Ostatnio "odkryłam" na nowo imiona na "Przyby" - Przybygniew, Przybyrad,
Przybysław, Przybylut, Przybymir itd. Nie mogę się od nich wręcz odpędzić. A
najfajniejsze jest to, że mojemu m. też się podobają - zwłaszcza Przybygniew.
No i Przybygniew został poważnym kandydatem na imię dla naszego synka -
drugiego (o ile kiedykolwiek będziemy mieli jeszcze dwóch synków), bo dla
pierwszego imię cały czas pozostaje wybrane. Ech, Tatjano, ja też bym
potrzebowała chyba ósemki dzieci! Bo coś czuję, ze zanim urodzę drugie
dziecko, będę już miała imiona dla następnej piątki

))
A jak Wam się podobają Przyboszowie?