Dodaj do ulubionych

nieufny psiak

07.04.06, 08:22
mam problem z moim psiakiem, zwierzątko jest duże, ma 1,5 roku, aktualnie w
trakcie szkolenia na posłuszeństwo. jest bardzo nieufny w stosunku do obcych
ludzi i psów, na szkoleniu ma ciagle założony kaganiec, zeby nikogo nie
ugryzł, w domu jak przychodzą goście to najpierw jest zamykany w pokoju i
potem wypuszczany w kagańcu. instruktor na szkoleniu już mi powiedział, że po
prostu pies przejął geny strachu po rodzicach i będą problemy, ale czy tak
juz będzie zawsze? dosc często przychodzą do mnie znajomi, niedługo ma się
wprowadzic mój chłopak i ta sytuacja zaczyna być trochę męcząca... wczesniej
jak mieszkałam u rodziców to przychodzili znajomi i jak był mniejszy to nie
było problemu, a teraz sytuacja jest gorsza. jest jakis sposób na zmianę tego?
Obserwuj wątek
    • beali Re: nieufny psiak 07.04.06, 10:22
      Jest różnica pomiędzy nieufnością a strachem.
      Problem jest i to spory,skoro ta nieufność czy strach
      przekłada się na agresywność.Czy są to 'geny strachu' nie wiem,
      ale może udałabyś się z psem do behawiorysty,bo wydaje mi się,
      że najważniejsze jest mieć pewność dlaczego pies tak reaguje.
      Behawiorysta może to ustalić i pomóc psu i Tobie w tej sytuacji.
      Przyznam,że o 'genach strachu'nie słyszałam,choc oczywiście
      wiem,że są psy bardziej lub mniej strachliwe,te bardziej i mniej ufne,
      niekoniecznie jednak przy tym agresywne.
      Warto skorzystać z kontaktu z behawiorystą,bo piesek jest młody
      i życie z nim może z czasem stać się jeszcze bardziej uciążliwe-
      kiedy osiągnie pełną dojrzałość psychiczną,zda sobie sprawę
      ze swojej samczej siły. W związku z tym wydaje mi się,że kastracja
      jest tutaj bardzo wskazana,bowiem samiec tak zachowujący się,
      może być naprawdę bardzo niebezpieczny.
      • magjug Re: nieufny psiak 07.04.06, 10:25
        ojej, kastracja? o tym nie pomyślałam..... już jedną operację ma za sobą,
        problem z dysplazją stawów.... ale teraz kolejna.... trzeba to przemyśleć...
        behawiorysta.... pytanie czy w zielonej górze jest takowy...
        • rezurekcja Re: nieufny psiak 07.04.06, 10:31
          O Zielonej Gorze nie wiem, popytaj na dogomanii. Jest we Wroclawiu
          www.weterynarz.med.pl/index.php?a=nowosci
          • beali Re: nieufny psiak 07.04.06, 12:03
            Przeczytałam na Weterynarii jakie masz wielkie zwierzątko:-)
            Mam sześcioletnią sukę bernarda o ostrym charakterku,ale
            bardzo zrównoważoną na szczęście.Tak duże psy dośc późno osiagają
            pełną dojrzałość-moja miała ponad dwa lata,kiedy zdała sobie sprawę
            ile w niej siły.Od małego sporo z nią pracowaliśmy i temperowaliśmy
            charakter,w przeciwnym wypadku jestem pewna,że byłyby problemy,
            bo pierwsze oznaki jej dominacyjnych zachowań pojawiły się jak miała
            jakieś dwa miesiące.
            Wydaje mi się,że kastracja jest bardzo wskazana,a na szczęście zabieg
            u samca nie jest skomplikowany i nie ma co porównywać tego z operacja stawów.
            Na Twoim miejscu skontaktowałabym się ze specjalistą,bo z czasem taki
            pies może stac się jeszcze bardziej uciążliwy.Zauważ,że w nim takie
            zachowania rozwijają się i utrwalają,a Ty nie masz na nimi żadnej kontroli.
            Jak dojrzeje może być jeszcze gorzej-to tak z doświadczeń z moją psicą-
            wszelkie nie wyprostowane,nie zauważone przez nas wady,wylazły na wierzch ze zdwojoną siłą i było dość trudno je wyeliminować.
            Wydaje mi się,że jego zachowania agresywne są oznaką także dominacji,a moze przede wszystkim.
            Z innej beczki-lata temu miałam mieszańca średniej wielkości,który zachowywał
            się bardzo podobnie do Twojego psa,zero gości,zero innych psów,jak szłam z nim na smyczy,musiałam schodzić na pobocze,żeby ludzie mogli spokojnie przejśc.
            Z czasem jego agresywne zachowania przeniosły się na nas.Wtedy nie było behawiorystów,nikt nie doradził kastracji/pies z roku na rok stawał się coraz bardziej pobudliwy seksualnie,co mogło mieć wpływ na jego agresywne,dominacyjne zachowania/,a jedyne co wet umiał zaproponować to uśpienie.Stwierdzono,że jest chory psychicznie,ale nikt nie umiał mu pomóc.Teraz byłyby możliwości i z pewnnością skorzystałabym z pomocy specjalisty.Pies umarł ze starości,ale życie z nim to była mordęga.
            Popytaj może tak na dzień dobry w innych szkółkach,może tam będzie treser,który potrafi coś więcej powiedzieć niż ten obecny.
            Życzę powodzenia.
            • magjug Re: nieufny psiak 07.04.06, 12:37
              no fakt, "maleństwo" nie jest niestety małe, wagę ma porównywalną z moją, więc
              siłowanie się z nim na chodniku to mordęga, choć nie ukrywam, że coraz lepiej
              sobie z tym radze, w koncu ćwiczenie czyni mistrza:) co do wieku, to raczej nie
              mam złudzeń, że jemu z wiekiem to przejdzie, bo mam wrażenie, że wręcz się
              pogłębia. Jedyne miejsce gdzie jest kochany, to szkolenia, ale to tez po
              godzinei, półtorej, jak juz psy pokażą mu miejsce w szyku, instruktora się boi,
              jak daję mu do potrzymania smycz, to pies normalnie ma panikę w oczach, że ja
              idę, a on zostaje z obcym... jeśli to dominacja... on próbuje dominowac w domu,
              jestem konsekwentna, siostra też, bo z nim mieszkamy i nie możemy pozwolic
              sobie na rozpuszczanie go. to cholernie ciężka praca, ale wiedziałam na co się
              decyduję. Jak zaczęłam czytac odpowiedzi na mój post, to przyznam, że zaczynam
              bardzo poważnie myslec nad kastracją, może pomoże, a na pewno nie zaszkodzi.
              Tylko pytanie.... ja mieszkam na 3 piętrze.... jakos go wniesiemy po zabiegu...
              a potem na spacerek pierwszy to jak? zejdzie o własnych siłąch?
              • rezurekcja o kastracji 07.04.06, 12:53
                magjug napisała:

                > jak daję mu do potrzymania smycz, to pies normalnie ma panikę w oczach, że ja
                > idę, a on zostaje z obcym...

                bym wołała "zostan" i "dobry pies", po zakonczeniu cwiczenia obwoiazkowo psie
                ciasteczko i pieszczotliwe oklepywanie.

                > Tylko pytanie.... ja mieszkam na 3 piętrze.... jakos go wniesiemy po zabiegu...

                sam wejdzie. Psa powinnas odebrac wybudzonego.

                > a potem na spacerek pierwszy to jak? zejdzie o własnych siłąch?

                tak. Moj pies po kastracji przyszedl do domu na wlasnych lapach (mieszkamy
                niedaleko przychodni), na spacery chodzil chetnie, tyle ze po zabiegu nalezy
                psa wyprowadzac czesciej, o ile to mozliwe, ale na krotko. Po zachowaniu mojego
                psa nie bylo widac, ze byl szyty. Zgoil sie wzorcowo.
                • magjug Re: o kastracji 07.04.06, 12:55
                  no jest komenda zostań, dobry piesek i takie tam, a na koneic zawsze
                  nagroda.... tylko chciałam zobrazować jak wygląda jego zachowanie na obcym
                  terenie, wśród obcych ludzi... on jest po prostu przerażony... koledzy którzy
                  chodzą ze swoimi psami śmieją się, że gdyby mógł, to wszedłby mi pod kurtkę...
    • blue.berry Re: nieufny psiak 07.04.06, 12:53
      duze psy dojrzewaja powoli. do 3 lat. w tym czasei zachowanie moze sie zmieniac
      diametralnie.
      czesc duzych psow ma to do siebie ze sa nieufne do obcych i nie lubia sie
      spoufalac.
      niezaleznie od rozwazan na temat kastracji psa nalezy socjalizowac. zarowno z
      ludzmi jak i ze zwierzetami.
      dziwne ze na szkzoleniu nikt ci tego nie powiedzial - gadanie o "genach
      strachu" to jakies bzdury. oczywiscie pies moze byc lekliwy a co za tym idzie
      agresywny ale wszytsko to daje sie rozwiazac i naprawic (o ile nie jest to
      jakas choroba psychiczna). byc moze zachowanie twojego psa wynika z przebytej
      operacji, odczuwania bulu, problemow z chodzeniam - to tez ma duzy wplyw.
      napewno nie jest wyjsciem to co robisz teraz - nie nalezy psa zamykac w pokoju,
      powinien uczestniczyc w odwiedzinach gosci, w domu nie powinien miec
      zakladanego kaganca. wszytsko to poteguje jego zachowania i utwierdza go w
      nich. jesli szkoleniowiec nie umie dac ci dobrych rad poza tym zeby pies nosil
      kaganiec to proponuje zmienic szkoleniowca, i rzeczywiscie poszukac jakiegos
      behawiorysty ktory wytlumaczy ci na czym polega socjalizacja psa i jak powinno
      sie to robic. ale musi zobaczyc zachowanie psa bo wtedy mozna dac odpowiednie
      rady - tak przez net to raczej trudno bo powodow takiego zachowania moze byc
      wiele.
      pozdrawiam
      • magjug Re: nieufny psiak 07.04.06, 13:20
        ale on był agresywny juz zanim miał operację... a zamykam go w pokju, bo wiem
        co będzie jak go zostawię luzem i przydzie ktos do mnie, ktoś inny niż rodzice.
        potem go wypuszczam i biega gdzie chce. jak to jest ktoś, kogo już widział
        kilka razy, to wypuszczam bez kagańca, jak ktos nowy - pies ma kaganiec. ludzie
        różnie reagują, a on nerwowo się zachowuje jak ktos gwałtownie macha rękami,
        albo głośno mówi. młody odskakuje do takiego gościa i chce go ugryźć, gdybym go
        nie przytrzymała, tak samo jest jak ktoś wchodzi do domu, spoza rodziny.
        dlatego tez wolę go zamykac w pokoju i potem wypuszczac, jak juz sie uspokoi.
        • blue.berry Re: nieufny psiak 07.04.06, 14:58
          tylko ze w ten sposob unikasz problemu ale go nie rozwiazujesz...
          • magjug Re: nieufny psiak 07.04.06, 15:17
            no preciez nie puszcze go luzem jak jest gryzący, lubie swoich znajomych:)
            • blue.berry Re: nieufny psiak 07.04.06, 15:34
              a czy ja ci cos takiego proponuje?
              pisalam o socjalizacji czyli wychowywaniu psa przez zmienianie jego zachowan
              anie przez unikanie ich. dam przyklad - moj pies nie lubi dzieci. jest to
              klopot bo jak wiadomo dzieci lubia psy i chetnie do nich podchodza. a poniewa
              moj pies tez nalezy do wielkich to jest dla malego dziecka zagrozeniem chocby
              przez to ze moze je potracic. to ze rudy nie lubi dzieci wyszlo jakos po 1 roku
              jego zycia. wtedy moglam wybrac dwie drogi - albo go od tych dzieci
              odseparowac, nie pozwalac im podchodzic i glaskac psa a tym samym poglebiac w
              psie jego nieufnosc i zachowanie dorpowadzajc do tego ze widdok dziecka
              naprawde stalby sie klopotem. moglam tez i tak zrobilam - probowac przekonac go
              ze dzieci sa fajne, nie sa dziwne, nie stanowia zagrozenia i mozna dac im sie
              glaskac. pies pod moja opieka spedzal cale godziny na kocu z maluchami moim
              znajomych, kazde dziecko moglo podejsc i go glaskac a zachowanie psa bylo mocno
              korygowane. generalnie praca przyniosla efekty - pies nadal za dziecmi nie
              przepada ale jest w ich obecnosci spokojny i bez problemu daje sie glaskac.
              oczywiscie nie zachecam do socjalizacji kogos kto ma male pojecie o
              wychowywaniu psa - uwazam ze nalezaloby to robic, a przynajmniej zaczac, pod
              okiem behawiorysty lub dobrego trenera. po prostu ten sposob rozwiazywania
              problemow daje efekty. rozwiazywanie ich przez unikanie tz zamykanie psa w
              pokoju, omijanie szerokim lukiem innych psow na spacerach itp nie przynosza ze
              soba nic dobrego a wrecz przeciwnie. z opisu wynika ze pies ma sporo problemy w
              funkcjonowaniu. zwykle szkolenie nie zmieni tego, a juz napewno nie kiedy pies
              boi sie trenera. poniewaz jak sama piszesz to duza rasa, za chwile bedzie to
              naprawde duzy klopot. jest dotychczasowe dzialanie nie daje efektow a wlasciwie
              poglebia isteniejace problemy to nalezy je zmienic. i tyle.
              pozdrawiam
              • magjug Re: nieufny psiak 10.04.06, 09:17
                no dobra, ale i tak nie pozwole sobie na puszczanie go luzem przy wchodzeniu do
                mieszkania gości, dopóki całkiem nad nim nie zapanuje. na razie są postępy na
                szkoleniu, wtedy pozwala sie głaskac obcym ludziom, ale to tez nei od razu,
                tylko po pewnym czasie, jest bardzo nieufny, mimo, że zachęcam go, zeby
                podszedł do kogos jak ktos go woła i chce go pogłaskac. A poza tym, zeby mógł
                spędzac duzo czasu z kims obcym, to ten ktos musiałby chyba u mnie nocować....
                właścicieli psów, które biorą udział w szkoleniu, zaczyna juz poznawać, do co
                niektórych podejdzie bez obaw, innych się boi, ale z czasem pewnie zacznie ich
                tolerować. z psami poszło mu znacznie lepiej, od kiedy biega z nimi na
                przerwach, tyle, ze kaganiec ciągle ma założony. I nie zdejme, aż tak to mu nie
                ufam. ale zauważyłam, że zupełnie ingoruje rowerzystów, rzecz dla mnei
                niepojęta....
              • magjug Re: nieufny psiak 11.04.06, 14:15
                podciagam, bo licze na informację od Teściowej, podano na wątku weterynarii, że
                to fachowiec:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka