Dodaj do ulubionych

Padaczka u psa

01.06.05, 13:48
Mój pies (seter) miał już 2 ataki, w odstepie półrocznym, więc lekarz
weterynarz ,póki co, odradził leczenie środkami psychotropowymi. Czy macie
jakieś doświadczenia ze zwierzętami chorymi na epilepsję? Czego nalezy
unikać, aby zmniejszyć ryzyko ataku? Co może pomóc oprócz silnych leków,
które są ostatecznością? Przeczytałam już trochę na ten temat, ale interesuja
mnie opinie ludzi, którzy spotkali sie z tym problemem.pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • marianna.rokita Re: Padaczka u psa 03.06.05, 19:49
      zapytaj na forum
      www.dogomania.pl
      i wpisz w www.google.pl zapytanie "padaczka u psa" oraz "pies AND
      padaczka.

      3mam kciuki za zwierzaka :)
    • bazylissa Re: Padaczka u psa 03.06.05, 21:59
      Mój pies Przeżył całe swoje psie życie z padaczką po nosówce, ale od początku
      dostawał pół tabletki jakiegoś środka, słabego i gdybym mu go podawała bez
      przerw, pewnie ataki by się nie powtarzały - też mniej więcej co pół roku i
      rzadziej. Groźne raczej było to, że zdarzały mu się w niebezpiecznych miejscach
      (nad wodą, kiedy pił, na szczycie schodów). Tak więc jestem przekonana, że Twój
      wet nie ma racji, środek, który dostawał mój pies jest jednym z
      najpopularniejszych ludzkich lekarstw i jednym z najtańszych, ale nazwy ni
      cholery nie pomnę.
      • marianna.rokita Klonazepam ? n/t 03.06.05, 22:03

        • owiesia24 Re: Klonazepam ? n/t 04.06.05, 08:34
          Mój piesek tez miał ataki padaczki po nosówce.Dziwne ale przeszły mu jak się
          troszke odchudził-był na diecie bo serduszko słabło.
        • bazylissa Re: Klonazepam ? n/t 04.06.05, 14:58
          Nie pamiętam :((( ale nazwa brzmi znajomo, bo może ja coś o podobnej końcówce
          kiedyś przyjmowałam. Ale to na pewno nie był psychotrop
    • ollasja Re: Padaczka u psa 05.06.05, 20:19
      Dziekuję. Mój pies własnie dzis, po raz pierwszy od pół roku miał kolejny atak.
      Może powinnam zmienic weterynarza? Dziekuję za informacje, że są inne
      możliwości, bo weterynarz o tym nie wspomniał. Obawiałam się cały czas , że
      konieczność leczenia psa zmieni go nie do poznania...
    • brzuchalek Re: Padaczka u psa 06.06.05, 09:17
      Mój pies chorował na padaczke przez wiele lat. Nie wiem od czego sie ta choroba
      u niego zaczęła, bo znalazłam go, jak miał około 2 lat. Byl po wypadku, cały w
      ranach, tak ze byc moze była to padaczka pourazowała. Cały czas był pod opieką
      weterynarza i całe zycie dostawał proszki przeciwpadaczkowe. Ważne było takie
      ustawienie kuracji, zeby ataki miał jak najrzadziej. To, w głównej mierze,
      zależało ode mnie. Jak podkpiłam sprawę i zapomniałam mu dawać, albo wydawało mi
      sie, że może sama zmienie dawkę, to niestety ataki miał częściej. Tak że moja
      rada: znaleźć doswiadczonego lekarza, słuchać sie go i dbać o zwierza (i sie nie
      wymądrzać, że wie sie lepiej)! Mój Gapcio dożył z tą padaczką 18 lat, w sumie
      cały czas w formie, nic mu sie z głową nie porobiło. Pozdrawiam. Brzuchalek
      • patisoon Re: Padaczka u psa 23.06.05, 20:07
        Mój pies ma cztery lata, leczony jest na padaczkę od dwóch. Choroba zaczeła sie
        objawiać lekkimi atakami właśnie co ok. pół roku, później coraz cześciej, nawet
        co tydzień i wtedy zdecydowałąm się na podawanie leków. Zwlekałam z tym ze
        względu na skutki uboczne, szczególnie negatywny wpływ na wątrobę. Dostawał lek
        o nazwie Mizodin, codziennie 2x1 tabletka + leki osłonowe na wątrobę. Zestaw
        był skuteczny, czestotliwość ataków zmniejszyła się do raz na dwa, trzy
        miesiące, badania krwi wykazały, że uszkodzenia wątroby nie ma. W takim
        leczeniu ważna jest regularnośc podawania leków, absolutnie nie mozna zapominać
        a nawet trzeba się starać podawać dokładnie co 12 godzin. Nasz weterynarz
        zalecił oszczędzanie psu sytuacji stresowych: wyjazdów, zostawiania samego w
        domu itp. (oczywiście czesto nie jest to możliwe). Faktycznie, czesto zdarzało
        się, że atak pojawiał się po powrocie z jakiegoś wyjazdu lub gdy pies został
        wyrwany z głębokiego snu. Ostatnio nasz weterynarz zaproponował zmianę leku na
        stosowany na zachodzie i powodujący mniejsze skutki uboczne bromek potasu. W
        Polsce ten lek robi się na zamówienie w aptece.
        W Twojej sytuacji, jeżeli pies ma ataki co pół roku, myślę, że nie należy mu
        podawać jeszcze leków, ale radzę Ci porozmawiać jeszcze z weterynarzem i
        poczytać w internecie np. www.vetserwis.pl
        Padaczka w takiej postaci jak ma ją mój pies to nie jest straszna choroba, poza
        atakiem, który trwa ok. 3 min pies jest zupełnie normalny i nie zdaje sobie
        sprawy ze swojej choroby.
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka