Dodaj do ulubionych

wystawowy cyrk

IP: 217.144.243.* 22.06.03, 10:34
Kupilismy z zona suczke rodowodowa.Hodowca namowil nas abysmy ja pokazali na
wystawie.Staralem sie do tego przygotowac jak najlepiej(treningi,literatura
itp.)Nadszedl dzien pierwszej wystawy(krajowa w Plocku),trema, sunia
zdenerwowana.Mimo to zloty medal,ocena doskonala to samo w Lublinie.Podobno
mialo mnie to wciagnoac tym czasem jest cos na odwrot.Przestalem wirzyc
literaturz kynologicznej opisujacej szczytnosc tego rodzaju imprezie.Bylem
tylko na dwuch wystawach a widzialem tam tyle nieprawidlowosci,ze moja
karjere wystawcy zakoncze.
Obserwuj wątek
    • Gość: lenka Re: wystawowy cyrk IP: *.chello.pl 23.06.03, 13:44
      Gość portalu: psiarz napisał(a):

      > Kupilismy z zona suczke rodowodowa.Hodowca namowil nas abysmy ja pokazali na
      > wystawie.Staralem sie do tego przygotowac jak najlepiej(treningi,literatura
      > itp.)Nadszedl dzien pierwszej wystawy(krajowa w Plocku),trema, sunia
      > zdenerwowana.Mimo to zloty medal,ocena doskonala to samo w Lublinie.Podobno
      > mialo mnie to wciagnoac tym czasem jest cos na odwrot.Przestalem wirzyc
      > literaturz kynologicznej opisujacej szczytnosc tego rodzaju imprezie.Bylem
      > tylko na dwuch wystawach a widzialem tam tyle nieprawidlowosci,ze moja
      > karjere wystawcy zakoncze.

      Czasem tak niestety bywa, powiem ci ze ja lubie wystawy, ale ogladac, nie
      chcialabym aby moj pies w nich uczestniczyl.
      • Gość: psiarz Re: wystawowy cyrk IP: 217.144.243.* 25.06.03, 08:59
        Szkoda tylko,ze i w tym srodowisku rzadza uklady.Rozmawialem z wieloma
        wystawcami i im caly ten show sie podoba.Malo tego oni zyja od wystawy do
        wystawy.Mnie to jakos nie wzielo.
        • Gość: peggy Re: wystawowy cyrk IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 25.06.03, 14:07
          A mnie sie ten cyrk, bo to rzeczywiscie dobro slowo, czasami podoba, choc o
          wiele czesciej mnie to smieszy. Pare lat jezdzilam jako widz na 2-3 wystawy w
          roku. Raz jeden bylam na wystawaie klubowej ONow - to jest dopiero impreza.
          Nigdy wiecej!!!!
          Za 2 tygodnie jade pierwszy raz ze swoim psem na wystawe krajowa i choc bardzo
          chce potraktowac to jako rozrywke to pewnie bede bardzo zdenerwowana.
          Tym bardziej ze i srodowisko wlascicieli psow akurat tej rasy, ktora posiadam
          bardzo jest...hmmm...podzielone.
          • Gość: kali Re: wystawowy cyrk IP: 217.144.243.* 25.06.03, 19:20
            A co to za rasa?
            • Gość: peggy Re: wystawowy cyrk IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 25.06.03, 19:43
              Moj pies to hovawart.
    • Gość: a Re: wystawowy cyrk IP: *.Astral.Lodz.PL 25.06.03, 20:17
      byliśmy ze swoim psem tylko raz (też na sugestię hodowców)- mimo że był
      faworytem sędzia wyszukiwał tylko ułomności - których u swoich faworytów nie
      widział . Jest to kolejny układ rządzący - i w sumie szkoda nerwów i szkoda
      psa - był bardzeij umęczony niż po forsownym spacerze rowerowym. Pies to
      przyjemność - i tak trzeba go traktować , jak nie chcesz być hodowcą to go nie
      męcz.
      • Gość: psiarz Re: wystawowy cyrk IP: 217.144.243.* 25.06.03, 23:55
        Po stokroc jestem zaaaaaa.
        • Gość: Gośka Re: wystawowy cyrk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.03, 09:35
          Peggy :D może nie właścicieli a raczej hodowców i właścicieli reproduktorów ;)

          Ja jak na razie byłam dwa razy na wstawach ze swoim psiakiem. Miedzynarodowa w
          Warszawie była koszmarem, straszna nerwówa, ale w płocku było bardzo miło.
          Teraz bedziemy na krajówce w Warszawie - po raz pierwszy w młodziezy, mam
          nadzieję że tez zrobi na mnie dobre wrażenie.
          Wystawy traktuje jak zabawę, przyjemność, gdyby mój pies źle znosił
          takie "spędy" na pewno bym zrezygnowała, ale jemu to nie przeszkadza, nie
          stresuje się jak niektóre psiaki, jest spokojny, strasznie sie cieszy jak
          spotka jakiegoś znajomego psa.

          Peggy, do zobaczenia na ringu :)



          pozdrawiam
          Gośka
          • kgrabinski Re: wystawowy cyrk 26.06.03, 10:33
            Jestem hodowca i powiem szczerze, ze dla calej mojej rodziny wystawa to zło konieczne. Tak jak piszecie w kazdej rasie sa układy i ukladziki, tak własciwie w wiekszosci wypadkow rzeczywista klasyfikacja zaczyna sie od 3, 4 miejsca (bo pierwsze sa juz obstawione przed wystawa... NIestety aby miec psa hodowlanego nalezy pojechac na taka wystawe... Z pozycji ogladajacego wystawa wydaje mi sie bardziej "normalna" ponieważ w jednym miejscu mamy możliwość oejżenia wielu ras... i zapoznania się pobierznie z ich wygladem i zachowaniem...
            Żeby troche obronic wystawy... to powiem tak, że z drugiej strony zapobiegaja one dopuszczeniu do hodowli osobników nie spełniajacych wymogów wzorca i pod tym względem jest to bardzo porzyteczne, ponieważ często zdarza sie tak, że ludzie traktuja psa jako maszynke do robienia pieniedzy i tak własciwie zalezy im wyłącznie na jaknajszybszym osiagnieciu zysku przy jaknajmniejszych kosztach... stad np czesto pojawiaja sie psy bez rodowodu po rodowodowych rodzicach. W praktyce takie okreslenie oznacza Uciekaj stamad jak najszybciej, bo te psy pochodza od rodziców, którzy conajwyżej stali kolo rodowodowego psa, albo maja jakies powarzne wady dyskwalifikujace (np. wsród molosów dysplazja stawu biodrowego co moze zaowocowac nawet kalectwem). Sądzę że najlepiej zastosowac do wszystkiego regole zlotego środka... a z drugiej strony w zwiazku kynologicznym przydali by sie ludzie, którzy powiedza swoje veto przeciwko obecnemu stanowi rzeczy... Niestety postawa że mi sie niepodoba i ja sie z tego wypisuje jest najnormalniejszym umywaniem rak od wszelkiej odpowiedzialnosci, szkoda, bo skoro widzicie, że cos dziala nie tak jakpowinno to przydalo by sie spróbowac to zmienic... To moze takie troche na wyrost stwierdzenie, ale przydalo by sie zeby tak bylo. Odwagi cywilnej w kazdej dziedzinie życia.
            A wracajac do tematu psow, to naszym sposobem na dobra i porzyteczna zabawe w kynologie stalo sie szkolenie i uczestniczenie w zawodach IPO... Tutaj tak jak wszedzie tez są znajomi i uklady, ale mniejsze i sama zabawa w szkolenie daje zdecydowanie wiecej satysfakcji, niż ogłupiajace bieganie poringu w lewa strone... Pozdrawiam
            • Gość: grot Re: wystawowy cyrk IP: 217.144.243.* 26.06.03, 16:59
              To co mnie najbardziej zaszokowalo na mojej pierwszej wystawie,to widok
              min.sznaucera w rownie mini klatce ,postawionej tuz przy ringu w pelnym
              sloncu.Tkwil tam przez okolo 4 godzin.Wydawalo by sie ,ze to impreza milosnikow
              psow.Ta biedna psina wytapiala sie na oczach pana sedziego.Inna "milosniczka"
              psow bardzo byla zaaferowana swoim pupilem.Byly caluski,pieszczoszki i wszystko
              czego zyczyl bym wszystkim psina.Milosc sie skonczyla kiedy piesk zajal druga
              lokate i zostal wyszarpnienty spoza ringu.Nim trefil do swojej plastikowej
              klatki bylo jeszcze kilka bolesnych szarpniec Moze niepotrzebnie sie
              czepiam,musze tylko zmianic moj poglad na tego typu impreze.
            • lady Re: wystawowy cyrk 26.06.03, 19:59
              kgrabinski napisał:

              > Jestem hodowca i powiem szczerze, ze dla calej mojej rodziny wystawa to zło
              kon
              > ieczne. Tak jak piszecie w kazdej rasie sa układy i ukladziki, tak własciwie
              w
              > wiekszosci wypadkow rzeczywista klasyfikacja zaczyna sie od 3, 4 miejsca (bo
              pi
              > erwsze sa juz obstawione przed wystawa...

              Bzdury piszesz albo w najlepszym razie uogólniasz. Wystawa klubowa wyżła
              Klikowa 2002 - nie wiedzeliśmy nawet kto sędziuje, nie mówiąc o jakichkolwiek
              układach, a wyszliśmy z ringu ze złotem i CWC.
              Dla kontrastu - Bytom 2002. Jakbym zobaczyła jednego złotego medalistę na
              ulicy, to bym powiedziała, że nawet rodowodu nie ma. Ale właścicielka była z
              sędzią na "ty".
              Więc - nie uogólniaj. Jeśli jesteś hodowcą, to wiesz, że każda wystawa jest
              inna.
              • kgrabinski Re: wystawowy cyrk 27.06.03, 12:16
                lady napisała:

                > kgrabinski napisał:
                >
                > > Jestem hodowca i powiem szczerze, ze dla calej mojej rodziny wystawa to zł
                > o
                > kon
                > > ieczne. Tak jak piszecie w kazdej rasie sa układy i ukladziki, tak własciw
                > ie
                > w
                > > wiekszosci wypadkow rzeczywista klasyfikacja zaczyna sie od 3, 4 miejsca (
                > bo
                > pi
                > > erwsze sa juz obstawione przed wystawa...
                >
                > Bzdury piszesz albo w najlepszym razie uogólniasz. Wystawa klubowa wyżła
                > Klikowa 2002 - nie wiedzeliśmy nawet kto sędziuje, nie mówiąc o jakichkolwiek
                > układach, a wyszliśmy z ringu ze złotem i CWC.
                > Dla kontrastu - Bytom 2002. Jakbym zobaczyła jednego złotego medalistę na
                > ulicy, to bym powiedziała, że nawet rodowodu nie ma. Ale właścicielka była z
                > sędzią na "ty".
                > Więc - nie uogólniaj. Jeśli jesteś hodowcą, to wiesz, że każda wystawa jest
                > inna.
                >
                lady napisała:


                > Bzdury piszesz albo w najlepszym razie uogólniasz. Wystawa klubowa wyżła
                > Klikowa 2002 - nie wiedzeliśmy nawet kto sędziuje, nie mówiąc o jakichkolwiek
                > układach, a wyszliśmy z ringu ze złotem i CWC.
                > Dla kontrastu - Bytom 2002. Jakbym zobaczyła jednego złotego medalistę na
                > ulicy, to bym powiedziała, że nawet rodowodu nie ma. Ale właścicielka była z
                > sędzią na "ty".
                > Więc - nie uogólniaj. Jeśli jesteś hodowcą, to wiesz, że każda wystawa jest
                > inna.
                Ja wlasnie uogolnilem, bo taki jest oddzwiek.. fakt ze sa ludzie którzy sędziują zgodnie zgodnie z przepisami. Ale niestety sa równiez takie przypadki jak napisałas o Bytomiu... i niewiem jak dlugo sie tym zajmujest (bo ja od 15 lat) wiec wiem jak to wyglada... W każdej rasie jest jakis bardzo znany i poważany hodowca,dzieki ktoremu sie dana rasa rozprzestrzenila lub który ma najwieksza hodowle... i jezeli beda dwa rownorzedne psy to wygra ten znany, a jak bedzie minimalna róznica to tez wygra ten znany (w takich przypadkach to nawet potrafie obronic sedziego). Ale jak wygrywa pies o klase gorszy bo to pies znajomego to noz w kieszeni sie otwiera.
                Przyklad... Wystawa klubowa ON 2001i2. Klasa urzytkowa, gdzie wedlug przepisów powinny sie zakwalifikowac wylacznie suki które przejda dzien wczesniej próbe odwagi wygrywa suka która prawie ze nie uciekła z ringu na widok pozoranta... a sedzia dodatkowo mowi ze reszta to gowno (wypowiadajac sie o sukach poza pierwsza trojka). I po takim chamstwie (Zgloszonym) ten sam sedzia sędziowal w nastepnym roku na tej samej wystawie klubowej... to co ma czlowiek na takie zagrania powiedziec???
                Niema wystawy...Uwierzcie, zeby niebylo na niej przekretu... i to jest straszne... Sędziowie sa bezkarni... bo gdyby za takie praktyki odbierali legitymacje sedziowska to by sie tak niedzialo... ale nie, nawet jak jakis protes pojdzie do sadu koleżenskiego to sa zagrania takie jak teraz w SLD z panem Łapińskim, tak zeby dleko analogi nie szukac...
                Należałoby logicznie pozmieniac statuty ZKP i oddziałów zeby sie cos zmienilo.. ale na to trzeba sie ruszyc na walne i wiedziec na kogo glosowac.. a teraz zaczynamy juz na max wchodzic w zaangarzowanie spoleczne Polaków a o tym to mi sie juz nie chce, bo to jak stajnia Augiasza...
                Acha i to co pisze to nie sa bzdury, bo ja to wiem, a ty??? Ile czasu siedzisz w koneksjach zwiazkowych... Byłas na dwoch wystawach i juz wszystko wiesz...???
                • lady Re: wystawowy cyrk 27.06.03, 13:59
                  kgrabinski napisał:
                  > Acha i to co pisze to nie sa bzdury, bo ja to wiem, a ty??? Ile czasu
                  siedzisz
                  > w koneksjach zwiazkowych... Byłas na dwoch wystawach i juz wszystko
                  wiesz...???

                  Znów ougólniasz, teraz nawet bez podstaw... jeżdżę po wystwach 12 lat, 9 lat z
                  tą sama rasą. Pies, z którym obecnie jeżdżę, ma 3 lata i pudełko złotych medali
                  i 4 miejsce w kraju w próbach myśliwskich. I wiesz co? Nigdy nie byłam w
                  żadnych układach. Musisz miec słabiutkie psy, skoro twierdzisz, że medalowe
                  miejsca są ZAWSZE obstawione PRZED wystawą... I to nie są moje wymysły - sama
                  słyszałam raz po zejściu z ringu, że "pewnie piłam wódkę z sędzią". A otóż nie,
                  z byle kim nie pije. Ale zazdrość robi swoje...
                  • kgrabinski Re: wystawowy cyrk 30.06.03, 15:38
                    No to znaczy ze jestes całkowicie zamknieta na swoja rase :)
                    Powiedzmy szczerze.. ja opisuje koneksje w owczarkach niemieckich i jak pojedziesz kiedys na klubowa to Ci sie życ odechce...
                    A mamy również terriery i tam jest czysta rywalizacja, chociaz jeszcze pare lat temu była Pani, która potrafila sobie wykłucic pierwsze miejsce...
                    Na wiekszych wystawach owczarkarskich pierwsze miejsca sa zajete... Moje psy żeczywiście na wystawy owczarków niemieckich nie są przygotowane bo ja nie ucze debilnego biegania na smyczy w lewa strone przed wlascicielem... Dla mnie pies ma chodzic przy nodze...
                    dlatego zdobywam medale na mniejszych wystawach,, ale moge powiedziec z gory ze psy z pewnych hodowli beda napewno w czolówce na wystawie Warszawskiej...jezeli bedzie polski sedzia... Nie wiem Lady czy ty tego nie widzisz czy nie chcesz zobaczyc ale niestety tak bywa... nie jest ale bywa. W niektórych rasach czesciej w innych żadziej i tyle...?? Nie trzeba to zmienic i mozna ale trzeba chciec...
                    • lady Re: wystawowy cyrk 30.06.03, 17:02
                      Jeżeli tak chcesz to oceniać, to owszem, mam klapki na oczach na wyżły. Nie
                      moge odpowiadać za inne rasy, może faktycznie są dziwne układy. U nas te ż się
                      zdarzają, ale SPORADYCZNIE. I pudło medali z prób myśliwskich (no, tam to
                      dyplomów...) z wystaw małych, dużych, znaczących, lokalnych, klubowych i
                      wszystkich możliwych zdobytych przez moje psy jest na to dowodem.
                      A to że pokażesz mi zdjęcia swoich psów na www... wybacz, ja się na ON nie
                      znam, cóż to dla mnie za dowód i czego? Mój był na okładce gazet kynologicznej
                      i co, to też dowód na coś? Po prostu fotograf go wypatrzył na próbach pracy...
                    • Gość: peggy Re: wystawowy cyrk IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 01.07.03, 17:37
                      kgrabinski napisał:

                      Moje psy że
                      > czywiście na wystawy owczarków niemieckich nie są przygotowane bo ja nie ucze
                      d
                      > ebilnego biegania na smyczy w lewa strone przed wlascicielem... Dla mnie
                      pies
                      > ma chodzic przy nodze...

                      wiesz, tak sobie czytam te twoje wypowiedzi i czasami mnie nie dziwi, ze
                      wysokich ocen twoje psy nie zdobywaja, skoro jak piszesz nie sa przygotowane na
                      wystawy. Czy nam sie podoba czy nie (czesciej nie podoba) to ONy wystawiane sa
                      zupelnie inaczej niz inne rasy i maja wlasnie biec przed przewodnikiem a nie
                      obok. Skoro je wystawiasz, to powinienes sie dostosowac do ogolnie przyjetych
                      zasad. I wiem, ze psa mozna nauczyc aby na odpowiednia komende np. ring biegl
                      przed wlascicielem. I nie trzeba do tego stosowac double handling.

                      > dlatego zdobywam medale na mniejszych wystawach,, ale moge powiedziec z gory
                      ze
                      > psy z pewnych hodowli beda napewno w czolówce na wystawie
                      Warszawskiej...jezel
                      > i bedzie polski sedzia...

                      Oczywiscie, ze polski bo to wystawa krajowa.
                      A dokladnie bedzie sedziowal Waldemar Federak.

                      Co do koneksji, oczywiscie zgadzam sie ze istnieja, wystarczy popatrzec na
                      katalog przedwystawowy. Niektore hodowle, wiedzac wczesniej kto sedziuje nie
                      zglaszaly swoich psow.
                  • Gość: graba Re: wystawowy cyrk IP: 212.69.75.* 30.06.03, 16:05
                    Musisz miec słabiutkie psy, skoro twierdzisz, że medalowe
                    > miejsca są ZAWSZE obstawione PRZED wystawą... I to nie są moje wymysły - sama
                    > słyszałam raz po zejściu z ringu, że "pewnie piłam wódkę z sędzią". A otóż nie, z byle kim nie pije. Ale zazdrość robi swoje...

                    A na to to nic nie powiem... wejdz sobie na hauhau.com.pl i obejżyj sobie moje "slabe" psy...
                    ze tak tylko wymienie dwa tytuły należące do tej hodowli
                    3 miejsce w IPO III na zawodach w Budapeszcie w 1987 roku (to jescze bylo w ukladzie warszawskim ;)
                    4 miejsce w mistrzostwach Polski IPO III w 2002 roku...
                    9 miejsce na klubowej wystawie ON (tam przyjeżdzaja setki ON, tak zeby było odniesienie)
                    Niechce teraz zmyslac wiecej bo niemam przy sobiepapierów...
                    Acha srebro na wystawie w koninie 2001
                    bo osobiscie byłem...
                    Niechce sie chwalic i nie to było moim celem, ale poprostuwiem co pisze. Na wystawach ON nie jestem wysoko, bo ta hodowla jest nastawiona na charakter a nie urode... ale sie ito drugie udaje...
          • Gość: peggy Re: wystawowy cyrk IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 26.06.03, 17:03
            Gosiu :-))))

            Masz racje, zle dobralam slowo ;-)
            Bede biegac po ringu przed toba. Juz widze jak moj piech
            bedzie truchtal tylem.
            Moze uda mi sie przyjsc na tyle wczesnie, zeby przywykl
            do widoku psow i zeby przed wyjsciem na ring pstro mu z glowy
            wylecialo;-)
            A on ostatnio przezywa drugi raz wiek wczesno szczeniecy ;-)
            • Gość: Gośka Re: wystawowy cyrk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.03, 12:48
              Peggy, mój też (potrafi iść na spacerze i szarpać mnie za rekaw :o ) i dlatego
              bedę pewnie już koło 10 na wystawie żeby sie przyzwyczaił i nie myślał że to
              Pola mokotowskie ... ;)
              Swoja drogą dobrze że ma imie na U, zawsze biegamy za kimś i nie ma
              nieprzewidzianych zwrotów w tył :)

              pozdrawiam
              • Gość: Agnieszka Re: wystawowy cyrk IP: 190.1.3.* 28.06.03, 12:19
                Cześć,
                nie jestem hodowcą - jestem obserwatorem.
                Kiedy jest jakaś najbliższa wystawa w Warszawie?
                Agnieszka
                • Gość: Gośka Re: wystawowy cyrk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.03, 09:07
                  06.07 jest krajówka na terenie WAT na Bemowie ul. Kartezjusza 1
    • knasiegniewska Re: wystawowy cyrk 01.07.03, 12:29
      Jezdze na wystawy od ponad dwoch lat zarowno krajowe jak i zagraniczne i powiem
      jedno nie mozna uogulniac czasem jest tak ze wygrywaja psy uprzywilejowane a
      czasem sedziowanie jest calkiem przyzwoite, raz trafi sie na sedziego co o
      danej rasie nie ma pojecia a czasem na super fachowca i u takiego to czlowiek
      sie cieszy nawet jak nie jest pierwszy, pocieszysc was moge ze cyrki sie dzieja
      nie tylko u nas, na poczatku czerwca odbyla sie najwieksza impreza kynologiczna
      na swiecie swiatowa wystawa psow w Dortmundzie, organizacja tragiczna
      sedziowanie( przynajmniej w mojej rasie) nieco smieszne zwyc swiata pies i suka
      to miotwoe rodzenstow tak samo z zwyc. mlodziezowymi swiata, zwyciezcy klas
      mocno przecietni ta wystawa pozostawila po sobie w mojej glowie duzy niesmak no
      ale coz trudno sie mowi przedemna i moimi psami kolejne zmagania w ringu:)))
      • Gość: milo Re: wystawowy cyrk IP: 217.144.243.* 01.07.03, 15:08
        Trudno jednoznacznie wypowiedziec sie na temat wystawy psow.Jak wielu
        zwolennikow prawdopodobnie tylu przeciwnikow.Mam za soba wiele wystaw i po
        wielu obiecywalem sobie,ze dosc z tym "cyrkiem"jak ktos tu na forum okreslil te
        impreze.Np.ostatnio bylem swiadkiem jak wygral bardzo przecietny pies,znanej w
        kregach kynologicznych pani S.Raz jednak mialem okazje byc widzem na wystawie
        Cruft w Birmingham.To co zobaczylem przeszlo moje oczekiwania.Wspaniala
        organizacja,przepiekne psy,profesjonalni handlerzy i atmosfera wielkiego
        kynologicznego swieta.Po takim widoku ponownie sie chce pokazac swojego psa z
        nadzieja,ze nie zadzialaja koteryjne uklady.
        • sela1 Re: wystawowy cyrk 01.07.03, 15:27
          Odnoszę wrażenie, że wszyscy uczestnicy wystaw piszą tylko o swoich odczuciach.
          Jestem ciekawa jak to znosi psiak, sama posiadam psa z rodowodem i to ze
          znaczącej hodowli, ale nie chcę z nim uczestniczyć w wystawach, bo też uważam,
          że jest to cyrk, który naraża psa na stres. Moim zdaniem,( może się mylę) to
          te wystawy dowartościowują samych właścicieli i nie mają nic wspólnego z
          miłością do zwierząt.
          • Gość: milo Re: wystawowy cyrk IP: 217.144.243.* 01.07.03, 16:16
            Z tym dowartosciowaniem to duzo prawdy.Z kolei ze stresem to nie trzeba jechac
            na wystawe aby psa zestresowac.Znam psy ktore wrecz uwielbiaja wystawy,podobnie
            jak sa hodowcy ktozy traktuja to jak hobby i nie musza nic nikomu udawadniac.
            • sela1 Re: wystawowy cyrk 01.07.03, 17:37
              W tym, co piszesz jest wiele racji, hodowców to rozumiem taka ich specjalność,
              ale ja miałam na myśli właścicieli psiaków:-)
    • Gość: milo Re: wystawowy cyrk IP: 217.144.243.* 01.07.03, 20:41
      W wielu przypadkach sama idea wystaw traci na swoim znaczeniu,kiedy to na
      ringach pojawiaja sie niestety zbyt czesto fabrykanci.Tu faktycznie pies jest
      gdzies poza tym wszystkim.Liczy sie tylko czlowiek ktory przelicza juz
      ewentualne zyski z hodowlanej suki lub reproduktora.
    • Gość: larsa Re: wystawowy cyrk IP: 217.144.243.* 01.07.03, 20:51
      Witam ktos tu wspomnial o pani S.To faktycznie kontrowersyjna osoba.Mialam
      okazje ja spotkac kilka razy i daleko jej do wzbudzania sympati.Ona uwielbia
      pokazywac swoje psy.Cierpi na manie wygrywania i pcha sie na wiekszosc
      wystaw.Niektore jej psy sa rzeczywiscie ladne ,ale sa i takie ktore wymagaja
      jej dobrych znajomosci wsrod kola sedziowskiego.Gdy komus mignie dosc grubawa
      baba w czerwonej marynarce,czarnych leginsach i blond ogonie to ONA.
      • Gość: cyryl Re: wystawowy cyrk IP: 217.144.243.* 03.07.03, 12:38
        Znamy,znamy ,ostatnio mialem watpliwa przyjemnosc poznania tej pani na wystawie
        w Lodzi.
    • Gość: peggy Warszawa- ring ONow IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 23:08
      Kto byl w Warszawie na krajowce w niedziele, a dokladniej kto podpatrywal
      saedziowanie owczarkow niemieckich?
      Podobno jakies 2 rywalizujace kobiety zaczely sie bic przy ringu????
      To dopiero cyrk ;-))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka