Dodaj do ulubionych

usunąć kotu pazurki...

02.11.05, 18:44
Czy któraś z Was słyszała czy w Polsce usuwają kotom pazury? Zniszczyły mi
już drewniane drzwi, kanapę i dwa fotele a dziś jak wróciłam z pracy
odkryłam,że jeszcze nowiutką marynarkę... Nie wychodzą na dwór, więc te
pazury wykorzystują tylko po to aby dokonać jakiś zniszczeń w domu. Nie mam
serca oddać ich ( są dwa). Ale pozbawić pazurków jak najbardziej...Jeśli
wiecie czy to w ogóle do załatwienia to będę wdzięczna za informację.
Obserwuj wątek
    • andaba Re: usunąć kotu pazurki... 02.11.05, 18:45
      O usuwaniu nie słyszałam, słyszałam, że można przyciąć. Spytaj weterynarza.
    • marychna31 Re: usunąć kotu pazurki... 02.11.05, 19:04
      Mój wet powiedział, ze usuwanie kotom pazurów to barbarzyństwo i żaden
      przyzwoity wet nigdy sie na to nie zgodzi. Kup kotom drapaki, najlepiej takie z
      zapachem kocimietki.
    • mamapiotra Re: usunąć kotu pazurki... 02.11.05, 19:09
      W Polsce jest bodajże prawnie zabronione usuwanie pazurów. dokładnie to usuwa sie pazór i paliczek do pierwszego stawu. robi sie to gilotynką w znieczuleniu ale częściej uśpieniu zwierzaka. czyli amputuje sie mu kawałek aplca. potem boli kota łapa. zresztą tak jak bolała by człowieka po amputacji. trzeba kupować odpowiedni zwirek bo koty mają bardzo wrażliwe łapy po zabiegu. W polsce jest tylko jeden rodzaj takiego żwirka. droooogi. generalnie jest to odradzane bo zwierze cierpi później i zmienia mu sie często charakter na gorszy.
      • mamapiotra Re: usunąć kotu pazurki... 02.11.05, 19:10
        cierpi do końca zycia.
      • melmire Re: usunąć kotu pazurki... 02.11.05, 19:25
        Usuniecie pazurow to odciecie jednego czlonu palca - barbarzynstwo jednym
        slowem.Kot cierpi, juz nigdy nie bedzie mogl sie na nic wspiac ani sie przed
        czyms obronic. Tutaj zdjecia z operacji :
        declaw.lisaviolet.com/declawpics.html
        Koty nie niszcza rzeczy zlosliwie, one znacza teren. Masz dla nich drapaki?
        Czasem wystarczy konar przywleczony wystarczy zeby rozwiazac problem.
        W najgorzym razie mozna kotom zakupic specjalne nakladki na pazury (kocie
        tipsy - tak,tez uwazam ze swiat zwariowal) zeby nie mogly drapac.Prosze, nie
        obcinaj im paluszkow!
        • aga2rk Re: usunąć kotu pazurki... 02.11.05, 20:02
          Nie wiedziałam,że to aż taki koszmary zabieg... Drapaki u mnie nie skutkują,
          odstraszacze w spray'u też, niestety... Nie usunę oczywiście po tym co
          przeczytałam. Hm, może wcisnę koty teściowej?
          • be.em Re: usunąć kotu pazurki... 02.11.05, 20:11
            Wystarczy je regularnie przycinać - weterynarz pokaże ci jak. Ja to robię sama
            od 7 lat zywkłymi cążkami do paznokci. Oczywiście kocisko i tak drapie pufy,
            ale przynajmniej marynarki mam całe:))) Taki urok kotków, które nie wychodzą na
            dwór:))
    • nanuk24 Re: usunąć kotu pazurki... 02.11.05, 20:27
      Moj kot ma usuniete pazury. Nie z mojej winy, bo kupilam go od weterynarza juz z
      usunietymi pazurami. Mieszkam w kraju gdzie takie zabiegi wykonuje sie rutynowo.
      I nie prawda jest, ze koty nie beda sie wspinac na drzewa. Moj po drzewa sie
      wspina i lapie ptaki w locie:-)
      • linearka Re: usunąć kotu pazurki... 02.11.05, 21:50
        Rzeczywiście są kraje gdzie można takie zabiegi przeprowadzić, ja jestem jednak
        PRZECIWNIKIEM wszelkiego usuwania, obcinania uszu, ogonów i tym podobnego
        okaleczania zwierzaków. U mnie, zupełnie przypadkiem, kocica upatrzyła sobie
        wiklinowy, stary kosz na buty i na nim się "wyżywa". Sprawdz czy w przypadku
        Twoich kociaków ten sposób się sprawdzi. I nie oddawaj ich, przecież poza tymi
        kocimi, uciążliwymi dla ludzi zwyczajami, to wspaniałe i oddane zwierzęta, dają
        tyle ciepła i miłości. Pozdrawiam i życzę wytrwałości. Sylwia i kocica Tosia.
    • malwisienia Re: usunąć kotu pazurki... 03.11.05, 07:31
      mnie też czasami szlag trafia jak koty mi niszczą meble, przykro mi że muszę te
      ładniejsze trzymać pod narzutą, no ale moja mama zawsze powtarzała: a co do
      grobu ze sobą zabierzesz te meble? no właśnie, to przecież tylko przedmioty i
      trzeba sobie ustawić w życiu pewną hierarchię ważności, koty są dla mnie
      ważniejsze niż meble, fotel nie położy ci się na kolanach i nie będzie słodko
      mruczał, człowiek przecież nie może być niewolnikiem swojego mieszkania
    • aishunka Re: usunąć kotu pazurki... 03.11.05, 12:18
      jak dziecko Ci pomaluje sciany kredka to mu obetniesz palce zeby nie rysowal,
      albo podrzucisz tesciowej?
      chyba nie (mam nadzieje). Kup kotom drapaki, postaw po jednym w kazdym
      pomieszczeniu. Jak zauwazysz, ze drapia meble to z uporem (od razu) przenos na
      drapak. Kot to istota myslaca i czujaca, w koncu zlapie o co Ci chodzi.
      Mozesz co najwyzej przyciac pazurki, zeby nie byly ostre (ale TYLKO jesli koty
      sa NIE WYCHODZACE), wet Ci pokaze jak to robic ale na LITOSC BOSKA NIE USUWAJ
      PAZUROW! To jest unerwiona czesc ciala, ktora BOLI.

      Ale skoro marynarka i meble sa wazniejsze ...... kup sobie koty maskotki. Nie
      beda drapac, nie trzeba kupowac jedzenia i placic za weta, nie trzeba grzebac w
      kuwecie....

      :(
      • edytkus Re: usunąć kotu pazurki... 06.11.05, 21:18
        aishunka napisała:

        > jak dziecko Ci pomaluje sciany kredka to mu obetniesz palce zeby nie rysowal,
        > albo podrzucisz tesciowej?
        > chyba nie (mam nadzieje).

        jasne ze nie, zabiore mu kredki ;))
      • nanuk24 Re: usunąć kotu pazurki... 06.11.05, 21:37
        aishunka napisała:


        >
        > Ale skoro marynarka i meble sa wazniejsze ...... kup sobie koty maskotki. Nie
        > beda drapac, nie trzeba kupowac jedzenia i placic za weta, nie trzeba grzebac w
        >
        > kuwecie....
        >
        > :(
        >

        A coz to kurna, za porownanie! To ze Ty lubisz mieszkac w chlewie i wsrod
        obdartych mebli - Twoj wybor. Ja takich nie lubie i miec nie zamierzam, co wcale
        nie wyklucza trzymania zwierzat w domu. Tak samo, jak dziecku nie pozwalam
        niszczyc sprzetow, malowac po scianach, tak i kotu nie pozwole!
        Oczywiscie u mnie w domu sprzety ktore kupuje uzywamy - jak najbardziej, ale nie
        niszczymy. Nie mam zwyczaju zmieniac kanap co kilka miesiecy... Bo mnie nawet na
        to nie stac...
        `
    • gandzia4 Przycinanie to rozwiązanie... 03.11.05, 12:32
      Wiesz mój emerytowany (13lat) kocur do drapania i przeciągania wybrał jeden
      mebel - pufę i mi pozostało się tylko z tym pogodzić. Do tego drań ile razy
      jestem zmuszona go wykąpać to w zemście fajda do moich butów (dotąd kąpany 4
      razy i 4 pary butów poszły na śmietnik) to co odbyt mam mu zaszyć:) I tak mam
      wyrzuty sumienia, że poddaliśmy go sterylizacji, ale niestety teren też znaczył
      sikając w buty i to gości dla odmiany:) Jedno wiem napewno, żadne z moich
      bachorków nie potrafi się tak przymilić i mruczeć jak on, jest bardzo wiernym
      zwierzakiem, choć dużym indywidualistą i jest najlepszy na poprawianie
      nastroju. Nie oddawaj kociaków tylko postaraj się zabezpieczyć teren w miare
      możliwości przed nimi.
    • kalina_p obcinaj i po sprawie 03.11.05, 12:34
      kot w domu drapie, bo nie sciera pazurów, nie biega po drzewach.
      Raz w tyg. bierz obcinacz czy cążki i obcinaj, ja moim obcinam i nie drapia.
    • yoma Re: usunąć kotu pazurki... 03.11.05, 12:34
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=31370792&a=31391043
    • oxygen100 Re: usunąć kotu pazurki... 03.11.05, 12:57
      a masz w domu chocby kawalek dywanika chodnika itp?? jesli nie to moze warto
      rozwazyc taki zakup dla potrzeb kota. "moje" koty gdy maja np. u rodzicow
      dostep do dywanow radza sobie znakomicie. Czasem takze wystarcza wiklinowy kosz
      na bielizne.
      • aga2rk Re: usunąć kotu pazurki... 05.11.05, 13:17
        Chyba Panie, które na mnie tak najechały nie doczytały,że nie zrobię
        tego.Rozumiem,że ludzie mogą być zakochani w swoich zwierzakach, ja jednak
        tylko je lubię. Zakochana jestem w mężu i dzieciach. Co do waszych postów,
        1) pazurki kotkom obcinam, co 2-3 tygodnie, faktycznie może powinnam częściej
        2)drapaki nie działają, nie wiem czemu...
        3)koty dostały wiklinowe kosze, a w nich kocyki po dzieciach z okresu
        niemowlęcego, prane co tydzień, bo zauważyłam,że najbardziej lubią spać, na
        stosie wypranej bielizny, i co ? Usiłują ściągnąć z wieszaka w korytarzu nasze
        rzeczy aby spać na nich. Tak właśnie załatwiły mi kilka ciuchów a ostatnio tą
        nieszczęsną marynarkę. Po prostu skaczą do góry, usiłują zawiesić się na n.p.
        kurtce i tym sposobem ściągnąć ją na podłogę (i wtedy właśnie, zależy od tego
        na jaki trafiły materiał powstaje dziura lub tylko "zaciągniecie")
        4)kanapę drapią do tego stopnia, że wiszą z tyłu paski podartego materiału i
        nie chodzi o to,że kosztowała Bóg wie ile, tylko o to, że mnie może po prostu
        nie stać na nową...
        4) dzieci moje nie są stawiane w domu na równi z kotami( to źle?)a poza tym nie
        rysują po ścianach.Były próby ale zawsze podtykam karki i tłumaczę,że od
        rysowania/malowania są kartki
        5)to,że chciałabym oddać koty teściowej znaczyło tylko tyle,że ona bardzo kocha
        zwierzęta i traktuje je jak swoje dzieci, tym samym ma dla nich więcej
        cierpliwosci
        6) mieszkam w centrum miasta, moje koty nie wychodzą na dwór, nie ma nawet
        takiej możliwości
      • aga2rk Re: usunąć kotu pazurki... 05.11.05, 13:19
        Pomyliłam się. To miało być do Yoma.Pozdrawiam.
        • kalina_p Re: usunąć kotu pazurki... 05.11.05, 13:25
          słuchaj...a ubrań zamykać w szafie sie nie da?
          Moje koty tez lubia spac na upranyh rzeczach;)
          Staram się wszystko w miare możliwości chowac. Co do kanapy - wydaje mi sie, że
          to kwestia pazurów, czyli ich obcinania. Ja obcinac zapominam, jeden z kotów
          przypomina mi o tym drapiąc drzwi (to obicie miękkie), wtedy jak najszybciej
          obcinam i z głowy.
          Drapaków moje koty tez nie uznają.
          • aga2rk zamykać w szafie pranie 05.11.05, 13:39
            Pewnie,że się da. Czasem czeka tylko na wyprasowanie...
            Zacznę częściej obcinać pazurki i mam nadzieje przestane narzekać na
            koty.Pozdrawiam.
            • ameli133 Re: zamykać w szafie pranie 07.11.05, 10:24
              Moim kotkom nie wolnom drapac w kolumny;-) maja pare drapek, drapia w kanape -
              te z Ikei sa nadzwyczaj mocne a jako iz nam sie przestala podobac to od paru lat
              kotkom pozwalamy po niej drapac - i nie widac tego za bardzo ale nie o tym otoz
              jak pisalam na pewno moim kotom nie wolno drapac w kolumny i co wtedy robimy jak
              drapia? - mowie nie wolno nieco podniesionym glosem i przenosze kotka do drapki
              - naprawde dziala - trzeba tylko czasu by pokazac, ze nie wolno...
              Jak nie chca drapac w drapki stojace sprobuj moze kupic sznurkowa wycieraczke do
              butow - tania a koty moze skoncentruja sie na niej... nie wiem co Ci wiecej
              poradzic - chowaj ubrania to na pewno, no i nie obcinaj pazurków bo jak
              widzialam zdjecia z tej operacji to jest to smutny widok a i kotek nie bedzie
              czul sie dobrze...
              powodzenia
    • umfana Aga poszukaj nowego domu dla swojego kota!!! 06.11.05, 21:06
      To jedyne co możesz dla niego zrobić!!!
    • edytkus Re: usunąć kotu pazurki... 06.11.05, 21:16
      Moj kot mial usuniete pazury, kot tesciowej ma usuniete pazury i tak samo wszelkie inne znajome koty
      - w USA to rutyna. Jak usuwac to z kazdej lapy w tym samym czasie, przez pierwsza dobe kot musi
      miec w kuwecie lignine potem juz moze byc zwykly zwirek. Moj kot w pelni zachowal sprawnosc,
      wzmocnily mu sie "palce" na ktorych sie podciagal przy wskakiwaniu na np. parapet lub wysoko
      zawieszone szafki kuchenne, tak samo nie mial zadnych problmeow z drapaniem sie, nauczyl sie tez
      gryzc w obronie. W sumie kotu domowemu pazury nie sa do niczego potrzebne, wkoncu na jedzenie
      polowac nie musi ani go sobie "rozpruwac" ;) Zabieg najlepiej jest przeprowadzic u mlodego kota ale
      moj juz byl dorosly i jego zachowanie ani charakter nie ulegly zmianie za to nie mielismy juz klopotow
      z pozrywana tapeta w wynajetym mieszkaniu ;)
      • foxie777 Re: usunąć kotu pazurki... 06.11.05, 23:29

        Mimo, ze mieszkam w Stanach od wielu lat, uwazam usuwanie
        kotkom pazurow, za wielkie okrucienstwo.
        Mozna sobie latwo wmowic, ze im to nie przeszkadza.
        Ludzie sa bardzo wygodni, i egoistyczni.
        Mam tu wielu przyjaciol "kociarzy", ktorym nawet do glowy
        by nie przyszlo cos podobnego zrobic.
        Jesli kanapa jest taka wazna, to moze papuzki?.

        pozdrawiam

      • umfana usuwanie pazurów to BARBARZYŃSTWO !!! 07.11.05, 16:35
        Edyktus usuń sobie paznokcie i żadny zwierząt już nie bierz do swojego domu...
      • babka71 popier.. kraj ten w którym Ty mieszkasz 07.11.05, 16:45
        edytkus..
        sama sobie usuń pazurki razem z palcami i z tipsami
        • edytkus Re: popier.. kraj ten w którym Ty mieszkasz 07.11.05, 17:03
          babka71 napisała:

          > edytkus..
          > sama sobie usuń pazurki razem z palcami i z tipsami

          1. nie nosze tipsow
          2. nie drapie po scianach
          3. "popier.. kraj ten w którym Ty mieszkasz" - nah, juz dawno sie wyprowadzilam
          • umfana [...] 07.11.05, 23:16
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • fiftisent Re: usunąć kotu pazurki... 07.11.05, 20:23
      o tym,ze usuwa sie kotom pazury slyszalem,ale nie popieram.adoptowanie
      najcudowniejszego zwierzaka pod sloncem,jakim jest kot wiaze sie niestety(dla
      niektorych...)z pewnymi konsekwencjami.jak ktos tego nie potrafi zrozumiec i
      uszanowac natury i stylu zycia innego stworzenia,to tylko wspolczuc.
      mozna tez usunac sobie kawalek mozgu,ktory odpowiada za w/w odczucia-i tak jest
      nie potrzebny.wolne miejsce mozna zaadoptowac na...lustereczko i puder?
      pozdrawiam aga i zycze udanego zabiegu.
      • boe_ brawo fiftisent! 08.11.05, 10:26
        piekna odpowiedz!:)
        pzdr
        boe
    • mamamarka Re: usunąć kotu pazurki... 08.11.05, 01:05
      Nie usuwaj ani nie przycinaj bo to tak, jakbyś sobie palce poucinała. Kup palik
      nasączony jakimś tam preparatem, który podnieca cz ydrażni koty i wtedy drapią
      ten palik. Podobno skuteczny w 100% nic poza tym nie niszczą bo nie mają
      potrzeby, pazury zcierają na tym właśnie paliku. Spytaj w sklepie zoologicznym,
      napewno będą wiedzieli.
    • edytkus Re: edytkus masz poziom sprzataczki 08.11.05, 06:41
      a propos tego postu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=31370792&a=31613597
      nie denerwuj sie tak zlotko bo wyblakniesz LOL
      • edytkus Re: edytkus masz poziom sprzataczki 08.11.05, 06:42
        Ups, o ten post chodzilo
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=31370792&a=31627188
    • edytkus Re: usunąć kotu pazurki... 08.11.05, 07:09
      Jedno pytanie, ile z zagorzalych przeciwniczek usuwania pazurow mialo stycznosc z kotem ktory zostal
      poddany zabiegowi?
      • kakui Re: usunąć kotu pazurki... 08.11.05, 10:37
        wiesz czym jest dla kota usuniecie pazurow? nie moze juz sie normalnie wspinac
        (bo jak? nie ma "haczykow"), nie moze sie obronic - np kot ktory wychodzi na
        zewnatrz nie przywali psu bo mu nic nie zrobi, nie bedzie mogl uciec w razie
        czego na drzewo. ale te domowe bez pazurow sa rownie poszkodowane. chocby taki
        dzieciak jak bedzie zaczepial, meczyl zwierza to zwierzakowi pozostana jedynie
        zeby do obrony, a dzieciak niczego sie nie nauczy jak dostanie po twarzyczce...
        (chociaz zapewne tutejsze nawiedzone kotow i dzieci nie maja bo
        to "choroby", "robaki", "alergie", "zarazki" i pewnie pozbywaja sie kotow w
        lesie albo schronisku pare dni przed rozwiazaniem :/)
      • majenkir Re: usunąć kotu pazurki... 09.11.05, 01:39
        edytkus napisała:
        > Jedno pytanie, ile z zagorzalych przeciwniczek usuwania pazurow mialo
        stycznosc z kotem ktory zostal poddany zabiegowi?

        Jestem! Moja znajoma ma dwa takie kotki. Juz je takie adoptowala, bo jakies
        s..... syny najpierw je okaleczyli, a potem i tak sie ich pozbyli...
        I powiem Ci jedno: dziwie sie bardzo, ze to jest prawnie dozwolone :/
        Dobrze, ze jeszcze psom nie zaczeli zebow wyrywac, bo cos tam pogryzly w
        mieszkaniu.
        A jak ktos chce miec w domu muzeum, nie powinien sie decydowac na zadne zwierze.
    • kakui ops ! mialo byc "jak nie dostanie po twarzyczce" 08.11.05, 10:41

    • bl_aneczka Re: usunąć kotu pazurki... 08.11.05, 10:53
      A może po prostu kup im rękawiczki;)) Ja Jackowi przycinam pazurki i tyle. Nie
      kocha mnie za to, ale cóż... Zawszeć to trochę mniej podrapane meble:)
    • melba_piszczykowa zostawic pazurki w spokoju ;) 08.11.05, 13:12
      hm... nie mam ochoty czytac calego watku o usuwaniu pazurkow (brrr.... bardzo
      potepiam) dlatego skupie sie na rozwiazaniach dla ciebie:

      1. jest taka ksiazka Annie Bruce "Kot doskonały" gdzie znajdziesz proste
      wskazowki jak nauczyc kota roznych przydatnych rzeczy, w tym np. korzystania z
      drapaka :)
      2. moje koty maja drapak na scianie, male chodniczki, czasem pudlo kartonowe i
      do tego maja jesze zwykly pieniek brzozowy na balkonie a tez nie wychodza
      nigdzie wiecej. poczatkowo probowaly drapac kanape ale im pokazalam do czego
      drapak sluzy i zalapaly. oczywiscie male proby czasem sie zdarzaja, ale nagana
      slowna wystarcza zeby przestaly ;)
      3. poeksperymentuj z rodzajami drapaka. nie kazdemu kotu wszystko pasuje a
      rodzajow jest mnostwo. moga lubic drapac w pionie, moga wolec lezacy dywanik,
      moga wolec cos wiklinowego albo sizalowy sznurek (taki bialy) owiniety wokol
      jakiejs deseczki, a moga kochac zwykly pieniek z lasu, z kora. poobserwuj co im
      pasuje. albo rzeczywiscie jeden mebel przeznaczyc dla kotow, np. stary fotel
      lub puf.
      co do sciagania ubran z wieszaka to raczej forma zabawy a nie cwiczenia
      pazurkow... chyba pozostaje schowanie ubran do szafy, lub jesli nie masz szafy,
      do takich pokrowcow na ubrania wiszace, sa np. w ikei.

      powodzenia!! :)
    • babka71 Poproszę o przeniesienie wątku na forum zwierzęta 08.11.05, 15:20
      Szanowne moderatorki
      • czajkax2 Re: Poproszę o przeniesienie wątku na forum zwier 08.11.05, 15:34
        niestety nie mozemy tego zrobic,gdyz jak juz pisałam forum Zwierzęta nie jest
        forum edzieckowym. pozdr
        • umfana Babka trzeba zgłosić to Tebemu i Jabburowi 08.11.05, 19:44
          a teraz tnij sobie mnie Czajeczko...
          • czajkax2 Re: Babka trzeba zgłosić to Tebemu i Jabburowi 08.11.05, 20:05
            a dlaczego mam cię ciąć? Czyżbym coś przeoczyła? zamierzacie zgłosic Adminom ze
            rak wam forum o zwierzętach? moze to i dobry pomysł. zgłaszajcie,moze dzięki
            wam powstanie nowe forum:)
            • kakui Re: Babka trzeba zgłosić to Tebemu i Jabburowi 08.11.05, 23:31
              > rak wam forum o zwierzętach? moze to i dobry pomysł. zgłaszajcie,moze dzięki



              ale przeciez FZ juz istnieje ...
              • oliwkka do pani edytkus 09.11.05, 02:13
                Stany Zjednoczone to niezbyt lubiany kraj, w dodatku pełen sprzeczności.

                Zwierzęta traktowane są tam niby znacznie lepiej niż gdzie indziej, ale
                dopuszcza się tam do tak drastycznych metod usuwania kocich pazurów.

                Najbardziej dziwia mnie metody działań policji do spraw zwierząt (ogladam na
                Animal Planet programy o tejże policji z NY), sprawa wygląda tak:
                -zabierane są od właścicieli zwierzeta, które są zaniedbane i maltretowane.
                Niektóre ze wzgledu na duże koszty leczenia są usypiane(jednak u nas takie
                zwierzaki są leczone).
                -Potem takie zwierzątka oceniane są pod wzgledem przydatności na zwierzaki
                domowe. Jak tak zwierz wykazuje agresję od razu idzie do uśpienia (takie
                ratowanie zwierząt?!).
                -A chyba najgorsze jest to, że jeśli zwierzę nadaje sie jednak do adopcji, jest
                zdrowe i nie agresywne, także ma ograniczony czas przeżycia w takiej
                organizacji. Bowiem jeśli nie znajdzie sie żaden dom adopcyjny zostaje uśpione.

                I pytam czy to jest TO ratowanie zwierząt-jak nie zejdzie ze świata u swoich
                niedobrych właścicieli, to je tak uratują, że umrze humanitarnie poprzez uśpienie.

                Ciesze się,że w Polsce nie doszło do takich paranoi.Na pani miejscu raczej
                wstydziłabym się, że mieszkam w USA.

                P.S. Na stronie sklepu internetowego w stanach znalazłam ochroniacze na pazury
                kota. Są w różnych kolorach i 3 rozmiarach, a kot wygląda jakby miał pomalowane
                pazurki. Czego to ludzie nie wymyślą.
                • venus22 Re: do pani edytkus 09.11.05, 08:25
                  >>I pytam czy to jest TO ratowanie zwierząt-jak nie zejdzie ze świata u swoich
                  niedobrych właścicieli, to je tak uratują, że umrze humanitarnie poprzez
                  uśpienie. <<


                  bo niestety jest ciagle zbyt duza ilosc zwierzat przychodzacych na swiat przez
                  nieodpowiedzialnych wlascicieli, lub wlascicieli uwazajacych ze "nie beda
                  wtracac sie do natury". (tez nieopdowiedzialni)
                  dla przykladu,

                  Each day 10,000 humans are born in the U.S. - and each day 70,000 puppies and
                  kittens are born.


                  codzienne rodzi sie 10.000 dzieci i 70.000 szczeniakow i kociakow w USA..


                  gdzie to trzymac??


                  Venus

                  www.doghause.com/spay.asp
                • majenkir Re: do pani edytkus 09.11.05, 13:24
                  oliwkka napisała:

                  >A chyba najgorsze jest to, że jeśli zwierzę nadaje sie jednak do adopcji,
                  >jest zdrowe i nie agresywne, także ma ograniczony czas przeżycia w takiej
                  >organizacji. Bowiem jeśli nie znajdzie sie żaden dom adopcyjny zostaje
                  >uśpione.


                  Nie calkiem jest to prawda - sa rowniez przytulki, w ktorych zwierzeta NIE sa
                  usypiane. A poza tym, porownaj schronisko polskie i amerykanskie. Jak czytam o
                  horrorach z polskich schronisk, o glodzie, o chlodzie, o walkach psow miedzy
                  soba, o chorych i starych psach wegetujacych tam LATAMI, bez szansy na adopcje,
                  to oczywiscie jestem ZA modelem amerykanskim. Nie sztuka jest trzymac zwierze
                  przy zyciu, sztuka jest zapewnic mu godnosc tego zycia. A ludzkosc jeszcze nie
                  dorosla do tego, by ratowac KAZDEGO psa.
                  Ale kto wie, moze kiedys?
                • wrexham do oliwkka 09.11.05, 23:21
                  jezu, masz racje, pamietasz ten odcinek, w ktorym uratowali psa z wrosnietym
                  lancuchem? oskarzyli wlascicielke (slusznie) za znecanie sie nad zwierzetami,
                  przez jakis czas go leczyli, jak twierdza pokochali, bo byl ulubiencem
                  wszystkich, a na koncu ku.. uspili bo zlapal zebami plastykowa reke, ktora
                  probowali odebrac mu miske z jedzeniem; wyrok: agresywny przy jedzeniu; to do
                  cholery nie mogli mu znalezc milych, doroslych, bezdzietnych i odpowiedzialnych
                  wlascicieli, ktorzy nie beda mu gmerali w misce podczas jedzenia? to takie
                  trudne bylo? bo poza tym pies tulil sie do wszystkich i sprawial wrazenie
                  naprawde przyjacielskiego...; w brytyjskich programach tego typu pokazuja jak
                  tresuja psy i oduczaja zlych nawykow, nawet jesli te gryza przy probie
                  odebrania zabawki co jest znacznie bardziej niebezpieczne bo przy zabawie nikt
                  sie nie spodziewa takiego ataku, a wiadomo, ze jak pies je to mu sie nie
                  przeszkadza; sorry, rozpisalam sie, ale mnie to strasznie ruszylo...
                  pozdrawiam marta
            • umfana Jabbur nam pomógł :o)))) 09.11.05, 19:22
              czajkax2 napisała:

              > a dlaczego mam cię ciąć? Czyżbym coś przeoczyła? zamierzacie zgłosic Adminom ze
              >
              > rak wam forum o zwierzętach? moze to i dobry pomysł. zgłaszajcie,moze dzięki
              > wam powstanie nowe forum:)

              Czajka chyba się zagolopowałaś....
              Jakoś nie mogę pojąć o co chodzi Ci w ostanim cytowanym poście do mnie ;o)))
              PS
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=31674052&a=31687622
    • mjot1 Re: usunąć kotu pazurki... 09.11.05, 20:26
      No, po jaką cholerę wam kot czy w ogóle jakiekolwiek żywe stworzenie?
      A to śmierdzi, a to drapie, a to linieje i w ogóle ma futro zamiast być
      normalnie wydepilowanym, a to szczeka czy miauczy, a to... itd. itd.
      Jak komuś, kto ma czelność mienić siebie „miłośnikiem zwierząt” podobna myśl
      może w ogóle przemknąć pod czochradłem? Czy odwrotnie...
      Kup sobie jeden(na) z drugim(ą) maskotkę pluszową albo zrób sobie dziecko! (To
      jeszcze kaczory Ci zapłacą).
      Ot czasy...
      Dlaczego głupota nie boli?!

      Najniższe ukłony!
      Wkurzony M.J.
      • majenkir Re: usunąć kotu pazurki... 09.11.05, 22:36
        mjot1 napisał:
        > Kup sobie jeden(na) z drugim(ą) maskotkę pluszową albo zrób sobie dziecko!

        CHle, chle, Ty to chyba dzieci nie masz ;)? Te to dopiero sieja spustoszenie :D!
      • mairki Re: usunąć kotu pazurki... 10.11.05, 10:11
        Podpisuję się pod Twoim postem ręcyma i nogyma oczywiście z pazurkami:)Cały
        czas to podkreślam , każdy kto nie lubi, nie rozumie, nic nie wie o zwierzętach
        i ich zwyczajach (i nie chce się dowiedzieć) nie powinien ich posiadać. Gdyby
        głupota bolała pewnie mniej byłoby tak beznadziejnych i okrutnych pomysłów
        • oliwkka do wrexham 11.11.05, 01:05
          Tak ogladałam ten odcinek i właśnie dlatego się wkurzyłam. Po co do cholery
          ratują jakieś zwierzę, dają mu nadzieję na życie, a potem poprostu usypiają.

          Właśnie, dlaczego w brytyjskiech programach próbują resocjalizowac te zwierzaki
          poprzez długotrwałe treningi ze specjalistami? Również oglądałam te brytyjskie
          programy.A w stanach już na o ich nie stac. Przecież Wielka Brytania to mała
          wyspa w porównianiu ze stanami.

          Poza tym oglądałam tam program o więźniach, którym są przydzielane psy do
          resocjalizacji lub do odchowania jeśli są to szczeniaki. Portafią naprawdę
          uczynic cuda z tymi zwierzętami, a dodatkowo sami się resocjalizują. Uczą się
          odpowiedzialności za czyjeś życie itd.
          Pozdrawiam ola
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka