Dodaj do ulubionych

Pomocy.....kotkowi opada siersc

IP: *.prodigy.net.mx 06.06.02, 20:21
Mieszkam bardzo daleko "cywilizacji", to takze znaczy daleko od jakiegokolwiek
weterynarza. Móglby mi ktos poradzic co moge zrobic, zeby kotek nie tracil tyle
siersci, bo gdzie sie pojawi, to zostawia pek na meblach i na podlodze??z góry

Z góry dzieki za porady
Obserwuj wątek
    • Gość: kluba1 Re: Pomocy.....kotkowi opada siersc IP: *.we.client2.attbi.com 06.06.02, 21:34
      Gość portalu: Anza napisał(a):

      > Mieszkam bardzo daleko "cywilizacji", to takze znaczy daleko od jakiegokolwiek
      > weterynarza. Móglby mi ktos poradzic co moge zrobic, zeby kotek nie tracil tyle
      >
      > siersci, bo gdzie sie pojawi, to zostawia pek na meblach i na podlodze??z góry
      >
      > Z góry dzieki za porady
      Moze trzeba dac kotu witaminy a moze po prostu " zmienia futro " na letnie -
      wtedy tylko szczotkowanie systematyczne pomaga. Czy mu tak samo wychodzila siersc
      jesienia?

      • Gość: Anza Re: Pomocy.....kotkowi opada siersc IP: *.prodigy.net.mx 06.06.02, 23:12
        Tito ma 8 miesiecy w tej chwili. na jesieni ni opadaly mu tak, tylko od
        jakiegos póltora miesiaca. Grzbiecik ma bardzo ladny, ale boczki sa takie
        skrecone, choc szczotkuje go codziennie. Z tych boczków opada mu duzo siersci.
        Jakie witaminy mozna dac kotkowi? Czy moze jakies jedzenie specjalne? W tej
        chwili je z puszki i takze whiskas.
        Nigdy nie mialam wczesniej kotka, zawsze bylam psiara, wiec nie wiem o tym za
        wiele.
        Dzieki za Twoje porady
        • Gość: uważna Re: Pomocy.....kotkowi opada siersc IP: *.acn.waw.pl 07.06.02, 00:37
          Radziłabym Ci na jakiś czas odstawić Whiskasa (szczerze mówiąc to podła
          karma).Jeśli masz taką możliwość, zastąp ją karmą jakiejś porządnej firmy, np..
          Royal Canin. Niestety dobra karma jest u nas bardzo droga (swoją drogą nie
          wiem, dlaczego). Jeśli nie, to przestaw kotka na jedzenie naturalne: mięso,
          ryby, warzywa. Nie radzę Ci kupować witamin w aptece, bo nie będziesz wstanie
          określić dawkowania (kot to nie człowiek). Lepiej poproś w sklepie zoologicznym
          o preparat witaminowy dla kota na poprawę sierści. Zwróć też uwagę, czy twój
          kot nie wykazuje objawów chorobowych, choć u kota niełatwo zauważyć chorobę, bo
          długo nie okazuje, że mu coś dolega. O tej porze roku wszystkie koty linieją,
          ale zdrowy kot powinien tracić sierść równomiernie. Te wyłysiałe boki trochę
          mnie niepokoją.
          Pozdrawiam
          • Gość: Anza Re: Pomocy.....kotkowi opada siersc IP: *.prodigy.net.mx 07.06.02, 09:24
            Dzieki za porady. Chyba bede musiala wiec zmienic te Whiskas. Troche sie
            uspokoilam, bo mówisz, ze to odpowiednia pora roku, kiedy traca siersc. Tito
            jest bardzo spokojnym kotkiem, bawi sie bardzo malo, bo woli spac na moich
            kolanach. Teraz spi na klawiaturze. Czytalam niektóre wypowiedzi na forum o
            kotkach co waza 9 kilo!!! Tito je bardzo dobrze, ale nie chce za nic na
            swiecie wazyc ponad 3,5 kg. Czy to jest normalne dla szarego kotka?
            Dzieki jeszcze raz.
            Pozdrowienia
            • Gość: uważna Re: Pomocy.....kotkowi opada siersc IP: *.acn.waw.pl 07.06.02, 12:41
              Gość portalu: Anza napisał(a):
              >Tito je bardzo dobrze, ale nie chce za nic na
              > swiecie wazyc ponad 3,5 kg. Czy to jest normalne dla szarego kotka?

              Jest to zupełnie normalny ciężar, zwłaszcza, że Twój kot ma dopiero 8 miesięcy
              i przypuszczam, że nie jest jeszcze wykastrowany. A propos - trzebaby o tym
              pomyśleć. Wiele kotów po kastracji/sterylizacji nabiera ładniejszej sierści, ale
              i tyje. Trzeba uważać, by nie doprowadzić do nadmiernej otyłości. Ciężar kota
              zależy też od jego budowy. Dachowce bywają i drobne i masywne, różnie więc mogą
              ważyć.


              • Gość: kot Re: Pomocy.....kotkowi opada siersc IP: *.mech.pw.edu.pl 07.06.02, 16:10
                Mam teraz mniej wiecej to samo z kotką bezdomną, która wyniszczyła się w czasie
                zimy, pomimo że była regularnie karmiona. Kotkę zabrałem do domu, gdy zaczęła
                mocno chrypieć - jest teraz leczona, ale weterynarze nie wiedzą, co jest z tym
                futrem, które pomału odrasta. Myślę, że Twój kot był zbyt jednostronnie
                żywiony, puszki i suche (w którym jest głównie pieczywo) to nie jest jedzenie
                dla kota, który przecież jest drapieżnikiem. Powinien jeść świeże lub zamrożone
                i w miarę potrzeby rozmrażane mięso wołowe lub drobiowe. Może też być gotowane,
                lub gotowana ryba. Powinien mieć czystą wodę do picia - mleko przeważnie kotom
                szkodzi. Dla pewności sprawdź jego stan zdrowia:
                czy ma czyste oczy, bez cieknących łez, "śpioszków" , lub co gorsze ropy
                czy nie cieknie mu z noska, nie kicha, nie kaszle
                czy ma normalny głos, kiedy się odzywa
                czy ma czyste uszka wewnątrz
                czy ma czyste łapki i pazurki po wysunięciu
                czy nie probuje nerwowo i zbyt często drapać niektórych miejsc na głowie lub
                korpusie
                czy nie ma biegunki lub kłopotów z sikaniem
                czy w miejscach najmocniejszego wypadanie sierści nie ma zmienionej skóry -
                zaczerwienionej, łuszczącej się, ze strupkami lub z czarnymi plamami, które nie
                wynikają z koloru sierści. Te zmiany mogą sugerować grzybicę lub świerzb.
                Zdarza się też czasem, że kot reaguje utratą futra na truciznę - po zjedzeniu
                np. podtrutej myszy lub szczura.
                Mam nadzieję, że jednak pomoże mu zmiana diety. Pozdrawiam.
                • Gość: kluba1 Re: Pomocy.....kotkowi opada siersc/do kota IP: *.we.client2.attbi.com 07.06.02, 18:38
                  kot , a nie boisz sie karmic swoje zwierzaki surowym miesem ? Tyle jest
                  ostrzezen aby mieso piec, gotowac, smarzyc az do calkowitego " ugotowania' ze
                  wzgledu na rozne swinstwa ostatnio wystepujace. Nie jest to tylko moja opinia
                  ale rowniez polecenie weterynarza. Jedynie, gdy jade na ryby i w domu
                  przygotowuje filety, to wtedy dostaja skrawki ( SZAL !!! i strach, ze gdzies
                  zmagazynuja). Gdy czyszcze kure to tez im czasami cos kapnie ale wolowiny bym
                  sie bala. Dostaja suche na hairball i puszki zdrowotne + czasami mleko . Jeden
                  bardzo lubi arbuza !!!! Pozdrawiam !!! :-))))
            • Gość: kluba1 Re: Pomocy.....kotkowi opada siersc IP: *.we.client2.attbi.com 07.06.02, 18:30
              Gość portalu: Anza napisał(a):

              > Dzieki za porady. Chyba bede musiala wiec zmienic te Whiskas. Troche sie
              > uspokoilam, bo mówisz, ze to odpowiednia pora roku, kiedy traca siersc. Tito
              > jest bardzo spokojnym kotkiem, bawi sie bardzo malo, bo woli spac na moich
              > kolanach. Teraz spi na klawiaturze. Czytalam niektóre wypowiedzi na forum o
              > kotkach co waza 9 kilo!!! Tito je bardzo dobrze, ale nie chce za nic na
              > swiecie wazyc ponad 3,5 kg. Czy to jest normalne dla szarego kotka?
              > Dzieki jeszcze raz.
              > Pozdrowienia

              Witaminy - od weterynarza jedynie !! Jesli chodzi o wage, to zalezy od wielkosci
              kota. Mam dwa o wadze ponad 12 kg kazdy i nie sa zapasione !! Czas juz kotka
              wysterylizowac, bo ci da drapaka z domu lub noce " uprzyjemni " wyciem ( nie
              mowiac juz o malych kotkach ktorych nikt na ogol nie chce- jak wyniku jego
              wycieczek). Poza tym - szczotkuj !!! Miau !!! :-))))
    • Gość: kluba1 Re: Pomocy.....kotkowi opada siersc IP: *.we.client2.attbi.com 07.06.02, 23:51
      Gość portalu: Anza napisał(a):

      > Mieszkam bardzo daleko "cywilizacji", to takze znaczy daleko od jakiegokolwiek
      > weterynarza. Móglby mi ktos poradzic co moge zrobic, zeby kotek nie tracil tyle
      >
      > siersci, bo gdzie sie pojawi, to zostawia pek na meblach i na podlodze??z góry
      >
      > Z góry dzieki za porady

      Jeszcze jedno, tylko nie wiem, jak to przetlumaczyc : sporo kotow w mojej okolicy
      ma MANGE . Sa to maluskie zyjatka, mniejsze od pchel, dostajace sie pod skore ,
      czasami dostajace sie do obiegu krwi i wtedy to juz jest kompletna klapa. Wczesne
      objawy to "lyse" placki , swedzenie, czasami strupy. Bardzo latwo przenoszone,
      nawet na ludzi. Doprowadza do slepoty , naruszenia systemu nerwowego - bardzo
      trudne do wyleczenia jesli juz w zaawansowanym stanie ze wzgledu na koniecznosc
      izolacj, codziennego odkarzania pomieszczenia i dlugosci kuracji. Mam nadzieje,
      ze to jeszcze do was nie dotarlo ale UWAZAJ !!!!
      • Gość: Anza Re: Pomocy.....kotkowi opada siersc IP: *.prodigy.net.mx 08.06.02, 08:44
        Mam nadzieje, ze jego stan nie dojdzie do tego. Jeszcze nie mozna zobaczyc
        lysych boczków, ale lnieje okropnie. Jestem pod wrazeniem !!! Twoje kotki maja
        ponad 12 kilo. Jaka to rasa, czy mozna zapytac. chyba nigdy nie widzialam
        domowego kota tak wielkiego. Mój jest dachowcem. Przybladal sie do mnie jak byl
        bardzo malutki i baaardzo chudy. I faktycznie, jeszcze nie jkest wykastrowany.
        Nie zaszkodzi mu to na zdrowie?? Slyszalam, ze sterelizacja kotek
        (dziewczynek) moze spowodowac jakies guzy. Czy to prawda? Czy takze to ciagle
        drapanie takze jest normalne??
        Przepraszam, wiem ze mam za wiele pytan, ale naprawde nie jestem znawca na ten
        temat, tylko nowa "mamusia". Dzieki za porady.
        • Gość: uważna Re: Pomocy.....kotkowi opada siersc IP: *.acn.waw.pl 08.06.02, 18:56
          Gość portalu: Anza napisał(a):

          > Mam nadzieje, ze jego stan nie dojdzie do tego. Jeszcze nie mozna zobaczyc
          > lysych boczków, ale lnieje okropnie. Jestem pod wrazeniem !!! Twoje kotki maja
          > ponad 12 kilo. Jaka to rasa, czy mozna zapytac. chyba nigdy nie widzialam
          > domowego kota tak wielkiego. Mój jest dachowcem. Przybladal sie do mnie jak byl
          >
          > bardzo malutki i baaardzo chudy. I faktycznie, jeszcze nie jkest wykastrowany.
          > Nie zaszkodzi mu to na zdrowie?? Slyszalam, ze sterelizacja kotek
          > (dziewczynek) moze spowodowac jakies guzy. Czy to prawda? Czy takze to ciagle
          > drapanie takze jest normalne??
          > Przepraszam, wiem ze mam za wiele pytan, ale naprawde nie jestem znawca na ten
          > temat, tylko nowa "mamusia". Dzieki za porady.


          Kluba pewnie jeszcze śpi o tej porze (jak wszyscy w Kaliforni), więc podrzucę Ci
          trochę informacji. Domowe koty mogą mieć bardzo różne rozmiary, choć nie ma tu
          tak dużego zróżnicowania jak wśród psów. Koty kartuzkie mogą np. ważyć ponad
          15kg. Bardzo duże są też samce rasy Maine coon. Wyglądają trochę jak małe rysie.
          Nasze europejskie dachowce też mogą osiągnąć niezły ciężar, zwłaszcza po
          wykastrowaniu. A propos kastracji. Po pierwsze wszystkie koty nie przeznaczone do
          hodowli powinny być kastrowane/sterylizowane. Po drugie kastracja jest zabiegiem
          o b. małym ryzyku, po którym kot szybko wraca do siebie. Po trzecie trzymanie w
          domu płodnego, dorosłego samca to wielkie kłopoty. Będzie oznaczał teren, czyli
          spryskiwał cuchnącym moczem meble, ściany itd. Może też próbować wymknąć się z
          domu idąc za głosem popędu płciowego. Może być głośny i agresywny. Po kastracji
          będzie łagodniejszy, nabierze masy i ładnego futra, no i nie będzie miał głupich
          pomysłów ze spryskiwaniem otoczenia. Minusem kastracji jest skłonność niektórych
          kotów do chorób układu moczowego (kamica). Można temu zapobiec stosując
          odpowiednią dietę, o której powinien poinformować Cię lekarz. Jeśli chodzi o
          sterylizację kotek, jest to zabieg dużo poważniejszy, ale wbrew temu, co piszesz,
          chroni przed nowotworami. Kotki niesterylizowane zapadają na raka znacznie
          częściej. Przeczytałam jeszcze raz Twoje wpisy. Dopiero teraz wspominasz, że Twój
          kotek ciągle się drapie. Czy dobrze rozumiem? Jeśli tak, to bez wizyty u
          weterynarza się nie obejdzie. To może być silna alergia, a nawet ten nieszczęsny
          świerzb, o którym wspominała Kluba. To może być też całkiem inna choroba, ale
          diagnozę musi postawić lekarz. Wiem, że masz daleko, ale skoro jesteś "mamusią"...
          Pozdrawiam.

      • Gość: uważna Re: do Kluby1 IP: *.acn.waw.pl 08.06.02, 11:13
        Gość portalu: kluba1 napisał(a):

        >
        > Jeszcze jedno, tylko nie wiem, jak to przetlumaczyc : sporo kotow w mojej okoli
        > cy
        > ma MANGE .

        MANGE to po polsku świerzb. Na pewno spotkałaś się z tą nazwą. Wywołują go
        świerzbowce. U nas niestety ta choroba też jest częsta. Kiedyś złapała to moja
        sunia. Długo była leczona, ale się udało.
        • Gość: kluba1 Re: do uwaznej - kluba1 IP: *.we.client2.attbi.com 10.06.02, 17:25
          Gość portalu: uważna napisał(a):

          > Gość portalu: kluba1 napisał(a):
          >
          > >
          > > Jeszcze jedno, tylko nie wiem, jak to przetlumaczyc : sporo kotow w mojej
          > okoli
          > > cy
          > > ma MANGE .
          >
          > MANGE to po polsku świerzb. Na pewno spotkałaś się z tą nazwą. Wywołują go
          > świerzbowce. U nas niestety ta choroba też jest częsta. Kiedyś złapała to moja
          > sunia. Długo była leczona, ale się udało.

          Juz sie obudzilam ! Poniedzialek ale pracy nie mam za duzo , wiec : przede
          wszystkim dziekuje bardzo za odpowiedzi. A wiec TO jest swierzb !!! Dzieki !!!
          Mysle jeszcze, ze lysiejaca kotka mogla miec pchly i ma infekcje tym spowodowana.
          Jesli chodzi o moje koty, to Mytzi jest rudy, wielki ale nie zapasiony. Wyglada
          jak mala puma !! Po probie otrucia go przez managera budynku troche " osowial"..
          Najwyrazniej, trudno mu podejmowac decyzje. Jestem pewna, ze nie ustapil by z
          drogi jadacemu zamochodowi.... Smutne ... Drogi "olbrzym" Charles jest czarno-
          bialy taxido kot i tez olbrzymi. Lapy ma takie jak spory pies. Jest ciezki,
          niezgrabny. Jesli szykuje sie na cos wskoczyc to na ogol zawsze mam czas usunac
          ruchome , spadajace przedmioty, pozniej Charley skacze a pozniej na ogol jest
          wielki chalas bo Charley zle skoczyl i juz. Zycze dobrego dnia !!! Dziekuje za
          odpowiedz !!! :-)))))
          • Gość: Anza Do Kluby IP: *.prodigy.net.mx 10.06.02, 19:07
            Bardzo przepraszam ze nie odpowiadalam, ale bylam w podrózy.
            Niestety, chyba bede musiala pojechac do weterynarza, choc jest to pare ladnych
            kilometrów i takze bedzie bardzo trudno, poniewaz Tito wariuje w samochodzie.
            Nie ma sily, która pomoze mu siedziec spokojnie podczas podrózy. Chyba pamieta
            swoja pierwsza wizyte u lekarza, kiedy go zaszczepili, ale tek¿n zastrzyk
            zabolal go tak bardzo, ze az ja z nim plakalam. Biedak miel potem mine bardzo
            nieszczesliwa.

            opowiem po wizycie u lekarza jak mi tam z nim poszlo. Ten tydzien bedzie dla
            niego i dla mnie pelen stresu.......... bedziemy zmieniac dom, to jeszcze
            bedzie dodatkowy problem.

            W tej chwili on nie jest jeszcze wykastrowany, do ogródka przychodzi kotek
            (chyba tez samiec), bo tito mialczy y placze bardzo glosno. Co do siusiu to juz
            nam zmoczyl obuwie w szafie...... mozna sobie wyobrazic ten "zapaszek" :( Innym
            razem zmoczyl nawet luzeczko mojej suni i jej sie takze wcale nie spodobal ten
            zapach.

            po przeczytaniu Twoich wypowiedzi, jestem calkowicie przekonana, ze mój kotek
            bedzie musial sie pozbyc swojej "meskosci", co bedzie to lepiej dla wszystkich
            domowników. no i takze zobaczymyt co sie dzieje z tym futerkiem. mam nadzieje
            ze jego stan poprawi sie po operacji.

            Dzieki raz jeszcze
            Pozdrowienia ode mnie i "gruauuu" od Tito

            • Gość: kot Re: Do Kluby i Anzy IP: *.mech.pw.edu.pl 11.06.02, 18:26
              Zastrzyki umiejętnie zrobione nie bolą tak bardzo. Moje koty zwykle mruczą,
              kiedy daję im zastrzyki podskórne, trochę gorzej jest przy domięśniowych. Siłą,
              która pozwala kotu siedzieć spokojnie w czasie transportu jest plastikowy
              transporterek (klatka) z solidną metalową kratką zamykającą klatkę z przodu.
              Kot nie boi się tak bardzo transportu, jeśli używa tej klatki również w domu,
              np. do spania, gdy ma na to ochotę ( kładę w niej złożony ręcznik ). Po
              zakończeniu wizyty u weterynarza kot zwykle sam wskakuje do klatki i tam czuje
              się bezpieczniej.
              Do Kluby - na temat mięsa i puszek odpowiem w osobnym wątku ( puszka -
              szczeście kota? ), bo jest to temat interesujący chyba wszystkich. Co do innych
              rzeczy jadalnych i niejadalnych - jeden z moich kotów jadał rodzynki, jego brat
              za to papier od drukarki, obydwa czekoladę i orzeszki ziemne, czego im
              oczywiście nie wolno.
              Życzę smacznego i pozdrawiam.
              • Gość: Anza Do Kota IP: *.prodigy.net.mx 11.06.02, 18:53
                Niestety z ta umiejetnoscia byl problem, dlatego zawyl jak mu zrobili ten
                zastrzyk. Dlatego tez, nasza podróz teraz bedzie duzo dluzsza, bo nigdy nie
                wróce do tego "lekarza". Chyba tylko zrobil mu trauma zamiast szczepionki.
                :(
                Pozdrowionka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka