07.05.05, 13:48
Mieszkam w blokowisku, gdzie największy plac zabaw dla dzieci
to jednocześnie największy kibel dla psów.
Czyszczę więc cierpliwie buciki moich dzieci z psich gówien i czekam, aż ich
właściciele przestaną się krępować i też zaczną walić gdzie popadnie.
Obserwuj wątek
    • ania1964 posłychaj remislanc 07.05.05, 13:55
      Sławku, zamiast na dwór wybierz się do psychiatry. To jedyny sposób na taką
      obsesję.
      • fitit Re: posłychaj remislanc 07.05.05, 14:04
        Jeśli to obsesja, to dlaczego nie pozwalasz swojemu pupilowi
        walić w domu ?
        • ania1964 Re: posłychaj remislanc 07.05.05, 14:07
          Sławku, obsesja polega na tym, ze jakiś jeden konkretny temat zaczyna urastac
          do rangi takiego problemu, ze nie jest się w stanie myśleć, mówić ani pisać na
          żaden inny temat.
          Zobacz- używasz co raz to innego nicka a my od razu wszyscy wiemy, ze to ty.
          No, nie wydaje się to tobie nieco anormalne?
          • fitit Re: posłychaj remislanc 07.05.05, 14:13
            Pani Aniu,
            Nigdy, powtarzam - nigdy nie podszywam się pod inne osoby.Pani ma obsesję
            widząc wszędzie jakiegoś Sławka.
            • fedorczyk4 Re: posłychaj remislanc 07.05.05, 14:34
              Hm, no to wyglada na zbiorowa obsesje, bo ja tez mam wrazenie ze juz na ten
              temat z Szanownym Panem wielokrotnie dyskutowalam.
              • fitit Re: posłychaj remislanc 07.05.05, 14:39
                Proszę o fakty a nie domysły.
                Kiedy to więc dyskutowaliśmy ?
                • fedorczyk4 Re: posłychaj remislanc 07.05.05, 15:01
                  Bardzo mi przykro ,ale nie mam w sobie nic z pieniacza wiec te dyskusje
                  pozostawie w tym stanie i tylko bardzo Panu wspolczuje ze kupy swiat Panu
                  zaslaniaja, to smutne.
                  • rudawka.gay.ok Re: posłychaj remislanc 07.05.05, 15:06
                    Panie Slawomirze, wspólczuje dewiacji, ale podobnie jak przedmówcy uwazam, ze
                    zdecydowanie powinien pan poszukac pomocy psychiatrycznej. Jesli nie dla dobra
                    wlasnego, to chociaz dla rodziny.
                    • fitit Re: posłychaj remislanc 07.05.05, 15:11
                      Co może zrobić mój psychiatra, aby zaczął Pan sprzątać po swoim pupilu?
                      • ania1964 Re: posłychaj remislanc 07.05.05, 15:39
                        Psychiatra sprawi, ze psie odchody przestaną tobie, Sławku przesłaniać cały
                        świat.
                        Nikt nie lubi psich odchodów na chodnikach ale tez nikt inny nie spłodził na
                        ten temat kilku tysięcy postów.
                        • fitit Re: posłychaj remislanc 07.05.05, 19:12
                          Czy mam iść do psychiatry z umazanymi w psim gó..e butkami mioch dzieci?
                          • ania1964 Re: posłychaj remislanc 07.05.05, 20:22
                            sławek napisał:

                            > Czy mam iść do psychiatry z umazanymi w psim gó..e butkami mioch dzieci?

                            Jeśli Sławku jest to rekwizyt, z którym nie jesteś w stanie się rozstać....
    • anulka1000 Re: Kundle 07.05.05, 15:23
      Proponuje wszystkim, żeby wyjechali poza granice naszego kraju, gdzie nie do
      pomyślenia jest, by odchody zwierząt nie były sprzątnięte przez ich właścicieli.
      Tu nie chodzi o obsesje,ale o szacunek i kulture.
      • ania1964 miła anulko 07.05.05, 15:46
        > Tu nie chodzi o obsesje,ale o szacunek i kulture.
        Tu własnie chodzi o obsesję.
        Wszyscy z nas byli za granica wielokrotnie. To nie czasy peerelu, ze ktoś musi
        innym tlumaczyć jak to jest za granicą. Wszyscy z nas sprzatają po swoich
        psach, jesli są spełnione pewne warunki (np taki, ze ktoś psa w ogóle posiada)
        natomiast jedna osoba, niezaleznie od niczego, przez wiele lat, raczy nas
        wszystkich z lubością, opisami psich odchodów. Zaczynam mysleć, ze to może być
        jakaś rzadko spotykana dewiacja seksualna.
        • fitit Re: miła anulko 07.05.05, 19:21
          Zaczynam mysleć, ze to może być
          > jakaś rzadko spotykana dewiacja seksualna.

          > Cieszę się, że Pani zaczyna mysleć.
          > Proszę wierzyć Pani Aniu, warto czasami pomyśleć zanim się coś napisze.
      • landrynka8 Re: Kundle 07.05.05, 20:23
        Proponuje Tobie wyjecdhać do Szwecji albo Belgii. Możesz sie zdziwić...

        A tak na marginesie: czy jak jestes na wycieczce autokarowej i idziesz za
        potrzebą do lasu, to po sobie sprzątasz?
      • gajowy_marycha Re: Kundle 09.05.05, 02:20
        > Proponuje wszystkim, żeby wyjechali poza granice naszego kraju, gdzie nie do
        > pomyślenia jest, by odchody zwierząt nie były sprzątnięte przez ich
        właścicieli

        malo chyba podrozowalas anulka, bo zareczam ci, ze na ulicach zagranicznych
        miast psie kupy tez sa. i to nawet w miejscach, gdzie rozstawiono specjalne
        pojemniki, ktore sa rzadkoscia w Polsce.
        co oczywiscie nie znaczy, ze w Polsce mozemy na ten problem machnac reka. sama
        znam skwerek w srodku wojewodzkiego miasta z kompletnie wydeptanymi trawnikami,
        gesto zaslanymi kupami (chyba nigdy nie sprzatanymi).
    • ina11 Autentyczna historia 07.05.05, 18:55
      Historia, którą Wam opowiem jest autentyczna, chociaz jak widziałam to
      zdarzenie to myślałam, że śnię. Wydarzyło sie to o ile pamiętam jakieś 2 lata
      temu. Bardzo często chadzam z moim psem do pobliskiego parku. Jest to dość duży
      teren ze stawem, ławeczkami, alejkami, a także placem zabaw, piaskownicą itp.
      Każdy może znależć tam cos dla siebie. Był sloneczny dzień- siedziałam sobie na
      ławce nieopodal placu zabaw i czytałam książkę. Obok mnie wygrzewał sie na
      trawie mój pies- na smyczy oczywiście. W pewnej chwili słyszę, jak jedna z
      matek bawiących się na placu zabaw dzieci pyta swojego szkraba czy chce kupę.
      On potakuje. Co robi matka ???? UWAGA! Bierze tego małego chłopca, prowadzi do
      piaskownicy i tam każe malcowi zrobić kupę !!! Byłam w szoku. Jeszcze
      kilkakrotnie byłam w tym miejscu i sytuacja się powtarzała- oczywiście inne
      dzieci. Nie mówie już o robieniu siusiu- bo to jest notoryczne. Matki
      stwierdzały chyba że skoro dzieci bawią się akurat na huśtawce, a nie w
      piaskownicy to można jej użyć w "tym" celu. Tak więc Drogi Panie Fiticie !!!
      Może te gówna- jak pan pisze- z których czyści Pan buciki swoich dzieci nie sa
      koniecznie "psimi" Pozdrawiam i poddaję to Panu pod rozwagę.
    • naise Re: Kundle 07.05.05, 20:24
      A gdy twoje dzieci były małe nigdy nie wysadzałeś (Ty lub Twoja
      żona/narzeczona/dziewczyna) ich za potrzebą kiedy akurat nie było dostępu do
      toalety ?? A może wozisz ze sobą przenośny kibelek... ?? A może nie zabierasz
      dzieci na wycieczki do lasu, na łąkę, do parku ??
    • fitit Re: do adwersarzy 07.05.05, 21:16
      Dziękuję bardzo za merytoryczne odpowiedzi.
      Niech Lepper będzie z Wami.
      • jaszczuria cwaniaczku 09.05.05, 09:18
        fitit - jestes cwaniaczkiem. Moja córcia wpadła w g... zrobione przez twoje
        dziecko a ty zwalasz wszystko na psy :(((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka