Dodaj do ulubionych

Wyprawka - co potrzebne a co zbyteczne ;)

14.12.04, 13:01
Hej,
Napewno kazda z Was sie glowi co kupic a z czego zrezygnowac...
zwlaszcza gdy portfel nie nalezy do tych wypchanych...

No to moze zaczne od listy ktora wczoraj dostalismy od poloznej w szkole
rodzenia, a potem dopisze co kupilam lub mysle ze moze sie jeszcze przydac...

A wiec Wyprawka dla NOWORODKA - wg. mojej poloznej wink
z ciuszków:
- koszulki 4 szt.
- kaftaniki albo body 4 szt. (lepsze ponoc body)
- sweterki 4 szt. (zima)
- śpiochy 4 szt.
- pajacyki 2 szt.
- kombinezon 1 szt.
- czapeczka cienka 2 szt.
- czapeczka gruba 2 szt.
- skarpetki 2 pary
- rękawiczki 1 para

(oczywiście mowa o ciuszkach tych najmniejszych dla noworodka)

- pieluchy tetrowe 20 szt.
- pościel do łóżeczka 2 zmiany
- "pampersy" 1 paczka lub jesli ktos uzywa tetry to majtki "sandra" różowe
lub ceratki
- ręcznik do kąpieli 1 szt.

- kocyk cienki
- kocyk gruby

- łóżeczko
- wanienka
- wózek

- butelka
- szczotka do włosów
- gruszka
- nożyczki do paznokci
- myjka

- jałowe gaziki do pępka
- patyczki higieniczne do noska i pępka (cienkie)
- wata

- mydło
- oliwka, puder
- "sudocrem" - do pielęgnacji pośladków
- spirytus 96% (podobno nawet lepszy do pielęgnacji pępka)
- spirytus 70% - 2 Łyżki spir. 96% + 1Ł wody przegotowanej
czpki glicerynowe dla dzieci
- sól fizjologiczna NaCl 0,9% do iniekcji

To jest lista ze szkoły rodzenia...
ja do tego dopisałabym

- fotelik samochodowy
(- leżaczek - ale niekoniecznie)
- rożek
- wypelnienie do pościeli , ochraniach, ok. 3 szt przescieradelka frote
(- laktator - w sumie to bardziej dla mamy, ale tez podobno lepiej nie
kupowac odrazu...)
- przewijak - albo ceratka taka do przewijania
- podkład do łóżeczka podgumowany
- materac do łózeczka - nie wiem jeszcze jaki najlepszy

hmmm... wiecej teraz sobie nie przypomne...

Napiszcie co wg. Was sie przydaje co nie... albo co dodac lub ujac...
Pozdrawiam
Agnesm i 32 tyg. Dominik

Obserwuj wątek
    • aska1972 Re: Wyprawka - co potrzebne a co zbyteczne ;) 14.12.04, 13:52
      Z moich doswiadczeń na temat body:
      zdecydowanie wole koszulki (podkoszulki), ponieważ taki mały berbeć często robi
      kupkę, która wypływa, nawet z pampersa i wtedy trzeba przebierać owe body,
      poniważ przeważnie ulega ono zabrudzeniu smile
      Później, kiedy kupki stają się bardziej "zwarte" body jest nieocenione.
      Ja bym do listy dopisała jeszcze wkładki laktacyjne dla mamusi (w dużych
      ilościach), i ja sobie poszyłam z gazy tak zwane "podmordniki" dla dziecka na
      czas karmienia i po, pieluszka jest trochę duża i mniej wygodna.
      Nie widziałam na liście jeszcze mydła i mokrych chusteczek np. pampers do pupy.
      Jak coś sobie przypomnę to dopisze smile
      • bei Body:):) 15.12.04, 14:27
        taki maluszek nie robi wielkich kupek- a nowe pampersy je wciągają..nic nie
        wypływa- gorzej będzie jak maluszek urosnie i jego kupki też- wówczas body sie
        brudzi...

        Moje dzieci lubily spodenki...starsi synowie nosili pieluche, majtki
        niestetyceratkowe, skarpeki spodenki...albo bez spodenek- a rożek....w domu
        ciągle zbyt ciepło...zakladam tylko body i coś na nogi.....jak koszulka ma
        długi rękaw to już bez kaftanika, jak bluzeczka to na golą skórę...
        nie mamy sweterka tylko polarki...są lekkie...
        laktator- on sie przydaje w pracy- albo w warunkach- gdzie nie mamy dobrych
        warunków do ściągania pokarmu...nie kupiłam podgrzewacza- jeśli trzeba by coś
        podgrzać- skorzystałabym z gorącej wody w kranie....
        nie kupilam leżaczka- wykorzystuję fotelik samochodowy...do spanie polecam
        pajacyki- można zakladac większy rozmiar- wówczas super wygodnie przewija sie
        maluszka w nocy...
        posciel- nie korzystam z kolderki i poduszki...przykrywam Artusia
        kocykami...mam polarowe- grubsze i cieńsze..mozna kupić np b. tanio w ikea duży
        za 16 pln...i pociać na dowolne rozmiary... moje male kocyki lepsze sa od
        rożka - maluszka utulam w polarze mieciutko...jest mu przyjemnie- już w
        szpitalu- miałam rożki...i zabrałam kocyk.....dziewczynom z noworodków b.
        podobał sie pomysł z polarowym zawijaniem...
        kolejna sprawa.....
        kupiłam wate- porobiłam z niej duże tamponiska- przydaja sie do mycia- są to
        jednorazowe myjki..narobiłam też gazików i tamponików do przemywania
        oczu..można kupić patyczki do lodów- i poowijać je gazą- to wycierania nalotów
        z jezyczka....
        AZULAN- wyciag z rumianku- jak ktoś lubi kąpać w rumianku- to świetny- kilka
        kropel- i nie trzeba biegać i parzyć z fixa- ale można i taksmile
        Wkładki laktacyjne...tak...ale jak przypadkiem "wyszły"- to mozna cienka
        podpaske przeciać na pól- wkładać do stanika rozcieciem do góry....wchłania
        nawet lepiej niż wkładka
        na śliniaki można przeciać pieluszke na 4 części....ale jest jeszcze jeden
        dobry sposób- wystarczy wziać husteczki z pampersa- te do pupci- i pozwolić im
        wyschnać..mamy wówczas śliniaki do karmienia przyjemnym zapachusmile
        jejku...artuś płacze...to ja później cos dopiszę:smile
        • agnesm1 Re: Body:):) 15.12.04, 14:39
          Bei - widze ze masz mnostwo pomyslow wink
          to ja kilka rzeczy napisze co do tego...
          ja dostalam bardzo fajny rozek - flanelkowy 80cm na 80cm nie taki sztywny jak
          te ktore najczesciej sa w sklepach - milusi i zapinany na rzepy,
          a pozniej bedzie nam sluzyl za mala kolderke do lozeczka lub wozka...
          a z pomyslu z kocykiem duzym z ikei napewno skorzystam, bo brakuje mi wlasnie
          takiego cienkiego kocyka, a te male czesto kosztuja 20zl... a tak beda nawet
          2 wink
          No a jesli chodzi o rumianek to wlasnie w szkole rodzenia dowiedzialam sie, ze
          odchodzi sie od stosowania rumianku - pani podala kilka powodow ale juz nie
          pamietam czy chodzilo o uczulenie czy cos innego... wspominala, ze to tak sie
          utarlo z tym rumiankiem - a ze on wcale nie jest taki dobry...

          Pozdrawiam cieplutko
          Agnesm i 32 tyg. Dominik
    • madziulec Re: Wyprawka - co potrzebne a co zbyteczne ;) 14.12.04, 14:48
      Ha!!
      rekawiczki sobie odpusc - super role rekawiczek tych pierwszych, cieniutkich
      pelnia skarpetki
      A reszta tak naprawde zalezy kiedy dzieko sie urodzxi - czyli czy w lato czy
      zima wink Bo w lato to nie potrzeba kombinezona ;l-)))))

      Tetrowych pieluch u nas "wymagane" bylo tylko 10 szt i rzeczywiscie tylko tyle
      potrzeba - nawet i do szpitala na poczatkowe otulenie maluszka.
      Recznik do kapieli - my wzielismy domowy, sprany i myslalam, ze polozna mnie
      wycaluje za to, bo mowila, ze wqiekszosc matek kupuje nowe i robi blad, bo te
      reczniki sa sztywne i bez sensu, bo nie wchlaniaja tak dobrze jak wlasnie te
      sprane.
      Z koszulek ja zrezygnowalam w ogle i na poczatek mielismy 4 pary body i 4 pary
      pajacykow. Wystarczylo. Byly na rozmiar 56, choc maly urodzil sie 57 cm i jakos
      na pierwszy miesiac wystarczylo.
      W domu byly nastepne 4 kompleciki na rozmiar 62 - znow po 4 szt body i 4
      pajacyki.
      Czapka byla 1 niewiazana (nie wiem dlaczego taka ma byc, ale na taka nalegali).
        • rendziak Re: Wyprawka - co potrzebne a co zbyteczne ;) 14.12.04, 15:27
          a z moich doświadczeń:
          ciuszków zdecydowanie za mało - mojego maluszka często przebieram ( albo mu
          sie uleje - i nawet śliniak nie pomoże - albo się przesika - a tak pozatym mały
          nałykał sie wód płodowych w czasie porodu i w szpitalu non stop ulewał właśnie
          tyymi wodami przez co często go przebieraliśmy
          co do koszulek - uważam że są fatalne - ciągle sie podwijają do góry -
          zdecydowanie lepsze jest body.....
          polecam też kupno laktatora - i zabranie go już do szpitala
    • kura17 Re: Wyprawka - co potrzebne a co zbyteczne ;) 14.12.04, 16:16
      agnesm1 napisała:

      witam smile to ja skomentuje to, o czym slyszalam/rozmawialam smile

      > A wiec Wyprawka dla NOWORODKA - wg. mojej poloznej wink

      > - koszulki 4 szt.

      koszulki ponoc niepraktyczne, bo sie ciagle podwijaja... to juz dziewczyny
      pisaly

      > - kaftaniki albo body 4 szt. (lepsze ponoc body)

      tak, ponoc body duzo lepsze, ALE jak juz pepuszek odpadnie... na poczatku
      polecjaja wlasnie kaftaniki, takie rozciete na brzuszku, zeby ten pepek nie byl
      uciskany i dobrze sie goil

      > - spiochy 4 szt.
      > - pajacyki 2 szt.

      czym sie roznia spiochy od pajacykow?... wink
      cokolwiek to ma byc, to rada jest jedna (i uwazam, bardzo dobra smile - musza byc
      rozpinane od dolu i/lub na brzuszku/po boku - zeby mozna bylo przebrac pieluszke
      bez rozbierania, jedynie rozpinajac dol

      > - posciel do lozeczka 2 zmiany

      a ja slyszalam, ze dziecko gdy spi i NIE jest caly czas pilnowane (np noc),
      ABSOLUTNIE nie powinno byc okrywane posciela ani nie powinno miec poduszki,
      jedynie wtedy, gdy sie na nie ciagle patrzy i pilnuje... chodzi o syndrom naglej
      smierci niemowlat - zeby sie ta cala posciela nie przydusily...
      wiec poleca sie do spania takie skafandry do spania - cos jak spiowor zapinany
      na ramionach, rozpinany wzdluz, wkladasz dzieciaczka i spi, a nie ma szans sie
      przydusic... to nam sie bardzo spodobalo i zakupilismy dwa (na zmiane), byly
      akurat w promocji smile

      > - lozeczko

      my mamy zamiar kupic najwieksze mozliwe lozeczko - 140X70 cm, tak aby dziecko
      moglo spac w nim dluuuugo... i z 3 pozycjami wyskosci, aby mozna bylo regulowac,
      wysoko dla noworodka, nisko dla takiego szkraba, co sam zaczyna z lozeczka
      wychodzic... wink przecudne i przeslodkie sa te malenkie lozeczka tylko dla
      noworodkow, z baldachimkiem i w ogole, ale kosztuja kupe forsy i nie mamy
      zamiaru dac sie naciagnac, bo przeciez takie lozeczko na poczatek nie jest wcale
      konieczne smile

      > - oliwka, puder
      > - "sudocrem" - do pielęgnacji pośladków

      nie wiem, jak jest w polsce, ale tuta (niemcy) w szpitalu dostaje sie probki
      kosmetykow dla dzieci, aby sprawdzic, co dobrze dziala, na co dziecko jest
      uczulone, co jest konieczne itd. ponoc na poczatek nie trzeba nic kupowac,
      wystarczy wziac te probki i ich uzywac, dopuki nie przekonasz sie sama, jakie
      kosmetyki dziecko potrzebuje. moi znajomi powiezieli mi, ze oni oprocz mydla i
      kremu na odparzenia plecow i pupy nic wiecej nigdy nie uzywali...

      > - fotelik samochodowy

      NIEZBEDNE!

      > (- lezaczek - ale niekoniecznie)

      ponoc zalezy od dziecka, na poczatek ludzie radza nam, zeby sie wstrzymac, kupic
      dopiero jak zobaczysz, ze jest potrzebny

      > - rozek

      tutaj w ogole nie ma takiego "ustrojstwa"... wink

      > - przewijak - albo ceratka taka do przewijania

      widzisz, tutaj slyszalam rozne opinie. oczywiscie ceratka jest niezbedna, zeby
      wszystko nie bylo brudne, ale np. przwijak-mebel to juz rzecz gustu... moja
      przyjaciolka twierdzi, ze to cudowna rzecz, sprawili sobie dopiero przy 3
      dziecku i jest zachwycona. z drugiej strony, moi znajomi przy 2 dzieci oboje
      zawsze przwijali na ziemi i sa zachwyceni... nasz polozna twierdzi, ze
      przwijak-mebel jest ok do ok. 6 miesiecy, gdy dziecko nie za bardzo sie wierci,
      potem - najbezpieczniejsza jest podloga... czyli wychodzi na to, ze na pol roku
      to mozna cos "prymitywniejszego" niz przwijak-mebel wymyslic i sie nie
      wykosztowac... my jeszcze nie wiemy, wlasnie myslimy... wink

      > - materac do lozeczka - nie wiem jeszcze jaki najlepszy

      ponic nalepsze sa takie anty-alergiczne... ale tez najdrozsze sad my wlasnie mamy
      szanse, zeby kupic/dostac cos z drugiej reki od roznych znajomych, wiec
      zaczynamy wycieczki po ich domach, aby rzeczy ogladnac, podpytac o cene
      (niektorzy chca po prostu oddac, niektorzy pozyczyc, niektorzy sprzedac...) i...
      cos zdecydowac smile mamy juz krzeselko do samochodu, takie z kolkami, ktore mozna
      w maly wozek przerobic oraz 2 pary rekawiczek smile

      • madziulec Re: Wyprawka - co potrzebne a co zbyteczne ;) 14.12.04, 21:08
        Sorki, zno w sie wcinam, ale Junior juz ma 8 miesiecy wiec moge co nie co
        powiedziec.
        I znow mi cos przyszlo do glowy.
        Pajacyk tym sie rozni od spiochow, ze spiochy nie maja rekawow, czyli sa tylko
        po to by pod spod zalozyc body lub koszulke. A pajacyk to taka calosc - tak
        gwoli wyjasnienia.
        Rzeczywiscie najlepsze to, co rozpinane od dolu, czy z gory. Na poczatku
        przeraza rozbieranie maluszka, ale nabiera sie wprawy juz drugiego dnia wink)
        Nasz maluch od poczatku spal pod kolderka, ale poduszki nie ma nadal! Wiec nie
        wiem jak to jest z tym przyduszeniem, nasz jest strasznie zywy i kreci sie
        strasznie.
        Lozeczko - warto kupic rzeczywiscie jak najwieksze - my wlasnie kupilismy
        dokladnie takie 140 cm, normalne, bez zadnych baldachimow itp. Moze to i slodko
        wyglada, ale i prania wiecej i kuzr sie zbiera.. Nasze lozeczko potem przerabia
        sie na tapczanik, nadal ma szuflade na dole i sluzy dziecku do wieku gdzies 4-5
        lat. Mysle, ze to dobry nabytek.

        Kosmetyki:
        na poczatku dziecko bedzie myte tylko w jednym rodzaju plynu do mycia (tzn. nie
        uzywa sie szamponu). Wiec nie potrzeba. Puder czy zasypka - my nie mielismy, bo
        mi moja mam odradzila - stwierdzila, ze tworza sie grudki. Z kolei moja polozna
        powiedzial, ze sudocrem jak najbardziej,a le gdy sa odparzenia lub
        zaczerwienienia, natomiast do biezacej pielegnacji alantan lub alantan plus.
        Sprawdza sie znakomicie - natluszcza wspaniale. Poza tym doba jest zwykla
        parafina w plynie, nawet jako oliwka. Co do wyboru plynu - ile osob tyle zdan
        (niektorzy wola Nivee, inni Johnsona, ja stosowalam na poczatku Mothercare i
        stwierzdam, ze chyba byl najbardziej wydajny...).
        Lezaczka nie kupilismy. Mamy fotelik samochodowy, ktory moze pelnic role lezaczka.
        Jesli chodzi o przewijak - mamy taki kladziony na komodke - po prostu kawal
        deski obity ceratka i w srodku jest jakas gabka. Przydaje mi sie, bo wygodniej
        malucha oporzadzic.

        Zalezy z jakiego miasta jestes - w warszawie na przykald jest sklep gdzie
        polecaja materacyki i wiedza co jest dla dziecka dobre, a nie zalezy im na
        zdarciu nie wiadomo jakich pieniedzy...

        Aha!
        Wanienka - dobrze nauczyc sie myc od razu w duzej wannie. Wanienka dla dziecka
        przydatna jest jakies pol roku....
        • agnesm1 Re: Wyprawka - co potrzebne a co zbyteczne ;) 14.12.04, 22:01
          Jesli chodzi o przewijak to myslalam o tej desce obitek gabka z bokami nieco
          wyzszymi - szafka to troche za duzy wydatek i pewnie starcza na krotko...

          a jesli chodzi o wanienke, to my mamy prysznic z glebokim brodzikiem, ale jakos
          nie widze sie zgietej w pol prawie na podlodze myjacej takiego maluszka...

          no a łózeczko - my bedziemy mieli chyba wiekowe lozeczko - bo moi rodzice
          trzymali lozeczko po mnie... srednio jestem tym zachwycona, ale nawet mi sie
          nie chce z nimi walczyc... pojutrze sie przekonam w jakim jest stanie i
          zdecyduje czy kupujemy czy zostajemy przy tym...
          no a wielkosciowo bedzie 120 na 60, bo wieksze zabierze za duzo miejsca w
          pokoju, a te lozezka do przeksztalcenia nie zawsze wygladaja pozniej tak
          efektownie...

          aaaa mam do Was jeszcze jedno pytanie - w sumie nadaje sie na nowy watek...
          jaki laktator najlepszy, nowy czy uzywany...
          czy warto kupowac te najdrozsze czy wystarczy te podobne do strzykawki, a duzo
          tansze...

          Pozdrawiam i ciesze sie, ze piszecie - warto znac doswiadczenia innych
          Agnesm i 32 tyg. Dominik
          • perissa Laktator 14.12.04, 23:39
            Co do wyprawki, to jeszcze się wypowiem smile
            Ale o laktatorze JUŻ: potwierdzam to co napisała Rendziaczek: polecam
            zakupienie jeszcze przed rozwiązaniem i zabranie go już do szpitala. Mi był
            bardzo potrzebny, zresztą większości mam z różnych powodów: 1.niewystarczająca
            ilość pokarmu - potrzebny do stymulowania brodawek w celu pobudzenia laktacji,
            2.nawał pokarmu - niezbędnie potrzebny do ściągania żeby zapobiec zapaleniu
            piersi, 3."pogryziona" brodawka - tak bolesna, że pomijałam niektóre nią
            karmienia w celu zagojenia się, oczywiście pokarm musiałam z niej ściągać. To
            niektóre powody, dla których laktator zawsze mi towarzyszył i był
            moim "niezbędnikiem".
            Druga sprawa - jaki? Odpowiedź brzmi (przynajmniej z moich doświadczeń i moich
            koleżanek): tanie są niewygodne! Trudno "zassać", męka okropna, szybko
            się "zużywają" (plastyk się "wyrabia") itp. POLECAM natomiast GORĄCO laktator
            AVENT-u - niestety drogi - widziałam go ostatnio w hurtowni za 175zł, ale mi
            starczył na ok. rok czasu. I służył wiernie. Łatwy do mycia, bardzo wygodny w
            użyciu. W komplecie butelka (butelki) i smoczki o kształcie naturalnym -
            ściągałam więc mleczko od razu do butelki (np. z tej pogryzionej piersi) i
            Adasiowi do buzi smile Ciągnął od początku, jak z cyca smile I dzięki naturalnemu
            kształtowi smoczka, od cyca się nie odzwyczaił.
            Moim zdaniem naprawdę warto. Tym razem również kupię laktator Aventu, o innym
            nawet nie myślę.
            pozdrawiam serdecznie!
            Perissa.
              • kura17 Re: Podpisuje sie pod perissą 15.12.04, 09:20
                Perissa, Aska, czy ten laktator jest elektryczny, czy reczny? czy to firma
                polska czy jakas zagraniczna? ja jestem w niemczech, musze sie rozejrzec za
                laktaktorami, a nie mam tutaj zadnego doswiadczenia... musze podpytac jakies
                mlode mamy, ale na ogol pracuje z tatusiami, wiec pewnie nie bardzo maja oni
                pojecie o laktatorach, heh smile
                • aska1972 Re: Podpisuje sie pod perissą 15.12.04, 09:34
                  Ja używałąm ręcznego, nie jestem na 100% pewna jakiej jest produkcji, ale wydaje
                  mi się, że angielski. Podam Ci link to sobie oglądnij i poczytaj smile
                  www.allegro.pl/show_item.php?item=36940637
                  Znalazłam elektryczną wersję
                  www.allegro.pl/show_item.php?item=37148973
                  I jeszcze jeden link
                  www.allegro.pl/show_item.php?item=36668178
            • madziulec Re: Laktator 15.12.04, 10:29
              Co do Aventu - macie racje - kurcze drogi jak zboj, ale... w
              szpitalu "namoczono" mnie na medele i szlag mnie trafial, bo bolalo jak zboj i
              efekty mierne. Wiem, sa kobiety zadowolone z Medeli, ale ja jakos nie umialam
              sie do tego przekonac.
              Wiec mimo wszystko delikatniejszy i milszy jest Avent. Potrafi piszczec,a le to
              naprawd ejest nic..
              • bkoniecz Re: Laktator 15.12.04, 13:07
                Zgadzam sie z madziulcem, ze od medeli trzeba jak najdalej. Od niej biust boli,
                bicepsy rosna jak po sterydach a rezultaty sa marne. I jeszcze kosztuje tez
                chyba prawie 100 PLN (za tyle sprzedaly mi go polozne na porodowce, bo
                powiedzialy, ze nie mozna wyporzyczyc...)

                Tez polecam Avent (szybciej, delikatniej i duuuuzo skuteczniej).

                Czy ktos moze probowal Canpol - mam wrazenie ze jest to lokalna kopia Aventu i
                kosztuje jakies 40% oryginalu.
                • rendziak Re: Laktator 15.12.04, 14:12
                  a ja polecam Laktator Premium firmy Canpol
                  jest to reczny laktator ale nie z pompką tylko z rączką
                  używam go i uważam że jest rewelacyjny
                  • agnesm1 Re: Laktator ;) 15.12.04, 14:29
                    Rendziaczku pocieszyłas mnie, bo przyznam, ze laktator z Avent-u jest dosc
                    drogi... a laktator z Canpolu (ten z raczka podobny do Aventu) widzialam na
                    allegro za 80zl - oczywiscie NOWY !!! troche drozszy jest w sklepie czy
                    hurtowni, ale duzo mniej niz 170 zl...

                    a moze ktoras uzywala jakiegos zwyklego typu strzyawka... moja sasiadka
                    polecala mi laktator NUK-a w formie szczykawki - fakt, ze trzeba obslugiwac 2
                    rekoma, ale ma malo czesci (dzieki czemu latwo go rozebrac i wysterylizowac),
                    dobrze sciaga pokarm i kosztuje ok. 50zl...

                    Pytam, bo nie wiem jakie beda moje doswiadczenia w karmieniu i nie wiem na ile
                    przyda mi sie laktator, a nie chce wydac kupe kasy na cos co uzyje kilka razy...

                    Pozdrawiam
                    Agnesm i 32tyg. Dominik
            • wuszka85 Re: Laktator 03.11.14, 07:40
              Jedną z rzeczy, nad którą warto się zastanowić podczas kompletowania wyprawki jest laktator (zwłaszcza gdy zamierza się karmić piersią). b Osobiście polecam laktator lovi prolactis. Używam tego laktatora już dłuższy czas zatem opinia jest rzetelna. sprzęt jest łatwy w obsłudze (łatwo się składa i myje) Podczas używania zauważyłam dużo plusów m.in.: regulowana sily ssania wg potrzeb, dwufazowość, czytelny wyświetlacz, zasilanie sieciowe i na baterię, możliwość uzywania jako laktator ręczny. Wszystko to spakowane w ładny futerał, który umożliwia przechowywanie sprzętu w jednym miejscu w sposób bardzo higieniczny. W zestawie butelka, wkładki laktacyjne, poradnik o karmieniu. Polecam.
            • matka-agatka2 Re: Laktator 21.11.15, 13:41
              Zgadzam się w 100% - co tanie to zazwyczaj nie jest wygodne. Posiadam laktator firmy Lovi. Ma on możliwość przejścia z elektronicznego na ręczny. Ja korzystam głównie z elektronicznego, bo jest wygodny i szybki. Do tego bezbolesny - spotkałam się z opiniami, że laktatory elektroniczne nie są delikatne i nie zgadzam się! Naprawdę nic nie boli. Ma on również funkcję stymulacji co wyciąga sutek i łatwiej dziecku złapać ? szczególnie ważne na początku karmienia kiedy uczymy się z dzieckiem siebie nawzajem. Do tanich nie należy ale nie zamieniłabym go za nic w świeciesmile
      • bkoniecz Re: Wyprawka - co potrzebne a co zbyteczne ;) 15.12.04, 13:22
        To i ja sie wypowiem jak ja to lubilam:
        1) tylko body i to od urodzenia, bo nic sie nie placze i nie podciaga

        2)tylko pajace a nie spiochy bo jakies wygodne no oi calosciowe... moje dziecko
        mialo na sobie zawsze body z krotkim rekawkiem (takie przy cialku, zeby bylo
        cieplo) i na to troche luzniejszego pajaca. Majac po 6 z kazdego nie trzeba w
        sumie duzo wieej ubran.

        3) Lozeczko - ja optuje za tym malym. Antkowi kupilismy to najwieksze
        rozkladane na tapczanik, tylko, ze on w weiku 2,5 roku jakos sie na ten
        tapczanik nie miescil (jak sie wyciagnal to prawie dotykal od konca do konca).
        Wie i tak dostal teraz dorosly (90/200) materac na podloge i jest szczesliwy.
        Wiec mala dostanie male lozeczko i po 2 latach kupimy jej dorosle lozko.

        4) Posciel - kupilam po raz pierwszy jak mlody mial jakis rok. Wczesniej tylko
        przescierdla i spiworek do spania. Ochraniaczy nie znosil bo mu zaslanialy
        widok.

        5) Kolyska - bomba. Stala kolo naszego lozka i mlody spal w niej od polowy nocy
        kiedy przynosilam go od niego z pokoju bo juz nie mialam sily do niego latac.

        6) Nosidelko na brzuch - uzylam jakies 3 razy (w dniu kiedy je kupilam).

        7) Fotelik - czasami sie przydawal, ale dobry fotekl samochodowy pelni te sama
        funkcje.

        8) Przewijak na lozko - swietny na nim stwialismy wanienke do kapieli.

        9) Gabka do wanienki - cudo ustrojstwo, tylko trzeba czesto zmieniac. w
        hipermarketch kosztuje kilkanascie zlotych a kapiel jest przyjemnoscia (nie
        alam sie, ze mi wypadnie)

        10) Linomag z zielona nakretka - najlepsza rzecz na zdrowa pupe. Na pupe
        czerwona Tormentiol. Sudokrem nam odradzono bo ponoc wysusza.

        11) pieluchy - Balla happy. Antek ciagle uzywa. Sa 15 zl tansze od Pampersow
        czy Haggisow, a jakosc ca ta sama.

        12) Kosmetyki - na pocatek ponoc najpelpsze sa Nivea albo Bambino. Przez
        pierwszy miesiac mydelko i oliwka. I nic wiecej (no i Linomag).

        13) Do pepka gaziki jalowe i spirytus. Gaziki Leko, ktore sa szeroko
        reklamowane sa strasznie sztywne i mi bylo trudno cos nimi zdzialac.

        No to chyba tyle - juz sie wymadrzylam.
        B.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka