Gość: psiarz
IP: 217.144.243.*
22.06.03, 10:34
Kupilismy z zona suczke rodowodowa.Hodowca namowil nas abysmy ja pokazali na
wystawie.Staralem sie do tego przygotowac jak najlepiej(treningi,literatura
itp.)Nadszedl dzien pierwszej wystawy(krajowa w Plocku),trema, sunia
zdenerwowana.Mimo to zloty medal,ocena doskonala to samo w Lublinie.Podobno
mialo mnie to wciagnoac tym czasem jest cos na odwrot.Przestalem wirzyc
literaturz kynologicznej opisujacej szczytnosc tego rodzaju imprezie.Bylem
tylko na dwuch wystawach a widzialem tam tyle nieprawidlowosci,ze moja
karjere wystawcy zakoncze.