Gość: Slav4
IP: 217.70.56.*
12.05.06, 15:40
Trochę nudziło nam się w pracy z kolegami - planowaliśmy wycieczki na
weekend, zeszło na pogodę, awarie, etc.
Poniżej dorobek. Ktoś coś dorzuci ?
Jeśli coś jest zbyt proste żeby się zepsuć to na pewno to zgubisz.
Ten rudy piesek ma kolegów dwie wsie dalej. Koledzy pieska są więksi
od twojego roweru
Tam jednak trzeba było skręcić w lewo. Dowiadujesz się o tym po 5
kilometrach super zjazdu
Jeśli cieszysz się że masz pompkę to na pewno zgubiłeś łatki. Jeśli
masz i łatki i pompkę to powietrze uchodzi przez zepsuty wentyl.
Miejscowe dzieci są złośliwe. Gdy pytasz o drogę to do tego robią się
do tego niekumate.
Na Interii zawsze jest o 5 stopni cieplej niż na zewnątrz. Prognozy
długoterminowe generowane są losowo.
Suport przestaje skrzypieć 100 m przed wjazdem do serwisu
Babcie na wsi nie są tak miłe na jakie wyglądają
Jeśli Onet pokazuje lekkie zachmurzenie to na pewno będzie lało. Nie
pytaj co w/g Onetu znaczą przelotne opady....
Nawet jeśli robisz pętlę to ogólna długość podjazdów jest
większa od długości zjazdów.
Wiatr wieje zawsze z przodu. Reguła ta sprawdza się również w
przypadku powrotów tą samą trasą.
W 80% przypadków przed zetknięciem z ziemią myślisz „NOSKI K.....
NOSKI” !!! Trwają badania co do pozostałych 20%
Jak już leżysz to zawsze zobaczy cię ktoś znajomy.
Traktorzysta daje się wyprzedzać tylko przed kałużami
Jeśli myślisz że stąd już trafisz do domu to na pewno nie wiesz
wszystkiego
Jeśli już kupisz swój wymarzony rower, to za tydzień w sklepie będzie
przecena