aprill3
24.05.06, 21:41
Od kilku dni wychowuje piskle wrobla, wczoraj pierwszy raz wyfrunal z koszyka.
Od poczatku (od kiedy go mam), zauwazylam, ze ma przy szyi miejsce bez piorek.
Ale myslalam, ze tak po prostu ma byc. A dzis, wlasciwie przed chwila
zauwazylam, ze jest ranny, tzn. powyzej tego lysego miejsca widac mu kosc i
wyglada to na otwarta rane. Nie wiem co robic. Wyglada to tak jakby sie
rozdarl i niezbedne bylo szycie. Ale w poblizu mojego miejsca zam. nie ma
zadnego wet - ornitologa... Mimo wszystko ptaszek zachowuje sie normalnie, je
, podfruwuje...
co mam zrobic?