Dodaj do ulubionych

miauczący kot

29.08.05, 23:10
z kotem jest następująca sytuacja-wychodzi dwa razy dziennie na spacer-rano i
wieczorem, a między spacerami miauczy i jest zły.a raczej nie mauczy a drze
się i jest nieznośny. pytam czy istnieją jakieś tabletki na uspokojenie dla
niego, bo w domu wszyscy już biorą je garściami.zredukowaliśmuy spacery licząc
na to że kot zapomni, ale niewiele to pomaga.zanim jeden z domowników zabrał
go na pierwszy spacer kot był grzeczny i kochany, a teraz sytacja obróciła się
w katastrofę.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • sloag Re: miauczący kot 29.08.05, 23:26
      jakiś czas temu mój marudził gdy mkiał za mało spacerów- biegał po mieszkaniu i
      miauczał okropnie. ale moja rada pewnie Cię nie usatysfakcjonuje - samo
      przeszło rudzielcowi, mam nadzieję, żę i Twojemu minie. wiem jak te kocie
      płacze są przykre i denerwujące...
      • tredive_nelliker Re: miauczący kot 29.08.05, 23:59
        ja również mam miauczącego rudzielca.Jest kochany, ale gdy zacznie swoje
        płaczki to mozna osiwieć.Czasem na te kocie smutki pomaga jedzonko, ale za
        rzadko...
        Nie mam pomysłu, co robic z kotem w takich sytuacjach...
        • aniela5 Re: miauczący kot 30.08.05, 02:21
          DRUGI kot w domu, do towarzystwa.Bedzie tyle sie dzialo ciekawego ze zapomni o
          wychodzeniu. A koty sa pokastrowane?

          NIE wyprowadzajcie kotow na spacery-wpadacie w pulapke a kot sie meczy bo chce
          byc CIAGLE na zewnatrz, no prawie:) To ciekawsze przeciez niz cztery sciany:(
          Ja moja mloda nauczylam,ze grzeczne panienki sa w domu o godz.21. Na poczatku
          byly placze ale teraz sam ladnie sie melduje, bez placzu o 21:) ale...szaleje
          po ogrodzie od rana do wieczora:))
          • wiesia.and.company Re: miauczący kot 30.08.05, 09:54
            Też tak miałam, na swoją zgubę sama przyzwyczaiłam do spacerów po długim
            korytarzu w bloku. Nie dać się szantażować. Kotu minie. Albo można go o ściśle
            określonej porze wyprowadzać na spacer. Tylko wtedy już konsekwentnie. Kot się
            do tego dostosuje. Kiedy się wydziera, można odwrócić jego uwagę jakąś inną
            zabawą. Ale żadnych środków na uspokojenie, Wam też nie radzę. Moje koty
            reagują na słowa: koty, idziemy, idziemy (słowo idziemy dobitnie). I wtedy
            rundka po korytarzu, kolejka chętnych już czeka (czwórka wychodzi na dwa razy
            w parach).
            Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka