Gość: -
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
05.09.03, 14:05
Troska
Poznałam ja 21.08.03 r. w póznych godzinach wieczornych, kiedy razem z Ewa
zamiast odpoczywać, podjęłysmy kolejna "psia" interwencję. Zadzwonił do nas
syn naszej "kociej" znajomej, który w czasie rowerowej eskapady "odkrył"
bezdomna psia rodzinę na terenie zrujnowanego zakładu pracy na Jelonkach.
Kiedy zajechalismy razem na miejsce (same nie trafiłybysmy tam z pewnoscia),
znalezlismy się w ciemnosciach egipskich i przywitało nas ostrzegawcze
szczekanie zaniepokojonej suki- matki, broniacej swoich szczeniat. Kiedy
przywołalismy ja serdecznie, podeszła do nas merdajac ogonem i tulac łeb do
kolan Ewy, poddała się z ufnoscia pieszczotom. Jest duża wilczasta suka o
beżowo- brazowym umaszczeniu. Nazwałam ja Troska, bo jest cudowna matka,
która porzucona przez ludzi, zdana była tylko na siebie, dzielnie odchowała
dwoje szczeniat (maja około 3 miesięcy). Znalazła dla siebie i dzieci lokum w
ruinach zakładu, oddalonego od ludzi i jakims cudem zdobywała pożywienie,
żeby przeżyć. Najwyższa pora na zabranie stamtad psiej rodziny, zanim
szczeniaki zdziczeja, nie majac kontaktu z ludzmi. Niewykluczone, że Troska
jest znowu szczenna. Dwa szczeniaki- tłuste czarne, podpalane "kluski" będa
dużymi psami: jeden z nich jest odważny, drugi niesmiały. Jestem wstrzasnięta
widokiem tych ruin w srodku miasta i tętnišcego w nich życia, które wbrew
wszystkiemu tam trwa. Taki jest los naszych "mniejszych braci" w miescie
stołecznym Warszawa, kiedy znudza się nam- "większym braciom".
Jesli chcesz zaadoptować Troskę lub jej szczenię, skontaktuj się 835-64-38-
(wieczorem),- Anna Wydra, lub 0-501-147-350- Ewa Gontarek.