Dodaj do ulubionych

Katolicka telewizja w Pakistanie

09.01.10, 09:38

W Pakistanie, gdzie islam jest religią państwową, zaczęła działać pierwsza katolicka stacja telewizyjna. Telewizja Dobra Nowina nadaje z Karaczi, biznesowej stolicy Pakistanu.

Zaskakująca wieść. Może początek nowego podejścia do praw mniejszości religijnych w świecie islamu?

Oby.
Obserwuj wątek
    • polski_francuz :) 09.01.10, 09:43
      Widac, ze tema jest hot. I Ty i ja i der Spiegel o podobnych tematach
      myslimysmile

      Goodday

      pF
      • marouder.eu Czytales, Cepie? Jestes jak Placzus a ten jest jak 10.01.10, 21:45
        ...derszpigielsmile))))))

        polski_francuz napisał:

        > Widac, ze tema jest hot. I Ty i ja i der Spiegel o podobnych tematach
        > myslimysmile
        >
        > Goodday
        >
        > pF
    • amamit Re: Katolicka telewizja w Pakistanie 09.01.10, 10:06
      Cepku. Oby.
      Tyle ze Pakistan to kraj troche inny niz wiekszosc krajow, w ktorych islam jest religia panstwowa.

      BTW Cepek... Wiesz cos na temat rzeczywistej sytuacji w Dolinie Swat? i wsparciu przez pakistanski wywiad afganskich talibow?
      Chcialabym zweryfikowac informacje na ktore sie natknelam. Niektore, moim zdaniem, to nie informacje, tylko zwykle spekulacje.
      • cepekolodziej Re: Katolicka telewizja w Pakistanie 09.01.10, 10:16

        Nie, tak naprawdę nie wiem. Ale nie da się wykluczyć, że służby
        pakistańskie wspierają pewne odłamy talibskie, żeby osłabić inne. To
        niebezpieczna gra, stosowana przez służby na całym świecie,
        doświadczenie wskazuje, że nie zawsze z sukcesem. Gra z Golemem.
        Przykłady w Afganistanie (antysowieccy talibowie, w Indiach (Pendżab,
        sikhowie)i w Palestynie (Hamas).
        • amamit Re: Katolicka telewizja w Pakistanie 09.01.10, 10:22
          "Wyczytalam" to raczej w kontekscie Indii, a nie wsparcia dla oslabienia.
          Szkoda, ze nie wiesz... Nie wiemy nadal oboje.
    • cepekolodziej Re: Katolicka telewizja w Pakistanie 09.01.10, 10:27

      A co Ciebie ciągnie do doliny Swat? Jeśli można wiedzieć?

      Byłaś tam może?
      • amamit Re: Katolicka telewizja w Pakistanie 09.01.10, 10:40
        Skad, nie bylam. Nie ciagnie mnie tam. Widze tylko coraz wieksza niestabilnosc w tym miejscu swiata.
        Wczoraj byl znowu zamach w Karaczi.


        Jesli mnie ciagnie to w ogole do Pakistanu i Indii.
        • cepekolodziej Re: Katolicka telewizja w Pakistanie 09.01.10, 10:47

          Mnie ciągnie. Ale to już niemożliwe. Cudowne miejsce, krajobrazowo z
          pewnością jedno z najpiękniejszych na świecie.

          Byłem dosyc niedaleko, jakieś 500 kilometrów od, ale mogłem już
          widzieć masyw Karakorum. Dolina Suru, mniejsza, ale daje pojęcie, jak
          może wyglądać Swat czy Hunza.

          Znałem ludzi, którzy tam byli. Zazdraszczam.
          • amamit Re: Katolicka telewizja w Pakistanie 09.01.10, 10:54
            W tym sensie, to mnie tez ciagnie. Ale teraz, jak napisales, juz niemozliwe.
            A ja zadroszcze Tobie. smile
            • gini Re: Katolicka telewizja w Pakistanie 09.01.10, 10:57
              amamitka, wszystko jest mozliwe, trzeba myslec pozytywnie.
              • amamit Re: Katolicka telewizja w Pakistanie 09.01.10, 11:02
                Gini, prosze...
                Poza tym niemozliwe, bo nie jestem Bondem. I akcje tego typu mnie nie leza. wink
              • cepekolodziej Re: Katolicka telewizja w Pakistanie 09.01.10, 11:03

                Masz rację, Gini, wojna nie będzie trwała bez końca.

                Ale dla mnie może już być za późno. Liczę się z tym. Ale - jeśli się
                człowiek uprze?
                • amamit Re: Katolicka telewizja w Pakistanie 09.01.10, 11:22
                  Zycze spelnienia marzenia Cepek.
                  • cepekolodziej Re: Katolicka telewizja w Pakistanie 09.01.10, 11:31
                    Dzięki,

                    a co do zamachów w Karaczi. To raczej inne tło niż na północy kraju.
                    W Karaczi jest duża grupa przesiedleńców z Indii (tzw. muhadżirów),
                    aspirujących do zawładnięcia metropolią + miejscowi + ludność
                    napływowa z północy. Skutek: wojny gangów. Walka o tereny pod
                    zabudowę, kosztem mieszkańców slumsów.

                    Nawiasowo, capo di tutti capi największego kompleksu gangsterskiego z
                    Bombaju, niejaki Dawood, przemiszkuje własnie w Karaczi.
                    • amamit Re: Katolicka telewizja w Pakistanie 09.01.10, 11:36
                      Cepek, ISI (i nie tylko) przeciez wskazuje na powiazania jego "przedsiebiorstwa" z Al-Kaida.
                      • cepekolodziej Re: Katolicka telewizja w Pakistanie 09.01.10, 11:53

                        Jego "firma" jest tak rozgałęziona, że facet ma, zdaje się, powiązania ze wszystkimi. Nie wykluczyłbym, że nawet z Chinami i
                        Watykanem ---

                        Żarty żartami, ale słyszało się o powiązaniach z samym ISi, z
                        indyjskim RAW. Al-Qaida nie przeszkadza wchodzić w związki z
                        najbardziej szowinistycznymi organizacjami wielko-hinduskimi.

                        Przedsiębiorca tej miary musi być elastyczny.

                        Ciekaw jestem ostatecznych wyników śledztwa re: zeszłoroczna akcja
                        terrorystyczna w Bombaju. Są pogłoski, że maczał w niej ręce Dawood,
                        w doraźnej zmowie z bombajskimi wielko-hinduskimi przeciwnikami.
                        Przepływy informacji, rozejmowe nieprzeszkadzanie sobie.

                        Znasz "Maximum City" (autor: Suketu Mehta, 2004, wyd. A. Knopf)?
                        • amamit Re: Katolicka telewizja w Pakistanie 09.01.10, 12:01
                          "Przedsiębiorca tej miary musi być elastyczny."
                          Jasne.
                          "Znasz "Maximum City" (autor: Suketu Mehta, 2004, wyd. A. Knopf)?"
                          Nie znam.
                        • cepekolodziej Re: Katolicka telewizja w Pakistanie 09.01.10, 12:10

                          www.amazon.com/Maximum-City-Bombay-Lost-Found/dp/0375403728
                          Warto, niezwykła książka.

                          • amamit Re: Katolicka telewizja w Pakistanie 09.01.10, 12:46
                            Dzieki.
    • aaki pakistan 09.01.10, 11:39
      najbardziej syfiaty kraj muzulmanski jaki znam uncertain
      a znam ich troche
      • gini Re: amamit 09.01.10, 11:46
        Les ghettos de Bruxelles


        Mardi 6 octobre 2009


        Carte blanche


        Luckas Vander Taelen Député flamand Groen ("Verts")


        Je réside à Forest, tout près d’un quartier qui s’étend de la rue de
        Mérode
        jusqu’à la gare du Midi et que l’on ne peut décrire autrement que
        comme un
        ghetto, même avec le plus grand parti pris pour le multicuralisme.
        Ma fille a depuis longtemps renoncé à entrer dans ce quartier.
        Histoire
        qu’elle s’y sente bien à l’aise, elle y a été très souvent (et une
        fois de
        trop) insultée. Je le traverse quotidiennement à vélo et y vis
        toujours une
        nouvelle aventure. Voitures stationnées en double file, conducteurs
        qui
        bloquent le carrefour pour parler entre eux, jeunes qui traînent et
        qui vous
        dévisagent comme si vous entriez dans leur domaine privé.
        N’essayez surtout pas de prendre la parole lorsque vous manquez de
        peu
        d’être renversé : la dernière fois que je m’y suis risqué, j’en ai
        pris
        plein la figure de la part d’un observateur, lequel ne devait pas
        avoir 16
        ans, qui conclut une tirade des plus blessantes par le message «
        Nique ta
        mère ». C’était encore moins grave que la fois précédente,
        lorsqu’un autre
        jeune conducteur maghrébin avait été vexé par mon comportement :
        j’avais osé
        prendre ma priorité. Son honneur avait été à ce point offensé qu’il
        ne
        pouvait, semble-t-il, le rétablir qu’en me crachant au visage…
        Donc surtout : se taire. Parce que lorsque vous essayez d’expliquer
        que 70
        km/h est une vitesse trop élevée en zone 30, vous heurtez de front
        la
        dignité d’un jeune nouveau Belge qui ne peut pas supporter que
        quelqu’un lui
        interdise quelque chose et qui est déjà prêt à en découdre.
        Il y a une vingtaine d’années, j’étais convaincu que les jeunes
        nouveaux
        Belges seraient rapidement assimilés. Mais maintenant, à Bruxelles,
        a grandi
        une génération de « rebels without a cause », qui se sent toujours
        dépitée
        et lésée. Qui ne doit répondre de rien, c’est toujours la faute
        d’autrui :
        de l’autorité, des Belges racistes. Et à l’intérieur de leur propre
        famille,
        les jeunes garçons maghrébins sont intouchables. Lorsque la police
        a arrêté
        un jeune à Molenbeek, le père a immédiatement organisé une
        manifestation
        parce que son fils « ne volerait pas même une pomme ».
        L’année passée, une étude de l’ULB (Université Libre de Bruxelles)
        a montré
        que les efforts déployés par les autorités dans les quartiers à
        problèmes
        ont fait en sorte que les jeunes ne voient plus la nécessité de les
        quitter.
        Ainsi se crée un esprit de village dans une grande ville.
        La fille d’amis marocains a un petit ami belge. Elle ne sort jamais
        avec lui
        dans ce quartier, parce qu’elle y est immédiatement apostrophée. Car
        pratiquement tous les jeunes allochtones ont beau avoir la
        nationalité
        belge, ils ne s’identifient aucunement à ce pays. Bien au
        contraire : «
        Belge » est une injure…
        Vous ne rencontrez pratiquement jamais de jeunes femmes seules dans
        le
        quartier. Et encore moins dans les tavernes : elles n’y sont même
        pas
        tolérées. Lorsqu’une collaboratrice de la commune y commanda un
        café, on lui
        fit très vite comprendre qu’elle ne devait pas compter être servie.
        Lorsque
        j’entre à vélo dans le quartier Mérode, je sais que jusqu’au delà
        de la gare
        du Midi, je n’apercevrai pas une seule femme à une terrasse de
        café. Et je
        ne parle même pas encore de la morale sexuelle hypocrite qui exige
        que les
        jeunes femmes allochtones restent vierges jusqu’à la nuit nuptiale,
        alors
        que chacun sait que les hôpitaux bruxellois réparent l’hymen par
        une simple
        opération…
        Jusqu’à la semaine passée, un artiste franco-marocain présentait une
        exposition remarquable à Bruxelles : une série de tapis de prières
        avec des
        chaussures. La galerie d’art fut immédiatement la cible de menaces
        téléphoniques, la vitrine devant l’œuvre fut souillée et endommagée.
        L’agitation fut suscitée par une paire de chaussures rouges à
        talons hauts
        exposée près d’un tapis de prières. C’est ainsi que l’artiste
        voulait
        aborder la question de « la place de la femme dans l’islam ». Mais
        ce n’est
        déjà plus possible à Bruxelles : l’exposition fut démontée après
        quelques
        jours.
        Nous devons peut-être nous demander pourquoi nous avons accepté que
        des
        principes comme la liberté de l’artiste et l’égalité des droits des
        hommes
        et des femmes ne s’appliquent pas à tous dans ce pays.
        Pourquoi n’osons-nous pas nous lever pour ce qui est au fond
        essentiel : le
        respect des lois et des valeurs du pays dans lequel nous vivons ?
        Interdire
        le port du foulard n’est pas une solution. Mais pourtant, comment
        faire
        comprendre avec force que nous osons défendre ce que nous
        considérons comme
        important ? Nous devons peut-être y réfléchir.
        Le mérite de la gauche fut de réclamer plus d’attention pour la
        discrimination et l’exclusion sociale. Le problème est
        malheureusement plus
        profond : nous avons eu peur d’être accusés d’imposer nos valeurs
        aux
        allochtones. Ces valeurs me sont bien trop chères pour les laisser
        se
        perdre.

        tu masz cos o muzulmanach w brukseli.zwroc uwage kto jest autorem,
        ludzie powoli zaczynaja otwierac oczy...

        Pozdrawiam
        • amamit Re: Gini... 09.01.10, 11:53
          Zobacz co mam w sygnaturce. smile
          Piekna piosenka.
          A autorem tekstu, ktorego fragment "nosze", jest Asis Nasseri.

          Przeczytam pozniej. I odpowiem.
          • gini Re: Gini... 09.01.10, 11:57
            amamit napisała:

            > Zobacz co mam w sygnaturce. smile
            > Piekna piosenka.
            > A autorem tekstu, ktorego fragment "nosze", jest Asis Nasseri.
            >
            > Przeczytam pozniej. I odpowiem.

            w tekscie, ktory Ci podeslalam nie ma niestety nic pochlebnego dla
            muzulmanow....
            moze dlatego napisalam kiedys "pastowany")))
          • cepekolodziej Re: Gini... 09.01.10, 12:29

            عزﻳﻨﻲ (Azini) Idana Raichela, i jego słowa (masz tłumaczenie?)

            Azini azini
            Ya leil ikhfini
            W Ma dal ellila azak
            W teba el asrar kulla maak

            Azini azini
            Ya leil ikhfini
            W Ma dal ellila azak
            W teba el asrar kulla maak

            Shwayi aam betaattem alay
            Ya leil khabbini
            Ma yshoufouni aanayy
            Ya leil

            Azini azini
            Ya leil ikhfini
            W Ma dal ellila azak
            W teba el asrar kulla maak

            Shwayi aam betaattem alay
            Ya leil khabbini
            Ma yshoufouni aanayy
            Ya leil

            Shwayi aam betaattem alay
            Ya leil khabbini
            Ma yshoufouni aanayy
            Ya leil





            pl.wikipedia.org/wiki/Idan_Raichel
            www.idanraichelproject.com/en/
            • amamit Re: Gini... 09.01.10, 12:45
              Nie. Ale moge cos w tej sprawie zrobic.wink
              Tyle, ze musisz poczekac do jutra, bo teraz robie cos innego.
              • cepekolodziej Re: Gini... 09.01.10, 12:54

                Już wysłuchałem trzech odtworzeń tej Azini. Jestem poruszony. Piękne.
            • amamit Re: Gini... 10.01.10, 09:42
              Mira Awad - Utul mnie

              Utul mnie, utul mnie
              O nocy, uczyń mnie niewidzialną
              Zwykle tracę twoje pocieszenie
              Więc wszystkie tajemnice zostawiam tobie

              Ciemność zaczyna mnie otaczać
              O nocy, ukryj mnie
              Niech moje oczy widzą mnie
              O nocy
              • cepekolodziej Re: Gini... 10.01.10, 16:58

                Spóxnione podziekowania, kilka godzin temu miałem nieustannie
                komunikat, że mój post nie został wysłany:

                Wiadomość nie została wysłana, powód: nie udało sie wstawić posta
                ORA-01001: invalid cursor

                Ciekawe, o co chodzi.
                • gini Re: Gini... 10.01.10, 17:02
                  cepekolodziej napisał:

                  >
                  > Spóxnione podziekowania, kilka godzin temu miałem nieustannie
                  > komunikat, że mój post nie został wysłany:
                  >
                  > Wiadomość nie została wysłana, powód: nie udało sie wstawić posta
                  > ORA-01001: invalid cursor
                  >
                  > Ciekawe, o co chodzi.
                  >
                  ja tez to mialam ,ale za drugim razem poszlo.
                  • mathias_sammer Re: Gini... 10.01.10, 17:09
                    przyjrzyjmy sie..
                    m.s.
                • amamit Re: Gini... 10.01.10, 19:46
                  To był jakiś problem techniczny, zdaje się.
                  I nie ma za co.
        • aaki Re: amamit 09.01.10, 11:56
          a wokół gare midi niewiele lepiej niz na centralnym w warszawie
          big_grin
        • cepekolodziej Re: amamit 09.01.10, 12:05

          I live in Las, w pobliżu obszaru, który rozciąga się od ulicy
          Merode do dworca Gare du Midi i że nie można określić inaczej niż
          jako getcie, nawet w największych nastawienie na wielokulturowość.
          Moja córka już dawno porzucił wejść na ten obszar.
          Historia czują się komfortowo w domu, ona była bardzo często (i
          oba zbyt) obrażony. Przeszedłem codziennie na rowerze i nie widział
          zawsze nowa przygoda. Samochody zaparkowane w podwójnych rzędach, sterowniki kto blokowania skrzyżowania rozmawiać między sobą, młodzi i przeciąganie ty stare, jak w przypadku wjazdu na ich prywatnej.
          Nie próbujcie mówić, kiedy miss mało się odwróciły: ostatni raz ja sam zasugerował, I wziął Sylwetka od obserwatora, który nie powinien
          wynosi 16, Który wchodzi w tyradę z najbardziej ofensywnych przez komunikat "Ta Nique matka. To było o wiele mniej poważne niż raz ostatni gdy inny Maghrebu młody kierowca został obrażony przez moje zachowanie: I śmiał wziąć mój priorytet. Honor był tak urażony, że
          nie może pozornie odda mi plują w twarz ...

          To przede wszystkim: cisza. Ponieważ przy próbie wyjaśnienia 70
          kmh jest zbyt szybki w okolicy 30, trafisz przed godności nowego belgijskiego młodych, którzy nie mogą znieść ktoś coś zakaz, który jest już gotowy do walki. Jakieś dwadzieścia lat temu, byłem przekonany, że młodzi nowy Belgowie szybko przyswojone. Ale teraz, w Brukseli, wzrosła generacji "buntownicy bez powodu", które zawsze czuje rozdrażniony i rannych. Kto powinien odpowiadać za wszystko jest zawsze z winy inne: organ, rasistowskich Belgowie. I we własnym
          rodzina, Chłopców Maghrebi są nietykalne. Kiedy policja aresztowany
          młodych Molenbeek, ojciec natychmiast zorganizował imprezy że jej syn "nawet nie kradną jabłek. W ubiegłym roku badania ULB (Université Libre de Bruxelles) wykazały, że wysiłki podejmowane przez władze w dzielnicach problemy zapewniła, że młodzi ludzie nie widzą potrzeby
          zostawić. To tworzy ducha wsi w wielkim mieście. Córka marokańskiego przyjaciół, Belgia chłopaka. To nigdy nie wychodzi z nim w tej dziedzinie, ponieważ jest on natychmiast bura. Ponieważ praktycznie wszystkich młodych imigrantów mogą być wszystkie obywatelstwa
          Belgia, nie zidentyfikować w tym kraju. Dobrze inaczej: " Belgijskiego "jest obrazą ... Ty prawie nigdy nie spełniają młodych samotnych kobiet okolicy. A nawet mniej w karczmie: są one nawet tam
          nie tolerowane. Jeśli współpracownik miasta nakazał kawa, on
          się bardzo szybko, że nie należy się spodziewać, aby Mu służono.
          Kiedy Idę rowerowych w dzielnicy Merode, wiem, że dopiero po
          stacja du Midi, nie odkrywają jedna kobieta na zewnątrz kawy. I nawet nie mówi jeszcze hipokryzji moralności seksualnej wymaga że
          młodych kobiet, mniejszości etniczne pozostają dziewicami aż do nocy poślubnej wtedy każdy wie, że szpitale Brukseli naprawy przez błony dziewiczej proste operacji ...

          Do ubiegłego tygodnia, francuskiego artysty prezentowane Maroka
          niezwykłą wystawę w Brukseli: seria dywany modlitwy z buty. Galeria sztuki natychmiast cel zagrożeń telefon, aby zaprezentować prace brudne i zniszczone. Zamieszki wywołane zostało parę czerwonych butów
          wysokie obcasy wystawił niemal dywany modlitwy. W ten sposób artysta
          pożądany rozwiązania problemu "miejsce kobiety w islamie". Ale jest
          już możliwe w Brukseli: Wystawa została rozebrana po trochę dni.
          Warto może zadać sobie pytanie, dlaczego uznał, że z zasady, takie jak wolność artysty i równych praw mężczyźni i kobiet nie stosuje się do wszystkich w tym kraju. Dlaczego nie odważył się stanąć w obronie tego, co jest w zasadzie niezbędne: zgodności z prawami i wartościami, w krajach, w których żyjemy?

          Zakazać chusta nie jest żadnym rozwiązaniem. A jednak, jak zrobić
          Rozumiem, że zdecydowanie ośmielają bronić tego, co za ważne? Powinniśmy być może o tym myśleć. Zasługi w lewo było roszczenie więcej uwagi dyskryminacji i wykluczenia społecznego. Problemem jest
          nie głębokie: baliśmy oskarżony nakładania nasze wartości by
          allochthonous. To są moje wartości zbyt drogie do wynajęcia jest
          przegrać.

          smile
          • amamit Re: amamit 09.01.10, 12:06
            big_grin
        • amamit Re: amamit 09.01.10, 20:40
          Przeczytalam Gini. Niczego zaskakujacego nie widze w tym, kto jest autorem.
          Nie znam dobrego rozwiazania, ktore nie wiazaloby sie z ograniczeniem czyjejs wolnosci.
          Widze wszystkie zagrozenia... Od dawna pisze o tym. Ale rozwiazaniem nie jest tez "zamkniecie" Europy.
          Nie wiem Gini... po prostu nie wiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka