lukina
18.09.06, 00:04
Piszę bo bardzo się cieszę ,mój pies jest zdrowy.Wziełam ze schroniska 3 m-
cznego szczeniaka,była bardzo sumtna ,taka prawdziwa bida zrobiło mi się żal
i ją wziełam.Już na następny dzień okazało się ,ze pies jest powaznie
chory,odwodniony i niewiadomo czy wogóle przeżyje.Dostawała kroplówki
2xdziennie,zastrzyki i ścisła dieta,po kilku dniach było już lepiej.Dzisiaj
zjadła kleik z kurczakiem.Pierwszy raz widziałam jak pies tak rzuca się na
kleik.Oczywiście dieta jeszcze będzie obowiazywała i zastrzyki przez parę dni
Nasze dzieci są szczęśliwe i powiedziały mi ,że to prawdziwa przyjemność
uratować zwierzakowi życie.Teraz patrzymy na nią i cieszymy się ,że rozrabia
i że jest taka radosna.Pozdrawiam