Dodaj do ulubionych

ratujmy Barona

IP: *.chello.pl 23.11.03, 00:26
zajrzyjcie prosze na stronę schroniska Na Paluchu-jest tam rottwailer
Baron,10 listopada zmarł jego pan który go bardzo kochał.Pies jest jeszcze
piekny,jeszcze wierzacy w miłość.Juz bardzo czeka i już marnieje w
oczach.Niepotrafi tam zyc ,może jest ktoś kto go adoptuje,moze znacie kogoś
takiego.Jedne psy wytrzymuja takie życie ,inne nie.Baron należy do tych
drugich.Łagodny,odda całego siebie komuś kto go pokocha,RATUJMY BARONA-
PROSZĘ.Trzeba wejść na acn.waw,pl/psiaki/ Zobaczcie jego oczy,pomyślcie o
jego cierpieniu,pomożcie mu
Obserwuj wątek
    • Gość: jot6 Re: ratujmy Barona IP: *.chello.pl 23.11.03, 10:12
      czy nikt z Was nie myśli o tym,co stanie się z jego ukochanymi pupilami,gdyby
      coś się z nami stało? Ja - często...
      • marialudwika Re: ratujmy Barona 23.11.03, 10:45
        I ja mysle czesto.
        ml
        • Gość: Tomekkk Re: ratujmy Barona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.03, 15:54
          Baron jednak jest dość agresywny i ostry-nawet pracownicy nie chcieli mi go
          wyprowadzić bym go obejrzał bo się zastanawiałem nad jego kupnem, ale po tym
          incydencie zrezygnowałem
          • Gość: kicia Re: ratujmy Barona IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.11.03, 23:51
            Pamietaj o tym,ze to sa psy z charakterem a poza tym ten pies kochal
            bezgranizcznie swojego Pana,z wzajemnoscia, a Ciebie nie zna poprostu.Jak
            widzisz dodatkow schrnisko dziala na niego stresujaco. Jedne psy przystosowuja
            sie do zycia schrniskowego a inne nie daja rady, stad dodatkowy stres. Moze
            jednak jeszcze raz sprobujesz, wspolne spacery i po kilku spacerach podejmiesz
            decyzje. Jest tez drugi rottek-Socho-co o nim myslisz?
            • Gość: kicia Re: ratujmy Barona IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.11.03, 00:27
              adres strony to:acn.waw.pl/psiaki/ i drugi rotek to nie Socho tylko Rodi
              ale tez sa i inne.
          • Gość: hanka Re: ratujmy Barona IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.11.03, 11:34
            Dzięki Tomku ze pojechałeś i miałeś dobre chęci ... ale myślę ze za szybko
            zrezygnowałeś. Szkoda ze nie poprosiłeś jednak pracowników o to zeby pozwolili
            Ci się z nim zobaczyć co to znaczy ostry nie chcą wyprowadzić - świadczy to
            tylko o pracownikach widocznie im mało zalezy na tym zeby znalazł
            właściciela .Trudno kupować kota w worku a jak kupić kiedy nie mozna zobaczyć .
            Pies nie miał nawet najmniejszej szansy aby się z Tobą zaprzyjażnić - a uwierz
            mi nawet najgrożniejszy pies zmięknie jak poczuje przyjazną mu duszę ( z
            własnego doświadczenia na Mazurach dokarmiam łańcuchowe grożne psy które na mój
            widok skaczą z radochy na budę i spragnione są pieszczot -odwazyłam się
            ostatnio nawet głaskać Mikiego mordercę ktory w głebi duszy jest pieszczochem)
            Baron ma dodatkowe stresy -nie wie co stało się ze nie ma pana obce osoby ,
            obce psy , brak ulubionej kanapy a jeszcze do tego głodno i chłodno . No nie
            wiem czy byśmy się nie wściekali ! Proszę Cię Tomku daj szansę Baronowi -
            pojedz do niego jeszcze raz pokaz mu się parę razy , pogadaj z nim, spróbuj
            wyjść z nim na spacer . Poczuje miłość i pomocną dłoń - odwzajemni zaufaniem i
            miłością . Poddałes się za szybko . Zmobilizuj się jeszcze raz . Proszę o to w
            swoim i Barona imieniu
            • Gość: rab Re: ratujmy Barona-do Tomkkka IP: *.chello.pl 25.11.03, 09:50
              przeczytaj list hanki i kici z całego serca sie z nimi zgadzam.O zachowaniu
              pracowników schroniska nie chce się wypowiadać chyba trafiłeś na nie tych co
              trzeba.Postaw sie na miejcu Barona-zabrakło miłości,pana kórego kochał całym
              sercem,sa obcy ludzie,strach,przerazenie co ze mna zrobią i tysiące innych
              myśli,złych myśli.Daj mu proszę jeszcze szansę wierz mi jak ci zaufa to
              będziesz miał najwierniejszego przyjaciela i najlepszego obrońcę.To tak jak z
              dziecmi z domu dziecka one krzyczą , pyskuja źle się uczą ale potam kochają do
              nieprzytomności.Pies nie krzyczy i nie pyskuje co najwyżej warknie i uda
              groźnego bo sam sie boi i chce pokazać że jest groźny bo zadano mu juz tyle
              bólu że więcej nie zniesie a jak poczuje przyjaźń i miłość............RATUJ
              BARONA TOMKKKU,DAJ MU SZNSĘ _ PROSZĘ
              • Gość: Dorota Re: ratujmy Barona-do Tomkkka IP: *.aster.pl / *.acn.pl 25.11.03, 20:41
                Baron byl juz w schronisku, kiedy jego Pan mial klopoty, mysle ze jest taki bo
                mysli ze przyjdzie po niego.
                Przy swoim Panu byl lagodny, lizak i lakomczuch.
                Bardzo mi go szkoda, ale wiem tez ze schronisko go zlamie- moze wtedy?
    • Gość: mela Re: ratujmy Barona IP: *.ae.krakow.pl 01.12.03, 13:53
      I co z Baronem?
      Znalazł już dom?:)
      • Gość: rab Re: ratujmy Barona IP: *.chello.pl 01.12.03, 20:23
        niestety nie znalazł i jest z nim coraz gorzej-Boże czy ktoś mu pomorze ja mam
        2 małe suczki nie moge go zabrać zobaczcie na zdjeciach ze schroniska
        poczytajcie o nim moze ktos sie zlituje
        • Gość: marta Re: ratujmy Barona IP: *.chello.pl 03.12.03, 11:11
          podnosze-musi sie bardzo meczyc
          • Gość: jot6 Re: ratujmy Barona IP: *.chello.pl 03.12.03, 11:40
            jeśli zostanie w schronisku to w najlepszym razie będzie wegetował.Brałam
            starsze psy i zawsze się przyzwyczajały do nowego miejsca.Istotne jest,że miał
            przedtem tylko jednego właściciela,więc jeszcze nie jest zobojętniały na
            ciągłe stresy.Na pewno będzie wymagał serca i troski,widać ,że to wspaniały
            pies i będzie wdzięczny.Jestem z Trójmiasta i mam już dwa psy,wzięte zresztą z
            ulicy,dlatego sama nie mogę pomóc.Pomyślcie,jak on się czuje - nie rozumie co
            się z nim stało i dlaczego!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka