego nie wie to go zmień bo
              to podstawy wiedzy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka