kogucik.2872
06.10.14, 17:12
ponoć jest niezbędna do forumowania. Skąd więc te płaczliwe odezwy i nieudolna obrona na poziomie zaczepki ?
Pomijam, że wciąż ktoś próbuje mnie pouczać, co i jak mam pisać, jakie zdanie jest cacy a jakie be, jak mam się zachowywać, a jak absolutnie nie - czy ja o czymś nie wiem ? Zostałem adoptowany ?
Czy może komuś zwyczajnie przeszkadza, że w odróżnieniu od niego MAM WŁASNE ZDANIE i je wyrażam bez krępacji, komunałów, górnolotnych idiotyzmów, frazesów - tak jak chcę i kiedy chcę ?
Nie posuwam się do skwitowania niektórych tak, jak na to zasługują - bo mimo wszystko jest to poniżej mojego poziomu.
Sprowokować też mnie bardzo trudno, choć są tacy, co osiągnęli mistrzostwo w tym sporcie.
Ja tylko ostrzegam - po przekroczeniu pewnych granic przestaję być uprzejmy.