Gość: monia
IP: 217.97.138.*
19.08.03, 12:51
Moja 11-to letnia wyżlica jest w trakcie leczenia przewlekłego stanu
zapalnego w nerkach. Od kilku dni dostaje antybiotyk. Jest wesoła, chce się
bawić ale..mam wrażenie, że bardzo szybko się męczy. Wiem, że Kora jest już
starszą panią i absolutnie nie narażam jej na niepotrzebny wysiłek, zwłaszcza
teraz, gdy jest chora ale coś jest nie tak :-( Miesiąc temu pies na spacerze
truchtał zawsze parę kroków przede mną - w tej chwili idzie krok w krok ze
mną (a kroczę raczej wolno) i w okolicach 1/3 codziennej trasy spogląda mi
znacząco w oczy: widę, że chce wracać, więc, oczywiście wracamy - sunia
powraca zdecydowanie energiczniej..no i parę schodków pokonuje również
baaardzo powoli. Nie widać, żeby cokolwiek sprawiało jej ból - po prostu mam
wrażenie, że z psa połowa sił uszła..W domu jest ruchliwa "po staremu".
Ktoś mi powiedział, że pies może być osłabiony w wyniku przyjmowania
antybiotyku i że jest to jak najbardziej normalne - czy też się z czymś takim
spotkaliście?
Pozdrawiam!