ramm.stein
21.11.03, 10:08
Czeka nas to (mnie i mojego lubego) w najbliższej przyszłości, jeszcze
nieokreślonej. Nasza suczka ma raka (prawdopodobnie), kupę alergii i masę
innych świństw. Jeszcze się trzyma, ale jak tylko zacznie sie naprawdę
męczyć... Myślimy o tym z przerażeniem. Żal nam jej potwornie... Już
usypiałam kiedyś psa i wiem, jaki to koszmar.
Jezu, już mi się chce ryczeć...
A jak to było u was?