Dodaj do ulubionych

Kotki robaczywki...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.03, 12:52
Trzy tygodnie temu moje koty zostaly po raz pierwszy odrobaczone...
Wszystko, ok, srodek podany, kupki zrobione... myslalam ze to juz po
wszystkim... wet powiedzial, ze za rok trzeba bedzie znow odrobaczyc na
wszelki wypadek. Od srody upaly... koty jadly co raz mniej i mniej, az
najmniejsza z nich w koncu puscila "pawia"... w "pawiu" robak - cienki,
bialy, dlugi ok. 2,5 - 3,00 cm... Po kilku godzinach "pawiowala" cala
reszta. W sobote z rana zadzwonilam do weta, powiedzial zeby kupic w aptece
Pyrantellum (czy jakos tak), w aptece pani nie chciala sprzedac bez
recepty... Wstapilam wiec do osiedlowej lecznicy, wet dal proszek "podac
mniej niz 1/4 na kazdego"... no i sie zaczelo, paw za pawiem,
rozwolnienie... Znow konsultacja z innym wetem - "za mocne lekarstwo"... I
komu tu wierzyc?
Dzisiaj rano przekasily (ledwo tknely) pierwszy posilek od srody, ktorego
nie "wypawiowaly". Zachowuja sie jakby sie obrazily na to, co im daje do
jedzenia. Czy to mozliwe? Wszak to ja wstretna pancia podalam i proszki po
ktorych mialy takie sensacje...
Kiedy znowu je odrobaczyc?
Czy domownicy tez powinni "na wszelki wypadek" zazyc cos???
I czy cala akcja z robakami, to jest normalka u 3-miesiecznych kociat???

Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: kaska Re: Kotki robaczywki... IP: *.tele2.pl 21.07.03, 16:18
      ja moim - ostatnio najmniejszemu - dawalam 1/4 tabletki. Po 2 tygodniach
      nastepna cwiartka. I juz. Zadnych wymiocin, zadnych rozwolnien..........
      • Gość: Kawawa Re: Kotki robaczywki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.03, 16:25
        mozesz napisac co to byl za srodek?
        • Gość: kaska Re: Kotki robaczywki... IP: *.tele2.pl 21.07.03, 20:41
          Gość portalu: Kawawa napisał(a):

          > mozesz napisac co to byl za srodek?


          wzielam od weta jakas tabletke Bayera prawdopodobnie, o ile pamietam.
    • Gość: dziunia Re: Kotki robaczywki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.03, 16:40
      Jest taki środek firmy Bayer i nazywa się Drontal.Co prawda ja miałam go dla
      psa ale na 100% jest wersja dla kotów.Pies też miał przewlekłe problemy z
      robakami i dopiero to pomogło.A kot jak była mała to miała środek w paście w
      takim aplikatorze jak strzykawka ale niestety nie pamiętam nazwy,bo może ten
      Drontal nie nadaje się dla maluchów?Musisz spytać weta.
      POZDR
    • emka_1 Re: Kotki robaczywki... 21.07.03, 22:39
      Normalka, jeśli mamusia kociątek nie była odrobaczona i odpchlona:(((
      Pyrantellum to jest relikt z zamierzchłej przeszłości, zresztą nie działa na
      wszystkie pasożyty. Najlepszy jest wspomniany powyżej Drontal, wersja dla kotów
      (choc psia tez nie zaszkodzi), przelicza sie na wagę, nie wiek, a 3 miesiecznym
      spokojnie mozna podac. Wymioty, poza podraznieniem mechanicznym przez
      dogorywajacego pasożyta moga być spowodowane zatruciem odpasożytniczym .
      Biegunka również. Trzeba isc do weta po Nifuroksazyd -niestety na receptę
      (przelicznik tez na wagę). Uwazaj, zeby w wyniku biegunki się nie odwodniły, bo
      kłopoty mogą być poważniejsze.
      pzdr.
    • Gość: m.pw Re: Kotki robaczywki... IP: *.konstancin-jeziorna.sdi.tpnet.pl 21.07.03, 23:02
      Żeby złagodzić dolegliwosci mozesz podać kocinkom siemie lniane przecedzone
      strzykawką i dużo pić, też można strzykawką. Strzykawkę wkladaj im do pyszczków
      z boku i wpuszczaj po trohu, zeby nie nalało się do płuc. Może trzeba bedzie
      zrobic kroplówkę, gdy zanadto się odwodnią. Jeśli dobrze pamietam, to można
      sprawdzić stan nawodnienia w taki sposób: chwyć skórę kotka i jesli sprężysta -
      wróci na swoje miejsce, to jest OK!. U odwodnionego, skóra bedzie przez jakiś
      czas sterczała. M.
      • Gość: venus Re: Kotki robaczywki... IP: *.vs.shawcable.net 22.07.03, 01:38
        moj wet z kolei powiedzial mi ze robaki skladaja jajka w jelitach czy gdzie
        tam w watpiach, w zwiazku z czym nalezy kuracje przeprowadzic dwa razy, w
        odstepie tygodniowym.
        Tzn raz a za tydzien drugi raz, jesli ciagle beda robaki to powtorzyc i/lub
        uzyc innego lekarstwa..
        jesli jest wiecej niz jeden kot w domu, to wszystkie bo szansa jest wysoka ze
        sie wzajemnie zakazaja.

        Venus
    • Gość: Kawawa Ufff! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.03, 10:06
      Dziekuje Wam wszystkim za podpowiedzi.
      Drontal jest Bayera, ale jak do tej pory zaden wet mi go nie polecil... Ale za
      ok 10 dni znow je odrobacze i poprosze wlasnie o Drontal. Za pierwszym razem
      dostaly faktycznie mleczko w strzykawce. Tak mi sie zdaje, ze to Pyrantellum
      to kazali mi kupic tylko dlatego, ze jest dostepne w "ludzkiej" aptece.
      Cale szczescie od wczoraj jest tfuuu, tfuuu lepiej. Tzn jedza, moze jeszcze
      nie takie ilosci jak wczesniej (a moze to dlatego, ze nie maja juz
      robaczkow?), ale przeprosily sie z Junoiorem i tunczykiem z puchy. Martwi mnie
      jednak, ze malo pija. Kontrolowalam skore, Malutkiej podawalam strzykawka
      wode. Dostaly tez rozbeltane jajeczko z mleczkiem (polecila mi wet). Widze
      jednak, ze zaczely "stroic fochy"... wola oczywiscie sterczec przed nami gdy
      jemy i zalosnie mialczec...
      Sa tez znacznie spokojniejsze. Z tego co wyczytalam "poddenerwowanie" kota tez
      moze byc wynikiem obecnosci robakow!!! (???)
      Pozdrawiam.
    • Gość: Kathrin Re: Kotki robaczywki... IP: *.dip.t-dialin.net 22.07.03, 17:44
      Niestety tak to bywa, że małe kociaki trzeba na początku dokładniej odrobaczyć.
      Nasze dwa sierściuchy (obecnie 13 tygodniowe) były już 3 razy odrobaczane - za
      każdym razem Banminth-Katze. Jest to żółta pasta w strzykaweczce z zaznaczonymi
      gramami. Podaje się 0,5g na kilogram masy ciała. Substancja czynna to
      Pyrantelembonat. I jak na razie robaków nie uraczyliśmy, ale też widocznie
      dlatego, iż kociaki nie były karmione przez matkę, tylko z butelki przez nas.
      • Gość: Venus Re: Kotki robaczywki... IP: *.vs.shawcable.net 22.07.03, 20:36
        Podenerwowane? Robaki?
        ejze.. jak nie ma jajek pasozytow ani samych pasozytow, to skad?
        Venus
        • Gość: Kawawa Re: Kotki robaczywki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.03, 12:49
          Chyba w postach powyzej opisalam cala sytuacje, robale byly, bo widzialam...
          wiec tez moze dlatego moje koty byly ciuke "upierdliwe", teraz jest znacznie
          lepiej (tfu, tfu!!!). Nie jest to moj pomysl, przeczytalam to oczywiscie
          w "swietnej" ksiazce - poradniku o kotach typu "Nauka spawania w
          weekend"... ;)))
    • Gość: Iza Re: Kotki robaczywki... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.03, 01:03
      Mnie się wydaje, że wszystko zależy i od kota i od podawanego środka.
      Jeden z moich kotów przyjmuje wszystko co mu dam (nawiasem mówiąc w domu ma
      ksywę "zelmer", bo nie tylko lekarstwa ale i pokarmy przyjmuje bez większych
      konsekwencji); natomiast drugi po paście na odrobaczanie haftuje dalej niż
      widzi, a tabletki są o.k.

      Pozdrawiam.
      • Gość: Kawawa Re: Kotki robaczywki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.03, 11:28
        No wlasnie, u mnie bylo odwrotnie po pascie OK, a po proszkach... Fajna
        ksywka "Zelmer" :))) Z moimi juz jest wszystko dobrze, smiejemy sie nawet, ze
        maja efekt JOJO! ;)))
        Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka