Dodaj do ulubionych

kot a przeprowadzka

25.07.05, 18:34
Czeja!
Rok temu przeprowadzilam sie z domu do bloku w innym miescie, a moj kotek
zostal tam z rodzicami. Teraz zaczyna mi jej bardzo brakowac i mam wyrzuty
sumienia,ze nikt sie nia tam nie zajmuje, bo nikt procz mnie jej nie glaskal,
ani nie wyczesywal. Po prostu dostaje jedzenie i tyle.
Kotka nie jest wpuszczana do domu od czasu, gdy dostala po raz pierwszy pchel.
Gdy tylko jest okazja, wbiega tam, ale jest szybko wyganiana. Poza tym to kot
lowny, czesto wiosna i latem prznosi resztki swoich zdobyczy.
Bardzo chcialabym ja teraz zabrac do siebie, tylko czy to jest mozliwe? Z
domku do bloku? Boje sie, ze jakies psy ja pogonia albo samochod potraci, choc
to nie jest az tak ruchliwa okolica. no i ze jej samej sie to nie bedzie
podobac, nie przyzwyczai sie. Z drugiej strony bardzo mi jej zal, kiedy
pomysle, ze nikt jej tam w domu nie kocha...
Poradzcie prosze
Obserwuj wątek
    • umfana Re: kot a przeprowadzka 25.07.05, 18:46
      Och ... sama nie wiem... Kotka może być rozdarta psychicznie i tęsknić za
      wolnością!
      Ale z drugiej strony...
    • osmiornica_80 Re: kot a przeprowadzka 26.07.05, 08:10
      Moje ścieżki życiowe tak się poplątały, że też musiałam sie przeprowadzić.
      Najpierw z bloku do domu, teraz z domu do bloku. I kot za mną tak jeździ. Teraz
      właśnie jest w trakcie przyzwyczajania do 40m2 ;-). Trochę ucieka i pomiałkuje,
      ale wierz mi, lepiej mu zrobi przyjazna dusza niż najlepsze ogrody do
      wybiegania. A Twoja kocica jest kastrowana? Jeżeli nie, można spróbować w ten
      sposób. To bardzo przywiązuje kota do miejsca.
      • olisek Re: kot a przeprowadzka 26.07.05, 08:46
        kociczka wysterylizowana, ale biega jak dzika;)
        Dzieki za podzielenie sie doswiadczeniami, powoli sie przekonuje, ze ze mna
        bedzie kotu lepiej:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka