Dodaj do ulubionych

cesarka na zyczenie

02.07.08, 15:59
juz nie moge sluchac o cesarke na zyczenie...trzeba byc chyba niezlym wariatem
by zafundowac sobie cewnikowanie,zastrzyki w kregoslup,kroplowki i
ciecie..niech ktos wreszcie powie ze cc to nie wakacje na rodos..tylko masa bolu!
Obserwuj wątek
    • smilodona Re: cesarka na zyczenie 03.07.08, 09:53
      A dlaczego nie zaakceptowac i nie uszanowac wyboru innych kobiet.
      Uwazam ze kobieta moze zdecydować jak chce rodzic. Narodziny dziecka
      zawsze wiąża sia z bolem, bez wzgledu czy to sn czy cc. Niech kazdy
      decyduje czy woli skurcze i rane krocza czy rane na brzuchu. Troche
      tolerancji smile

      i jeszcze:

      cewnikowanie - nie boli; cewnik zakladany jest po znieczuleniu;
      wyciaganie trwa 1 sekunde, jest niezbyt przyjemne ale nie boli

      znieczulenie w kregoslup - boli mniej wiecej tak jak ugryzienie
      komara

      kroplowka - nieprzyjemne jest tylko wklucie sie w żyłe, potem nic
      nie boli

      Jestem po operacji ginekologicznej i 2 cesarkach wiec mogę sie
      wypowiedziec na temat znieczulen i kroplowek. Dla mnie nie bylo w
      tym nic stasznego ani specjanie bolesnego.Jak dla mnie to ból
      zaczyna sie dopiero od połogu; zwiazany jest głownie z raną i
      obkurczaniem sie macicy (no ale to samo jest po porodzie sn). Ja
      ustawiłabym oba porody na równi - oba sa zwiazane z bolem. I ale
      niech kazdy wybiera co chce.
      • alusia255 Re: cesarka na zyczenie 03.07.08, 10:10
        Nie napadaj na ludzi jesli czyjas odpowiedz nie zgadza sie z twoim
        mysleniem. Zyjemy w wolnym kraju i moge sie wypowiadac na forum
        jesli przyjdzie mi na to ochota szczegolnie jesli wiem co mowie.
        Mialam 2 cesarki takze zgadzam sie z smilodona, znieczulenia nie
        bola szczegolnie ( moza poza dyskomfortem ), a juz na pewno nie
        bardziej niz sam porod naturalny. A kroplowki?? Tez chyba nie?
        Chociaz lezalam w klinice z taka panikara, ktora darla sie jak jej
        plasterki odklejali... No ale coz, kazdy z nas ma rozny prog bolu.
      • kartoffeln_salat Re: cesarka na zyczenie 05.04.09, 18:49
        Według mnie problem leży w NFZ.
        Nie wiem dokładnie na czym to polega, pewnie chodzi o kasę itd.
        Gdyby można było zwyczajnie WYBRAC jak sie chce urodzic, choćby i
        nawet z dopłatą za anestezjologa/znieczulenie tak jak przy porodzie
        fizjologicznym, to wiele problemów by sie skończyło, a matki byłyby
        mniej zestresowane tym wszystkim.
        Nie każda kobieta chce mieć CC, wiec obawy że wszystkie dzieci by
        sie tak rodziły sa niesłuszne. I nie każda chce oczywiście urodzić
        SN.

        A co ciebie w tym dziwi, że ktoś chce mieć CC?
        Operacje plastyczne w większości służą poprawie wygladu dla swojej
        chęci, a nie ze wskazań medycznych i co, ludzie płacą grubą kasę i
        cierpią - podobno powiększanie biustu to masakra a jednak masę
        kobiet CHCE właśnie tak mieć.
      • alcia1616 Re: cesarka na zyczenie 30.10.09, 12:03
        Witamsmile to wlasnie takiej wypowiedzi szukalam. Mieszkam w Irlandii
        za ponad miesiac spodziewam sie dziecka i musze zdecydowac jak chcem
        urodzic bardziej jestem za cesarskim cieciem bo boje sie boli
        (skurczy) przy porodzie natauralnym. Tutejsi lekarze naklaniaja
        bardziej takie mlode dziewczyny jak ja na cesarke bo wiekszosc ma
        pozniej uraz po porodzie naturalnym i nie chce wiecej dzieci.czy
        moglabys sie wypowiedziec co o tym sadzisz? z gory dziekujesmile
    • driadea Re: cesarka na zyczenie 03.07.08, 16:34
      Szczerze mówiąc ja się wcale NIE dziwię cesarkom na życzenie, sama bym sobie
      kupiła, gdzybym nie miała wskazań. Poród sn to dopiero masa bólu. A cesarka? 35
      minut i po wszystkim. Kroplówka, operacja, znieczulenie to pikuś zapewne w
      porównaniu z kilkugodzinnym rozchodzeniem się kości, skurczami a potem partymi...
      • myroad Re: cesarka na zyczenie 13.07.08, 18:03
        Ja miałam pierwsza cesarke z powodów medycznych ( rodzenie naturalne
        przez 20 godzin) a pózniej cesarka przez " brak postepu w
        porodzie" "duży płód"
        Mój synek urodził sie w ZAMARTWICY
        czy rozumiesz już dlaczego chce 2 cesarke na życzenie ??
        Piszesz takie wyniosłe rzeczy że tego nie rozumiez .Naprawde nie
        zycze Ci przechodzenia tego co ja żebyś mogła " zrozumiec"
      • basia_8791 Re: cesarka na zyczenie 09.09.09, 21:54
        Nie wspomnialas o bólu po przeprowadzeniu CC, zaczynającym sie po zejsciu
        znieczulenia.
        Mialam CC po 17 h porodu SN i dopiero po 5 tygodniach czulam sie w miare dobrze,
        natomiast niektore kobiety po porodzie SN czuja sie juz po 2 tygodniach jak dawniej.

        Slysze tez glosy ze po cesarce juz po tygodniu panie były w pełni sprawne--ale
        moj przyklad mnie przekonuje ze chyba nie zdarza sie to czesto.
    • laminja Re: cesarka na zyczenie 14.07.08, 18:45
      wolę to niż poród naturalny przy którym kroplówki też podają, a na dodatek
      potrafią naciąć krocze bez znieczulenia, zszywać je również bez znieczulenia i
      zafundować jeszcze wiele innych atrakcji np vacum :p Można cierpieć mniej, ale
      to się wiąże z zastrzykiem w kręgosłup.
    • fajnyrobal Re: cesarka na zyczenie 15.07.08, 23:45
      Cześć.Widzę, że wywiazała sie tutaj dyskusja co lepsze cc czy sn. Ja
      urodziłam moją córę przez cc. Zgadzam się - cc to nie wakacje na
      Rodos. Lewatywa, golenie,cewnikowanie, znieczulenie,kroplówki to
      pikuś- to bywa i przy sn, ale nikt nie wspomniał o tym, że prawdziwa
      jazda zaczyna się około trzech godzin po zabiegu kiedy puszcza
      znieczulenie. Fakt, dają przeciwbólowe na żądanie, ale nie pomagają
      one specjalnie, zwłaszcza kedy każą obracać sie z boku na bok. Leży
      się plackiem przez okrągłą dobę, o spaniu można zapomnieć. Na drugą
      dobę po cc pozwalają wstać i możesz się ledwo dowlec pod prysznic
      jecząc z bólu.Dziecka nie ma przy tobie praktycznie przez 48 godz (
      przywożą je na krótkie widzenie), ciężko jest też zajmować się
      maleństwem potem. No i jeszcze jedno, po cc pokarm pojawia sie
      dopiero po trzeciej-czwartej dobie i czesto bywa go niewystarczajaco
      dużo, bywają też potworne problemy z przystawieniem do piersi,bo
      dziecie zdążyło pokochać butelkę i instynkt mu sie zmył. Po cc
      dochodzi sie do siebie znacznie dłużej, a blizna daje znac o sobie
      jezcze przez rok.No i mogą być problemy z nastepną ciążą. I jest to
      moje osobiste odczucie( ale ptwierdziło je kilka moich
      znajomych "cesarzowych")-położne dużo gorzej traktują te po
      cesarce " bo nam było łatwiej i same tego chciałyśmy". Ja nie
      chciałam,samo wyszło.
      • amelllia Re: cesarka na zyczenie 17.07.08, 21:41
        Ja nie miałam lewatywy przed cc a wszystkie moje znajome przed sn
        miały (odziłam w małym szpitalu w Nowogardzie). Owszem bolało jak
        cholera jak znieczulenie pusćiło mimo leków ale dałam radę. Nie wiem
        czy wolałabym rodzić sn bo na razie mam jednego syna ale uważam, że
        powinnyśmy miećprawo do pełnej informacji a potem wyboru.
      • driadea Re: cesarka na zyczenie 22.07.08, 07:33
        fajnyrobal, po cesarce, bo wcale aż tak nie bolało, bez przesady.
        Dziecko było ze mną cały czas: na sali pooperacyjnej, kiedy leżało mi na
        brzuchu, całe upaćkane mazią płodową; na sali zwykłej, kiedy jeszcze leżałam,
        potem też nawet na chwilę jej nigdzie nie zabrali. Bo w szpitalu, w którym
        rodziłam, jest rooming-in dla wszystkich, nie tylko dla tycj po sn. Oczywiście
        na życzenie położnicy można było "odpocząć od dziecka" przez kilka godzin -
        pomiędzy karmieniami, tylk i li, wówczas dziecko zabierały do siebie, bo
        szpital, w którym rodziłam, nie ma oddziału noworodków (poza patologią, ale to
        inna sprawa), więc nie bardzo mieliby te dzieci zabierać.
        Z tym bólem to może kwestia wrażliwości, ja pomimo braku środków przeciwbólowych
        czułam bardziej dyskomfort, niż ból, to w końcu tylko tkanki miękkie, tak
        naprawdę bolą pokiereszowane kości, ale może to nie jest argument w dyskusji.
        Pokarm pojawił się u mnie w 16 tygodniu ciąży, kiedy mój organizm nie wiedział
        jeszcze, w przeciwieństwie do mnie, że nie będzie rodził normalnie, tylko przez
        cesarkę,w dodatku tę na zimno - karmiłam od razu po porodzie bez najmniejszych
        problemów przez dwa lata.
        Ale gdy zdarz się, że, że pokarm jest później, niekoniecznie po cc, to nie
        podaje się butelki, tylko karmi sondą albo strzykawkę, nieustannie przystawiając
        dziecko do piersi - tak przynajmniej być powinno (chyba, że matka nie zamierza
        karmić piersią), wówczas dziecko nie przyzwyczaja się do butelki i nie
        odzwyczaja od piersi.
        Blizna nie daje znać w ogóle, ba, nawet jej nie widać, a doszłam do siebie po
        dwóch dniach, kiedy położnice po sn nie mogły jeszcze marzyć o normalnym
        siadaniu. Przy seksie też, podobno, jest potem różnica.
        To z kolei moje doświadczenie.
      • laminja Re: cesarka na zyczenie 22.07.08, 10:19
        wszystko zależy od szpitala. Mnie przywieziono z dzieckiem do sali kilkanaście
        minut po zakończeniu operacji. Po 8 godzinach położna wyjęła mi cewnik i pomogła
        wstać pod prysznic. Dziecko było cały czas przy mnie. Nie miałam robionej
        lewatywy, ogoliłam się w domu. Moje dziecko nie było dokarmiane butelką, żeby
        się nie przyzwyczaiło, tylko metodami, które nie utrudniają potem przejścia na
        pierś. Po przewiezieniu na salę od razu zostało przystawione do piersi. Wiele
        jak widać zależy od tego gdzie się rodzi smile
      • tropicielka Re: cesarka na zyczenie 25.07.08, 06:45
        a gdzie miałaś to cc ??? jakas masakra!!! jaki rok? ja po 6
        tygodniach uprawiałam spoert, a po trzech miesiącach - wróciłam do
        pracy - a jestem instruktorką aerobiku !!! jak widać cesarka cesarce
        nierównasada dzieckiem zajmowałam się cały czas
      • mama-in-spe Re: cesarka na zyczenie 03.08.08, 20:02
        fajnyrobal napisała:

        >Lewatywa, golenie,cewnikowanie, znieczulenie,kroplówki to
        > pikuś- \


        eee, to jakis żart???gdzieś ty kobito rodziła? jaka lewatywa i po cholere? jakie
        golenie i po cholerę???


        > jazda zaczyna się około trzech godzin po zabiegu kiedy puszcza
        > znieczulenie. Fakt, dają przeciwbólowe na żądanie, ale nie pomagają
        > one specjalnie, zwłaszcza kedy każą obracać sie z boku na bok. Leży
        > się plackiem przez okrągłą dobę, o spaniu można zapomnieć.


        kpisz czy o drogę pytasz??? jakim plackiem? po kilku godzinach wstajesz i
        chodzisz. co niby boli? obkurczanie macicy? to po każdym porodzie boli.

        Na drugą
        > dobę po cc pozwalają wstać i możesz się ledwo dowlec pod prysznic
        > jecząc z bólu.

        wstajesz po kilku godzinachsmile

        Dziecka nie ma przy tobie praktycznie przez 48 godz (
        > przywożą je na krótkie widzenie), ciężko jest też zajmować się
        > maleństwem potem.


        dziecko dostajesz jak cię "zacerują", po 15-20 minutach. zajmujesz się nim
        normalnie.


        No i jeszcze jedno, po cc pokarm pojawia sie
        > dopiero po trzeciej-czwartej dobie i czesto bywa go niewystarczajaco
        > dużo, bywają też potworne problemy z przystawieniem do piersi,bo
        > dziecie zdążyło pokochać butelkę i instynkt mu sie zmył.



        ja dostałam oba razy w drugiej dobie i oboje karmiłam piersią



        > dochodzi sie do siebie znacznie dłużej, a blizna daje znac o sobie
        > jezcze przez rok.


        ????? po tygodniu zapominasz, że miałaś cesarkę, po roku (oba razy) już blizny
        nie widać.


        No i mogą być problemy z nastepną ciążą.


        a jakie niby? zaszłam w następna ciążę rok po porodzie i wszytsko było ok.


        I jest to
        > moje osobiste odczucie( ale ptwierdziło je kilka moich
        > znajomych "cesarzowych")-położne dużo gorzej traktują te po
        > cesarce " bo nam było łatwiej i same tego chciałyśmy". Ja nie
        > chciałam,samo wyszło.

        no to na głupie baby trafiłaś. chyba w ogóle źle trafiułaś, co?smile)))
      • allia80 Re: cesarka na zyczenie 08.02.09, 23:17
        fajnyrobal napisała:

        > cc to nie wakacje na
        > Rodos. Lewatywa, golenie,cewnikowanie, znieczulenie,kroplówki to
        > pikuś- to bywa i przy sn,

        ja nie miałam lewatywy, cewnikowanie nic nie boli - zresztą, można poprosić żeby cewnik założono dopiero po znieczuleniu..
        i co takiego strasznego jest w goleniu? smile)) jak dla mnie normalna czynność..

        >Leży
        > się plackiem przez okrągłą dobę, o spaniu można zapomnieć.

        leży się plackiem ok. 8-10 godzin.. potem zalecają ruszanie się...
        spanie to widać indywidualna sprawa... ja spałam po cc jak zabita bite 8 godzin tongue_out obudziłam się tylko dlatego, że był obchód

        >Na drugą
        > dobę po cc pozwalają wstać i możesz się ledwo dowlec pod prysznic
        > jecząc z bólu.

        o matko... ja wstałam normalnie i poszłam pod prysznic... nie wyłam z bólu.. owszem.. szło się dziwnie (lekkie osłabienie + długie leżenie) ale chyba trochę przesadzasz z opisem...

        >Dziecka nie ma przy tobie praktycznie przez 48 godz (
        > przywożą je na krótkie widzenie),

        ja miałam małego ze sobą non stop.. tylko na noc prosiłam żeby go zabrali, żebym się mogła wyspać trochę..


        >No i jeszcze jedno, po cc pokarm pojawia sie
        > dopiero po trzeciej-czwartej dobie

        skąd te "rewelacje"? ja i moja współlokatorka (też po cc) miałyśmy pokarm od razu..

        > Po cc
        > dochodzi sie do siebie znacznie dłużej, a blizna daje znac o sobie
        > jezcze przez rok.

        moja znajoma rodziła kilka dni przede mną.. ja już dziś (po 10 dniach) nie pamiętam o tym, że miałam jakąś operację, podczas gdy ona jeszcze leczy obolałe krocze i nie jest w stanie normalnie funkcjonować...
        blizny już teraz nie czuję, zatem wątpię żebym za rok jakoś szczególnie o niej pamiętała smile

        > położne dużo gorzej traktują te po
        > cesarce " bo nam było łatwiej i same tego chciałyśmy".

        u mnie w szpitalu położne traktowały wszystkich jednakowo...

      • fotografka85 Re: cesarka na zyczenie 10.09.09, 08:59
        O Jezusie to nawet golenie jest problemem? Ja sie goliłam całe zycie
        i nie stanowilo to dla mnie problemu. Jestem po CC i uwazam ze to
        wspaniale wyjscie. Dziecko zdrowe ja bez bolu. Mam znajomoa ktora ma
        uposledzone dziecko po naturalnym porodzie. Niedotlenienie mozgu.
        Wiec ja nie mialam najmniejszych wątpliwosci. Drugie bedzie cc tez
        na pewno
    • oyate Re: cesarka na zyczenie 16.07.08, 00:12
      Gdyby kobiety u nas przy porodzie naturalnym mogły skozystać z
      darmowego znieczulenioa nie chciały by cesarek. Zrezsta kto nie wiem
      czym to pachnie ten tego pragnie... zakazany owacbig_grinD
    • smilodona Re: cesarka na zyczenie 16.07.08, 11:19
      a może nie chodzi tylko o ból...może kobiety chcą miec wiecej
      pewności, ze dziecko nie urodzi się uszkodzone:

      "Według znanego brytyjskiego położnika profesora Nicholasa Fiska
      ryzyko poważnego uszkodzenia płodu – ze zgonem w wyniku
      niedotlenienia płodu włącznie – wynosi przy porodzie naturalnym 1 na
      1750 przypadków. Ryzyko innych uszkodzeń (mniejszych) określa się na
      1 na 550 porodów. Przy cięciu cesarskim elektywnym (to znaczy bez
      objawów zagrożenia płodu) ryzyko to wynosi 1 na 4000 porodów. Ryzyko
      powikłań przy cięciu jest więc ponaddwukrotnie niższe niż podczas
      porodów naturalnych. "

      a tu caly artykuł, żeby nie było ze powyższe liczby wymyśliłam sama:

      media.wp.pl/kat,9811,wid,10076435,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=1
      • elza78 Re: cesarka na zyczenie 16.07.08, 22:48
        widzisz sek w tym z eokres okoloporodowy to okres do 7 dnia zycia dziecka wiec
        takze to co dzieje sie z noworodkiem po wyjsciu (wycieciu go) na swiat tez sie
        wen wlicza, problemy adaptacyjne spowodowane niedostatecznym udroznieniem drog
        oddechowych sa rowniez czesta przyczyna niedotlenienia okoloporodowego...
        a tak na rpawde wiekszosc niedotlenien ma miejsce jeszcze przed tym zanim
        wszystko sie zacznie wiec tak gdybac sobie mozna...
        z mojeog punktu widzenia
        dwa porody
        jedna cesarka planowa drugi naturalny bez znieczulenia
        z cc syn zasiniony z 9 punktami problemy adaptacyjne i problemy z oddychaniem
        z sn cora, 10 punktow zdrowa jak rydz...
        bolesnosc porownywalna cc i sn...
        wiec nie rodos, raczje rehabilitacja w ciechocinku...
        i co najlepsze tam gdzie przy sn caly syf bolowy sie konczy tam przy cc sie
        zaczyna, masz dziecko zryty brzuch zryty beret przez dolujaca sytuacje i jest po
        prostu haj lajf...
        po sn ja przynajmniej trzy godziny po bylam samodzielnie pod prysznicem sama
        radzilam sobei ze wszystkim doskonale nikt nie musial mi pomagac zmieniac
        podkladow obmywac i nic z tych rzeczy...
        rozwala mnei przytaczanie statystyk zwlaszcza tkaich jednostronnych
        obejmujacych tylko jedna strone medalu - dziecko...
        a czytalas jakie jest ryzyko dla kobiety przy porodzie operacyjnym?
        ja tma nei chce straszyc, ale z wyboru juz w tej chwili nie dlaabym sie pociac
        moze dlatego ze mam szczesliwy porod sn za soba i wiem ze jest to lepsze rozwiazanie
        • smilodona Re: cesarka na zyczenie 17.07.08, 13:50
          elza78 napisała:

          > rozwala mnie przytaczanie statystyk zwlaszcza tkaich jednostronnych
          obejmujacych tylko jedna strone medalu - dziecko...<

          No dziecko to jest tu chyba najważniejsze...dla mnie to jedyna
          strona medalu.

          A zdecydowania większość artykułów jest jednostronna owszem, ale
          wychwalają one porody sn. W tym znalazłam zdrowe podejscie do cc,
          wiec go wkleiłam.


          > a czytalas jakie jest ryzyko dla kobiety przy porodzie operacyjnym?

          To nie jest tak, ze na cesarkę decydują sie same głupie i
          ograniczone umysłowo dziewuchy. Jestem pewna, ze wiekszosć kobiet
          zdaje sobie sprawe z zagrożenia. Ja również.


          > ja tma nei chce straszyc, ale z wyboru juz w tej chwili nie
          dlaabym sie pociac<

          Ja też nie chcialam się dać pociąć. Byłam nastawiona na sn i bardzo
          żałuję, że mi sie nie udało. Osobiście nigdy nie wybrałabym cesarki
          na życzenie. Ale i-n-n-y-m p-o-z-os-t-a-w-i-a-m w-y-b-ó-r. Nie
          sądze, zeby sposób przyjscia na swiat mial jakis decydujący wplyw na
          nasze zdrowie, szczescie, inteligencje (gdzies czytalam ze dzieci po
          cc maja nizsze IQ) i w ogole na naszą przyszlość.





          • elza78 Re: cesarka na zyczenie 18.07.08, 14:01
            smilodona napisała:


            > Osobiście nigdy nie wybrałabym cesarki
            > na życzenie.


            i to jest tematem watku, opowiesci o tym jak cesarka jest zbawienna dla dziecka
            mozna sobie pozostawic, bo wychodzi na to ze matki ktore rodza naturalnie bez
            potrzeby narazaja swoje dzieci na smiertelne niebezpieczenstwo a tak nie jest...
            smieszy mnie ten argument ktory przytaczany jest w kazdej dyskusji... dla dobra
            dziecka kiedy nic absolutnie nie wskazuje na powiklania dam sie sciac bo na bank
            z sn bedzie niedotlenione...
            to jest nieprawda, cesarka jest wymieniana jako jeden z czynnikow ryzyka
            niedotlenienia wlasnie - i teraz kto ma racje?
            • smilodona Re: cesarka na zyczenie 18.07.08, 15:03

              >opowiesci o tym jak cesarka jest zbawienna dla dziecka
              mozna sobie pozostawic wychodzi na to ze matki ktore rodza
              naturalnie bez potrzeby narazaja swoje dzieci na smiertelne
              niebezpieczenstwo<

              Trochę sie zagalopowałas. Nikt tak nigdzie nie napisał (ani w
              artykule ani ja). Ja tylko twierdze, ze ona porody są dla ludzi. Nie
              uwazam zeby matki wybierajace cc na życzenie były gorsze od tych
              wybierajacych sn.

              A artykul wcale nie jest pochwałą cesarek; zawiera tylko zdrowe
              podejscie do cc (nie ukazuje porodu operacyjnego w złym swietle).

              Dlaczego uwazasz/uważacie ze cc na życzenie jest zła?
              • elza78 Re: cesarka na zyczenie 21.07.08, 12:20
                > Dlaczego uwazasz/uważacie ze cc na życzenie jest zła?

                wytlumaczenie jest proste, jest taka zasada ze kazda niepotrzebna ingerencja w
                sprawnie dzialajacy uklad zwieksza prawdopodobienstwo jego pozniejszych awarii
                az do 70%...
                "primum non nocere"
                ale spoko - glupi ma szczescie jak to mowi inne przyslowie... moze znajdzie sie
                w tych 30%...
                • fajnyrobal Re: cesarka na zyczenie 21.07.08, 22:44
                  Sama gadasz jak niedotleniona. Najwięcej przypadków niedotlenienia
                  noworodków i komplikacji zdaża się przy porodzie sn, bo lekarz
                  zwlekał z podjęciem decyzji o cięciu kiedy coś szło nie tak. W takim
                  razie kleszcze i próżniociąg lepsze? One powodują mikro urazy mózgu,
                  które wychodzą dopiero w szkole. Powiedz o swoich poglądach matkom
                  które straciły swoje dziecko podczas sn i teraz chcą mieć cc, żeby
                  mieć żywe i _z_d_r_o_w_e_ maleństwo.
                    • tropicielka Re: cesarka na zyczenie 23.07.08, 12:11
                      jak słysze ten bzdurny teks o tym, żę zamek na brzuchu powinnyśmy
                      mieć jeżeli by natura tak chciała to ręce mi opadają - a natura się
                      zgadza , żeby robić np przeszczepy organów?a nogi golisz? ....
                      • elza78 Re: cesarka na zyczenie 23.07.08, 18:00
                        slyszalas o odrzuceniu przeszczepow??
                        o lekach jakie musza przyjmowac przesczepiency do konca zycia??
                        "natura sie zgadza" ?
                        roznic amiedzy przeszczepem a cesarka na zyczenie jest taka ze to pierwsz ejest
                        czesto operacja ratujaca zycie... wobec tego wszelkie statystyki pooperacyjne
                        nijak sie maja do zasadnosci wykonania zabiegu poprostu bez neigo pacjent zejdzie
                      • driadea Re: cesarka na zyczenie 23.07.08, 21:19
                        Ja mówię, że gdyby to było LEPSZE dla ZDROWEGO organizmu, to natura by sama na
                        to wpadła.
                        Niestety, ale natura wymyśliła, że chory organizm (wymagający przeszczepu)
                        podlega elekcji naturalnej, co jest uzasadnione (eliminacja wadliwego genotypu).
                        Ale człowiek przeskoczył pewne bariery, dlatego kobiety, które w warunkach
                        naturalnych miałyby owłosione nogi i umierałyby podczas porodu z powodu, na ten
                        przykład, zawał serca (vide: ja), mogą się depilować i mieć cesarkę.
                        Co nie zmienia faktu, że to nienaturalne. Tak samo jak operacje (jakiekolwiek),
                        karmienie butelką, depilacja (poza wycieraniem się włosów) i tak dalej.

                        Pozdrawiam.
                      • earl.grey Re: cesarka na zyczenie 27.01.09, 23:46
                        tropicielka napisała:

                        > jak słysze ten bzdurny teks o tym, żę zamek na brzuchu powinnyśmy
                        > mieć jeżeli by natura tak chciała to ręce mi opadają - a natura się
                        > zgadza , żeby robić np przeszczepy organów?a nogi golisz? ....
                        >

                        dodam jeszcze: a krocze dałaś sobie naciąć? Czy powiedziałaś, że zamka nie ma?
                      • fotografka85 Re: cesarka na zyczenie 10.09.09, 09:15
                        tak tak zgadzam sie i popieram . natura? A co ze szczepionkami i
                        antybiotykami. Przeciez to nie jest naturalne??? Medycyna sie
                        rozwija i dochodzimy do punktu gdzie cesarka okazuje sie lepsza niz
                        Sn. Wybor zalezy od kobiety. a słyszałyscie o procesach wytoczonych
                        lekarzom ,ktorzy zwlekali z cc i dziecko urodzilo sie roslina???
                  • elza78 Re: cesarka na zyczenie 22.07.08, 14:10
                    wiesz nie moj problem ze ktos wybral debila do prowadzenia porodu ktory zwlekal
                    z cesarka ze wskazan...
                    cesarka na zyczenie bo to jest tematem watku to blad w sztuce, cesarka na cito w
                    trakcie porodu niem nei jest i nie ma nic wspolnego z zyczeniami rodzacej...
                  • elza78 jeszcze do tego slynnego niedotlenienia 22.07.08, 18:00
                    nie jestesmy krajem trzeciego swiata
                    u nas okolo 1 promila noworodkow rodzi sie mocno niedotlenionych to jedno
                    dziecko na tysiac...
                    to nie birma gdzie z powodu niedotlenienia przy porodzie umiera 24% noworodkow tongue_out
                    gdzie nie uznaje sie wszkazan do cc takich jak np posladki przy pierwszym
                    porodzie...
                    jeszcze pisac dalej??
                    powklejac ci linki do statystyk WHO jak "strasznym" problemem jest
                    niedotlenienie okoloporodowe w krajach rozwinietych?
                    to co dzieje sie z dzieckiem podczas sn to naturalny stan hipoksji, noworodek ma
                    mechanizmy adaptacyjne ktore bronia go przed jej skutkami, takie dziecko jest w
                    stanie przezyc 30 krotnie dluzszy okres niedotlenienia niz osobnik dorosly,
                    czasem zdarza sie problematyczny porod - okolo 1 na tysiac
                    porownaj sobie z ryzykiem powiklan "pocieciowych" ryzykiem zakazen poop ryzykiem
                    mniej powaznych powiklan...
                    warto??
                    warto na prawde jesli nei ma wskazan wkrecac sobie smierc dziecka w wyniku
                    niedotlenienia?
                    wiem ze statystyki medyczne to niezbyt odpowiednia rzecz, bo na kogos trafi, ale
                    cesarka nei jest rozwiazaniem - rozwiazaniem jest wybor kompetentnego personelu
                    do obslugi porodu i zaufanie do lekarza, ze w razie czego wykona ciecie...
                    wiem robalu o czym pisze, mam ciekawy temat pracy inzynierskiej - cos co pomoze
                    niedotlenionym dzieciom (nie ludz esie w sensie jego realizacji ale dymu
                    narobie), w zwiazku z tym troche o zjawisku neidotlenienia wiem, ale pomimo
                    calej tej "strasznej" wiedzy jesli mialabym trzeci raz rodzic i nie byloby
                    wskazan do cc wybralabym nature...
        • mama-in-spe Re: cesarka na zyczenie 03.08.08, 20:06
          elza78 napisała:

          > widzisz sek w tym z eokres okoloporodowy to okres do 7 dnia zycia dziecka wiec
          > takze to co dzieje sie z noworodkiem po wyjsciu (wycieciu go) na swiat tez sie
          > wen wlicza, problemy adaptacyjne spowodowane niedostatecznym udroznieniem drog
          > oddechowych sa rowniez czesta przyczyna niedotlenienia okoloporodowego...
          > a tak na rpawde wiekszosc niedotlenien ma miejsce jeszcze przed tym zanim
          > wszystko sie zacznie wiec tak gdybac sobie mozna...
          > z mojeog punktu widzenia
          > dwa porody
          > jedna cesarka planowa drugi naturalny bez znieczulenia
          > z cc syn zasiniony z 9 punktami problemy adaptacyjne i problemy z oddychaniem
          > z sn cora, 10 punktow zdrowa jak rydz...
          > bolesnosc porownywalna cc i sn...
          > wiec nie rodos, raczje rehabilitacja w ciechocinku...
          > i co najlepsze tam gdzie przy sn caly syf bolowy sie konczy tam przy cc sie
          > zaczyna, masz dziecko zryty brzuch zryty beret przez dolujaca sytuacje i jest p
          > o
          > prostu haj lajf...
          > po sn ja przynajmniej trzy godziny po bylam samodzielnie pod prysznicem sama
          > radzilam sobei ze wszystkim doskonale nikt nie musial mi pomagac zmieniac
          > podkladow obmywac i nic z tych rzeczy...
          > rozwala mnei przytaczanie statystyk zwlaszcza tkaich jednostronnych
          > obejmujacych tylko jedna strone medalu - dziecko...
          > a czytalas jakie jest ryzyko dla kobiety przy porodzie operacyjnym?
          > ja tma nei chce straszyc, ale z wyboru juz w tej chwili nie dlaabym sie pociac
          > moze dlatego ze mam szczesliwy porod sn za soba i wiem ze jest to lepsze rozwia
          > zanie
          >
          >


          "high life" to światowe życie, nie bałdzo tu pasuje to określenie. po co używasz
          obcojęzycznych zwrotów,skoro źle je stosujesz????
      • driadea Re: cesarka na zyczenie 22.07.08, 07:40
        Dzieci po cc nie mają niższego IQ, tylko mogą mieć problemy z integracją
        sensoryczną, która nieterapeutyzowana może być odczytywana, jako nizsze IQ.
        Tak naprawdę na IQ wpływają głównie geny, potem sposób i środowisko wychowania,
        praca układu nerwowego, nieustanna zresztą i tak dalej.

        To już prędzej sposób karmienia może wpływać na IQ, mleko matki ma inne
        proporcje składników, w tym tauryny, która wpływa na rozwój mózgu.
        Ale też nie demonizowała bym tak tej butelki...
        • fajnyrobal Re: cesarka na zyczenie 22.07.08, 13:02
          driadea, miałaś szczęście z tą placówką w której rodziłąś. Ja miałam
          trochę mniej i inaczej to u mnie wyglądało.Nikt nie pozwolił mi
          nawet dotknąć maleństwa po porodzie, co dopiero położyć na brzuchu.
          Dzieci były dokarmiane butelką. Owszem kładziono nacisk na karmienie
          piersią, ale nikt nie pomógł mi przystawić dziecka (zrobiła to moja
          współlokatorka), a problem braku pokarmu został olany.Mój organizm
          jakoś do końca ciąży nie miał świadomości, że dzieciaka trzeba
          karmić i z tym póżniejszym pojawianiem sie pokarmu to nie jest tylko
          moje doświadczenie. Miałam cc planowe ze względów medycznych,
          chociaz chciałam rodzić naturalnie. W mojej wypowiedzi nie chodziło
          mi o nastraszenie i wyolbrzymienie tego co się dzieje po cesarce.
          Chodziło mi o uświadomienie, że cc też łączy się z cierpieniem, że
          to wcale nie jest *łatwiejsze wyjście* jeżeli są takie persony,
          które tak myślą. Co do seksu, zgadzam się, nie ma efektu
          rozklapiąchysmile.
          Nie mam wrażenia, że moja córa ma niższe IQ. Rozwija się normalnie,
          nawet nieco szybciej niż rówieśnicy, więc myślę, że to zależy od
          cech osobniczych a nie od sposobu przyjścia na świat. I gwoli
          informacji- uważam, że cc powinno być robione z względów medycznych,
          ale potrafię uszanować czyjąś decyzję. Przy sn powinno być podawane
          znieczulenie na życzenie, wtedy skończyłoby sie to gadanie, że cc
          jest łatwiejsze. Uffffffffffsmile
          P.S.
          Co to jest ta integracja sensoryczna?!
          • driadea Re: cesarka na zyczenie 22.07.08, 14:27
            Tu nie chodzi o szczęście, tylko wybór - to ja decydowałam w której placówce
            będę rodziła. Wiedziałam, że musi być cesarka i że musi być natychmiastowa
            możliwość interwencji kardiologicznej, dlatego zdecydowałam się na szpital
            kliniczny, całkowicie nieodpłatnie, rzecz jasna.
            Integracja sensoryczna to najogólniej i w wielkim skrócie rzecz ujmując
            równowaga, współpraca i wzajemna korelacja pomiędzy zmysłami. Wiele dzieci ma
            zaburzenia SI (zresztą, dorośli także!), atylko niewielki procent z nich
            "pochodzi" z cesarek.

            Pozdrawiam.
            • fajnyrobal Re: cesarka na zyczenie 22.07.08, 23:01
              No ja też wybrałam placówkę, prywatną, bo tam pracuje mój lekarz.
              Chciałam urodzić przy nim. Mało tego, szpital ten ma rewelacyjne
              oceny. Widać, że resztki ,,starego" jeszcze się tam czają. Nieważne,
              było minęło. Ja nie o tym. Kurczę pieczone, przecież ja nie jestem
              za tym by wprowadzić obowiązkowe cesarki! Wiem, że sn to rzecz
              naturalna, a natura jest najmądrzejsza. Też chciałam rodzić sn, ale
              wyszło inaczej. Ze względu na *dobro dziecka i moje* musiałam mieć
              cc. Z własnej woli nie zdecydowałabym się na cc nigdy. Ale skoro
              tolerujemy- czytaj zgadzamy się na różne zachowania ludzi, które
              maja wpływ na ich zdrowie i życie to dlaczego w sprawie cesarek
              staramy się uszcześliwić kogoś na siłę? W końcu oni ponoszą
              odpowiedzialność za swoje czyny i oni będą z tego rozliczani. Poza
              tym wierzę głęboko w instynkt macierzyński, który każe kobiecie
              wybrać to, co jest najlepsze dla jej dziecka. W końcu on też jest
              zjawiskiem jak najbardziej naturalnym.
              Dzięki za wyjaśnienie, ja prosty zootechnik jestem smile.
              Pozdrawiam
    • michalina100 Re: cesarka na zyczenie 18.07.08, 14:40
      zaczynajac ten temat w ogole nie mialam na mysli ani porownywania porodow, ani
      wmawiania komukolwiek , ze cc to cos strasznego..kazdy przezywa swoj porod tak
      jak umie, tak jak umie znosi bol i zmeczenie..niezaleznie czy cc czy sn go
      wywolaly...wiele razy po prostu stykalam sie z opinia ludzi(ktorzy srednio maja
      o tym pojecie) ze cc to nic takiego...i bardziej szukalam potwierdzenia u was
      dziewczyny , ze tez cos takiego mialyscie...i zgadzam sie , ze dziewczyny
      powinny byc bardziej poinformowane o konsekwencjach cc..a nie sa..sama spotkalam
      taka co twiei\dzila , ze cc "miala byc inna"
      • tropicielka Re: cesarka na zyczenie 23.07.08, 07:54
        ja miałam cc i mogłabym nawet teraz z miejsca isc jeszcze raz - bez
        lewatywy, bez bólu, bez golenia , 30 minut i po wszystkim - dziecko
        od razu przy mnie , cały czas na środkach- tylko pierwsze wstanie
        było niemiłe , ale sama podreptałam pod prysznic - a później było
        tylko lepiej, sex po 6 tygodniach taki jak był wcześniej ....
        • myroad Re: cesarka na zyczenie 23.07.08, 11:43
          Bardzo smieszne rzeczy piszesz...
          Trzeba wybrac szpital , zaufany personel gotowy niesc pomoc kiedy
          trzeba , dobre nastawienie...
          Bzdura!!!
          Opisujesz tutaj porod w prywatnej klinice ! Za to co napisałas
          trzeba sobie zapłacic i nie wiem gdzie znajdujesz takie szpitale ?
          Tu gdzie mieszkam musiałabym udac sie conajmniej 150 km żeby
          wyszukac takiego szpitala dobrej nadzieji no chyba że prywana
          klinika oddalona o 70 km ale niestety wiazałoby sie to z kredytem...
          Szpital to szpital...ja sielanki nie przezyłam i z tego co wiem nie
          jestem jedyna osoba tak potraktowana skad wiec te ideały ??
          Podliczmy porod w panstwowym szpitalu :
          Opłacenie lakarza zeby był przy twoim porodzie : 1000 - 1,500
          Opłacenie " przyspieszenia" cesarki w razie komplikacjii : 1,500
          Opieka połoznej : 300
          Opieka pielegniarki : 200-300

          Kosztorys : 3,600

          Z taka suma moge byc pewna że wszystko bedzie dobrze smile

          Pozdrawiam bajkowe opowiesci i kolorowe przesłanki
          • nikolina222 Re: cesarka na zyczenie 23.07.08, 14:37
            Mam 27 lat.Nie mam jeszcze dzieci, więc nie mam też zielonego
            pojęcia na temat porodów, który jest lepszy, mniej boli...itp.
            Powoli dojrzewam do tego aby miec dziecko, i szczerze mówiąc
            najbardziej przeraża mnie właśnie poród.Boję się już samej mysli o
            nim.Mam bardzo niska granicę bólu, przeraża mnie nawet drobne
            nacięcie, nie wspominając o nacinaniach krocza na żywca ....Jestem
            jedną z tych kobiet, które nie będą się wachały wydać KAŻDYCH
            pieniedzy na większy komfort, byle uniknąć bólu.Nie kręci mnie
            przeżywanie "pełni macierzyństwa" po przez nieludzki ból w trakcie
            20 godzinnego porodu.Nie jestem siłaczką.Pewnie jestem słaba, skoro
            boje się temu stawić czoła, ale mam to szczerze w nosie.Z
            zaciekawieniem czytam wasze posty, i trudno uzyskać jednoznaczną
            odpowiedź.Czy może któras z was miała kiedyś podobne odczucia?
              • travka1 Re: cesarka na zyczenie 23.07.08, 22:45
                moze zle to zabrzmi ale tak ogolnie napisze...gdyby nie mozliwosc cc
                pewnie nie mialabym jeszcze dziecka.Teraz jestem mama 1,5 chlopczyka
                i wiem,ze dla takich osob jak "my" cc to zbawienie i kazde pieniadze
                na to wydam...I gucio mnie obchodzi co ktos mysli na ten tematsmile
    • ana23b Re: cesarka na zyczenie 23.07.08, 14:52
      No to ja chyba jestem tym wariatem, który chciał i miał big_grin Mimo
      wszystko podziwiam kobiety rodzące sn.... ale ja przy kolejnej ciązy
      CHCĘ cc.
      Czy mój poród był wakacjami na Rodos...po przejściach w ciązy
      BYŁ!!!!!!!!!!!!!!! Ból też był. Ale nie chodzi tu o ból. Bardziej o
      lęk o dziecko, mój paniczny strach, że przy sn pójdzie coś nie tak.
      Ja znalazłam lekarza dzięki któremu miałam cc.
      • mama-in-spe Re: cesarka na zyczenie 03.08.08, 19:54
        mów za siebie. dla mnie dwie cesarki były porównywalne z wakacjami na rodossmile))
        zero bólu, sama przyjemność, nic tylko w ciążę zachodzić i rodzićsmile i dzieci
        zdrowe, niezdeformowane, nie niedotlenione, z kształtnymi głoweczkamismile)))

        i co, żółć zalała?big_grinDDD
        • mama-in-spe Re: cesarka na zyczenie 03.08.08, 20:09
          tak na marginesie tej dyskusji, skąd tyle jadu w babach, które rodziły
          "naturalnie"??? zazdrościcie, ze wam krocza popękały i sie normalnie bzykac nie
          mozecie??? co za durnoty... mnie tm poród sn wydaje się idiotyzmem,ale nie łaże
          po forach i o tym nie szczekam gdzie popadnie.chcą, niech se rodzą. CO WAS DO
          KURWY NĘDZY OBCHODZĄ WYBORY INNYCH KOBIET???????????????????
            • yadrall Re: cesarka na zyczenie 27.01.09, 21:18
              Wiecie co??? Ja mialam 1% szans,ze bede miala 4 poronienia pod rzad,wiec rownie
              dobrze moge trafic na ten 1% niedotlenionych dzieci,wiec jak juz jakims cudem
              uda mi sie donosic ciaze to na 100% bedzie CC na zyczenie. I w d... mam moje
              zdrowie czy samopoczucie,ale bede miala znacznie wieksze szanse,ze dzieko (w
              moim wypadku jedyne-nie zdecyduje sie na kolejne ryzyko poronien) bedzie zdrowe.
              Tak dam sie pociac na WLASANE zyczenie,ba juz mam lekarza co zalatwia cesartki
              na zyczzenie!!!
          • arcysia Re: cesarka na zyczenie 08.03.09, 23:57
            Jesteś cudna!!! Krótko i na temat. Ja nie umiałam tak tego ująć, ale dokładnie
            tak samo myślę. Dodam tylko, że dzięki możliwości wyboru sposobu rodzenia mam
            cudną córkę (oczywiście cc). Trauma po poprzednim porodzie była tak wielka, że
            za żadne skarby nie zgodziłąbym się na rozwiązanie sn.
            Pozdrawiam serdecznie Mamę-in-spe!
      • iwonagos Re: cesarka na zyczenie 28.01.09, 10:59
        Masą bólu to było dla mnie leżenie bez ruchu wiele godzin na plecach, na jakiejś
        ohydnej folii, aż się odparzenia dorobiłam. Bóleeee straszliwe, pomimo podanej
        kilka razy oksy akcja się zatrzymała...Rozwarcie na 10 palców, brak skurczów. I
        tak moja droga od 23 wieczorem do 9.30 rano. W końcu się zlitowali, bo wody
        zielone, dziecko twarzyczkowo i cc wreszcie. Było to dla mnie prawdziwym
        zbawieniem, nie wspominam źle niczego związenego z cc. Teraz jestem w ciąży
        drugi raz i jak sobie pomyślę o porodzie sn, nieeeeeeeeeeeee brrrr tylko nie to,
        zrobię wszystko, żeby urodzić przez cc. Właśnie szukam jakiegoś namiaru na wrocław.
        • matylda07_2007 Re: cesarka na zyczenie 28.01.09, 15:36
          Bardzo chciałam rodzić naturalnie i nie twierdzę, że cc to były wakacje na rodos. Ja byłam cały czas jakby w szoku. Bólu prawie nie czułam, dzięki środkom przeciwbólowym. Najgorsze było wstawanie.
          Niestety po 10 godzinnym masakrycznym porodzie nie chcę tego drugi raz. Mam nadzieję, że nie będę miała problemów, aby za drugim razem cięcie było od razu!
          Nie trafiają do mnie argumenty o naturze. Natura zawaliła, że nie przystosowała nas do lepszego rodzenia po tym, jak przyjęliśmy pozycję wyprostowaną.
          Kobiety powinny być informowane, aby mogły dokonać wyboru.
          • aribeth1 Re: cesarka na zyczenie 26.02.09, 20:24
            Mnie sama idea porodu naturalnego przerażała tak bardzo, że w ogóle nie brałam
            pod uwagę takiej opcji. Gdyby nie świadomość, że będę mogła urodzić tak, jak
            chcę, to nie zdecydowałabym się na dziecko. Nigdy nie żałowałam swojej decyzji,
            kolejne dziecko z całą pewnością urodzę tak samo.
      • pandora81 Re: cesarka na zyczenie 09.08.09, 21:30
        Ja przy pierwszym porodzie się uparłam na sn, właśnie dlatego, że tak wszyscy
        krzyczą jakie to straszne cesarki, w szkole rodzenia demonizowano je
        straszliwie. Miałam ciśnienie 180/120 białko w moczu, ostrą astmę i rodziłam
        naturalnie (na oksytocynie). Popłakałam się strasznie jak mi chcieli zrobić
        cesarkę i ordynator się zgodził na sn. Przy porodzie ból był koszmarny, skurcze
        od początku co minutę (przez oksytocynę, a znieczulenia nie brałam, bo to tak
        samo "złe" jak cesarka),zaczęłam się ostro dusić, wariowało tętno dziecka,
        lekarz rzucił się na brzuch i MAti wyskoczył na raz, porwało mnie kompetnie. Na
        szczęście syn żyje i nie jest upośledzony, a ja głupia przez wiarę, że sn jest
        najlepsze, ryzykowałam życie dziecka. Wracałam do siebie przez wiele miesięcy.
        Po 3-4 miesiącach jeszcze czułam ból. Dziewczyny po cc dawno biegały, a ja się
        męczyłam. Do seksu wróciłam po roku (mimo że wcześniej nie wyobrażałam sobie
        tygodnia bez)
        Teraz jestem w ciąży i walczę o cesarkę. Mam już skierowanie. I nawet te
        demonizowane opowieści o cięciach mnie nie przerażają, wolę to niż znowu
        przeżywać ten cudownie stworzony przez naturę poród.
          • herzoni Re: cesarka na zyczenie 22.09.09, 16:43
            Cześć Dziewczyny
            rodziłam sn, córcia urodziła się chora, więc przez pół roku ściągałam pokarm, żeby jednak karmić "piersią". Nagonka na jedno i drugie wówczas była straszna. Efekt: 1) nie pamiętam naszych wspólnych pierwszych sześciu miesięcy. Straciłam je miotając się między laktatorem a karmieniem; 2) nie mam drugiego dziecka, bo nie potrafiłabym znieść takiego bólu po raz drugi.
            Przez 6 lat potem studiowałam za granicą zagadnienia z rozwoju osobistego i emocjonalnego dziecka. Wiem, że cc sieje spustoszenie w tych obszarach. Jest to jednak do nadrobienia. Trauma i stracony czas - nie.
            Bądźcie dzielne, róbcie co możecie dla swoich dzieciątek, ale pamiętajcie o zdrowym rozsądkusmile
            Pozdrawiam cieplutko
            • lili-a31 spustoszenie??? 22.09.09, 17:42
              ???SPUSTOSZENIE???
              Nie bardzo rozumiem.
              To lepiej urodzić dziecko w zamartwicy/z porażeniem ale SN???
              Co to za bzdury z tym SPUSTOSZENIEM???
              Może podasz jakąś literaturę, źródła, autorów???
              Rozwój emocjonalny i osobisty dziecka?
              PIERWSZE SŁYSZĘ, że rozwój człowieka jest zdeterminowany tym, czy człowiek rodzi
              się przez cc czy sn.
              A nie od opieki-wychowywania-przekazywania wartości przez rodziców.
              To musiały być ciekawe studia-jeśli nauczali, że "cc sieje spustoszenie".
              No i jeszcze mogłaś dodać, że karmienie butelką "sieje spustoszenie".
              WYLUZUJ!!!
              Polecam ci: drugie dziecko, cc i karmienie piersią jak możesz -a jak nie to
              przejście na butelkę.I zobaczysz, że nie jest tak straszniesmile)))
              Pozdrawiam
              • herzoni Re: spustoszenie??? 23.09.09, 12:59
                lili, niepotrzebnie się wkurzasz. Ja nie twierdzę, że dzieci cc są
                "spustoszone". Nie bierz tego osobiście. Dla przykładu analogia:
                dzieci, które nie raczkują, mają problem z nauką czytania. To nie
                znaczy, że nie nauczą się, tyle że mają z tym większy problem. Czasem
                wymaga to pomocy, czasem pokonują tę trudność samodzielnie. Każdy
                etap w życiu, począwszy od urodzenia, przez raczkowanie, skakanie
                (przecież człowiek nie skacze przez całe życie, ale każdy się tego
                uczy w określonym momencie i z jakiegoś powodu) ma sens. Naturalne
                rodzenie się jest najsilniejszym przeżyciem i pewnego rodzaju
                programem, który koduje się w mózgu i jest "szablonem" na całe życie.
                Nie mam tu miejsca, żeby opisać to krok po kroku, ale żeby Cię
                uspokoić napiszę o I etapie. Rozpoczyna się on od sygnału, który
                wysyła gotowe do urodzenia się dziecko do organizmu mamy. Czyli
                podejmuje decyzję, że może się urodzić. Porody wywoływane powodują
                m.in. to, że dziecko nie ma "od nowości" matrycy podejmowania
                decyzji. Uczy się tego potem. Jeśli mama wie o tej zależności, pomaga
                i jest łatwiej. Jeśli nie, dziecko dochodzi do tego samo. Często
                jednak ma problem z podejmowaniem decyzji przez całe życie. To nie
                znaczy jednak, że wywoływanie porodu jest złe, jeśli są wskazania
                medyczne. CC również jest błogosławieństwem, jeśli są wskazania
                medyczne. Jeśli ich nie ma warto zastanowić się, czy zrobić to,
                czynie, bo cc powoduje konsekwencje, czy tego chcesz, czy nie.

                Różnicy między karmieniem piersią a butelką nie będę opisywała, bo
                jest oczywista. Jestem zdecydowanie za karmieniem piersią. Gdybym
                jednak drugi raz podejmowała decyzję,chyba jednak byłaby to butelka,
                mimo że to zdecydowanie gorsze rozwiązanie.

                Nie oburzaj się na rzeczy, o których nie słyszałaś. Jest ich całe
                mnóstwo. Jeśli czujesz potrzebę zgłębienia tematu, proponuję proste
                wyszukanie na stronach niemieckich i amerykańskich. Tam jest
                najwięcej informacji i literatury. Dobrze wiesz, że Polska nie
                uczestniczy w zbyt wielu międzynarodowych programach badawczych.

                Nie napisałam, że lepiej urodzić dziecko w zamartwicy + mogłam dodać,
                że karmienie butelką sieje spustoszenie, ale tak nie myślę. To Twój,
                a nie mój pomysł (chyba, że chciałaś być złośliwa, a nie
                merytoryczna?smile)
                Pozdrawiam
                • lili-a31 Re: spustoszenie??? 23.09.09, 15:38
                  Dzięki za odpowiedź.
                  Mimo całej naukowej otoczki, i tak mnie nie przekonuje to, co napisałaś. A
                  amerykańscy naukowcy wrażenia na mnie nie robią. Równie dobrze kilka miesięcy
                  temu angielscy naukowcy wysnuli tezę, że karmienie butelką w niczym nie jest
                  gorsze od karmienia piersią.
                  To co może kształtować człowieka to toksyczni rodzice, ojciec-pijak lub fatalne
                  warunki bytowe.
                  W super-zalety karmienia piersią (choć karmiłamsmile ani w dobrodziejstwo porodu sn
                  nie wierzę.
                  Człowiek to wypadkowa 1000 rzeczy.
                  Oczywiście wierzę w jakieś ułamkowe znaczenie tych zjawisk. Minimalne. Prawie
                  bez znaczenia.
                  • matylda07_2007 Re: spustoszenie??? 09.10.09, 21:26
                    W takim razie na pewno ja, a prawdopodobnie również moja 2-letnia córka, jesteśmy wyjątkami.
                    Ja czytałam i uczyłam się długaśnych wierszy na pamięć (sama z siebie) w przedszkolu. Mając kilka lat (etap wczesnoszkolny), czytałam bez zająknięcia bajki moim starszym kuzynkom, które miały z tym problem.
                    Nie raczkowałam.
                    Mojej córce pięknie idzie nauka czytania metodą Domana. Uczy się angielskiego (helen doron), śpiewa fragmenty piosenek, wie co to a car, a bus, a track... i kilka innych.
                    Nie dość, że nie raczkowała, to jeszcze karmiona była butelką.
            • jotka_k Re: cesarka na zyczenie 23.09.09, 08:13
              nooo, to ja też zafundowałam sobie wakacje na Rodos big_grin ból ? do
              opanowania lekami, ciężko wstać ? owszem, ale przynajmniej na tyłku
              siedzieć mogłam od razu big_grin córcia zdrowiusieńka, ze śliczną kształtną
              główką, nie wymęczona a ja bez strachu o uszkodzenia okołoporodowe
              następny poród? wakacje na Rodos na własne życzenie
    • ewelinka2104 Re: cesarka na zyczenie 01.11.09, 22:05
      Ja również miałam cesarke. Znieczulenie nie bolało kroplówka
      również,ale najgorsze zaczeło sie gdy znieczulenie zaczynało
      schodzić,co prawda pielęgniarka dawała leki przeciw bólowe ale to i
      tak do końca nie pomogło. Przez 2 noce stękałam z bólu,nie mogłam
      zasnąc,dzień po cięciu musiałam wstać z łóżka to również bolało.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka