Dodaj do ulubionych

Tak bardzo sie martwie

17.05.03, 08:21
Biore swojego szczeniaka (ma 10 miesiecy) na kastracje. Ma jedno jadro
wewnatrz. To jest mlody wilczek. Martwie sie czego sie spodziewac PO operacji
Czy bedzie w bolu, czy apatyczny. Jak dlugo to potrwa? pare dni? Pare godzin?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ewa Re: Tak bardzo sie martwie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.03, 09:24
      Poytrwa to pare dni, ale to najlepsza, właściwie jedyna słuszna decyzja w tej
      sytuacji.
      nie martw się - do wesela sie zagoi. Ja juz widziałam wile psiaków
      przechodzących tę opertację i wszystko było dobrze;-)
      Pozdr
      • Gość: Dina Re: Tak bardzo sie martwie IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.05.03, 11:48
        Ja tez sie martwilam o moja 4 letnia suczke przed sterylizacja. Ale na 3 dzien
        miala juz ochote na harce. Oczywiscie kazdy pies reaguje inaczej. Dlatego zycze
        Twojemu psiakowi szybkiego powrotu do zdrowia.
        • Gość: piasia Re: Tak bardzo sie martwie IP: diabel:* 17.05.03, 16:12
          Moje psiątko jest już po - miał 11 miesięcy i straaasznie to przeżył. Swoje
          perypetie opisałam w wątku "Pies po operacji - obraz nędzy i rozpaczy".

          Ale to było miesiąc temu i teraz psiak wariuje jak przedtem. Jest cudowny,
          kochany i szalony ;)))))))

          Pozdrawiam

          • desperacja Re: Tak bardzo sie martwie 18.05.03, 02:20
            Gość portalu: piasia napisał(a):

            > Moje psiątko jest już po - miał 11 miesięcy i straaasznie to przeżył. Swoje
            > perypetie opisałam w wątku "Pies po operacji - obraz nędzy i rozpaczy".
            >
            > Ale to było miesiąc temu i teraz psiak wariuje jak przedtem. Jest cudowny,
            > kochany i szalony ;)))))))
            >
            > Pozdrawiam

            Dziekuje wszystkim bardzo. Dam znac jak moj bedzie sie czul.
            Piasiu, dobrze ze napisalas to Twoim bo jak cos to bede wiedziec ze to
            przejsciowe:))
            >
    • desperacja piesek po kastracji tyle samo ma jesc? czy utyje? 19.05.03, 04:46
      POdobno potem psyt przybieraja na wadze:(
      • Gość: piasia Re: piesek po kastracji tyle samo ma jesc? czy u IP: diabel:* 19.05.03, 06:25
        Witaj Desperacjo!

        To jest wątek o którym pisałam wcześniej:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=128&w=5640873&a=5640873&v=2&strona=0

        Nie przestrasz się - to przypadek skrajny - mój weterynarz mówi, że w życiu nie
        widział takiego wrażliwca jak moje psisko.

        Wazne, że teraz Kłopot jest zdrowy i radosny.

        A co do tycia - utuczyć można i stuprocentowego samca! Jest specjalna karma dla
        kastratów, ale ja swojego Kłopota karmię tak jak do tej pory. Bywają dni, że
        wcale nie chce jeść! A ruchliwy jest tak, że przytycie mu nie grozi. Nie grozi
        mu tez rak jąder ;)

        Pozdrawiam
        • desperacja Re: piesek po kastracji tyle samo ma jesc? czy u 19.05.03, 08:19
          Dziekuje piasiu, ja ten watek odrazu odszukalam jak mi o tym napisalas.
          Moj piesek idzie we wtorek na 8.15rano a wychodzi po poludniu. Sasiadka mowi ze
          pies bedzie potem spokojniejszy i na spacerze nie bedzie ciagnal do innych psow
          tak bardzo:)) Czy sa jeszcze inne pozytywne strony po kastracji, oprocz
          glowniego - raka jader?
          • Gość: piasia Re: piesek po kastracji tyle samo ma jesc? czy u IP: diabel:* 19.05.03, 08:56
            desperacja napisała:

            > Dziekuje piasiu, ja ten watek odrazu odszukalam jak mi o tym napisalas.
            > Moj piesek idzie we wtorek na 8.15rano a wychodzi po poludniu. Sasiadka mowi
            ze
            >
            > pies bedzie potem spokojniejszy i na spacerze nie bedzie ciagnal do innych
            psow
            >
            > tak bardzo:)) Czy sa jeszcze inne pozytywne strony po kastracji, oprocz
            > glowniego - raka jader?

            Psiak będzie spokojniejszy? hm...... wątpliwe - mój wariuje jak wariował ;)

            Ale dwie rzeczy już rzucają się w oczy - zupełnie go nie obchodzą suczki z
            cieczką! To znaczy obchodzą jak każdy pies - powąchać, pomerdać, pobawić się -
            jak najbardziej, ale nie ma mowy o wariackim ciągnięciu i lizaniu trawnika,
            gdzie suczka zrobiła siku.
            I nie siedzi pod drzwiami z piskiem i skomleniem.

            I jeszcze jedno - mój Kłopot ma starszego kolegę Szeryfa, który generalnie nie
            toleruje innych psów, a malcem był tak zmęczony, że oddałam go (Szeryfa)
            rodzicom (to wspólny pies mój i ich).
            Szeryf Kłopota lubi jak starszy wujek bratanka - fajnie że jesteś, ale się nie
            naprzykrzaj.
            Po kastracji - rany Julek! Szeryf zaczął malucha wręcz adorować! Cały czas przy
            nim, biegają ramię w ramię, Szeryf wylizuje Kłopotowi ranę - oczywiście jak
            się spotkają, bo nie przebywają razem.

            Teraz już małemu wszystko się zagoiło, dziwne tylko, że sika jak suczka, w
            przysiadzie. Czasem się zapomni i łapę podniesie, ale częściej kuca. I
            nie "znaczy", ale sika raz podczas jednego spaceru. W sumie jest to wygodne.

            Aha - i sterylizacja przedłuża życie psa nawet o dwa lata.

            W wątku "pies po operacji" wspomniałam o czyraku który się tworzył koło blizny -
            to była reakcja na nici (wet dał rozpuszczalne, żby nie stresować psa
            wyciąganiem szwów). Nici potrafią się wchłaniać nawet 4 miesiące! Teraz już nie
            ma prawie śladu.

            Jak będziesz mieć pytania - wal jak w dym na forum. Jeśli tylko będę mogła to
            pomogę.
            pzdr


            • desperacja Re: piesek po kastracji tyle samo ma jesc? czy u 19.05.03, 09:40
              Jestem Tobie wdzieczna piasu ze tak duzo informacyjnie napisalas.
              Wiesz moj ma 9.5 miesiaca i tez siusia kucajac. To w zwiazku z kastracja chyba
              juz sie nie zmieni. Weterynarz na forum komus powiedzial ze gdzies w wieku
              roku powinien podnosic noge, ale mysle ze kastracja to pozostawi jak jest.
              Nie chce by stracil meskie cechy, ale podobno to wogole nie wchodzi w rachube.
              Nie wiem czy dobrze robie kastrujac go teraz, czy powinnam poczekac az bedzie
              dorosly.
              • Gość: Jr Re: piesek po kastracji tyle samo ma jesc? czy u IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 19.05.03, 12:05
                Musisz mieć świadomość, że po kastracji pies straci zainteresowanie sukami, ale
                zyska zainteresowanie.. jedzeniem. Mój jamnik miał 1,5 roku gdy go
                wykastrowaliśmy i tak właśnie zareagował, oszalał na punkcie jedzenia, przedtem
                był chudym niejadkiem. Utył i teraz jest na diecie. Ale już jest w lepszej
                kondycji i stał się dużo sympatyczniejszy po kastracji co daje do myślenia...
    • desperacja Re: Tak bardzo sie martwie 20.05.03, 02:50
      Jeju, panikuje!. Pomylilam sie - moj szczeniak ma TYLKO 8.5 miesiecy, aa ja go
      zabukowalam juz na operacje ;((( Czy ja dobrze robie, czy to nie za wczesnie??
      • Gość: zyzio Re: Tak bardzo sie martwie IP: *.consolidated.net 20.05.03, 05:54
        Podejrzewam ---duzo za wczesnie.Ale poradz sie jeszcze lekarza weterynarii z
        duzym doswiadczeniem w tej kwestii.Ta operacja nigdy nie jest obojetna i w mysl
        dobrze pojetego rozwoju zwierzecia oraz nieistniejacych najczesciej zagrozen ze
        strony jadra w srodku jamy brzusznej--rozsadni i zwracajacy uwage na rozwoj
        psychiki i wyrobienie cech samczych lek.wet nie spiesza sie z tym zabiegiem i
        stwierdzaja optymalny czas 2-3 rok zycia psa.Zagrozenie nowotworem pojawia sie
        najczesciej okolo 6-8 roku zycia psa.A juz z pewnoscia --nie oba jadra--to bez
        sensu(zdrowe jadro na zewnatrz przejmie funkcje tego usunietego)i samiec
        pozostanie samcem.Nie dostrzegam powodu pelnej kastracji.Postaraj sie nie
        zaszkodzic ale i nie dzialac zbytnio wbrew naturze.Dobry WET wiele Ci
        pomoze.Pozdr i nie martw sie ---naprawde dzialaj z rozwaga.zyz
        • Gość: piasia Re: Tak bardzo sie martwie IP: diabel:* 20.05.03, 09:49
          Witaj Desperacjo!

          Kilka spraw.

          Twój pies ma jeszcze prawo sikać w przysiadzie bez podnoszenia łapy. Psy
          zaczynają podnosić łapę ok. 7-8-go miesiąca, a owczarki czasem trochę później.
          To że mój sika w kucki to nie wynik "zsuczenia" tylko pozostałość po operacji -
          czasem podnosi łapę, czasem nie. Czasem podnosi łapę w przysiadzie. Myślę, że
          jak zagoi się wszystko na super, to będzie sikał jak na samca (no, prawie
          samca) przystało.

          Czy Twój pies nie jest za młody na kastrację? Ja się spotkałam z opinią, że
          najlepiej kastrować psy młode - między 7-ym a 12-ym miesiącem życia, bo na
          młodym psie rany goją się jak na psie. Mój miał 10 miesięcy.

          Czy kastrowac w ogóle? Tu zdania sa podzielone. Ja wiem, jak męczył się inny
          mój pies, gdy jakaś suczka w okolicy miała cieczkę (to było wiele lat temu i op
          kastracji nie było mowy). W cytowanej wiele razy na tym forum książce "Okiem
          psa" pada zdanie, że zostawianie psu popędu przy równoczesnym uniemożliwieniu
          jego zaspokojenia jest nieludzkie.

          Nikt nie zastanawia się czy sterylizowac koty - robi się to bo mocz samca
          śmierdzi, a kot potrafi opryskać absolutnie wszystko w mieszkaniu.

          tu sa wszystkie argmenty za i przeciw. Bardzo dokładny opis samej operacji.
          psiakosc.rokcafe.pl/materialy/sterylizacja-tak.php
          Nie martw się, będzie dobrze.

          pzdr
          pi
        • desperacja Re: Tak bardzo sie martwie 20.05.03, 11:12
          Gość portalu: zyzio napisał(a):

          > Podejrzewam ---duzo za wczesnie.Ale poradz sie jeszcze lekarza weterynarii z
          > duzym doswiadczeniem w tej kwestii.Ta operacja nigdy nie jest obojetna i w
          mysl
          >
          > dobrze pojetego rozwoju zwierzecia oraz nieistniejacych najczesciej zagrozen
          ze
          >
          > strony jadra w srodku jamy brzusznej--rozsadni i zwracajacy uwage na rozwoj
          > psychiki i wyrobienie cech samczych lek.wet nie spiesza sie z tym zabiegiem i
          > stwierdzaja optymalny czas 2-3 rok zycia psa.Zagrozenie nowotworem pojawia
          sie
          > najczesciej okolo 6-8 roku zycia psa.A juz z pewnoscia --nie oba jadra--to
          bez
          > sensu(zdrowe jadro na zewnatrz przejmie funkcje tego usunietego)i samiec
          > pozostanie samcem.Nie dostrzegam powodu pelnej kastracji.Postaraj sie nie
          > zaszkodzic ale i nie dzialac zbytnio wbrew naturze.Dobry WET wiele Ci
          > pomoze.Pozdr i nie martw sie ---naprawde dzialaj z rozwaga.zyz

          Jej :(((( Zaden weterynarz nie chce zostawic zdrowego jadra! Mowia ze to
          nieetyczne. ZADEN. A ja walcze o to i szukam. Nawet poszlam na amerykanska
          strone by sie dowiedziec ich zdanie. Oni tez dwa zawsze usuwaja.
          • Gość: zyzio Re: Tak bardzo sie martwie IP: *.consolidated.net 21.05.03, 01:52
            Jezeli to sa weci ,ktorzy mowia o etyce to ja jestem Rockeffeler.Zrozum to bez
            zadnych uprzedzen ---Matka natura dala i ludziom i zwierzetom parzyste narzady
            po to aby w razie utraty jednego z nich pozostaly przejal te funkcje.Naucz sie
            prosze tego na pamiec.Nie byloby tego mojego pisania ,zeby nie wlasnego psa
            doswiadczenie.Zmien miasto do zabiegu ---oni chca po prostu pojechac po
            najmniejszej linii oporu i po Twoim portfelu.Na amerykanskich stronach
            (oszczedz sobie)nic madrego nie znajdziesz ---kochaja kastracje i sterylizacje
            jak kon owies.Pies z jednym jadrem(ktore nieco sie powiekszy ) bedzie
            stuprocentowym samcem.O czym myslalas jak wybieralas plec zwierzecia? Bedac
            kastratem pelnym nie bedzie podnosil nogi,nie bedzie miec typowego samczego
            wyrazu,nie osiagnie pewnego nawet niewielkiego stopnia pobudzenia typowego dla
            samca a potrzebnego rowniez w tresurze powyzej PT,bedzie obiektem
            zainteresowania jako suka dla innych samcow,tycie jest nieuniknione
            (dietki,karmy niskobialkowe itp---fu) Zrob cos oprocz przeczytania mojego maila-
            -wiem dobrze co mowie--ten temat mam przerobiony.A tu gdzie jestem kastrat na
            kastracie i sterylizowana suczka na suczce.Nieciekawe jest to psie towarzystwo
            po zmianach.Urodzil sie psem--samcem??? Ma jedno jadro sprawne??? Ja nie mam
            zadnych watpliwosci.Spytac nalezaloby lekarza medycyny ,czy z powodu etyki
            jedno chore jadro spowodowaloby koniecznosc odjecia dwoch dla mezczyzny?? Jakby
            mogl to by chyba zabil...Zamykam tez usta tym ,ktorzy chca cos powiedziec o
            reprodukcji...Przeciez nie bedzie reproduktorem--ja wiem ,Ty wiesz a samcem
            bedzie.Tak go stworzyla natura.Poza tym jest za wczesnie na usuwanie nawet tego
            jednego.I nie mow juz o terminach---masz go tam w jakiejs obesranej(przepraszam)
            jednej lecznicy.2,5-3 lata z tego co wiem to wiek optymalny.Pozdrawiam i staram
            sie dodac optymizmu.To jak?Bedzie samcem.Czekam na zdecydowana odpowiedz.zyzio
            • desperacja Re: Tak bardzo sie martwie 21.05.03, 12:16
              zyzio, ze ja Ciebie wczesniej nie "spotkalam!" :((( Ja tez nauczylam sie nie
              wierzyc tzw ekspertom. Przeciez moga miec inne motywy: jak mowisz - portfel
              itd,ped z pradem. Ja tylu prosilam ze chce tylko jedno jadro usunac. Z reguly
              mowili ze to nieetyczne, bo bedzie mogl miec szczeniaki.Mowilam ze nie chce
              malych. Zapewnialam ze moga przystawic pieczec na moim certyfikacie ze nie
              nadaje sie do ojcostwa. Ale nie! Oni wiedza lepiej. Ja nie mam NIC do gadania,
              a niby jest demokracja. Oni ze mysla o dobru zwierzecia. A jak ja temu psu w
              oczy spojrze??? Oni mowia ze beda same korzysci: nie bedzie agresywny, za
              suczkami nie poleci, nie bedzie znaczyl terytorium na kazdym kroku. Jak ja ich
              mam juz dosc! To jest wkoncu MOJ pies. Kupilam go z papierami, zeby mial dobra
              nature, nie myslalam o szczeniakach. PEWNIE ze ja takich samych argumentow
              uzywam w umysle jak Ty. CZemu kaleczyc zdrowego psa? CZemu w takim razie nie
              kastrujemy ludzi? Wiesz moj pies warczy gdy ma jedzenie, to juz dostalam rade
              ze sie kwalifikuje na kastracje. A przeciez to jest w jego naturze
              bronic "swego". Wystarczy tylko odpowiedni trening. Juz mi rece opadaja. I te
              ciagle glupie pytania ludzi jak go kupilam: "bedzie kastrowany?" a na "nie" -
              jestes niedobra, biedny pies bez suczki zglupieje, zrob to dla jego dobra"
              zyzio, ja juz chyba zglupialam. czytam i pytam i zbieram informacje i juz
              jestem skolowana. Ale Twoje slowa najbardziej do mnie trafiaja. Dzieki:)))))))
              • Gość: Misia Re: Tak bardzo sie martwie IP: *.pol.finnair.com 21.05.03, 12:46
                Desperacjo, jesli jeszcze nie jest za pozno bo pisalas, ze kastracja we wtorek
                a wtorek byl wczoraj, to chcialabym Ci dac pewna rade. NIE SPIESZ SIE. Nie za
                bardzo znam sie na psach ale przeciez chyba jak poczekasz jeszcze kilka tygodni
                czy nawet miesiecy to sie nic nie stanie. To nie jest chyba dolegliwosc
                zagrazajaca zyciu. Odradzam robienie czegos do czego absolutnie nie masz
                przekonania i czego bedziesz zalowac. Masz racje. To jest Twoj pies i Ty musisz
                podjac decyzje i nikt inny.
                • kurwiki_begerowej Re: Tak bardzo sie martwie 26.05.03, 01:27
                  Gość portalu: Misia napisał(a):

                  > Desperacjo, jesli jeszcze nie jest za pozno bo pisalas, ze kastracja we
                  wtorek
                  > a wtorek byl wczoraj, to chcialabym Ci dac pewna rade. NIE SPIESZ SIE. Nie za
                  > bardzo znam sie na psach ale przeciez chyba jak poczekasz jeszcze kilka
                  tygodni
                  >
                  > czy nawet miesiecy to sie nic nie stanie. To nie jest chyba dolegliwosc
                  > zagrazajaca zyciu. Odradzam robienie czegos do czego absolutnie nie masz
                  > przekonania i czego bedziesz zalowac. Masz racje. To jest Twoj pies i Ty
                  musisz
                  >
                  > podjac decyzje i nikt inny.

                  "Twój pies"....a co to ? Niewolnictwo ?
                  On nie jest rzeczą. I nie umie swego zdania po ludzku wypowiedzieć, ale my
                  wyobrażamy sobie, iż , gdyby się dowiedział co mu się chce wyszykować, to
                  uciekłby. Troszkę jeszcze rozumiem właścicieli kocurów zasikujących chałupę.
                  Ale, żeby psy kastrować ?! Niszczyć ich prawdziwe ego, libido, robić z nich
                  wałachów, eunuchów, tłuściochów, okaleczać trwale tylko dla własnej wygody ?!
                  Eee tam. Walcie się.
                  Osobiście nawet kota byśmy nie kastrowali, tylko wzięli kotkę do domu i dawali
                  tabletki albo zastrzyki, jesli już.
                  • Gość: Dina Re: Tak bardzo sie martwie IP: *.zgora.dialog.net.pl 26.05.03, 11:10
                    kurwiki_begerowej napisał:

                    > Osobiście nawet kota byśmy nie kastrowali, tylko wzięli kotkę do domu i
                    dawali
                    > tabletki albo zastrzyki, jesli już.
                    Tak, tylko ze tabletki czy zastrzyki rozwalaja watrobe i doprowadzaja do
                    ropomacicza, ktore jest smiertelna choroba. Nie wspomne o tyciu. I coty na to?
              • Gość: zyzio Re: Tak bardzo sie martwie IP: *.consolidated.net 22.05.03, 02:35
                Cie lubie...Tylko juz nie przypominaj mi mojej siostry ,ze skolowana jestes itd
                itp.Posluchasz starego i ;) dobrego zyzia i nie przegrasz na tym ,a i post pod
                moim ma racje.Jeszcze raz mowie Ci ---Powstawanie nowotworu jadra ,ktore nie
                zeszlo do moszny z jamy brzusznej nie powstaje prawie w zadnym procencie przed
                6-7 rokiem zycia.Oczywiscie dmuchajac na zimne proponuje zabieg okolo 3 roku
                zycia psa i to na tylko tym jaderku skupiwszy sie.Pies jest uksztaltowanym
                wspaniale samcem( w miedzyczasie szkolisz go i wychowujesz )i zapominasz o tym
                jaderku(wiec musisz zapisac w notesie ze w 2005 roku masz taki zabieg do
                wykonania)Uwierz cholera w to co mowie i bedziemy przyjaciolmi :))Pozniej masz
                (po zabiegu) 2-3 tygodnie problem rowny problemowi zadnemu --czyli uwazasz na
                to aby pies sie nie zabiegal za mocno bo szwy --niewielkie 4-6 cm a po USG
                mozliwe 2-3 cm, a pozniej :)) jaderko pozostawione po okolo roku powiekszy sie
                o jakies 1/3 czyli nawet nie zauwazysz (psy -samce na wybiegu--beda natomiast
                czuly respekt jakby mial 3 jaderka co najmniej).I teraz wazne... Jezeli
                wyrazisz chec przejdzmy na chwile na prywatnie e-mail i dam Ci adres lecznicy
                gdzie panie WETERYNARZ (prawdziwe i nieliczne WET po tym padole stapajace)
                wykonaja doskonaly zabieg za 2 lata (skontaktuj sie z nimi wczesniej--chocby
                teraz) pogadaja z Toba jak z przyjaciolka ,i zobaczysz profesjonalna milosc do
                zwierzat i ludzi.Tyle tytulem propozycji.Napisze do Ciebie jak sie zgadzasz?Ja
                to zajety jestem ,tak wiec o podrywaniu kobiet mowy nie ma :)) Rozluznij sie --
                to byl zart.Pomoge 100%.Pozdr zyzio ;)
                • desperacja Re: Tak bardzo sie martwie 22.05.03, 08:39
                  zyziu, wiem ze jestes zajety i znajdujesz czas na mnie. Dziekuje:)))))))))
                  Ja bardzo docenie prywatny kontakt. Moj mail jest ten co nick. Ciesze sie ze
                  ktos mie dal inny punkt widzenia, bo wszedzie szukalam za i przeciw i Ty masz
                  taki madry "przeciw" .
                  • Gość: zyzio Re: Tak bardzo sie martwie IP: *.consolidated.net 23.05.03, 04:17
                    Tak tylko poczta nie chce na Twoj adres przejsc i to juz przeroslo moje
                    umiejetnosci internetowe.Ale tak to jest z kontami onetu i gazety.2 godziny
                    walki i nic.Jutro podejme nowe wyzwanie jak nie zaproponujesz innej skrzynki.A
                    tyle napisalem --chyba ze dwie strony maszynopisu :((( pozdr.zyzio
                    • Gość: Monika Re: Tak bardzo sie martwie IP: *.dialup.optusnet.com.au 23.05.03, 15:55
                      zyzio, sorry ale do mnie to ty nie przemawiasz.
                      Ja jestem za kastracja i usunieciu obu jader.
                      Mowisz ze masz to przerobione i ze jestes takim znawca. Bardzo prosze o opis
                      ile znasz kastrowanych i nie kastrowanych psow i ich zachowania.
                      Ja mam reproduktora psa i gdyby nie wystawy i zozmnarzanie to nie
                      zastanawialaby sie pol minuty. Znam dziesiatki kastrowanych psow i wiekszosc z
                      nich podnosi noge przy sikaniu, maja nadal samczy wyraz (jakos im to dziwnie
                      nie zaniklo) sa rewelacyjne na szkoleniu. I dziwnym trafem nie sa grube. To
                      wszystko zalezy od wlasciciela ile da psu jedzenia i ile z nim cwiczy, czyz
                      nie??

                      Do autora tego tematu - zajrzyj pod www.lukrowi.pl w dziale porady/ zdrowie
                      jest opisane za i przeciw kastracji.
                      Powodzenia.
                      Aha i dla wiadomosci innych - to ze ma usuniete jadra to nie znaczy
                      ze "zbabieje". I jalepszy okres na kastracje to 9-12 miesiecy.
                      • trufelka Re: Tak bardzo sie martwie 24.05.03, 08:56
                        Moniko, w Australii robi sie przerozne dziwne operacje, wbrew naturze. Chyba
                        glownym motywem jest prymitywizm i zarabianie na tym. Slyszalas o makabrze -
                        wycinaniu kobietom kobiecych narzadow bez wiekszego powodu? Teraz o paniko!
                        Doszli do wniosku ze to byl wielki blad!. Ale kobiecie nie wroca jej organow.
                        A o tym ze mloda zdrowa kobieta odcina sobie piersi (czyli lekarz zgodzil sie)
                        bo jej matka/babka miala raka piersi. A z dentystyki o praktyce umartwiania
                        zebow zamiast leczenia ich?? W POlsce usmiercenie zeba to wielka ostatecznosc.

                        Poza tym Australia idzie za Ameryka. Na szczescie w Polsce jest inne podejscie.
                        zyzio ma racje. Po co okaleczac zdrowe zwierze??? Czy facetowi sie odcina
                        drugie jardro?

                    • desperacja Re: Tak bardzo sie martwie 24.05.03, 08:29
                      Gość portalu: zyzio napisał(a):

                      > Tak tylko poczta nie chce na Twoj adres przejsc i to juz przeroslo moje
                      > umiejetnosci internetowe.Ale tak to jest z kontami onetu i gazety.2 godziny
                      > walki i nic.Jutro podejme nowe wyzwanie jak nie zaproponujesz innej
                      skrzynki.A
                      > tyle napisalem --chyba ze dwie strony maszynopisu :((( pozdr.zyzio

                      Dziekuje zyziu za maszynopis :)). Nie wiem czemu nie doszlo:((
                      POdaje inny mail: desperacja@wp.pl
                      • Gość: zyzio Re: Tak bardzo sie martwie IP: *.consolidated.net 25.05.03, 22:03
                        desperacja napisała:

                        > Gość portalu: zyzio napisał(a):
                        >
                        > > Tak tylko poczta nie chce na Twoj adres przejsc i to juz przeroslo moje
                        > > umiejetnosci internetowe.Ale tak to jest z kontami onetu i gazety.2 godzin
                        > y
                        > > walki i nic.Jutro podejme nowe wyzwanie jak nie zaproponujesz innej
                        > skrzynki.A
                        > > tyle napisalem --chyba ze dwie strony maszynopisu :((( pozdr.zyzio
                        >
                        > Dziekuje zyziu za maszynopis :)). Nie wiem czemu nie doszlo:((
                        > POdaje inny mail: desperacja@wp.pl

                        Znowu to samo --powrot mojego maila :(( ,ale bede probowal.Pozdr zyzio
    • robertoniro Do zwolennikow kastracji 24.05.03, 09:56
      Wszystko fajnie, ale to jest teoria. A w praktyce wezmy policje. Dlaczego w
      takim razie policyjne psy nie sa kastrowane? Przeciez lepiej by sie skupily na
      zadaniu bo nie ma pociagu do suczek. Odpowiedz - widocznie kastracja zabiera
      inne bardzo wazne cechy psu.

      Ja mam doskonalego psa, ktory ma wspanialy instykt terytorialny i tutaj jest to
      dla mnie wazne. Pies ma zdrowy temperament, lagodny w normalnych relacjach. Ale
      zawsze moge na niego liczyc co do obrony naszego domostwa. A bylem ofiara
      zlodziei gdy psa nie bylo.

      I ostatnie wazne: Po co ludzie kupujecie psa w takim razi? Kupcie suczke.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka