kraxa
03.08.05, 11:54
Mój pies zalapal pchly, nie wim skad. Z nim sprawa byla prosta- Frontline na
karki i po krzyku. Gorzej z domem. Mam larwy pcheB wszedzie- w lózku, na
kanapach, fotelach, schodach, nawet w lazience. Jestem zrozpaczona. Moze ktos
z Was mial taki problem, jak sobie potradzil. Srodek marki Trixie do
opryskiwania otoczenia psa mozna sobie o kant dupy potluc-nie dziala.
Najbardziej martwie sie co zrobic z posciela, czy pchla moze zyc w tkaninach
i ubraniach???