Gość: malina
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.08.03, 19:25
Nie, nic mu nie jest, to pięciokilowy okaz zdrowia. Problem w tym ,że ciągle
ucieka do sąsiadów. Wczoraj chodził, chodził obwąchiwał kwiaty i nagle hop i
jest u sąsiadów. Na szczęście byli obecni, urządzili polowanie po krzakach i
zwrócili nam uciekiniera. Zdajemy sobie sprawę,że gdyby poszedł dalej po
ogrodach nie znaleźlibyśmy go. To rosjanin niebieski i wygląda jak wygląda,
ktokolwiek nas nie odwiedza cmoka z zachwytu. Prawdopodobieństwo,że ktos by
nam go zwrócił jast niewielkie. Co robić? Od rana siedzi na wycieraczce cicho
miałczy i błagalnie patrzy w naszą stronę. Zdecydowaliśmy się na tą rasę gdyż
wg licznych charakterystyk miał być cichym domatorem niechętnie opuszczającym
dom.