Dodaj do ulubionych

Chyba stracę kota

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.03, 19:25
Nie, nic mu nie jest, to pięciokilowy okaz zdrowia. Problem w tym ,że ciągle
ucieka do sąsiadów. Wczoraj chodził, chodził obwąchiwał kwiaty i nagle hop i
jest u sąsiadów. Na szczęście byli obecni, urządzili polowanie po krzakach i
zwrócili nam uciekiniera. Zdajemy sobie sprawę,że gdyby poszedł dalej po
ogrodach nie znaleźlibyśmy go. To rosjanin niebieski i wygląda jak wygląda,
ktokolwiek nas nie odwiedza cmoka z zachwytu. Prawdopodobieństwo,że ktos by
nam go zwrócił jast niewielkie. Co robić? Od rana siedzi na wycieraczce cicho
miałczy i błagalnie patrzy w naszą stronę. Zdecydowaliśmy się na tą rasę gdyż
wg licznych charakterystyk miał być cichym domatorem niechętnie opuszczającym
dom.
Obserwuj wątek
    • Gość: kluba1 Re: Chyba stracę kota IP: *.we.client2.attbi.com 04.08.03, 21:28
      Ale poniewaz taki niejest musisz sie zdecydowac : albo dajesz mu moznosc do
      wyskoczenia do sasiadow albo dalej , gdzie moze byc pogryziony przez psy,
      skopany przez ludzi, przejechany przez samochod albo znalezc sposob aby jego "
      wycieczki " ograniczyc.
      • Gość: Asia Re: Chyba stracę kota IP: 80.51.236.* 04.08.03, 22:32
        wykastrować. Do sąsiada bardzo możliwe ,że pójdzie ale dalej już nie. Po
        wykastrowaniu pare miesięcy jeszcze trzeba poczekać na efekty- ale są.
        Ja nie chciałam tego zrobić - bo to takie nienaturalne- ale po tym jak wiosną ,
        kilka lat temu, mój kot dachowiec miał wypadek samochodowy i złamaną nogę a
        później z gipsem nadal uciekał na dziewczynki - nie było wyjścia. Mieszkamy
        przy drodze krajowej i większość kotów nie dożywa wieku dorosłego więc albo
        pozbawienie męskości albo śmierć pod kołami. Wybrałam to pierwsze i nie żałuję -
        kot trzyma się domu.
    • Gość: malina Re: Chyba stracę kota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.03, 23:41
      Misza jest wykastrowany. Te jego wycieczki wynikają chyba z potrzeby
      zwiedzania. Atrakcję stanowi jeszcze oczko wodne sąsiadów z rybkami.
    • Gość: tomazinko Re: Chyba stracę kota IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.03, 01:28
      Cięzko cos poradzić chyba kastracja jest dobrym rozwiązaniem ale to można
      tylko do pewnego wieku później to już raczej nie. Można zrobić więcej złego
      niż dobrego. Mój Misza trzyma się nas w zasięgu wzroku zawsze. Może jest
      troszke "jełopowaty" ale przynajmniej jest święty spokój w rodzinie. Kot jest
      zawsze gdzieś pod ręką a w sumie na rękach bo pieszczoch z niego wielki.
    • Gość: tomazinko Re: Chyba stracę kota IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.03, 01:32
      no tak oczko wodne qrcze pióro. To rzeczywiście jest wyzwanie i do tego rybki
      fiu fiu... jest co robić. Pełne łapy roboty wraz z ogonem. Zróbcie oczko i
      będzie spokój. Oczywiście to bzdura bo to za płotem zawsze będzie fajniejsze.
      • Gość: wybredna Re: Chyba stracę kota IP: *.krapkowice.sdi.tpnet.pl 05.08.03, 11:26
        Moja kotka perska żyć by mi nie dała gdyby nie mogła wychodzić na dwór.Ponieważ
        boję się,że pobiegnie gdzieś za ptakiem-ubieram jej szeleczki,przywiązuję do
        drzewa na ogrodzie 4m sznurek i tylko co jakiś czas sprawdzam czy się nie
        zaplątała.Kot jest zadowolony(jak słyszy dzwonienie sprzączek od szelek to
        zaczyna mruczeć i włazi pod nogi),a nawet udało jej się w tym "sprzęcie"
        załatwić gniazdo myszy!
        • Gość: malina Re: Chyba stracę kota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.03, 12:00
          Miszka do tej pory grzecznie się zachowywał, gdy ja podlewałam ,sadziłam itp
          To ostatnio opanowała go obsesja uciekania do sąsiadów.Wczoraj wyszedł do
          ogrodu w szeleczkach i na sznurku. Sami jednak rozumiecie co to jest, po tym
          jak wesoło brykał między krzakami.

          • Gość: Kawawa Re: Chyba stracę kota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.03, 14:36
            Moja s.p. Maniutka tez byla "modelem na uwiezi" :) Pelagia mojej ciotki
            rowniez na sznurku, ale jest to kot grubego kalibru :) wiec sznurek musi byc
            ne byle jaki... zwykle "plastikowe" sznurki do prania zrywaja sie bardzo
            szybko, teraz ma potrojny - pleciony ;)
            Moje obecne koty za tydzien jada na urlop i nie wiem jak to bedzie
            gdy "upaluje" 3 koty w ogrodzie...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka