siberienne
07.06.05, 21:07
Wprowadzanie psow, czy tez kotow do restauracji jeszcze sie w Polsce nie
przyjelo.To nie Paryz, gdzie posadzisz obok siebie swoja "petite chienne" a
kelner przyniesie jej na polmisku jagniecine na zimno:)
To tez nie Londyn, gdzie usiadziesz w wyznaczonym miejscu w ogrodku piwnym, a
Twoj psiak bedzie mogl spokojnie lezec obok twojego krzeselka.
Na wielu z polskich lokali straszy tabliczka "z psem wstep surowo
wzbroniony". Niektore miasta maja własna uchwałę,a w niej zapis, że psy nie
mogą wchodzić do lokali gastronomicznych, jedynie wtedy, gdy widnieje na nich
informacja o zakazie wstępu dla psów. De facto, w ten sposob, rozszerzono
nasze prawa. Jeśli wlaciciele, badz obsluga, nie chca nas z psem do
restauracji wpuścić, a nalepki z przekreślonym pieskiem nie ma, to możemy
powolac sie na fakt, ze nigdzie nie wywieszono takiego zakazu! I możemy się
powołac na przepisy. Jednak polskie prawo nie przewiduje sankcji dla
właściciela lokalu, który i tak nas nie wpuści...
Wiec jest to bledne kolo.
Przepisy Sanepidu nie mowia,ze do restauracji nie wolno wejsc z psem lub
kotem. Oczywiscie na zaplecze, czy teren produkcyny jest to zakazane.
Poza restauracjami jestesmy dyskryminowani w taksowkach, gdy chcemy jechac
np. z owczarkiem niemieckim.Podobnie w autobusach kursujacych miedzy
miastami. Zdarza sie,ze nie jestesmy wpuszczani nawet do centrum handlowego
do sklepu zoologicznego, nawet by przymierzyc naszemu ulubiencowi
kaganiec,czy obroze.
Proponuje wiec Wam, stworzenie listy najbardziej przyjaznych psom i kotom
lokali,sklepow,taksowek w roznych miastach. Jesli mozna podawajcie blizsze
namiary.Podajcie tez namiary miejsc, ktore kazdy szanujacy sie psiarz
powinien omijac szerokim lukiem.Prosze jednak o dokladne uzasadnienie i
przyklady.
A moze spotkaliscie sie z lokalem,gdzie poza lunchem dla siebie mozecie
zamowic tez przekaske dla waszego czworonoga?