Gość: Andy
IP: *.acn.pl
30.06.03, 18:57
...od czasu jak nasza ukochana Diana odeszla...
Musialem pojechac do niej, zobaczyc mogile i wspomniec.Jest nadal ciezko i
smutno.Moze bol nieco przycicha - jak przycichl spiew ptakow na wilanowskich
lakach.Kilkaset metrow od niej startuja paralotniarze i modelarze oblatuja
swoje cudenka.Z drugiej strony wyrastac zaczynaja mury Swiatyni Opatrznosci...
Jest lato, czas mija a mnie jest smutno.Pociecha jedyna jest malutki owczarek
sheltie....Ide z nim na spacer wlasnie. Wiec pozdrawiam i koncze szybciutko.
Gosia, trzymaj sie dzielnie, jestesmy nadal z Toba.