grazzzyna
04.07.06, 21:11
Jestem wstrzasnieta i po prosu musze Wam o tym opowiedziec, ku przestrodze
wlascicieli wychodzacych kotow, a moze i nieektorych wlascicieli psow, ktorzy
pozwalaja swoim pupilom biegac wolno bez smyczy na spacerze. Wlasnie przed
chwila taki pies zagryzl dzikiego kota przed moja klatka.... Przedtem slychac
bylo przerazliwe miauczenie, wybieglam zeby cos zrobic, a syn mowil potem, ze
slyszal jak ktos wolal na psa. Kiedy wybieglam, psa ani wlasciciela juz nie
bylo, a kotek z okropna rana na karku i bez nogi juz nie zyl:-((((((((((
Widok byl straszny, nie zapomne tego nigdy...
Najgorsze, ze ciagle widze spuszczane ze smyxczy psy. Dla jasnosci dodam ze
lubie psy, tak jak i inne zwierzaki ale winie ludzi za bezmyslnosc i
nieliczenie sie z innymi. W srodku osiedla pelnego biegajacych dzieci, innych
zwierzat i samochodow nie mozna psow puszczac wolno, takze dla ich wlasnego
bezpieczenstwa!!! Sama tez nie przestaje myslec o swoich trzech kotach, czy
nie powinnam przestac puszczac je do ogrodka przy balkonie - mieszkamy na
parterze.... Musze troche ochlonac, jeszcze cala sie trzese